Strona 7 z 10

Re: Ropień

: 25 lip 2011, 19:56
autor: patriot
Dzięki, wizytę mam wyznaczoną za tydzień.

[ Dodano: 25-07-2011 ]
Cieszę się, że odpisaliście. Czytając tematy na temat ropnia zauważyłem, że zdecydowana większość piszących w temacie ma Crohna, Wy na szczęście nie. Mam nadzieję, że u mnie nie będzie zmiany diagnozy z CU na CD.

Re: Ropień

: 03 paź 2011, 18:02
autor: lila
Dopadł mnie parszywiec :smutny: Dupsko boli okrutnie...... Jakiej wielkości są te dranie bo coś duży mi się ten mój ropień wydaje :neutral:

[ Dodano: 03-10-2011 ]
No i zapomniałam dopisać że to drań okołoodbytniczy z ujsciem do wewnatrz :evil:

Re: Ropień

: 10 paź 2011, 00:25
autor: lila
No więc ja jestem już po nacięciu gada. W środę przyjęli mnie na oddział na szaserów a w sobotę już byłam w domu. Zabieg był w narkozie więc poczułam dopiero po przebudzeniu :neutral: Teraz moczę dupsko a w tygodniu mam kontrolę i mam umówić się na usunięcie przetoki która jest między zwieraczami :cry: Szczerze nie mam na to najmniejszej ochoty..... Zobaczymy...

Re: Ropień

: 28 paź 2011, 22:25
autor: marcin820201
No właśnie. Mi coś takiego rośnie i pojawia się już 3 raz. 1szy na początku zaostrzenia w styczniu. 2gi po pierwszym zejsciu ze sterydow i na początku kolejnego zaostrzenia w maju. 3ci teraz przy zejsciu ze sterydow. Lekarz przepisal antybiotyk po stwierdzeniu ze w rezonansie nic nie wyszlo. I powiedzial ze jak antybiotyk nie zadziala to do chirurga. Pytanie: antybiotyk bede bral 10 dni (metronidazol i cipropol). Czy w trakcie brania antybiotyku powinienem dolozyc masc ichtiolowa (powiedzmy na noc) czy moge sobie darowac :?:

Re: Ropień

: 29 paź 2011, 17:21
autor: Lukech
A ja z kolei nacieszyłem się kilkoma miesiącami objawowej remisji, kiedy przyjmowałem tylko imuran i asamax.. aż do września, gdy pojawił się niewielki, co ciekawe, prawie bezbolesny guzek w okolicach odbytu.
Od tamtego czasu (a minęły już przecież dwa miesiące), guzek zmniejsza się i zwiększa (przy zwiększeniu także boli), ostatecznie jednak "nie może się zdecydować".

Byłem z tym oczywiście u gastro i po podaniu metronidazolu i cipronexu, guzek się zmniejszył i przestałem go całkowicie odczuwać - ale gdy tylko odstawiłem to znowu zaczął się 'wahać' i rośnie, a potem się zmniejsza. We wrześniu też konsultowałem to z chirurgiem proktologiem - pani dr stwierdziła, że w tym momencie jest na tyle mały, że "nie jest chirurgiczny".
Jest to o tyle dziwne, że kiedyś już miałem ropień i wszystko przebiegało inaczej - po prostu zaczął boleć, zaczerwienił się, nie mogłem siedzieć, dopadła mnie gorączka - no i wizyta w szpitalu.

Czy ropnie przebiegają w CD też w taki dziwaczny sposób? A jeśli tak, to mam nadal łudzić się, że to tak będzie się wahać, aż się wchłonie, czy po prostu iść do chirurga i upierać się, że mam z tym skończyć?
Bo teraz siedzę jak na bombie..

Re: Ropień

: 05 lis 2011, 16:51
autor: marcin820201
Lukech pisze:Od tamtego czasu (a minęły już przecież dwa miesiące), guzek zmniejsza się i zwiększa (przy zwiększeniu także boli), ostatecznie jednak "nie może się zdecydować".
Identyczną mam sytuację, dziś kończę brać metronidazol i cipronex. Dodatkowo jeszcze na wieczór staram się regularnie smarować ta okolicę maścią ichtiolową, zobaczymy jak będzie. Moja doktor jak do nie poszedłem powiedziała coś w ten sposób: przepiszemy antybiotyki a jak to nie pomoze to do chirurga się trzeba będzie zgłosić. No cóż. Na razie czekam co będzie ale maść ichtiolowa po zakończeniu antybiotykoterapi nie powinna zaszkodzić. Poza tym ważna jest dokładna higiena okolicy odbytu w tych sprawach myślę. ja np. zanim dostałem antybiotyki stosowałem mydło protex activ i miałem wrażenie ze ten guzek się trochę zmiękczył zmniejszył i był mniej bolesny ale być może było to wrażenie subiektywne, choć wydaje mi się że nie.

Re: Ropień

: 09 lis 2011, 22:20
autor: lila
Jak się zmniejsza to chyba znaczy że jest ujście.....tak mi się wydaje:roll:
Ja miałam ujście do wewnątrz. Jeżeli tak jest to chirurg mi powiedział że lepiej pod nóż to dać bo inaczej może dojść do zakażenia :roll:

Re: Ropień

: 14 lis 2011, 17:54
autor: Lukech
Dokładnie tak, przez ostatnie 2 tygodnie zdążyłem już wszystkiego się dowiedzieć (nawet z samej obserwacji).

Ostatecznie wyczerpałem już wszystkie możliwości - samo leczenie farmakologiczne, smarowanie, wygrzewanie, naświetlanie nie daje rady - bywało lepiej, ale ropień się nie zagoił w ten sposób.

Teraz guzek znowu się zwiększa, więc tym razem dostałem skierowanie na oddział. Jak zostanę pocięty to dam później znać jak sytuacja wygląda :)



Zastanawiam się tylko, czy aby postępowanie od początku nie mogłoby być lepsze - uważacie, że już we wrześniu przy wizycie u gastro powinienem się upierać na nacięcie? Wtedy to było małe i możliwe, że łatwo by było z tego wyjść. No chyba, że większość osób tutaj po prostu sama smaruje maścią od samego początku gdy tylko się coś pojawi i to jest najlepsze wyjście :)

Re: Ropień

: 10 sty 2012, 09:22
autor: Rush
Potrzebuje szybkiej porady a nie chce robić nowego tematu proszę o każdą sensowną odpowiedz.

Leże właśnie w łodzi u prof dzikiego niestety prowadzi mnie dr. Pusty. Sprawa wygląda tak 10 grudnia miałem operacje na wycięcie ropnia w okolicy wyrostka robaczkowego, niestety nie wycieli wszystich i 3 stycznia trafiłem do łodzi. Jestem obecnie 7 dni po operacji mam założone 2 dreny wczoraj miałem robione usg i tutaj także przeoczyli 1 ropień umiejscowiony z prawej strony pęcherza o wielkośći 17mm10mm~~. Dr. Pusty chcę mnie znowu operować i otworzyć przez sam środek brzucha przez co blizna będzie ogromna, na moje pytanie czy mogą wyciąć tego ropnia laparyskopem odpowiedział stanowczo nie.

Nie chcę 3 operacji w ciągu 30 dni na dodatek przez środek brzucha, totalnie nie wiem co robić, czy na serio nie da sie tego ropnia wyciąć laparyskopem przecież jest on niewielki.
Może nie godzić się na zabieg i zmienić szpital ??

Pomocy ludzie ;)

Re: Ropień

: 10 sty 2012, 11:50
autor: bartox
Rush pisze:czy na serio nie da sie tego ropnia wyciąć laparyskopem
na to pytanie moze ci odpowiedziec tylko lekarz.. Pewnie nie mozna z tego wzgledu ze byles 2 razy operowany w tak krótkim czasie. Mój ojciec też miał miec ostatnio wycinany wyrostek lapararoskopem ale ponieważ miał straszne zrosty po poprzedniej operacji musieli go nacinać.. Zapytaj po prostu lekarza dlaczego wyklucza taką opcje i tyle ;p Być moze boją sie ze kolejny ropień przeoczą ;) opcji moze być wiele.. Najlepiej bedzie jak sam zapytasz :razz:

Re: Ropień

: 10 sty 2012, 17:11
autor: Rush
dzięki za podpowiedzi, argumentem odrzucającym laparyskopie jest właśnie to że mogą przegapić inne ropnie, ale przeciez od tego jest usg itp ..
Narazie próbują zwalczyć to antybiotykami dostaje metronidazol i jeszcze jakiś
Mam nadzieję że dadzą rade, nie chce bić rekordów w ilości operacji :P

Pozdrawiam

Re: Ropień

: 10 sty 2012, 18:25
autor: grazyna.m
a może da się ten ropień zdrenować przez skórę pod kontrolą USG ??

Re: Ropień

: 10 sty 2012, 22:22
autor: Rush
Już zdążyłem zauważyć że mój dr prowadzący nie może się doczekać żeby mnie pociąć.
Ogólnie męczę się z 1 ropniem jak mi to lekarz wytłumaczył który miał kilka odnóg i teraz została jedna, wydaje mi się że 17mm to niewiele ale boję się że znowu narośnie szybo.
Powoli skłaniam się do operacji, bo jeżeli odmówię to co dalej inny szpital? i jeśli konieczny będzie zabieg? Nie miałbym wątpliwości gdyby robił to prof. Dziki jednak trafiłem na dr. Pusty a opinia o nim tutaj nie jest za dobra ;S

Ogólnie żyje nadzieją ze jednak antybiotyki zadziałają

Re: Ropień

: 11 sty 2012, 00:14
autor: bartox
rush ja na twoim miejscu skonsultowałbym to z innym lekarzem,a najlepiej z gastroenterologiem bo oni leczą do upadłego, farmakologia a na stół kładą tylko w ostatecznosci.. a Chirurdzy to zupelne przeciwieństwo.. Wiekszość z nich idzie na skróty ;p

Re: Ropień

: 11 sty 2012, 22:17
autor: lila
Rush mam nadzieję że uda Ci się uniknąć kolejnej operacji!!! Trzymam kciuki!!!

Ja mam kilka pytań... :roll:

1. Mam przetokę kołoodbytniczą z ropniem. Wyczyścili, założyli sączek, dali antybiotyki i wsio. Od zabiegu minęły 3 miesiące z otworu jaki wytworzył się koło odbytu ciągle sączy się ropa a obok zrobiło się kolejne bolesne zgrubienie i nie wiem czy to normalne że tak długo to trwa i ciągle jest ta ropa?????

2. I czy w tej sytuacji nie powinnam cały czas brać jakiegoś antybiotyku????

3. Mam zrobić rezonans przetoki... czy możecie mi polecić u kogo i gdzie w Warszawie??? A może jakiegoś sensownego lekarza bo mój to coś mi się wydaje lekko nawala :roll:

4. Czy ktoś mógłby mi objaśnić jak wygląda operacja usunięcia przetoki okołoodbytniczej???

Będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje!!!!!