Kolonoskopia w centrum onkologii w W-wie

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Maja
Początkujący ✽✽
Posty: 65
Rejestracja: 15 wrz 2003, 12:11
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Kolonoskopia w centrum onkologii w W-wie

Post autor: Maja » 18 paź 2007, 16:55

Jeszcze raz witam :)
"Przeleciałam" ogólnie forum w poszukiwaniu tematu, ale chyba jakaś mało bystra jestem bo nie znalazłam odpowiedzi na moje pytania... a mianowicie jak wygląda przebieg i przygotowania do kolonoskopii w centrum onkologii w Warszawie?
Już tłumaczę: mam wyznaczony termin kolonoskopii na 23 listopad tego roku - wczoraj wpisałam się na listę. Dowiedziałam się, że jest niestety na żywca i bardzo się boję bo bardzo źle wspominam, sigmoidoskopię jaką miałam lata temu. Dlatego ciekawa jestem jak wygląda przebieg takiego badania dla zwykłej pacjentki takiej przychodzącej "z miasta" nie z oddziału, obciążonej w zeszłym roku dodatkowymi schorzeniami np. przebytym udarem móżdżku itd. od momentu pojawienia się w rejestracji w wytyczonym dniu? Czy ktoś przez ten cały kołowrotek przechodził? Czy ktoś w tym szpitalu przeprowadzi ze mną wywiad lekarski i będę mogła powiadomić go o udarze, czy o zakazie brania leków na uspokojenie (ustnym od pani endokrynolog)? Czy od razu wezmą się do rzeczy i nie będzie czasu na gadanie? Jednym słowem jak to jest i jak zachowują się i jakie mają procedury lekarze i pielęgniarki do obcych jednak pacjentów, o których przecież nic nie wiedzą?...
To na razie pierwsza seria pytań i mam nadzieję, że zrozumiecie jakiego mam pietra.
Pozdrawiam
Maja

Maja
Początkujący ✽✽
Posty: 65
Rejestracja: 15 wrz 2003, 12:11
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kolonoskopia w centrum onkologii w W-wie

Post autor: Maja » 19 paź 2007, 12:27

Dzięki słowa otuchy :)

Ja leżałam tam kiedyś parę razy w czasie zaostrzeń i to jest mój ulubiony (jeżeli tak można powiedzieć) szpital. Wszyscy byli rzeczywiście mili, uśmiechnięci i warunki superowe zwłaszcza w porównaniu do starego oddziału w szpitalu wolskim z którym miałam ostatnio do czynienia. Pociesza mnie fakt, że pod względem przyjazności nic się Onkologia w takim razie mnie zmieniła.
1. Martwię się, że nie będę miała komu i kiedy powiedzieć o swoich dolegliwościach hormonalnych i neurologicznych i nawet jeżeli będą chcieli mi przynieść ulgę w bólu to mogą źle wybrać środek, nieadekwatnie do mojego stanu zdrowia, dlatego zależy mi na rzetelnym wywiadzie lekarskim.
2. Poza tym wiesz ... jest takie coś jak samo nakręcający się strach, który nie pozostaje bez wpływu na mój stan neurologiczny, sprawy ciśnieniowe i naczyniowe i dlatego boję się znowu jakiejś głupiej reakcji mojego organizmu na tak wielki stres. Rok temu był udar, może teraz wylew? Połowa mojej rodziny umarła na wylew, albo zawał - o kurcze - ja nie chcę! Mam jeszcze parę rzeczy do zrobienia!
3. Napisałaś: ....jak leżałam tam przez chwilę to byłam przy tym jak kilka osób przechodziło bez znieczulenia całą kolonkę i całkiem dobrze z tego wyszli :) ... i to jest dla mnie bardzo ważna informacja - dali radę! :) Dusza zaczyna mi się uśmiechać :)
4. Fortrans - mam sama przygotować się do badania dzień wcześniej - będzie jazda! Nie wyobrażam sobie wypicia 3 litrów płynu w ciągu dnia, a na kartce z info o przygotowaniu jaką dostałam jest napisane że ma wychłeptać tego 4 litry w kilka godzin. Będzie śmiesznie a potem może nawet dramatycznie:) Ale to już zabawa a ja pękam na samą myśl o godzinie "w" następnego dnia.
5. Od 2-3 miesięcy trochę krwawię. Nic ponad to krwawienie, z objawów cu mi nie dolega, ale obawiam się, że stres przez miesiąc czekania na termin badania może nasilić objawy? Czy mimo to mnie zbadają, czy pognają do domu?
Pozdrawiam
Maja

Maja
Początkujący ✽✽
Posty: 65
Rejestracja: 15 wrz 2003, 12:11
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kolonoskopia w centrum onkologii w W-wie

Post autor: Maja » 19 paź 2007, 13:55

A jak szybko, od momentu gdy zacznę pić Fortrans zacznie się bieganie do toalety. Też mam zacząć pić od 14.00, a skończyć do 18.00. Mam kłopot bo w tym czasie mam glusia do odebrania z przedszkola. Czy da się zrobić przerwę by pobiec po niego i go odebrać np. o 15.00 czy lepiej już nie wychodzić z domu i skombinować pomoc? Czy są jakieś przykłady? Wiem, że to zależy od organizmu, ale jak to zwykle np. u Ciebie i Innych wygląda?
Poza tym żeby ten napój nie wiem jak dobrze smakował, to takaaaka ilość w tak krótkim czasie, chyba i tak pójdzie mi nosem :)

Na info z Onkologii (nie doczytałam) jest napisane że Fortrans właściwości czyszczące ma już po 2 godzinach od wypicia.
Pytanie: po wypiciu całej 4 litrowej /4 godzinnej dawki czy licząc od początku zabawy z piciem?

