dretwienie i cierpnięcie nóg, ogólny niepokój....

Czyli choroby stawów, skóry, nerek, oczu itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Agula84
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 20 lip 2010, 21:59
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: małopolska

dretwienie i cierpnięcie nóg, ogólny niepokój....

Post autor: Agula84 » 05 sie 2012, 20:45

hej, musze sie ponownie uaktywnic ;) dzieje mi sie cos, nie wiem nawet jak to opisac wiec nie wiem czy w dobrym miejscu ale moze ktos sie z tym spotkal albo wie jak sobie z tym poradzic.
No to jak wiadomo mam IBS- to juz raczej nie ulega watpliwosci, chociaz tez nie wiem czy to to bo po okresie mniej wiecej miesiaca brania co dzien a czasem co kilka dni stoperanu generalnie prawie wszystko jest ok.
Natomiast- mialam to juz wczesniej, ale jakos sie nie przejmowalam- dalej sie nie przejmuje tylko ciekawa jestem co to jest- otoz dretwieja mi nogi, troche cierpna, i ogarnia mnie jakis lęk (?), czuje sie jakbym nie mogla sie ruszyc- wtedy musze sie wyproznic- a moze na odwrot- potrzebuje sie wyproznic, albo czuje ze potrzebuje sie wyproznic tetno mi rosnie, czuje sie jakby mi wlasnie te nogi podcinalo i miala sie przewrocic. Boje sie wtedy wyjsc z domu, to takie uczucie PRZETRACENIA. Stolec wtedy jest prawie normalny, ale taki bardzo brudzacy. (przerpaszam) przy czym po wyproznieniu sie to uspokaja... mam tak raz na jakis czas, czasem tyylko epizodycznie ale czasem mnie trzyma no godzine takie niefajne uczucie.
Nie wiem co to jest, morfologia mam ok, biochemia tez ok. No nie wiem czy warto z tym isc do lekarza nawet.
myslicie ze to z glowy? z przemeczenia? raz mialam takie zdarzenie, ale wtedy to scierplam cala, lacznie z twarza, zesztywnilo mi rece nogi i zaczełam bełkotac, ale przyjechalo pogotowie, powiedzialo ze mam nieznacznie!!! podwyzszone tetno - 140!- i kazalo lezec w domu. wtedy tez nie wiadomo z czego sie to wzielo. i tez stolec jeden czy dwa ale wlasnie taki jw. wtedy to bylo w sesji egzaminacyjnej, po odejsciu z ukochanej pracy dzien wczesniej, bo hucznym emocjonalnie dla mnie pozegnaniu. teraz tez nie jest za spokojnie.
nie wiem co o tym myslec...
Agula 84 :)

Awatar użytkownika
krul
Początkujący ✽✽
Posty: 89
Rejestracja: 08 mar 2012, 23:22
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie
Lokalizacja: Rybnik

Re: dretwienie i cierpnięcie nóg, ogólny niepokój....

Post autor: krul » 05 sie 2012, 21:24

A miałaś kiedyś jakieś problemy z kręgosłupem? Albo boli Cię?

Agula84
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 20 lip 2010, 21:59
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Re: dretwienie i cierpnięcie nóg, ogólny niepokój....

Post autor: Agula84 » 05 sie 2012, 21:49

krul, niby własnie nie- raz mialam jakies bole ale to ze 4 lata temu bolalo mnie miedzy lopatkami ale po tygodniu smarowania jakas mascia rozgrzewajaca, przeszlo....
Agula 84 :)

monika1985
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 13 cze 2011, 08:30
Choroba: nie ustalono
województwo: opolskie
Lokalizacja: opole
Kontakt:

Re: dretwienie i cierpnięcie nóg, ogólny niepokój....

Post autor: monika1985 » 06 sie 2012, 13:21

Na tle nerwowym. 100% pewności. :wink: Będziesz żyła.

Awatar użytkownika
malapkasia
Znawca ❃❃
Posty: 2859
Rejestracja: 24 maja 2010, 11:31
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin/Bełżyce/Łuszczów

Re: dretwienie i cierpnięcie nóg, ogólny niepokój....

Post autor: malapkasia » 06 sie 2012, 20:19

gdyby chodziło o drętwienie tylko nóg i/lub drętwienie rak to można by to podciągnąć pod ucisk na nerwie którymś :) i wtedy przydałaby się wizyta u neurologa, który zapewne po przeprowadzeniu kilku prostych testów zapisałby Ci zabiegi fizykoterapeutyczne, typu masaż czy też prądy DD czy IF na rozluźnienie tych konkretnych miejsc...
ale
jeśli twarz również potrafi Ci zdrętwieć to bardzo możliwe, że to na tle nerwowym....
ja np. w czasie zaostrzenia zlana jestem potem jak tylko ktoś przekroczy próg wc aż do momentu kiedy z niego wyjdzie :| wszyscy się śmieją, że trzeba mnie pytać czy można skorzystać z wc, bo może ja będę potrzebować a ja raczej nie zatrzymam :suchy:
spróbuj może w miarę w swoich możliwości w takich momentach życia kiedy widzisz. że się pojawia trochę nerwów znaleźć sobie zajęcie, które rozładuje Twoje emocje, bądź Cie bardzo zmęczy :] i powinno się uspokoić ;)
"Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć"
imuran, entocort 3mg, novothyral

Zablokowany

Wróć do „Powikłania Pozajelitowe”