Strona 2 z 6

Re: praca z cu

: 24 lut 2005, 14:48
autor: Balconik
ufff.
wlasnie wrocilem z najbardziej przyjemnego miejsca na swiecie (4 raz dzisiaj) mimo ze od wczoraj jem lajtowo bo jutro mam rectoskopie (a3aj).
Na razie jakos z tym zyje juz ponad pol roku, ale mam nadzieje, ze w koncu cops wynajda na to wredne chorobsko albo, ze wszystcy bedziemy mieli dozywotnia remisje :))
goraco pozdrawiam

Re: praca z cu

: 25 lut 2005, 07:41
autor: Gość
Klaudia! o studia to sie nie martw bo na pewno sobie dasz rade i mimo choroby bedzie swietnie :) Ja studia wspominam z sentymentem i zaluje, ze tak szybko minely bo chociaz nawroty Cu mialam bardzo czesto to zawsze staralam sie nie przegapic zadnej imprezy :D

Re: praca z cu

: 25 lut 2005, 07:42
autor: Kinga
To bylam ja czyli Kinga

Re: praca z cu

: 12 kwie 2005, 11:50
autor: Mamcia
Jolu,
prosz? zmie? nastawienie. Studia to konieczno?? i napewno s? w zasi?gu mo?liwo?ci Oli. S? ju? wydzia?y na których mo?na studiowa? wirtualnie.
Moja wybiera si? na anglistyk? (troch? bez sensu, ale to nie moja sprawa).
Jak ty my?lisz nbegatywnie, co mówi? o Olce. A co ona b?dzie robi? bez studiów. Na je?dzenie na mopie nasze dzieci nie maj? si?y.
O jakich studiach Ola my?li??
Pozdrawiam obie
Mamcia

Re: praca z cu

: 12 kwie 2005, 11:57
autor: Lawenda
Ja studia pod wzgl?dem chorobowym wspominam sesjami, kiedy to nieraz ca?e noce sp?dza?am w pozycji siedz?cej i ledwo chodzi?am bo mia?am wra?enie, ?e w?tpia mi si? poobrywaj?. Latanie do kibelka by?o oczywi?cie obowi?zkowe. Wtedy jeszcze nikt nie wiedzia? na co jestem chora wi?c by?am bez jakiegokolwiem wsparcia medycznego. Teraz ka?dy wi?kszy stres odbija mi si? na flaczkach. Na szcz??cie mam cudownie wyrozumia?ych szefów i wspó?pracowników wi?c chocia? tutaj mam woln? g?ow?.
Jolu, czy Oli próbowa?a? dawa? Kalms b?d? lub cos takiego zio?owego? U mnie nie rozwi?zuje to ca?kowicie sprawy ale bardzo ?adnie ?agodzi.

Re: praca z cu

: 12 kwie 2005, 14:03
autor: Lawenda
W sumie to chyba dobrze, ?e Ola jeszcze "fantazjuje" cho? z drugiej strony potem mo?e by? bardziej rozczarowana... Strasznie to trudne przyj?? swoje ograniczenia, pogodzi? si? z nimi i porusza? si? w ich ramach. No ale do tego potrzeba chyba do?wiadcze?. Trzymam kciuki za Ciebie i za Ol?.

Re: praca z cu

: 12 kwie 2005, 14:16
autor: Lawenda
No w?a?nie - tam trzeba mie? wszystko z Sanepidem pouk?adane, a poza tym to jest cz?sto wyczerpujaca fizyczna praca :(

Jolu, je?li Olcia trafi na dobrego psychologa to powinien pomóc jej pozna? siebie a co za tym idzie swoje ograniczenia. Powinien nauczy? j? przebudowa? siebie. Ja te? mam tak, ?e bardzo du?o biore do siebie a przy naszych schorzeniach to jak zjadanie si? od wewn?trz.

Re: praca z cu

: 12 kwie 2005, 14:22
autor: Lawenda
W?a?nie tak osoba obca, znaj?ca si? na tym... Czesto od obcych jeste?my w stanie wi?cej przyja? ni? od bliskich. A mama jest po to ?eby wspiera? :)

Re: praca z cu

: 12 kwie 2005, 14:25
autor: Lawenda
Hihihihi, a wczesniej Oli nie pozwoli?a? tu szpera?? (najlepszego dla niej)

Re: praca z cu

: 12 kwie 2005, 14:29
autor: Lawenda
:) papa smacznego torciku

Re: praca z cu

: 14 kwie 2005, 16:07
autor: Doris
kobietki ja jestem kosmetyczka i crohn a sanepid pod tym wzgledem mijaja sie, jedno z drugim nie ma nic wspolnego

Re: praca z cu

: 14 kwie 2005, 20:38
autor: mysza
Jako? te? nie widz? powodów dlaczego Sanepid mia? by si? czepia?. Jeszcze nie s?ysza?am, aby kto? si? tym zarazi? To? to nie lues.
Problem Olk? polega raczej na tym, ?e jest alergiczk?, a jako kosmetyczka b?dzie mia?a kontakt z ró?nymi substancjami chemicznymi, na które mo?e si? uczuli?.
Moja Panna, w okresie pierwszych symptomów choroby, uczuli?a si? na szczura. Robili?my potem testy alergiczne i w zasadzie nic nie wysz?o, ale by? wysoki poziom histaminy, która po?rednikiem reakcji alergicznej. W zwi?zku z tym nasz Doktorek nie wyrazi? zgody na posiadanie przez Pann? ?adnego zwierz?cia futerkowego (nawet sfinksa, gdy? uczula równie? naskórek) obawiaj?c si?, ?e kontakt z alergenem mo?e spowodowa? niepo??dan? reakcj?. Cierpimy z tego powodu okrutnie, ale zdrowie wa?niejsze. Dodam jeszcze, ?e by?a to nasza druga szczurzyca, a reakcja alergiczna (zaczerwienienie skóry w miejscu dotyku) pojawi?a si? ponad trzech latach codziennego obcowania ze zwierzakiem.
Mamcia

Re: praca z cu

: 14 kwie 2005, 20:52
autor: Mamcia
No to si? porobi?o. Zalogowa?am si? jako ja, a post ukaza? si? jako mysza.
Mamcia

Re: praca z cu

: 18 kwie 2005, 17:03
autor: Kasiaxxx
Tak.... kapusta to na pewno nie jest dobry pomys? :) Ja za to ostatnio zaszala?am i najad?am si? w kinie popcornu..... :? Po tym to dopiero by?y jazdy :twisted:
Buziaczki

Re: praca z cu

: 21 kwie 2005, 17:29
autor: Doris
nie rozumiem jaki ma zwiazek OB z zawodem kosmetyczki :?
na pewno nie jest to latwa praca np
1. robienie pedicure wymaga ciaglego pochylenia; pozycja taka powoduje bol brzuszka a niestety nie da rady inaczej tego robic
2. masaz twarzy trwa ok 40 min; jesli sa zaatakowane stawy to rece szybko mdleja i bola i niestety nie da sie wykonac zabiegu do konca
3. w sytuacji "krytycznej" nie moge zostawic klientki w maska na twarzy i biec do ubikacji.... :?
4. opary unoszacego sie akrylu, acetonu itp sa szkodliwe dla ukl pokarmowego i oczu

mozna by wymieniac takich rzeczy pelno. na pewno zawod kosmetyczki wymaga pelnej dyspozycji i niestety szybko trace prace jaj okazuje sie ze choruje :cry: