Strona 5 z 10

Re: Ropień

: 07 lis 2009, 01:18
autor: asteriks
też wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby ktoś mógł ocenić czy to ropień czy już przetoka przy badaniu per rectum... ja mojego ropnia pozbyłam się kilka dni temu na stole chirurgicznym (przy pełniej narkozie) i bardzo się cieszę, bo wreszcie mogę normalnie chodzić. Musiałam zostac w szpitalu na obserwacji, teraz mam nadal otwartą ranę oczywiście (muszę ją płukać co najmniej 2 razy dziennie żeby się nie zarosła za wcześnie - ropień powinien się opróźniać nawet do 6 tygodni wg mojego lekarza) ale było warto. Nie polecam zbyt długiego czekania, bo im ropień jest większy, tym dłużej będzie się potem leczył. Przecięcie ropnia i oczyszczenie go operacyjne to dopiero początek leczenia, ale daje szansę (chociaż małą niestety), że nie przekształci się on w przetokę. Dlatego uważam, zę jednak warto dac go sobie naciąć... na oddziale widziałam kilka osób, które były po operacji usunięcia przetoki i naprawdę bardzo cierpiały :(

[ Dodano: 07-11-2009 ]
http://www.lubecki.pl/schorzenia/5,prze ... niczy.html

Dokładny artykuł o ropniach i przetokach; wydaje mi się w miarę pomocny.

Re: Ropień

: 07 lis 2009, 18:19
autor: rybeńka
Mimo wszystko uważam, że powinnaś udać się do chirurga i zrobić jakieś badanie, które określi, co się tam dzieje. Zaleca się również diagnostykę bakteriologiczną. Niestety, przetoka okołoodbytnicza często poprzedzona jest ropniem okołoodbytniczym. Piszę o tym dlatego, że w przypadku, gdy jest przetoka, lepiej nie zostawiać wszystkiego tak sobie, niech się samo oczyszcza.

Re: Ropień

: 12 lis 2009, 21:52
autor: Bona
Hej, ja znowu wracam do ropnia / ropienia ale bez przetoki... Czy ktos z was po nacieciu, wyczyszczeniu, zagojeniu itp mial jakies objawy w tym samym miejscu? Ja mialam wycinany wlos, ktory podobno wyrosl na zewnatrz i stwierdzil ze ten swiat jest do dupy - postanowil rosnac do srodka i wywolal infekcje... zostal po raz drugi wyciety na wiosne tego roku. Byla u lekarza 2 miesiace po operacji i pan dokro stwierdzil ze wszystko sie zagoilo elegancko, nie ma infekcji i wszytsko jest Ok... tylko ze ja zauwazylam ze jak sie poce albo mecze za bardzo to moja blizna swedzi... a niestety jest w takim miejscu ze nie wypada sie publicznie podrapac....
Czy wy tez macie takie doswiadczenia??? :neutral:

Re: Ropień

: 13 lis 2009, 00:59
autor: Alishia
Ja w październiku walczyłam z dwoma ropniami.Na szczęście nie było tak źle,choć powstała przetoka.
Jeśli chodzi o swędzenie...to jest masakra.Im więcej blizn tym mam z tym większy problem.Czasem w nocy,podczas snu tak się urządzę,że następnego dnia mam spore odparzenia i smaruje się maścią dla dzieci(na szczęście działa bardzo szybko!).

Re: Ropień

: 13 lis 2009, 08:00
autor: Bona
Dzieki chyba tez zainwestuje w masc

Re: Ropień

: 13 lis 2009, 15:01
autor: Natalka
To może można smarować te blizny jakąś maścią czy kremem na blizny, może to by pomogło zmniejszyć ten świąd?

Re: Ropień

: 13 lis 2009, 15:07
autor: Raysha
Ja natomiast mam cos takiego że po wycięciu ropnia źle mi się zrosło i mam wyczuwalna taka bliznę, czasem odczuwam przy chodzeniu i siadaniu, na drugi dzien juz mija. Rzadko ale zdarza się plamienia od tamtej strony ropnia. Takie to krwiste. Nie wiem co o tym sądzić.

Re: Ropień

: 25 sty 2010, 21:42
autor: Słonko
Ludzie drodzy, pomóżcie. Widzę, że te ropnie mogą być wszędzie. Czym różni się taki ropień od klasycznego wielkiego bolącego pryszcza, które przecież się zdarzają? Ja mam obecnie bolące i czerwone duże coś na nosie, ani to nie maleje ani rośnie(raczej dziwne jak na pryszcza, ale żeby ropień na nosie??). Akurat też mam zaostrzenie, ale to chyba przypadek nie?

Re: Ropień

: 25 sty 2010, 21:50
autor: Raysha
ja nigdy ropnia swojego nie widziałam, bo był dla mnie w miejscu niedostępnym.
Tyle, że ja nie miałam gorączki.
Tak dopisałam to, żeby Słonku nie zmyliła ta gorączka.

Re: Ropień

: 25 sty 2010, 21:52
autor: Słonko
Dzięki za szybkie odpowiedzi, jutro lecę do lekarza rodzinnego po receptę, może coś poradzi. A ta maść to bez recepty do kupienia?

Re: Ropień

: 25 sty 2010, 22:02
autor: Raysha
Słonko, chyba tak i polecam przemywanie tego Rivanolem. Mi jak to dojrzewało to zawsze kazali przemywać tym.

Re: Ropień

: 25 sty 2010, 22:05
autor: Słonko
A cóż jest ten Rivanol? Na razie potraktowałam to coś pastą cynkową, bo nic innego nie mam, ale jutro się zaopatrzę. Myślałam najpierw, że to taki pryszcz bolący, ale jakieś podejrzane to...

Re: Ropień

: 25 sty 2010, 22:14
autor: Alishia
Ja w tym roku miałam już ropnia(chyba nigdy się nie doliczę ile tego już za mną:/).O Rivanolu pierwsze słyszę.
Jak się ropień robi to też smaruję maścią ichtiolową,a zaraz potem lecę na stół.Polecam nasiadówki z nadmanganianu potasu.Rany szybko się boją.
W okolicach intymnych mam już bliznę na bliźnie(ropnie zdarzają się też w wargach sromowych).Ból i swędzenie tych ran to w sumie norma,do której się przyzwyczajam.
Najlepszy sposób by się chronić przed bólem?Szerokie spodnie i umiejętność siadania;)

Re: Ropień

: 25 sty 2010, 22:14
autor: ESka
Nie wiem czy dobrze kojarzę ale rivanol pozostawia żółty ślad na skórze nosa bym nim nie robiła trudno będzie zmyć. Chyba, że jest też bezbarwny bo ja miałam żółty :P

Re: Ropień

: 25 sty 2010, 22:16
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika