Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Czyli choroby stawów, skóry, nerek, oczu itp

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: Cinimini » 14 sty 2012, 21:10

Zwracam się do Was z pytaniem czy miewacie podobny poolem...
Co jakiś czas (trudno mi określić częstotliwość-co kilka miesięcy) pojawia mi się w kroczu bardzo bolesne "coś" jakby budujący się wielki pryszcz...Czyli coś bolesnego, pod skórą, wyczuwalne pod palcami (wielkości ziarnka grochu), ale na oko raczej niewidoczne, poza zaczerwienioną w tym miejscu skórą. Zazwyczaj znika mi to po ok. tygodniu może trochę więcej.
Trudno mi to opisać...ale może wiecie o co chodzi...
Nie mam pojęcia co to jest... Ostatnio miałam to we wrześniu, i teraz znów. Moja ginekolog nie potrafiła tego w żaden sposób ocenić. Kiedyś myślałam, że to tworząca się przetoka, ale na szczęście nie. Później sądziłam, że to właśnie coś w rodzaju pryszcza, ale nie było, żadnej wydzieliny ropnej.
Nie wiem co to jest, ale chyba do normalności to nie należy, zaznaczę, że teraz mam lekkie zaostrzenie.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Online
Awatar użytkownika
Marekk
Początkujący ✽✽
Posty: 260
Rejestracja: 28 kwie 2009, 21:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: Marekk » 14 sty 2012, 21:18

Proponowałbym iść z tym do lekarza, który opiekuje się Tobą ze względu na CD. Mi w ten sposób odnawia się ropień ..czasami jest właśnie tak jak u Ciebie, że powstaje i potem bez żadnej ingerencji ustępuje, ale czasami (raz do roku) jest tak że nie chce przejść sam z siebie i potrzebne są antybiotyki.

Aczkolwiek mi pojawia się on dokładnie na miejscu wcześniej usuniętego ropnia.

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1472
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: izo.sim » 14 sty 2012, 21:32

Cinimini Marcin miewa takie coś co jakiś czas w okolicach odbytu. Obejrzał to lekarz prowadzący i stwierdził, że to nie jest typowy ropień, raczej coś w rodzaju pryszcza. Nasz organizm ma spore możliwości i czasem zamiast to paskudztwo wyłazić na wierzch, zwyczajnie się wchłania. Jak młody ma to coś, smaruję mu to maścią propolisową i pomaga. Maść propolisową warto mieć w domu.
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: Cinimini » 14 sty 2012, 21:53

No właśnie mi to nigdy się nie przerodziło w przetokę-na szczęście. Jak tak sięgnę pamięcią to faktycznie pojawia się to świństwo w momentach mojego gorszego samopoczucia, osłabienia. JAk będę niedługo u mojej dr to wspomnę jej o tym.
izo.sim, mam maść nagietkową ona ma chyba podobne właściwości do propolisowej, mam tez linomag.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: magda281 » 14 sty 2012, 21:57

ja też coś takiego mialam nie zauważylam dopiero jak zdepilowalam, raz na jakis czas się powtarza -gina powiedziala że to cos w rodzaju pryszcza ale podskornego.
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1472
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: izo.sim » 14 sty 2012, 22:14

Cinimini pisze: izo.sim, mam maść nagietkową ona ma chyba podobne właściwości do propolisowej, mam tez linomag.

Maść nagietkową też przerabialiśmy, ale ona działała przy niewielkich stanach zapalnych w okolicach odbytu. Propolisowa jest bakteriobójcza. Szczerze polecam, tym bardziej, że cena nie jest wygórowana - za 30 ml płacę poniżej 10 zł. Tylko kup 7%. Smaruje się tego niewiele i trzeba chronić bieliznę, bo brudzi. Co tam - najważniejsze że pomaga. :roll:
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Agula84
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 20 lip 2010, 21:59
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: Agula84 » 14 sty 2012, 23:29

Cini, ja tam nie wiem, bo moze to tak jak poprzednicy, ale jest cos takiego jak gruczoł bartholina. moze to cos z tym zwiazane bo jak mnie raz tak rwalo i co prawda nie mialam zgrubienia ale lekarka wlasnie zasugerowala to to moze byc to. Troche strzelam, ginekologa to powinno co prawda zainteresowac, o ile to wlasnie to. ale zdrowka zycze!!!
Agula 84 :)

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: kalka_96 » 15 sty 2012, 13:05

też miałam coś takiego, było to małe, ropiało i to był chyba pryszcz. oczywiście na początku panikowałam że to przetoka, ale jak poczytałam o przetokach, to mi to przestało na nią wyglądać. smarowałam maścią nagietkową, miałam jeszcze jedną masć przepisaną przez dermatologa i schodziło. narazie odpukać od września mam spokój.

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: elena » 15 sty 2012, 19:08

I ja miałam podobny problem.Mnie pani ginekolog zaleciła rozgrzewanie( butelka ,słoiczek z gorącą wodą w ręcznik )i czekać albo sie rozejdzie ,albo wybuduje ropień który pozniej wystarczy otworzyć igłą jednorazową.Podobno jest to zwiazane ze słabą odpornością organizmu.

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: Shima » 16 sty 2012, 22:48

Ja tez niestety miewam taki bonus ale nie pojawia mi się cały czas w jednym miejscu tylko wędruje..kilka centymetrów we wszystkie strony od czasu do czasu ...gorzej jak trafia na newralgiczny jakiś punkt
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
krolik224
Początkujący ✽✽
Posty: 109
Rejestracja: 10 gru 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Żywiec

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: krolik224 » 20 sty 2012, 09:40

Muszę się przyznać, że i ja coś takiego miałam i mam...odnawia się mi co jakiś czas i raz jest tak , że jest podskórny boli wtedy niesamowicie ale po jakimś czasie się rozchodzi...a raz jest tak, że ma na zewnątrz wyjście ropne i faktycznie wystarczy sterylna igiełka i znika...jak byłam u lekarza to powiedział mi tak samo, że jest to związane z niską odpornością organizmu. Używam dwóch maści detreomycynę 2% i neomycynę plus nasiadówki z kory dębu. :roll:
STAN OGÓLNY DOBRY. WYNIKI ZADOWALAJĄCE!!!

Leczenie biologiczne Remicade od 27.12.2012 - 15.11.2013.
I co dalej...? Crohn śpi ale czuwa !

Pentasa 2x1g
Salofalk 500 - czopki.

INFLECTRA 1 dawka - 13.07.2015 - i kolejne tygodnie....2 dawka - 27.07.2015 ; 3 dawka - 24.08.2015 ; 4 dawka - 19.10.2015 ; 5 dawka - zatrzymana ze względu na zmiany powstałe na twarzy.

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: Natuśka » 21 sty 2012, 20:19

Mi też się coś takiego pojawia... Buduje się kilka dni potem albo się wchłonie albo pęknie i zagoi.
Dłuższy czas nie zwracałam na to uwagi, lecz kiedyś urosło to sporego rozmiaru i ani w jedną, ani w drugą stronę iść nie chciało. Poszłam do ginekologa, popatrzył i stwierdził, że się wchłonie. Spytał jakie przyjmuję leki i powiedział, że prawdopodobnie związane jest to z odpornością, w sensie jej osłabieniem.
Muszę jeszcze zwrócić uwagę czy pojawia się to w czasie, kiedy jestem w lepszej czy gorszej formie... :neutral:

Lekarz dał mi jakąś maść i powiedział, że jeśli dojdą jakieś dodatkowe objawy typu świąd, pieczenie, czy nie chciało się goić to mam się zgłosić.
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
malapkasia
Znawca ❃❃
Posty: 2859
Rejestracja: 24 maja 2010, 11:31
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin/Bełżyce/Łuszczów

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: malapkasia » 21 sty 2012, 20:26

no dobrze, jeśli są jakieś widoczne oznaki to ok... a jeśli tak jak ja, dziwny przypadek.. mam krótkotrwały łamliwy ból kiedy idę, nie zawsze, czasami mnie łapie, np. teraz od godziny chodzę po mieszkaniu i lamie mnie, aż nogi się uginają, nie na wysokości krocza, tylko troszkę niżej, od wewnętrznej strony, nie czuje pod skora niczego i nie odczuwam tego przy osłabieniu... dziwi mnie to... bo kiedyś takich dziwnych bólów nie miałam :/
a jak byłam u gina w grudniu to zapomniałam zapytać :|
---
a jeszcze dodam, że pod względem gin jestem zdrowiutka... tym bardziej, że robiła usg... wiec zgłupiałam...
"Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć"
imuran, entocort 3mg, novothyral

Awatar użytkownika
Toscania
Debiutant ✽
Posty: 40
Rejestracja: 01 lut 2011, 00:27
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: ...

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: Toscania » 21 sty 2012, 23:41

U mnie tak zawsze wyglądał początek ropnia, tylko później to rosło do takich rozmiarów, że pękało i ropa wychodziła na zewnątrz. Lekarze mi na to zawsze dawali antybiotyki. Takie ropnie pojawiają się w zaostrzeniu i z powodu przyjmowania immunosupresji, jako manifestacja osłabionej odporności organizmu.

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Bolesne "coś" w okolicy krocza.

Post autor: Cinimini » 22 sty 2012, 12:25

Toscania pisze:Takie ropnie pojawiają się w zaostrzeniu i z powodu przyjmowania immunosupresji, jako manifestacja osłabionej odporności organizmu.
I to się u mnie zgadza, jestem w lekkim zaostrzeniu i przyjmuję immunosupresję. Mam nadzieje, a właściwie już wiem - że się wchłonęło, bez większych "ekscesów". Miałam to przez ok. 2 tyg. bolało, a później stopniowo zaczęło się wchłaniać i już zniknęło całkowicie. Wysięku ropnego, ani żadnego innego też nie było.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Zablokowany

Wróć do „Powikłania Pozajelitowe”