Strona 3 z 5

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 20 gru 2009, 16:35
autor: Grzyb333
Torvik pisze:nie mam nic przeciwko uchodźcom z państw kultury juedeochrześcijańskiej (np. Białorusi, chociaż nie wiem, czy Ci chcą statusu uchodźcy), a mam spore wątpliwości odnośnie osób z kultury muzułmańskiej (np. Czeczeni).
Z tego co wiem, jesteśmy państwem świeckim i odmowa pobytu ze względu na religię uchodźcy byłaby sprzeczna z naszą konstytucją. Mamy skłonność wrzucania wszystkich wyznawców islamu do jednego wora z góry uznając ich za potencjalnych ekstremistów. We wszystkich religiach są fanatycy, więc nie powinniśmy wpuszczać do nas nikogo, może poza uchodźcami z Tybetu, których religia zakazuje krzywdzenia żywych istot.

Najlepiej dogadajmy się, żeby zakazać wojen i biedy na świecie, wtedy problem sam zniknie.

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 20 gru 2009, 17:52
autor: exa
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
krew mnie zalewa jak czytam takie teksty....Misia, poczytaj odrobinę a później opowiadaj o polakach antysemitach.....!....

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 20 gru 2009, 17:54
autor: Tomy
Ja myślę, że Czeczeni o których było ostatnio głośno, sami sobie zaszkodzili. Jest normą rozumowanie, że "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda". I to jest normalne, niezależnie od narodowości, tylko pewnie powiedzonko w innych krajach mają inne. Więc znowu nie róbcie tutaj z Polaków jakichś nienormalnych. A poza tym, to to koczowanie w pociągu na granicy wyglądało na jakąś zorganizowaną akcję. Bo co, nie wiedzieli, że bez paszportów nigdzie dalej nie pojadą? Przecież to podobno nie jest żadna ciemna masa. A już na drugi dzień rosyjskie agencje podawały, jak to źle traktuje się Czeczenów w Polsce. W pewnym sensie, to zrobili przysługę Polsce, bo ta informacja dotrze do tych Czeczenów i innych nacji, które też chcą się udać w podróż i wtedy Polski jako kraju "tranzytowego" nie wybiorą.

Poza tym, to za uchodźce bardziej trzeba uznać kogoś, kto w razie jakiegoś konfliktu lub prześladowań, szuka czasowego schronienia w kraju sąsiadującym, w nadziei, że szybko będzie mógł wrócić do swojego kraju. Jeżeli zaś za cel stawia sobie dotarcie do tej lepszej Europy, to oczywiście nie można się dziwić i nie można go za to potępiać, ale wtedy jest raczej emigrantem, a tylko wykorzystuje zaistniałą sytuację do tego, aby ten cel osiągnąć.

Jest oczywiste, że nikt nie powinien w Polsce głodować i powinien mieszkać w przyzwoitych warunkach, ale jest też oczywiste, że Polska jest póki co krajem biednym, który kiepsko sobie radzi z zapewnieniem podstaw bytowych dużej części własnego społeczeństwa.
Poza tym, że względu na na swoje położenie Polska stała się krajem buforowym, można powiedzieć "pierwszym z brzegu" w którym ci niby uchodźcy zostają zatrzymani. Tu dostaną status i wtedy jak rozumiem będą mogli jechać dalej. Bo przecież Polska nie jest ich krajem docelowym. Tylko, o ile się nie mylę, jest też tak, że jeżeli w tym ich docelowym kraju coś nabroją, do deportują takich być może przestępców do nas. Czy my na pewno jesteśmy tego świadomi i czy tego chcemy?

Z tego co gdzieś czytałem, to właśnie ze względu na to, że jesteśmy krajem buforowym UE, to jakieś środki z Unii na uchodźców dostajemy. Nie wiem czy to jest prawda ale jeżeli tak, to być może są to środki zbyt małe lub się nimi źle gospodaruje. I myślę, że tu jest pole do działania dla aktywistów z tej dziedziny, aby wywierać nacisk na rządzących. Tylko nie w ten sposób, jak ta akcją z Czeczenami w pociągu, bo efekt jest dokładnie odwrotny.

