Studia a NZJ

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Agu
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 23 wrz 2009, 23:43
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Dęblin
Kontakt:

Studia a NZJ

Post autor: Agu » 28 lut 2010, 10:20

Czy jest na tym forum ktoś, kto studiuje dziennie i ma aktywne objawy choroby? Ja ciągnę już to od 2,5 roku i coraz bardziej tracę siły :smutny: Pocieszam się, że jeszcze tylko ten semestr i 4 rok, a tam już jest mało zajęć. Ale jak przetrwać najbliższe miesiące, jak ciągle muszę łazić po lekarzach i zrywać się z zajęć? Kosztuje mnie to tyle gimnastyki w kwestii planowania, że naprawdę już zaczynam wątpić. Nie wspomnę już o tym, że czuję się w kółko jakby mnie coś przejechało, a czasem nie jestem w stanie nawet wstać z łóżka :cry: (no chyba, że do wc)
Obrazek

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Studia a NZJ

Post autor: Miska Ryżu » 28 lut 2010, 19:16

a nie myślałaś o indywidualnej organizacji studiów? nie wiem jak na Twojej uczelni ale na mojej było tak, że jak się miało IOS to nie trzeba było chodzić na zajęcia a terminy egzaminów i zaliczen ustalało się indywidualnie z nauczycielami. Zorientuj się może u siebie na uczelni komu IOS się nalezy i jakie prawa z tego wynikają.

Rozwiązaniem może być też rozmowa z prodziekanem ds edukacji/ dziekanem czy nie wiem kogo tam macie u siebie do rozmów ze studentami, ale moja koleżanka jak własnie miała bardzo ciężką sytuację zdrowotną to poszła do prodziekana i powiedziała jaką ma sytuację i zapytała się go co mogłaby zrobić by było jej łatwiej zaznaczając, że dziakanka ani żaden urlop zdrowotny w rachubę nie wchodzą. Pamiętam że wtedy on jej cos tam doradził i zadziałało. Idz i pogadaj, nic Cie to nie kosztuje :)

Powodzenia :-)
Ostatnio zmieniony 18 kwie 2013, 17:41 przez Miska Ryżu, łącznie zmieniany 1 raz.
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
Agu
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 23 wrz 2009, 23:43
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Dęblin
Kontakt:

Re: Studia a NZJ

Post autor: Agu » 28 lut 2010, 19:29

Właśnie też już myślałam, żeby pogadać z prodziekanem, ale zawsze jak się lepiej poczuję, to zarzucam ten pomysł :razz: Chociaż myślę, że rzeczywiście jak to dalej będzie tak wyglądało, to spróbuję coś wymyślić. Ale ciekawi mnie ta niepełnosprawność. Kto to wydaje?? I jak sobie dałaś radę z zaliczeniami, jak nie chodziłaś, np. na ćwiczenia? Chodziłaś tylko na niektóre? Chodzi mi o to jak zdobyłaś wykłady czy cokolwiek;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Studia a NZJ

Post autor: Miska Ryżu » 28 lut 2010, 19:43

wydaje to mopr, trzeba złożyć wniosek, zaswiadczenie od lekarza o stanie zdrowia, stanąć przed komisją .. troche z tym zachodu jest ale warto. Poczytaj w poradach prawnych jest tam sporo o otrzymaniu stopnia niepełnospraności.

jak ma się indywidualną organizację studiów to nie trzeba chodzić na ćwiczenia, takiego ios-a dostają tez osoby krote np pracują lub mają 2 kierunki studiów więc logiczne ze nie moga być w tym samym czasie na 2 uczelniach. :) po to to jest by nie chodzić na zajęcia, w tym ćwiczenia. u mnie na uczelni składało się o to podanie do dziekana. potem się szło z papierkiem do profesora i mówiło że się ma, on musiał się podpisac pod tym ze akceptuje (czyli wyraza zgode ze chodzic na zajęcia nie będziesz) oraz dopisywał swoje adnotacje w jaki sposob będzie wyglądało Twoje zaliczenie-jak to napisze i jeszcze się podpisze to potem na koniec nie powie Ci że nie przypomina sobie ;) , czyli np napisał że kolokwium + zaliczenie lub samo zaliczenie, indywidualnie od przypadku. Czyli reasumując: idzie sie ze zgodą dziekana do kazdego z profesorow z osobna i informuje się ich o fakcie posiadania ios oraz ustala się indywidualnie jak będzie wyglądał sposób zaliczenia. Wydaje mi się że schemat działania moze się różnić w zależności od uczelni ale idea zdaje się być taka sama wszędzie.
Ostatnio zmieniony 18 kwie 2013, 17:40 przez Miska Ryżu, łącznie zmieniany 1 raz.
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
Agu
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 23 wrz 2009, 23:43
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Dęblin
Kontakt:

Re: Studia a NZJ

Post autor: Agu » 28 lut 2010, 21:15

Hmm, próbowałam coś znaleźć na ten temat na naszej uczelni, ale tam nic nie ma :neutral:
Nie wiem, chyba będę musiała pójść po prostu i się zapytać do tego prodziekana. Ale u nas to jest podejrzane, bo sama pracowałam przez cały zeszły rok i nie wpadłabym na to, żeby wysępić ios. I mam też masę znajomych na dwóch kierunkach i nie mają żadnych ulg;> No ale zobaczymy:)
Obrazek

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Studia a NZJ

Post autor: Ania406 » 01 mar 2010, 11:45

A gdzie studiujesz Agu ?
Ja zachorowałam pod koniec 4-go roku, miałam ostry rzut choroby, wylądowałam w szpitalu ( a właściwie przeszłam przez 5 różnych). Mimo to dałam radę zdać całą sesję (ze średnia 4,5) i choć nie było super lekko- poradziłam sobie. Cały 5-ty rok studiowałam w normalnym trybie. Można to zrobić, tylko trzeba się dobrze zorganizować.
Jeśli uważasz, że nie dasz rady w takim trybie to faktycznie rozwiązaniem jest Indywidualny Tok Studiów (tak to się nazywa na UW). Możesz się również udać do Biura ds Niepełnosprawnych na swoim wydziale (każdy powinien takie biuro mieć) i tam poprosić o pomoc.
Miska Ryżu ma rację- pogadaj tez z dziekanem ds studenckich, poradź się pań w dziekanacie- każda z tych osób ma wiedzę jak Ci pomóc i nie sądzę aby były większe problemy. Ja ich nie miałam :)
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Studia a NZJ

Post autor: Ania406 » 01 mar 2010, 12:04

Niszka, u mnie na UW jest inaczej- co uczelnia to zasady. Ja podałam przykład UW, a Ty mi piszesz, że tak nie jest i jako argument podajesz zupełnie inną uczelnię :)

http://pedagog.uw.edu.pl/pedagog.php?p=zasady

"W wyjątkowych przypadkach (studia równoległe, choroba, niepełnosprawność) dziekan może podjąć decyzję o przyznaniu ITS-u.."

Trzeba to po prostu sprawdzić na swojej uczelni i dowiedzieć się dokładnie co i jak obowiązuje.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Studia a NZJ

Post autor: Alishia » 01 mar 2010, 12:07

Mam podobny problem,choć może nie może nie do końca...Ogólnie w studiach choroba mi nie przeszkadza,ale ropnie już tak.Najgorzej jest kiedy(a zdarza się tak baaardzo często),że akurat muszę iść na zabieg w okolicach sesji,zawsze mam coś do zdania...i albo przeczekuję w bólu dwa dni,aby zaliczyć to co mam zaliczyć,albo idę na żywca...to znaczy do gabinetu zabiegowego,gdzie bez znieczulenia starają się mi naciąć tego ropnia.Ból niesamowity,ale dzięki temu nie muszę leżeć w szpitalu.
W Twoim wypadku może rzeczywiście najlepiej postarać się o indywidualny tok nauczania!
A apropo studiów...nie dawno znów miałam taką sytuację jak wyżej,już myślałam,że będzie potrzebny wniosek o przedłużenie sesji..na szczęście wszystko dobrze się skończyło.Ale tak na przyszłość..do kogo się kieruje taki wniosek?W necie są różne odpowiedzi(dziekan,dyrektor,prodziekan od sp. studenta itp.).Może ktoś z Was kiedyś korzystał z takiego wniosku?

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Studia a NZJ

Post autor: Ania406 » 01 mar 2010, 12:13

Alishia, a dlaczego Ty sobie taką krzywdę robisz? Nie lepiej pogadać z dziekanem i wykładowcami i zdawać sesję w trybie indywidualnym? Do tego nie trzeba ITS-u czy IOS-u. Wystarczy złożyć podanie i zdać egzamin w innym terminie. Nawet jeśli chodzi o 3-dniowe przesunięcie. :)
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
Agu
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 23 wrz 2009, 23:43
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Dęblin
Kontakt:

Re: Studia a NZJ

Post autor: Agu » 01 mar 2010, 17:23

Ja studiuję na UKSW. Na moim wydziale mamy super Prodziekana i planuję się do niego wybrać :razz:
Ogólnie też spokojnie dawałam radę, zeszłą sesję np. letnią leżałam w szpitalu i mnie wypuszczali z niego na przepustki na egzaminy;p Ale teraz jest znacznie gorzej, bo mam nagłe ataki strasznych nudności na przykład, albo bólów brzucha okropnych i nie jestem w stanie NIC zrobić. Nigdy wcześniej takie rzeczy mi się nie zdarzały. Poza tym chodzę do gastrologa, laryngologa, reumatologa, gastrologa, chirurga szczękowego i ginekologa, a plus jeszcze wszystkie badania do tego... jednym słowem mam problemy organizacyjne, bo godziny przyjęć są w godzinach zajęć, a żadnego z tych lekarzy nie mogę olać bo wszystko to NZJ lub jego skutki;) (poza dermatologiem;p)
Dlatego też myślę o indywidualnej organizacji studiów, a nie toku. W sumie to o jakiejś "podkładce z góry", np od Prodziekana, żeby z bardziej opornymi wykładowcami czy ćwiczeniowcami mogła się dogadać. Większość to naprawdę ludzie kontaktowi, ale są też tacy którzy bez "papierków" robią problemy.
Obrazek

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Studia a NZJ

Post autor: Mamcia » 01 mar 2010, 19:32

Skoro Agu masz NZj to zmień w profilu trakcie diagnozy na CD CU lub CU/CD. I mam propozycję wpadnij we czwartek na Trojdena, albo do mnie zadzwoń.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Agu
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 23 wrz 2009, 23:43
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Dęblin
Kontakt:

Re: Studia a NZJ

Post autor: Agu » 01 mar 2010, 19:57

Z chęcią bym wpadła, ale nie wiem gdzie to i co to, że tak powiem. Ulice nie problem znaleźć, ale nie wiem w jakim to budynku i co to za spotkanie w ogóle :?:
Obrazek

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Studia a NZJ

Post autor: exa » 01 mar 2010, 19:59

ano to takie coś:
viewtopic.php?t=9040

[ Dodano: 01-03-2010 ]
spotkanie na wykładzie i możliwość pogadania i pozadawania pytań członkom Jelity i bywalcom forum.....bezcenna:))
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Studia a NZJ

Post autor: Natalka » 01 mar 2010, 20:02

Agu pisze:ale nie wiem w jakim to budynku i co to za spotkanie w ogóle
zajrzyj tu viewtopic.php?t=9040
:smile:

exa była szybsza :wink:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Marekk
Początkujący ✽✽
Posty: 259
Rejestracja: 28 kwie 2009, 21:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Studia a NZJ

Post autor: Marekk » 01 mar 2010, 20:26

Agu pisze:nie wiem gdzie to


jest bezpośredni dojazd z centrum (autobus 175), właściwie to jest w drodze na lotnisko (przystanek nazywa się Uniwersytet Medyczny), więc stosunkowo łatwo tam dojechać, wysiada się zaraz przy Księcia Trojdena i trzeba pójść w głąb ulicy :)

Zablokowany

Wróć do „Inne”