Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
McCarty

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: McCarty » 18 lip 2013, 08:57

Po co morfina? Przeciez ten lek jest jednym z najsilniejszych przeciwbolowych. Lepiej jakiegos ´´glupiego Jasia´´ mniejsza szkodliwosc i ciekawiej bedzie. :wink:

Anonymous_6cf75a28

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Anonymous_6cf75a28 » 18 lip 2013, 12:09

Ja miałam sedację propofolem - spałam jak zabita, szybko się wybudziłam, żadnych skutków ubocznych, polecam.

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4165
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Baby » 18 lip 2013, 12:28

Zenobius pisze:
McCarty pisze:Wydaje mi sie, ze kolonoskopie to powinno sie robic zawsze ze znieczuleniem.
Ze znieczuleniem sa wieksze szanse na perforacje np. Poza tym, to nie jest tak, ze pacjen sobie lezy na boczku, oni se tam rurka kreca, wyjmuja i koniec. Czasem trzeba "powspolpracowac", zeby gdzies dotrzec.. wiec lepiej jak pacjent sam moze zmienic pozycje niz zeby rzucali Toba jak miesem :-)
A jak wygląda to statystycznie jeśli chodzi o perforacje jelita podczas kolonki w narkozie i bez? Czy nie uważasz, że większe ryzyko przebicia jelita jest wtedy jak pacjent wije się z bólu podczas badania? Kiedyś jeden gastrolog powiedział mi że to bzdura z tym uszkodzeniem jelita podczas narkozy. Lekarz powiedział, że nie ma to znaczenia większego. Dla mnie komfort podczas badania i przed jest najważniejszy. Miałam kilkukrotnie kolonkę na śpiocha i nigdy nic mi się nie stało.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Anonymous_6cf75a28

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Anonymous_6cf75a28 » 18 lip 2013, 12:42

Egzistenz pisze:natomiast po narkozie mam wyjęte z 5-6h ;/
Może głupio zapytam, ale się pogubiłam. Czy sedacja propofolem to narkoza?
Ja miałam właśnie propofol i już po ok. pół godz od skończenia badania byłam zupełnie "na chodzie" i wróciłam do domu.

Anonymous_6cf75a28

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Anonymous_6cf75a28 » 18 lip 2013, 12:48

Jeśli miałaś ambulatoryjnie (nie wiem jak to jest z kolonoskopią w szpitalu), to powinnaś mieć w opisie badania jakim środkiem byłaś znieczulana). Ja po tym środku spałam całkowicie. Tyle, że króciutko. Ale może nie każdy tak całkowicie zasypia, nie wiem.

Ale jak maską to już faktycznie jazda, to już narkoza na 100%, jak do operacji...

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4165
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Baby » 18 lip 2013, 13:28

Zenobius, nie zgodzę się z Tobą. Tutaj też ważne są inne czynniki tj. doświadczenie lekarza wykonującego badanie, stan jelita, wytrzymałość pacjenta na ból, stres itd. Do mnie bardziej przemawiają liczby. Po prostu dobija mnie jak piszecie że "na żywca" jest lepiej że mniejsze ryzyko uszkodzenia jelita itd. Ryzyko jest zawsze czy na żywca czy pod narkozą więc Ci którzy szykują się do badania nie powinni się tym kierować. Ważne aby zrobić badanie jeśli lekarz zalecił i czuć sie komfortowo. Jeśli boicie się bólu czy dyskomfortu lepiej wykonać badanie w znieczuleniu.

goodbyekitty, sedacja to takie uspokojenie bez wyłączania świadomości lub z tylko częściowym jej wyłączeniem, polegająca na obniżeniu aktywności ośrodkowego układu nerwowego. Czasem pacjenci po prostu robią się senni/usypiają. Propofol to lek uspokajający który powoduje szybką sedację lub głęboką anestezję z możliwością szybkiego wybudzenia pacjenta.

Co do wpisywania jakie znieczulenie było dawane mnie nigdy nikt nie wpisał w papiery nawet jeśli miałam wykonywane badanie prywatnie w ramach pobytu jednodniowego.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Anonymous_6cf75a28

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Anonymous_6cf75a28 » 18 lip 2013, 13:42

Baby dzięki za info.

Co do znieczulenia zgadzam się z Baby. IMHO najważniejszy (także dla bezpieczeństwa) jest komfort fizyczny i psychiczny pacjenta i niech sobie (niektórzy) lekarze mówią, co chcą :wink:

Oczywiście nie twierdzę, że "na pewno mam rację", to mój pogląd po prostu.

Gdybym kierowała się ogólnym poglądem, że lepiej na żywca, to w moim przypadku badanie nie doszłoby do skutku - po wybudzeniu się zostałam poinformowana, że ze względu na stan jelit nie wytrzymałabym bez znieczulenia. Zatem u mnie sprawdziło się zawierzenie obawom i pragnienie komfortu :mrgreen:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7790
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: obyty.z.cu » 18 lip 2013, 18:06

Luki36 pisze:Wystarczy zapodac morfine tudziez inny narkotyczny srodek przeciwbolowy i po kłopocie
bardzo się mylisz !!
i to z wielu powodów....
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

McCarty

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: McCarty » 18 lip 2013, 20:19

Pamietam, ze raz na pewno mialem badanie przy uzyciu wspomnianego przez was Propofolu. Pamietam to chodz anestezjolog mi nie powiedzial, albo mowil, a mi bylo wszystko jedno, ale dzieki dobrej pamieci sobie przypomnialem :roll:
Natomiast nie przekonuja mnie argumenty, ze pod narkoza jest robic nie bezpiecznie. Chyba, ze sie myle i nie mam.

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Luki36 » 18 lip 2013, 21:02

obyty.z.cu pisze:
Luki36 pisze:Wystarczy zapodac morfine tudziez inny narkotyczny srodek przeciwbolowy i po kłopocie
bardzo się mylisz !!
i to z wielu powodów....
Moze troche jasniej...
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Natuśka » 18 lip 2013, 22:02

Jak dla mnie najważniejszy jest kontakt z pacjentem podczas każdych badań.
Podczas mojej niedawnej kolo lekarze (było ich sztuk dwie :wink:) reagowali na każde moje zgłoszenie bólu i nie było to tak, że na chama pchali dalej, tylko oceniali sytuację.
I podobnie jak Zeno znam zdanie kilku lekarzy i wszyscy powiedzieli, że na żywca jest mniejsze prawdopodobieństwo przebicia jelita. Oczywiście, że zależy to też od stanu jelita i nie chodzi tu o to, żeby nagle robić wszystkie kolo na żywca.

Poza tym: jeśli pacjent "fika" i nie współpracuje z leakrzem to zauważcie, że badanie jest przerywane ze względu na bezpieczeństwo pacjenta, bo w takim wypadku bezpieczniejszym okazuje się wykonanie badania w narkozie. Ale nie można sprowadzać tego do jednego, czyli, że najlepsza jest narkoza i tylko narkoza.

Statystyki statystykami, ale muszą być jakieś przesłanki medyczne, aby lekarze uważali, że jednak narkoza bez uśpienia niesie z sobą mniejsze ryzyko perforacji jelita i informację tę przekazują dalej.
Baby pisze:Ważne aby zrobić badanie jeśli lekarz zalecił i czuć sie komfortowo.
To zdanie nieco mnie rozbawiło :D
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: kalka_96 » 18 lip 2013, 22:13

ja miałam już kolonoskopię 4 razy, za każdym razem w narkozie. dużo słyszałam że takie częste narkozy są niebezpieczne dla zdrowia, to prawda?
mogą się po nich pojawić jakieś skutki uboczne?

