Jak często musi być kolonoskopia?

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: tom-as » 05 maja 2006, 20:34

Enia pisze:NIGDY nie pozwole na kolonoskopię na żywca! Tak potwornie fizycznie i psychicnie (sic!) nigdy dotąd się nie czułam. Poród przy tym to przyjemność! :mrgreen:
Hmmm... to by tak na to wychodziło, że już 4 razy rodziłem (i to juz w 13 roku zycia zacząłem :mrgreen: ), a reszta była w znieczuleni ogólnym 8) Ale ogólnie to sie zgadzam, na żywca to nic ciekawego :(

Szaraja
Specjalista ds. Porad Prawnych
Posty: 1574
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:48
Choroba: CD u dziecka
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Łańcut
Kontakt:

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: Szaraja » 05 maja 2006, 21:17

O to dowód, że to co czujecie przy kolanoskopii( wszlkie bóle i problemy )to brak umiejętności ze strony lekarzy. Moja córa ostatnio wylądowała w szpitalu. Zaproponowano zrobienie chociaż częściowej kolanoskopii ( nie wiem jak to się fachowo nazywa) , ale bez znieczulenia- tylko leki uspokajające Dlugo wachaliśmy się, ale dr Sładek stwierdziła, ze jesli coś będzie nie tak to natychmiast przerwie badanie, na dodatek młoda oświadczyła, że chce zobaczyć swoje jelitka i sprawa stala się przesądzona. Co przeżyłam czekając na zakończenie badania to moje. ale nie miałam racji. Młoda przywitała mnie uśmiechem, stwerdziła , że 3razy poczuła lekki parcie ( po odessaniu powietrza uczucie zniknęło ).
A co zobaczyła to jej - czyli jelitka od środka- obejrzano 2/3 jelita grubego - niestety trochę żle ją przygotowano, ale i tak to co najważniejsze zostało zrobione.
Czyli szukajcie lekarzy którzy umieją robic kolanoskopię wtedy nawet bez znieczulenia całe wydarzenie niestraszne.
Szaraja
Chwała tym którzy stworzyli to forum. a dla wszystkich którzy piszą wielkie dzięki

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: tom-as » 05 maja 2006, 21:37

No nie no, ja nie npisałem ze bylo okropnie nie do wytrzymania itp. po prostu czulo sie tylko napąpowanie powietrzem a sama droga kolonoskopu (tak sie to nazywa??) byla do zniesienia. Chodziło mi o sam fakt kolo na żywca. No ale mi nie pozwolili popatrzec co mi w środku piszczy :evil:

Awatar użytkownika
kreska29
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 18 lis 2005, 14:31
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: kreska29 » 05 maja 2006, 21:50

Ja oglądałam swoje jelitka i akcja naprawdę nie była ciekawa...więc jak można wybieram tylko opcję....bez obrazu i najlepiej bez bólu....( teraz mam już wybrane miejsce gdzie na NFZ w super warunkach bez bólu i dodatkowych emocji robią kolonoskopię ) ....kasia

Awatar użytkownika
kreska29
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 18 lis 2005, 14:31
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: kreska29 » 06 maja 2006, 10:40

To miejsce gdzie bez lęku i bólu można zrobić kolonoskopię to :
Euromedicare Instytut medyczny S.A na ulicy Pilczyckiej 148 we Wrocławiu....Należy przybyć ze skierowaniem do tej placówki , na badanie trzeba czekac około 1 tygnia...ale warto...bo miejsce miłe i przyjazne dla pacjęta a do tego można bezproblemowo wykonać kolonko w pełnym znieczuleniu pod opieka anestezjologa...Polecam kasia. :D

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: Tomy » 06 maja 2006, 11:04

No dokładnie. Popieram Kasię. W Opolu też jest takie miejsce jak to Kasi we Wrocławiu. I chyba wszędzie można takie znalezć, tylko trzeba się trochę rozejrzeć.

