Toalety w PKP

czyli problemy ogólnochorobowe i nie związane z nzj.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
sztaba
Aktywny ✽✽✽
Posty: 515
Rejestracja: 16 paź 2004, 14:38
Choroba: CU
województwo: pomorskie
miasto: Słupsk
Lokalizacja: SŁUPSK
Kontakt:

Re: Toalety w PKP

Post autor: sztaba » 09 sty 2007, 22:19

jest szansa na kibelki w SKM, przynajmniej na tych trochę dalszych trasach
Głos Pomorza z dnia 09-01-2007 pisze: Paweł Wróblewski, rzecznik SKM zapewnia:
- Już od dziś pojadą lepsze składy, z toaletami i miękkimi siedzeniami - mówi rzecznik. - To był ewidentny błąd z naszej strony, że pociągi były tak źle wyposażone. Nie mieliśmy jednak odpowiedniego taboru i jeździły wagony zastępcze.
:wc:

MałaMi
Początkujący ✽✽
Posty: 203
Rejestracja: 04 lut 2009, 23:24
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Tarnów
Kontakt:

Re: Toalety w PKP

Post autor: MałaMi » 10 mar 2009, 13:14

Ja ciągle muszę jeździć pociągami, więc zazwyczaj siadam w wagonie z kibelkiem. Stresuje mnie tylko to, że ktoś jest pod drzwiami i że kołysze:/ Ale bardziej stresuję się w tramwajach i autobusach, tam to dopiero jest lipa.
Rise. Life is in motion. I'm stuck in line.
Rise. You can't be neutral on a moving train.
One day the symptoms fade. Think I'll throw these pills away.
And if hope could grow from dirt like me. It can be done.

Won't let the light escape from me.
Won't let the darkness swallow me.

So long.
http://www.youtube.com/watch?v=UN-MwovMrbI
_________________

NIC nie zażywam poza SANROBI

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Toalety w PKP

Post autor: Shadowka » 10 mar 2009, 14:07

Jak dobrze, że ja mam mojego Lupaczka, i nie muszę nigdzie jeździć PKP. Jednak wycieczka tym środkiem transportu do Rzeszowa mi wystarcza do dzisiaj mam traume po tym jak się spokojnie wysikać nie można, a co dopiero jakby mnie coś większego złapało ;)
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Toalety w PKP

Post autor: ewkunia » 10 mar 2009, 18:16

sztaba pisze:na Pomorzu kursy ze Słupska do Gdańska od 10-go stycznia obsługuje Szybka Kolej Miejska z Trójmiasta. Pociąg człapie się trzy godziny i oczywiście nie ma kibelków.
Kible są otwarte. Podejdź do pierwszego wagonu. Ja kiedyś napisalam skargę do skm i Pan Rzecznik skm odpisal mi ,że w razie co mam prosić kierowcę o open:) Poważnie mówię:)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
Grzyb333
Doświadczony ❃
Posty: 1075
Rejestracja: 10 mar 2008, 13:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Toalety w PKP

Post autor: Grzyb333 » 10 mar 2009, 20:14

Odkąd pamiętam kibelki w PKP miały i mają tą samą woń. Czy to są zapuszczone straszne miejsca z kawałkami odchodów na metalowej muszli w pociągach krótkodystansowych, czy porządne toalety w InterCity to jest w nich wspólny element smrodku, taki subtelny nie do sprecyzowania. Podejrzewam, że to ma związek z bezpośrednim połączeniem wylotu kibelka z przestrzenią między pociągiem a torowiskiem, jakaś część powietrza spod pędzącego pociągu trafia do wnętrza stając się elementem tej niepowtarzalnej atmosfery. :E
GrzybaBlog - http://graforoman.wordpress.com/ Darwin się mylił. Ja nie pochodzę od małpy. Ja pochodzę od Purchawki :E

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Toalety w PKP

Post autor: Alishia » 10 mar 2009, 21:49

Prawdę mówiąc nie mam żadnych "wystrzałowych" przeżyć związanych z kibelkami w PKP.To chyba dzięki psychice...myśl,że musiałabym tam się załatwić mnie przeraża.I do tego jeszcze tak chwieje... :wink:

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Toalety w PKP

Post autor: ewkunia » 10 mar 2009, 21:54

ja bym się cieszyła ,że wc w ogóle jest. wizja zamknięcia bez kibla mnie przeraża.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Toalety w PKP

Post autor: Miska Ryżu » 10 mar 2009, 22:05

toalety w PKP nie są najlepsze i do tego jeszcze kołyszą, chociaż powiem, że w niektórych pociągach naprawdę byłam mile zaskoczona wystrojem i zapachem. Czasami mam wrażenie, że coś w tej materii posuwa się w PL na przód.