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4165
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Baby » 18 lip 2013, 22:16

Natuśka, cieszę się że poprawiłam Ci humor :) A tak na serio to miałam raz kolo na żywca i wcale nie było tak słodko. Lekarz miał wykonać badanie i nie obchodziło go to czy mnie boli czy nie. W końcu jak już nie wytrzymałam z łaski wstrzyknęli mi jakiś oszałamiacz (oczywiście bez dyskusji i komentarzy się nie obyło) po którym czułam się tak jak bym wyszła z siebie, stanęła obok i obserwowała badanie. Od tamtej pory miałam 3 razy kolonoskopie za każdym razem w znieczuleniu i w ogóle mnie to badanie nie stresuje - no może samo czyszczenie Fortransem trochę ale poza tym mam komfort psychiczny bo wiem że samo badanie nie będzie boleć ;)
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
CatAnn
Znawca ❃❃
Posty: 2318
Rejestracja: 20 sty 2009, 19:24
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Wejherowo
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: CatAnn » 18 lip 2013, 22:46

Baby pisze:A tak na serio to miałam raz kolo na żywca i wcale nie było tak słodko. Lekarz miał wykonać badanie i nie obchodziło go to czy mnie boli czy nie. W końcu jak już nie wytrzymałam z łaski wstrzyknęli mi jakiś oszałamiacz (oczywiście bez dyskusji i komentarzy się nie obyło) po którym czułam się tak jak bym wyszła z siebie, stanęła obok i obserwowała badanie.
A robili w MSW? Tamtą kolonkę na żywca wspominam bardzo źle, bo rzeczywiście nie przejmowali się tym, że mnie bolało, darłam się jakby mnie ze skóry obdzierali, a jak byłam za głośno, to podawali mi dawkę uspokajaczy/przeciwbólówek/oszałamiaczy (nie wiem, nie informowali mnie). W końcu po trzeciej dawce zemdlałam (tak sądzę), ocknęłam się już po badaniu. Ale też podobno użyli jakiegoś większego sprzętu niż powinni - podobno średnicę endoskopu się dobiera do gabarytów pacjenta, a ja, zamiast dostać najmniejszą, otrzymałam jakąś mega dużą, bo akurat taka była :evil: Ale przeżyłam.
Drugą na żywca wspominam bardzo dobrze, ale robili mi ją na dziecięcym (jeszcze za dzieciaka) i na własne życzenie - nie mieli możliwości zrobić sedacji, bo coś rozkradziono, więc albo mogłam czekać na zainstalowanie nowego sprzętu (rurek miedzianych chyba do doprowadzania powietrza :/ ) albo mieć na żywca. Zgodziłam się i było bardzo spoko. Pamiętam jak mnie Zeno przekonywał przed tamtą kolonką, że nie ma się czego bać - i rzeczywiście nie było. :)
Ostatnio zmieniony 18 lip 2013, 22:47 przez CatAnn, łącznie zmieniany 1 raz.
Ulepimy dziś bałwana, Cudusiu...?
Rozpoznanie: czerwiec 2003 - CD. Stan: remisja, anemia, depresja, zab. adaptacyjne. Wzrost, waga: 166 cm, 52 kg. Leczenie: CSK MSW. Leki: adalimumab, mesalazyna, wenlafaksyna, lamotrygina.

mora
Debiutant ✽
Posty: 46
Rejestracja: 14 lip 2013, 17:01
Choroba: nie ustalono
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Nowy Targ

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: mora » 18 lip 2013, 22:46

Witam! Jedyną kolonoskopię w życiu miałam cztery lata temu. Dostałam "głupiego Jaśka" i pamiętam tyle, że w czasie zabiegu ogarnęło mnie przemożne uczucie miłości do całego rodzaju ludzkiego, a zwłaszcza do personelu medycznego. Aby jakos wylać tę miłość, przepełniającą całe moje jestestwo, zaprosiłam cały personel Centrum Medycznego "Evita" do siebie w góry na narty, na dwa tygodnie :). Zaproszenie powtórzyłam wielokrotnie i z naciskiem. Nie muszę chyba dodawać, że póżniej przez jakiś czas z pewną obawą odbierałam telefony...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Diagnostyka”