Kolonoskopię powinno się robić w znieczuleniu ogólnym. No chyba, że chcecie założyć kolejne (zaraz po weteranów) koło na tym forum - Koło Walecznych Irracjonalnej Kolonoskopii, w skrócie KWIK (ot, jaka adekwatna nazwa do robienia kolono "na żywca") :lol: :mrgreen:

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: Tomy » 06 maja 2006, 14:10

Tylko że takie rozumowanie jak powyżej zakłada podjęcie kilku prób. No to dokładnie ilu? Chyba tylko jednej - pierwszej, nieudanej. Bo po pierwszym horrorze chce się już tylko "na śpiocha" :wink:

Jeżeli się ma poważne zmiany w jelitach, to wtedy nie ma na to super lekarza. Tylko że to, jakie te zmiany są, wiemy dopiero po badaniu :wink:

Poza tym trzeba też pomyśleć o komforcie lekarza. Jeżeli pacjent mu nie przeszkadza dlatego że go boli, to lekarz może się skupić wyłącznie na powolnym, dokładnym badaniu i ew. pobieraniu wycinków. No i że o komforcie psychicznym dla nas nie wspomnę.

Dlatego szanuję zdanie "walecznych", ale zachęcam do naszego: Kasi i mojego. Jeżeli ktoś się chce przyłączyć, to zapraszam. Założymy frakcję "śpiochów" (skrót się jakoś wymyśli) :D :mrgreen:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: tom-as » 06 maja 2006, 21:00

magdalene pisze:A pobieranie wycinków było fajne :)
hmmm... w zacytowanym zdaniu, (moim zdaniem) kluczową rolę odgrywa słowo "fajne". W sumie fajne słowo. Dla dobra niczyjego postanowiłem trochę schłostać zwoje małą refleksją. I tak mi z tego wyszło, że fajne to mogą być no... co by tu mogło być fajne (??)... więc weźmy coś z własnego podworka i twierdzimy (ba!! jesteśmy tego pewni), ze użytkowniczki tego forum są fajne :wink: (a jakze), łąka pełna maków jest fajna i wiele to innych rzeczy jest fajne, no ale żeby pobieranie wycinków było fajne to coś mi tu zbytnio nie pasuje do jakże fajnego słowa "fajne" w sensie ogólnym :mrgreen:

Ktoś mógłby się spytać (a napewno sie taki ktoś znajdzie) po co ten post i w ogóle co on nowego wnosi do tematu. Spieszę z odpowiedzią. Nic :mrgreen:

A teraz tak na poważnie.
Kolo mialem wykonywane i na żywca i w znieczuleniu ogolnym. w znieczuleniu jest bardzo komfortowo (a jak jeszcze nie poskąpią znieczulenia to bania do wieczora i widzenie wszystkiego dookala x2) a na żywca już nie tak bardzo, ale nie ma źle (przynajmniej ja tak miałem w 1998). Najgorsze (jak dla mnie, pragne tu zaznaczyć) jest przygotowanie do tego badania :twisted: Chyba nie muszę tłumaczyć jak to wygląda :?
Ostatnio zmieniony 06 maja 2006, 21:43 przez tom-as, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: kasia88 » 06 maja 2006, 21:19

Szaraja pisze:młoda oświadczyła, że chce zobaczyć swoje jelitka
Musze przyznać że masz bardzo dzielną córe.
Dla mnie najważniejsze w badaniu pod znieczuleniem ogólnym jest komfort psychiczny, bo gdybym widziała jak mi wszystko krok po kroku robią (aż mnie ciarki przechodzą)... , a poza tym samo przygotowanie jest wystarczającą dawką "przyjemności"...
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Szaraja
Specjalista ds. Porad Prawnych
Posty: 1574
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:48
Choroba: CD u dziecka
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Łańcut
Kontakt:

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: Szaraja » 06 maja 2006, 22:22

Daria najbardziej nie lubi fosforanów, ale ostatnio jej darowano i to był a to wystarczająca rekompensata. A że jest dzielna to wiem, na dodatek pozwoliła nam dzień przd badaniem pojechac motorem do częstochowy, gdzie był zlot na Jasnej Górze. Sprawiła nam tym wielką frajdę, bo zamista przyjechac rano bylismy późnym popołudniem. na marginesie na zlocie było ponad 2000 motocykli. Nigdy czegoś takiego nie widziałam :lol:
Szaraj
Chwała tym którzy stworzyli to forum. a dla wszystkich którzy piszą wielkie dzięki

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: Tomy » 06 maja 2006, 23:00

magdalene pisze:Ale na moje szczęście było inaczej. A do tego za każdym razem wszystko widziałam
No to Magdaleno masz naprawdę szczęście. Ale w związku z tym musisz sobie sama założyć trzecią frakcję – „szczęściarzy” :D Bo „waleczni” Cię nie przyjmą, a do „śpiochów” sama nie chcesz :wink:

Ja tam na razie do „śpiochów” przyjmuję drugą Kaśkę (witamy! :D ), bo się otwartym tekstem wypowiedziała co fajne jest, a co nie bardzo.