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 20 gru 2009, 18:40
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 20 gru 2009, 19:08
autor: obyty.z.cu
Torvik pisze: E co mi może zrobić fanatyk katolicki?
duzo zlego,historia zna takie przypadki :oops:
Kazdy fanatyzm jest zly,ale w temacie o uchodzcach, religia jest chyba jednak na dalszym planie.
Kazdemu potrzebujacemu nalezy sie pomoc,
zupelnie inna sprawa jest to, ze niektorzy uczynili sobie z "uzyskiwania pomocy"
sposob na zycie.
Rozumiem, ze roszczeniowe postawy uchodzcow moga draznic,
jednak trzeba brac tez pod uwage ich odosobnienie i brak widokow na "szybkie"
uregulowanie sprawy.
Swoja droga wiecej mnie denerwuja nasi rodacy, ktorzy opanowali wszystkie sposoby "zarabiania" na opiekce,pomocy,dofinansowaniu celowym i co tam jeszcze panstwo oferuje.
exa pisze:Misia napisał/a:
Są wstydliwe sprawy w dziejach naszej historii. Polacy byli (a niektorzy pewno nadal są) antysemitami,

krew mnie zalewa jak czytam takie teksty....Misia, poczytaj odrobinę a później opowiadaj o polakach antysemitach.....!....
no tak, tyle, ze ja dosc czesto wysluchuje nie tylko w mediach prawicowych, ale i wsrod ludzi, ze "zydzi" rzadza Polska i swiatem.
Wiec nie bardzo rozumiem kontekst wypowiedzi.
a i jeszcze jedno jak pisałam wcześniej -mieszkają koło mnie czeczeni wynajmują bardzo duży dom mają naprawdę markowy samochód-a ich dzieci są za darmo w przedszkolu i w szkole gratis mają wyżywienie? Jak stać ich na wynajem domu gdzie płacą 2200 zł z opłatami to dlaczego państwo ma ich sponsorować-nie rozumiem tego!
_________________
Jesli wynajmuja dom i placa za niego,tzn. ze daja komus zarobic :wink:
Niewiem jak to tam jest, ale wiem, ze gdybym ja mial rodzine ,to zrobilbym wszystko, zeby zapewnic im "godziwe" warunki zycia.
Pewnie maja pieniadze, bo zarabiaja,np. handlujac na bazarch,moze i nielegalnie.
Wole jednak takich ,ktorzy pracujac zarabiaja i troszcza sie o bliskich,niz takich, ktorzy chodza i zebraja.
Uchodzcy czesto latami czekaja na zalatwienie prawne swojego pobytu, czy przez ten czas maja swoim dzieciom mowic, ze maja jejsc byle co, mieszkac byle jak,a wszystko po to, bo system prawny panstwa plus niezyczliwi urzednicy czy biurokraci ,wszysto to ich skazuje na wegetacje a nie zycie godne czlowieka.
Tak sobie mysle, ze wszyscy przyzwyczailismy sie do stereotypow uchodżcy...
a to przeciez ludzie chcacy zyc normalnie.
Moimi sasiadami sa Romowie,jakos niewidze nic w tym zlego, a nawet sobie chwale.
Nierzadka okazuja sie lepszymi sasiadami niż zawistni inni sasiedzi.

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 10 sty 2010, 01:06
autor: Ania406
Wybaczcie tak długą przerwę, ale dopiero powróciłam w odmęty Internetu :)
Kontynuując temat...