-Ania- edit:
uprasza się o edytowanie postów, a nie pisanie jeden pod drugim.

Ostatnio zmieniony 19 paź 2007, 14:41 przez Maja, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
Maja

Awatar użytkownika
sztaba
Aktywny ✽✽✽
Posty: 515
Rejestracja: 16 paź 2004, 14:38
Choroba: CU
województwo: pomorskie
miasto: Słupsk
Lokalizacja: SŁUPSK
Kontakt:

Re: Kolonoskopia w centrum onkologii w W-wie

Post autor: sztaba » 19 paź 2007, 14:18

ponieważ zaliczyłem 4 litry fortransu wczoraj, to pokrótce opowiem jak było: Zacząłem pić 0 14ej i do 15ej wypiłem 1,5 litra. Stwierdziłem, że skoro mnie nic nie rusza, to wyskoczę po Małgosię do żłobka (żłobek mam 3 minuty od domu - na szczęście). Już w żłobku poczułem, że coś się zaczyna dziać. Szybciutko ubrałem dziecko i jeszcze szybciej wracaliśmy do domu. Zdążyłem dosłownie w ostatniej chwili :wc: . 15:15 - fortrans zaczął działać. pozostałe 2,5 litra wypiłem do 18:30. I wyglądało to w ten sposób, że co wypiłem - to start do łazienki. Z łazienki do pokoju, kolejna szklanka i znowu wc. I tak w kółko. Udało mi się jakoś przespać noc, a z rana biegłem jeszcze dwa razy.

a dziecko z przedszkola niech raczej odbierze ktoś inny :wink:
fortrans najlepiej smakuje z sokiem z cytryny.
i kup jakiś dobry papier toaletowy - miękki i delikatny

Maja
Początkujący ✽✽
Posty: 65
Rejestracja: 15 wrz 2003, 12:11
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kolonoskopia w centrum onkologii w W-wie

Post autor: Maja » 19 paź 2007, 15:05

No to ładnie! :)

Nieźle mogłabym się urządzić z tym wyjściem z domu. Niby też na chwilkę, a tu mogłaby być taka kicha hihihi

No dobra, muszę zapewnić sobie pomoc, albo odbiorę młodego wcześniej przed leżakowaniem - o 13.00 i będzie z głowy :)
Na ten Fortrans ma mi wystawić receptę moja pani doktor. Drogie toto?
Pozdrawiam
Maja

Awatar użytkownika
sztaba
Aktywny ✽✽✽
Posty: 515
Rejestracja: 16 paź 2004, 14:38
Choroba: CU
województwo: pomorskie
miasto: Słupsk
Lokalizacja: SŁUPSK
Kontakt:

Re: Kolonoskopia w centrum onkologii w W-wie

Post autor: sztaba » 19 paź 2007, 17:51

Maja pisze:Na ten Fortrans ma mi wystawić receptę moja pani doktor. Drogie toto?
ja kupowałęm bez recepty. to i tak nie jest refundowane. zapłaciłem coś około 50zł za 4 saszetki.

Maja
Początkujący ✽✽
Posty: 65
Rejestracja: 15 wrz 2003, 12:11
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kolonoskopia w centrum onkologii w W-wie

Post autor: Maja » 19 paź 2007, 18:54

No niby nie tak strasznie, ale też nie mało, a biorąc pod uwagę Wasze opinie o jego smaku i skuteczności (magdalene pisała cyt. I nie zdziw się jak następnego dnia usłyszysz, że tak do końca to jelitko wyczyszczone to nie jest :). Oni to już chyba tam standardowo to mówią) to ja nie wiem czy to tanio.
He he właściwie istotne jest żeby to łyknąć, żeby mi nikt nie mógł mi zarzucić, że źle się przygotowałam i przez to nie mogą wykonać badania. Normalnie będę chyba pościć ze trzy dni i przełykać Fortrans nawet jak mi się cofnie, żeby tylko się udało. :)
Pozdrawiam
Maja

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Kolonoskopia w centrum onkologii w W-wie

Post autor: Raysha » 19 paź 2007, 19:15

magdalene pisze:No ponoc jest skuteczniejszy niż X-Prep
ja osobiście miałam X-prepem. Smakuję jak odgazowana i przesłodzona cola. Znośne zwłaszcza że to taki malutki kieliszek. I ja osobiście potrafiłam się do końca wyczyścić X-preprem, ale piłam dodatkowo 3l wody

Zablokowany

Wróć do „Diagnostyka”