Tom-as też by się w „śpiochach” przydał. Bo jeżeli ktoś tak przejmująco potrafi chłostać zwoje swoje małymi refleksjami, to to może być tylko „śpioch” :D No ale się jasno nie zdeklarował. A może Ty Tom-asie gdzieś na granicy chcesz znowu waletować ? :mrgreen:

Szaraja oczywiście do frakcji "szczęściarzy" (albo cyklistów) :D No wielka szkoda :(
A 2000 motorów, to chyba musiało robić wrażenie. I zaś muszę zazdrościć :oops:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: tom-as » 06 maja 2006, 23:07

Tomy pisze: Tom-as też by się w „śpiochach” przydał. Bo jeżeli ktoś tak przejmująco potrafi chłostać zwoje swoje małymi refleksjami, to to może być tylko „śpioch” :D No ale się jasno nie zdeklarował. A może Ty Tom-asie gdzieś na granicy chcesz znowu waletować ? :mrgreen:
Ja sie wystawiam na listę transferową i czekam na konkretne oferty od poszczególnych kól miłośników kolo w postaci przeroznej. Jestem otwarty na propozycje :mrgreen:

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: aleksandra12 » 07 maja 2006, 12:12

tomy, ja idę do śpochów :)
moment wstrzykiwania dożylnie znieczulenia będę wspominać do końca życia :)
jaaaaaazda!
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: tom-as » 07 maja 2006, 15:30

Zenobius pisze:(tak tak tom-asie - fajnie Smile )
magdalene pisze:A pobieranie wycinków było... FAJNE
Zaczynam tu podejrzewać co poniektorych o sklonnosci masochistyczne :mrgreen:

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Jak często musi być kolonoskopia?

Post autor: Tomy » 07 maja 2006, 17:48

W takim razie do śpiochów zapisani już są:
Kreska29
Kasia88
Aleksandra12 (witamy! :D )
Tomy

Zapraszam następnych chętnych

Tom-asowi z listy transferowej, jako że dobry PR- owiec z niego jest, w drodze wyjątku, „śpiochy” proponują roczny zapas Fortransiku przeterminowanego, który nie goni i w związku z tym przygotowania do kolono czyni komfortowymi, a o to mu chodziło :mrgreen:

Co do innych kół, to ja Wam nazw nie będę wymyślał. Jak Wam się już „szczęściarze” nie podobają, to ja nie wiem. Nie będę chłostał zwojów moich (Tom-as dobre!) takimi dylematami. Ostatnia moje propozycja to „Ryzykanci” (nie mylić z „Rydzykanci” :mrgreen: ). Bo to, że dotąd nie mieliście horroru z kolono i tłumaczycie to mistrzostwem lekarza, to to jest rozumowanie powiedzmy tymczasowe :wink: Bo zawsze może się zdarzyć ten pierwszy raz, kiedy lekarz – wirtuoz będzie miał „szewski poniedziałek” (tfu tfu, puk puk) albo inny zły dzień i wtedy, czy chcecie, czy nie, traficie do nas „śpiochów” lub ew. „walecznych”.

Żeby wszystko było jasne to trzeba określić kryteria:

„Śpiochy” - to ludzie racjonalni, którzy nie zamierzają się przekonywać jak „na żywca” jest, lub też już się przekonali że jest koszmarnie i zrobili użytek ze zwojów swoich.

„Waleczni” (KWIK) - to ludzie bezkompromisowi, którzy już się przekonali, że kolono bez znieczulenia jest koszmarne, ale szok powstały w czasie takiego koszmaru, spowodował przegrzanie zwojów ich i dlatego nie są w stanie racjonalnie przystąpić do „śpiochów” :mrgreen:

„Ryzykanci” - to ludzie lubiący adrenalinę (wg podejrzeń Tom-asa masochiści :D ), którzy na własne ryzyko oddają się w ręce wirtuozów kolonoskopu i liczą na wieczne szczęście.

A zatem wybierajcie.

Ps.
To dobre miejsce w Opolu to Pracownia Endoskopii w WCM w al. Witosa u dra Bekera. Polecam!!! Ja tam się nigdy nie przekonywałem jak jest „na żywca”, ale może być spoko, bo jak Frankenstein nigdy po nie chodziłem :mrgreen:

Zablokowany

Wróć do „Diagnostyka”