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
To prawda i mam nadzieję, że ta rozmowa przybliży niektóym sytuację.
magda281 pisze:mieszkają koło mnie czeczeni wynajmują bardzo duży dom mają naprawdę markowy samochód-a ich dzieci są za darmo w przedszkolu i w szkole gratis mają wyżywienie?
Nie znam sytuacji, więc nie mogę ocenić ile jest w tym prawdy.
Ponadto nie ma dobrego wyjścia z zakwaterowaniem uchodźców.
Owszem jest. Niewielkie ośrodki, w normalnych częściach miast, o normalnym standardzie. Nikt tu nie mówi o super luksusach. Ja naprawdę chętnie zaproszę Cie do ośrodka. Spędzisz tam kilka tygodni i wtedy porozmawiamy.
stefanmalek pisze:Wspominając choćby o Czeczenach, to są tacy co nie umieją nawet rosyjskiego, nie mówiąc o polskim, czy innym. Dodatkowo nie mają żadnej znajomości rynku pracy. Więc porównaj statystycznego Polaka, osobę która imigrowała do Polski za pracą i uchodźcę.
Są Polacy, którzy nawet ojczystego języka nie potrafią dobrze używać. A co do Czeczenów- to znają swój i szanują go, a dodatkowo znają arabski, bowiem Koran oryginalnie czyta się tylko w tym języku. Oczywiście, że mają problem z polskim. Ale jeśli się im da szansę- to się go uczą. Statystyczny Polak zna tylko język polski. Mało kto z wyjeżdżających za pracą, zna język kraju do którego jedzie. Nie mówiąc o nawet podstawowym angielskim. To przykre, ale znaczna ilość studentów, których znam nie włada biegle żadnym obcym językiem. Więc to chyba nie jest cecha narodowa Czeczenów. Co do znajomości rynku- mało kto uciekając by ratować życie zastanawia się czy rynek pracy jest odpowiedni do jego kwalifikacji w kraju, do którego często nawet nie wie, że trafi. Mogę podac przykład rodziny z mojego ośrodka, której ojciec akualnei dostał świetny kontrakt w Katowicach w firmie budowlanej, jest inżynierem. Jego rodzina jest zadbana, uczciwa, integrują się. Więc wiem, że można. Uwierz mi, że ja sama mam bardzo surowe podejście do uchodźców. Ale też rozumiem ich trudną sytuację.
stefanmalek pisze:nie można nikogo zmuszać i traktować go źle tylko dlatego ze nie chce pomóc
Nikt nikogo nie zmusza. Ale skoro nie pomagasz, to przynajmniej nie przeszkadzaj. I edukuj się.
Grzyb333 pisze:Z tego co wiem, jesteśmy państwem świeckim i odmowa pobytu ze względu na religię uchodźcy byłaby sprzeczna z naszą konstytucją. Mamy skłonność wrzucania wszystkich wyznawców islamu do jednego wora z góry uznając ich za potencjalnych ekstremistów. We wszystkich religiach są fanatycy, więc nie powinniśmy wpuszczać do nas nikogo, może poza uchodźcami z Tybetu, których religia zakazuje krzywdzenia żywych istot.
Tendencja.. Fakt.. Cóż, jedyna rada to edukować.
Tomy pisze:Poza tym, to za uchodźce bardziej trzeba uznać kogoś, kto w razie jakiegoś konfliktu lub prześladowań, szuka czasowego schronienia w kraju sąsiadującym, w nadziei, że szybko będzie mógł wrócić do swojego kraju
Ależ oni bardzo chcą wrócić do swego kraju! Kto mówi, że nie? Tylko często nie mają do czego wracać i to strach przed tą czarną dziurą czekającą tam na nich, każe im zostać i żyć tu czy w innym kraju. Jakbyście się czuli, gdyby ktoś kto na waszych oczach zamordował wam rodzinę, był teraz waszym sąsiadem, pracodawcą, zwierzchnikiem, lekarzem... Jakbyście się czuli wiedząc, że tam dokąd wracacie nie ma już waszej ziemi, domu, dorobku. Że wracacie z niczym, do niczego? I tak bardzo wielu z nich podejmuje to ryzyko i wraca, bo Czeczen kochają swój kraj.
Torvik pisze:E co mi może zrobić fanatyk katolicki
Historia pokazała co. Wspominając palenie czarownic, krucjaty itp. Oby nie było powtórki.
Torvik pisze:Misia napisał/a:

Muzułmanie- uciekają terroryści z 10 dzieci i żonami, dziadkami, tak?