poniżej piosenka związana z tematem, o ktorej sobie przypomniałam jak zobaczyłam ten temat i wpisy w nim :mrgreen:

Babcia - Lanie w banie
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
Mycha
Początkujący ✽✽
Posty: 84
Rejestracja: 17 lut 2009, 08:43
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Toalety w PKP

Post autor: Mycha » 10 mar 2009, 22:58

Toalety w PKP to dla mnie zawsze wyczynowa próba mojego zmysłu równowagi i celności. Prawdziwy problem to dla mnie SKM, nawet na normalnej trasie z Gdańska do Wejherowa SKM jedzie ponad godzinę, jak dla mnie udręka. Powinny by tam kibelki na zasadzie toi toi, skoro przystanki są za blisko siebie, cieszę się że nie muszę już tym dojeżdżać (kiedyś musiałam codziennie). Lipa to też jest w autobusie w korku... Dostaję wtedy ataku klaustrofobii, oblewa mnie zimny pot i mam ochotę zemdleć. A jeszcze lepsze są PKSy, do dziś nie moge zapomnieć dwóch podróży: jedna z Kościerzyny w fazie świstaka... Mialam minę jakby ktoś mi wsadził korek w tyłek :o , druga z Kartuz po imprezie, jakimś cudem w niedzielę rano był korek przed obwodnicą, czyli kac, świstak (bo u mnie jak jest kac to zawsze sranko) i korek, cud że nie osiwiałam, ze stresu.
"Mam przesrane..."

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Toalety w PKP

Post autor: ewkunia » 10 mar 2009, 23:05

Znam problem z skm. Nawet miałam nawyk ,że wsiadalam i patrzyłam,ktore kible są w nich otwarte,bo problemem byla 20minutowa podroż... Mialam też zawsze obsesję siadania w 1 wagonie,żeby w razie coś poprosić kierownika pociągu o otwarcie kibla slużbowego,ale to bym chyba spaliła się ze wstydu... Znam też wszystkie wc na trasie skm. Po drodze jest sporo uczelni. Udawałam studentkę każdej z nich:D
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
junior
Początkujący ✽✽
Posty: 336
Rejestracja: 14 paź 2006, 17:54
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Starościn/Kraków
Kontakt:

Re: Toalety w PKP

Post autor: junior » 11 mar 2009, 13:01

Ja mam 500 km do domu więc co jakis czas musze spędzić jakies 10 h w podróży. Bywa różnie, zazwyczaj jakosć toalet tragiczna :???: a jeszcze gorsze jest to że w niektórych to dodatkowo spłuczka nie działa i potem tak głupio wychodzić bez spuszczenia wody, zwłaszcza gdy ktos wchodzi zaraz po tobie :oops:
Why So Serious?!

http://promocjozercy.pl/ - Najlepsze promocje zebrane w jednym miejscu!

Czy te oczy mogą kłamać?

MałaMi
Początkujący ✽✽
Posty: 203
Rejestracja: 04 lut 2009, 23:24
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Tarnów
Kontakt:

Re: Toalety w PKP

Post autor: MałaMi » 11 mar 2009, 14:47

ewkunia pisze:ja bym się cieszyła ,że wc w ogóle jest. wizja zamknięcia bez kibla mnie przeraża.
mam to samo! Na samą myśl robi mi się słabo.

Jak muszę stać na światłach na przejściu, albo jak autobus stoi w korku to ja mam ataki duszności, serce chce mi wyskoczyć, robi mi się gorąco, oblewam się zimnym potem, kręci mi się w głowie i mam wrażenie, że moje nogi robią się gumowe i zaraz się wywrócę.
Rise. Life is in motion. I'm stuck in line.
Rise. You can't be neutral on a moving train.
One day the symptoms fade. Think I'll throw these pills away.
And if hope could grow from dirt like me. It can be done.

Won't let the light escape from me.
Won't let the darkness swallow me.

So long.
http://www.youtube.com/watch?v=UN-MwovMrbI
_________________

NIC nie zażywam poza SANROBI

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Toalety w PKP

Post autor: obyty.z.cu » 11 mar 2009, 18:50

coz, wlasnie dlatego jezdze wszedzie autem :oops:
zawsze jest jakis market, stacja paliw z wc itp...
PKP nie jest dla mnie.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Rose
Początkujący ✽✽
Posty: 66
Rejestracja: 08 wrz 2005, 13:27
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Toalety w PKP

Post autor: Rose » 13 mar 2009, 16:31

Toalety w PKP są bródne i mają nieprzyjemną woń. Dodatkowo kołysanie nie pomaga w korzystaniu. Jednak ważny jest fakt, że w każdym momencie przypilenia można skorzystać. Kiedy wiem, że jest kibelek, czuje się lepiej :)

Zablokowany

Wróć do „Inne”