Nie, ale ich dzieci/wnuki już mogą takie być. Nie ma muzułmanów = nie ma potencjalnego problemu.
Dzieci to Ty sie Torvik akurat nie czepiaj. One nie sa niczemu winne i jakoś nie zauważyłam, żeby ktoś w ośrodku je wychowywał na terrorystów. To są DZIECI. Takie sam jak nasze. Zdolne, ambitne, z problemami i potrzebujące opieki.
Jak masz taki problem z muzułmanami, to może czas na ostateczne rozwiązanie? Hmm? A może czas się czegoś o nich nauczyć?
Deleguję się z tej dysputy i znów załuję że zabieram głos.
Nie deleguj się Misia, bo Twój głos jest bardzo cenny.

[ Dodano: 10-01-2010 ]
obyty.z.cu pisze:zupelnie inna sprawa jest to, ze niektorzy uczynili sobie z "uzyskiwania pomocy" sposob na zycie.
Są i tacy. Jak wszędzie. 2 lata temu robiłam badania środowiskowe na warszawskiej Pradze i ilość rodzin, które żyją z pomocy społecznej z pokolenia na pokolenie jest zatrważająca. Przekazywana pokoleniowo bieda, wyuczona bezradność- z tym się zmagamy wszędzie. Podkreślę jeszcze raz, że ja mam ostre podejście do problemów uchodźców- znam je, rozumiem i staram się pomóc, co nie znaczy, że głaszczę ich po główkach i mówię, że będzie ok i niech sobie siedzą. Tak nie jest.
obyty.z.cu pisze:Tak sobie mysle, ze wszyscy przyzwyczailismy sie do stereotypow uchodżcy...a to przeciez ludzie chcacy zyc normalnie
No właśnie. To są normalni ludzietacy jak my. Tylko, że doświadczenia mają zupełnie odmienne ze względu na wojnę i tragedie, które ich dotknęły. Nauczmy sie czegoś o nich, zanim zaczniemy osądzać.
monikaaa_19 pisze:Ja w tym przypadku czuję się zobligowana do pomocy, chociażby przez brak dyskryminacji i nietolerancji
Tyle w zupełności wystarczy. Jak już napisałam- przynajmniej nie przeszkadzajmy tym, którzy czynnie takiej pomocy udzialają. I nie utrudniajmy tym ludziom, jeśli chcą się zintegrować. Gdybyście się przeszli do szkoły polskiej, do której chodzą dzieci czeczeńskie, to byście się przerazili postawą nauczycieli. Tzw pedagogów... Dyskryminacja to chyba nawet za mało powiedziane.
Zenobius pisze:Ale ja jestem znany z tego, ze mam utopijne i idealistyczne poglady o tym jak co powinno wygladac :-P
Ja też tak mam :) I uważam, że to bardzo dobrze :) Może z tych idei wyrośnie całkiem fajny, funkcjonalny system.

[ Dodano: 10-01-2010 ]
W zasadzie, to mogę od razu napisać przykłady traktowania dzieci czeczeńskich w polskich szkołach. Po pierwsze jedynym wymaganiem jakie większość nauczycieli im stawia, to "byleby przychodzili i nie przeszkadzali". Dzieci się nie pyta, nie pracuje z nimi, przepycha z klasy do klasy, byle tylko pozbyć się kłopotu. Jeśli ktoś uderzy polskie dziecko- podnosi się larum (mówię o bójkach między uczniami), jeśli natomiast ktoś bije dziecko czeczeńskie- to nikt nie reaguje. Jeśli dziecko nie pojawia się dłuższy czas w szkole, to pedagog z oburzeniem zwraca się do nas (stowarzyszenie) żebyśmy się tym zajęli. A to w jego (nie moich) kompetencjach leży, aby udać się do rodziny dziecka i sprawdzić co się dziej, a potem przekazać sprawę dalej (np do opieki społecznej). Psycholog szkolny wygłasza opinie typu "ja mam na głowie wystarczająco dużo polskich dzieci, i nie mam czasu zajmować się jeszcze obcymi". Nauczyciele, którym organizuje się darmowe szkolenia, by im pomóc i ułatwić zrozumienie dzieci i pracę z nimi, wypowiadają się "że im to nie potrzebne, że oni są już wykształceni, że to strata czasu". W szkołach są wykształceni, mówiący po polsku pomocnicy czeczeńscy, z których doświadczenia i wiedzy nikt nie korzysta. Te dzieci traktowane są jak zgniłe jajo, które trzeba jak najszybciej wyrzucić. I mało kto docenia takie rzeczy, jak np 6-letnią czeczeńską dziewczynkę, która czyta po polsku lepiej niż jakiekolwiek inne polskie dziecko w jej grupie.

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 10 sty 2010, 02:40
autor: Ania406
http://wyborcza.pl/1,75515,7392927,Czec ... _kolo.html

Z życia ośrodka, w którym pracuję.

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 10 sty 2010, 17:45
autor: Paulina_Pel
Ja jestem przeciwna. Szczególnie, gdy są to ludzie o bardzo odmiennej kulturze i innych poglądach na cywilizację. Jeżeli chodzi o Czeczenów, to jestem zdecydowanie przeciwna ich obecności, uważam, należałoby także deportować tych, którzy już tu są. Mamy wystarczająco dużo swoich przestępców i dilerów narkotykowych :mad: Zdanie to wyrobiłam na podstawie obserwacji krakowskich Czeczenów, wystarczy zresztą prywatnie spytać jakiegoś policjanta, co myśli o nich :mad:

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 10 sty 2010, 18:45
autor: Ania406
stefanmalek pisze:problemem nie jest ich obecność, tylko niesprawny system.
Tu się zgadzamy.
stefanmalek pisze:Nie wyszło Ci ani mądrze, ani śmiesznie. Ale odpowiem - wzajemnie. Bo rozśmieszyło mnie, że moje słowa, które wyśmiewałaś i uznawałaś za niewartościowe pokrywają sie niemal w całości z fragmentami artykułu z wyborczej. Rozumiem, że jak powiem to ja to jest złe, ale jak napisze Wyborcza, to jest OK. Zycie..
Ja się z Ciebie nie wyśmiewam. Nie wiem dlaczego tak myślisz. Stwierdzenie o edukacji kieruję do wszystkich, a nie personalnie do Ciebie. Więc nie unoś się, bo nie ma potrzeby.
I Twoje słowa nie pokrywają się z tym co jest w artykule. Tam jest wyraźnie napisane, że problemy są i ja nigdy nie twierdziłam, że ich nie ma. Tylko też napisane jest z czego one wynikają. Czego Ty już w swoich wypowiedziach nie dodałeś. I o to chodzi.
I mały OT- co to ma do rzeczy w jakiej gazecie? Chodzi o osobę, która to mówi i o miejsce w którym pracuje. Mogłoby to i dla Faktu pójść, jeśli to ma jakieś znaczenie. Ważne, że ktoś w ogóle o tym chce pisać. Koniec OT.
stefanmalek pisze:Jak piszesz, że ludzie niechcący pomagać są źli, a Ci co nie chcą arabów jeszcze gorsi, a bojący się Islamu to już w ogóle?
Przytocz mi proszę jakiś cytat z moich wypowiedzi, w którym mówię, że takie osoby są złe. Nie wkładaj proszę w moje usta czegoś czego ani nie myślę, ani nie powiedziałam.
stefanmalek pisze:Nie wiem, dlaczego uważasz się za jakiś wielki pomnik moralności i słuszności?
A uważam? Czy to również gdzieś napisałam i zapomniałam o tym fakcie? Nie. I nie wiem dlaczego traktujesz ten wątek i moje wypowiedzi tak strasznie personalnie. Przecież mamy tu rozmawiać o różnych punktach widzenia i zrozumieć je.
stefanmalek, ja nie mam zamiaru się z Tobą tu przepychać. W ogóle nie rozumiem po co ta złość.
Paulina_Pel pisze:Szczególnie, gdy są to ludzie o innych poglądach na cywilizację
Proszę, sprecyzuj o co Ci chodzi, bo przyznam, że tego akurat nie rozumiem.
Paulina_Pel pisze:Jeżeli chodzi o Czeczenów, to jestem zdecydowanie przeciwna ich obecności, uważam, należałoby także deportować tych, którzy już tu są. Mamy wystarczająco dużo swoich przestępców i dilerów narkotykowych
Z moich doświadczeń wynika, że Czeczeni jako muzułmanie z tym o czym piszesz niewiele mają wspólnego. Mowa o używkach takich jak podane przez Ciebie narkotyki. Koran im tego zabrania, a jako religijny naród- tarktują to o wiele poważniej, niż by się mogło wydawać. Oczywiście nie twierdzę, że wśród Czeczenów nie ma w ogóle przstępców. Są - jak w każdej innej nacji. Ale my tu rozmawiamy o uchodźcach, o ludziach, którym naprawdę grozi niebepieczeństwo w ich kraju i dlatego szukają u nas pomocy. Nie o tych, którzy szukają tu okazji do "biznesu".
Na cały ośrodek, który liczy ok 300 mieszkańców, są u nas 2 osoby, które maja problem z alkoholem- i to naprawdę są wyjątki. Teraz posadźcie w takim miejscu, po takich przejściach Polaków- prawdopodobnie większość z nich piłaby na umór.
Tego przynajmniej nie zarzucajmy Czeczenom.
Paulina_Pel pisze:wystarczy zresztą prywatnie spytać jakiegoś policjanta, co myśli o nich :mad:
Prywatne zdanie policji na temat wykonywanych obowiązków, które sprawą prywatną nie są- nie interesuje mnie. Ja wolałabym otrzymać oficjalne raporty i udowodnione zarzuty.

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 10 sty 2010, 18:53
autor: CAMPARI34
a ja powiem koniec końców
tak :!:
gdyby np;
murzyni uciekali do polski
jacyś tam np.
kikanie
to nic bym na to nie powiedziała
nie zniosę
RUMUNÓW
nie trawię tych ludzi :!:


tak nomen-omen
jestem rasistką jak nic :!:

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 10 sty 2010, 19:15
autor: Ania406
CAMPARI34 pisze:nie zniosę
RUMUNÓW
A kto to są "rumuni" wg Ciebie? Bo wydaje mi się, ze wrzucasz do jednego worka, z etykietką, która w dodatku nie jest nawet poprawna, każdą nację o ciemniejszym kolorze skóry.

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 10 sty 2010, 21:29
autor: CAMPARI34
ania406 pisze: A kto to są "rumuni" wg Ciebie
oj ja tam nawet myślałam nad tym ostatnio
i sama nie wiem dlaczego :?:
po prostu tak mam i tyle od małego pamiętam jak rumuni wieszali się na moich rodzicach
[babci] jak szliśmy do miasta i wymuszali wręcz kesz
ot tak na chama
żebrali ,jak im się dało kawał chleba wyzywali[oni woleli kasę]
zdarzało się że pluli na ludzi
teraz w irlandi
też ich pełno
wjazd mają ale pozwolenia na pracę nie
i łażą żebrzą
dużo rumunek w ciąży na litość biorą jakoś tak mi ich nie żal
nie wspomnę już o tym jak kradną wszędzie

nie trawię i tyle

choć te ich dzieci niczemu nie są winne
:smutny:

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 10 sty 2010, 21:42
autor: Mamcia
Tak się składa, że jestem romską Rumunką o korzeniach czeczeńskich, która paru osobom jest zdecydowanie obca kulturowo, bo została wychowana w kulturze tolerancji.
mam również dużą domieszkę krwi żydowskiej.
Rozumiem, że powinnam zostać deportowana jako wrogi i obcy element. Zaczynam pakować walizki. Tylko dokąd???

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 10 sty 2010, 21:46
autor: Tomy
Trudno nie zgodzić się z tym, co pisze stefanmalek. Artykuł, który podałaś aniu406 w dużej części potwierdza nasze głosy, czyli te bardziej sceptyczne, a ja bym powiedział realistyczne.

Ja zastanawiam się, jaki jest cel Twojej akcji aniu406 z tym tematem na forum. Bo jeżeli chodziło o poznanie naszego zdania, to je poznałaś i jesteś jak widać z ich części niezadowolona. I odnoszę wrażenie, że krytykujesz tych, którzy mają inne poglądy. Jednocześnie tworzy się takie wrażenie jakbyś przemawiała do ciemnego ludu, który trzeba edukować. Więc czy tu chodzi o Twoją własną autoprezentację tego co robisz i docenienie tego, czy chodzi o poznanie naszego zdania na zasadzie czy większość jest za czy przeciw, czy chcesz nas przekonać do swoich poglądów? Jaki efekt chcesz osiągnąć?

Ja zajmuję się hobbystycznie mechanizmami oddziaływania słowami, sposobem argumentacji na nazwijmy to publikę, aby osiągnąć zamierzony efekt. Ciągle się uczę, testowałem różne sposoby, również na tym forum. Mogę powiedzieć, że jeżeli chce się osiągnąć zamierzony efekt, to podstawą jest, że nie przemawia się do ludu na zasadzie "ja was tu teraz matołki uczyć będę", bo efekt osiąga się dokładnie odwrotny. W tym kontekście, zwrócenie się wprost do stefanamalka, jednego z większych umysłów na tym forum, że ma się edukować, jest jak strzelenie sobie w stopę. Na pocieszenie powiem, że jest jeszcze kilka osób na tym forum, zupełnie wybitnych i godnych podziwu, które ten podstawowy błąd marketingowy popełniają, a potem dziwią się, że ludzie ich nie rozumieją.

A co do Czeczenów i artykułu, który podałaś, to wygląda na to, że żle jest ustawiony cały system nazwijmy to "obsługi " uchodźców. Ludzi w Polsce zbulwersowało, że Czeczeni w czasie tej słynnej akcji w pociągu na granicy krytykują wyżywienie jakie oferują im Polacy, że jest gorsze niż dla świń. No to musi zbulwersować, kiedy ktoś "gryzie rękę", która daje jeść za friko. A tymczasem z artykułu wyczytałem, że chodzi o to, że Czeczeni mają nawyki kulinarne zupełnie odmienne niż w Polsce, czy też ogólnie mówiąc w Europie. To ja potrafię zrozumieć, bo też bym głośno protestował, jakbym był uchodźcą w jakimś egzotycznym kraju i karmiono by mnie wyłącznie ośmiornicami, meduzami, czy innymi robakami z morza. Nie wiem, co się je w Czeczeni, ale to chyba ośrodki w których przebywają Czeczeni mogłyby załatwić od ręki. No chyba, że Czeczeni żywią się wyłącznie kawiorem? :razz:

Po drugie, dlaczego procedura uznania za uchodźcę trwa kilka lat? To jest myślę pole do działania takich organizacji jak Twoja aniu406 - wywieranie nacisku na rządzących, aby to zmienić.

Po trzecie, dlaczego z góry zakładać, że uchodźca z Czeczeni chce zostać w Polsce i trzeba go od razu asymilować i uczyć polskiego? Powinno się wymagać jasnego określenia gdzie chce żyć docelowo i uczyć niemieckiego, francuskiego itp. bo tam są najczęściej już istniejące enklawy ich rodaków lub szerzej enklawy kultury i religii muzułmańskiej. Już pisałem, że Polska jako kraj Unii leżący "na skraju" będzie miał już stale do czynienia z uchodźcami. Uważam, że nie może i nie powinien starać się wszystkich zasymilować, niezależnie od ich kultury i religii. Każdy kraj ma prawo określić swoją politykę ludnościową. Polskie służby zajmujące się uchodźcami, powinny raczej bardziej skupić się na udoskonaleniu mechanizmu przyjęcia, szybkiego wyrobienia potrzebnych im papierów i właściwego skierowania dalej do krajów, gdzie chcą żyć docelowo. To nie jest żadna ujma ani wstyd, bo Polska jest w Unii a w Unii przepływy ludzi, którzy mają formalne prawo w niej przebywać, są czymś naturalnym.

Re: Uchodźcy w Polsce. Tak? Nie? Nie wiem?

: 10 sty 2010, 22:15
autor: CAMPARI34
Mamcia pisze:Tak się składa, że jestem romską Rumunką o korzeniach czeczeńskic

ja tam mam awersję do tych rumunek co to chadzają
w tych spódnicach długich do kostek :razz:
i z szmatą na twarzach
OD RAZU SIĘ W OCZY RZUCAJĄ