Strona 4 z 5

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 28 kwie 2009, 21:29
autor: Grzyb333
naomi pisze:Zwierzęta zostały stworzone żeby miedzy innymi służyć człowiekowi jako pożywienie:) ich cierpienia nie są w żadnym wypadku przypadkowe, ale mają inny wymiar niż cierpienia ludzkie. Co do słoni lub innych zwierząt które przywiążą się do swojego stada czy właściciela - religia wytłumaczyłaby to 'instynktem zwierzęcym'...
I to jest znakomity przykład na arogancję naszego gatunku, która nas zgubi. Cechą ludzi jest samouwielbienie i wiara, że jesteśmy najdoskonalszym tworem we wszechświecie. Wielu z nas uważa nawet, że wszechświat powstał dla nas.
Ludzkość zapatrzona w siebie ulegnie samozagładzie a zwierzątka, które nie czują i nie myślą, stworzone jako nasze pożywienie przetrwają i będą się z nas nabijać po wsze czasy.

Naomi, przeczytaj czasem to co napisałaś przed wysłaniem bo wychodzisz na fanatyczkę nękającą bez mrugnięcia okiem biedne zwierzątka.

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 28 kwie 2009, 21:45
autor: August
Ja tez odpadam z tej dyskusji.... :neutral:

Wypowiedzi naomi po prostu nie skomentuje....

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 28 kwie 2009, 21:53
autor: rajan
Grzyb333 pisze:I to jest znakomity przykład na arogancję naszego gatunku, która nas zgubi. Cechą ludzi jest samouwielbienie i wiara, że jesteśmy najdoskonalszym tworem we wszechświecie. Wielu z nas uważa nawet, że wszechświat powstał dla nas.
Ludzkość zapatrzona w siebie ulegnie samozagładzie a zwierzątka, które nie czują i nie myślą, stworzone jako nasze pożywienie przetrwają i będą się z nas nabijać po wsze czasy.
Ktoś tu namiętnie czytuje Lema, jako że ja także go czytuje zgadzam się w całej rozciągłości z autorem zacytowanej wypowiedzi. :wink:
To tyle ode mnie.

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 28 kwie 2009, 22:13
autor: magda281
To, że w naszej wierze tak jest przyjęte (mam namyśli zwierzęta i to, że nie mają duszy) nie zostało wymyślone przeze mnie:) radzę Tobie skonsultować to z księdzem i uzupełnić elementarne wiadomości ;) podejrzewam, że ksiądz wspomni co nieco o ofiarach składanych przez Abrahama czy Salomona;)
no mam wiedzę dobrą i mam kolegę księdza! Mi chodziło,że zwierzęta też potrafią okazać,że cierpią(np z bólu)! Ja nie mam jakiejś psychozy związanej z wiarą :lol: no rozbawiłaś mnie :wink: Dla mnie jest do przyjęcia moje cierpienie-tzn np,ból fizyczny itd,ale już jeśli chodzi o moich bliskich to ciężko jest mi się z tym pogodzić -i w takich sytuacjach udaję się po pomoc do księdza właśnie :wink:

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 28 kwie 2009, 22:19
autor: ranka
moje zadane pytanie wynika tylko i wyłącznie z twojej wypowiedzi o zwierzętach.

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 28 kwie 2009, 22:35
autor: Grzyb333
rajan pisze:Ktoś tu namiętnie czytuje Lema, jako że ja także go czytuje zgadzam się w całej rozciągłości z autorem zacytowanej wypowiedzi.
Hola Hola. Gdybym cytował, ująłbym to w cudzysłów. To są moje osobiste wnioski. Choć porównanie do Lema bardzo mi pochlebia.
Dziękuję Rajan. :)

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 28 kwie 2009, 22:41
autor: Mamcia
Pandzia znowu zacytowałaś cały artykuł be podania źródła to jest złamanie prawa autorskiego.

Kod: Zaznacz cały

 wiadomo, że rzeczy które wymieniasz są odgórnie zaplanowane..

dziewczyno ocknij się - dla ciebie zaplanowane, a dla mnie przypadek. Zaplanowane przez kogo??? Socjalizm to była planowa gospodarka i jej efekty znamy. Tu tak samo - na kogo wypadnie na tego bęc.
Wyłączam się, bo ta dyskusja budzi we mnie złe instynkty, bo jak się dowiedziałam tylko to może mnie uchronić przed zagłaskaniem na silę.
Dyskusje o zwierzętach proszę wydzielić.

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 29 kwie 2009, 09:14
autor: tom-as
ah co za temat co za temat. zdania jak zwykle podzielone, ale jest fajnie ;-)

z niektórymi myślami się zgadzam (w sensie, że sam takowe mam), a inne są mi zupełnie obce.

wile bym mógł tu wstawić cytatów do których mam sporo wątpliwości, ale zostanę przy dwóch
naomi pisze:
obyty.z.cu pisze:Zeby byc wierna katoliczka musisz przyjac bezkrytycznie wiare !!
nie zgadzam się:) to czy np. wierzymy w odpusty to tylko i wyłącznie nasza sprawa osobista. Podobnie jest z Głównymi prawdami wiary czy Przykazaniami Kościelnymi - dla mnie nie mają większej wartości bo nie były pisane pod natchnieniem Ducha Świętego jak Pismo. Weźmy chociażby to przykazanie: 'Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła' - a w domyśle 'materialne'...;)
więc nie jesteś 100% katoliczka. Sorki - taka prawda. Obyty ma racje.
A Twoje naomi wyjaśnienie skłania mnie do stwierdzenia, że jesteś katoliczka wybiórcza ;-)
ps. i zanim odeślesz mnie do księdza by mi to wyjaśnił to się zgodzę, pod warunkiem, że pójdziemy razem :-)

i jeszcze jedno czego od dawna nie chwytam...
naomi pisze:Nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie, ...
a ja wiele razy słyszałem, że "wszystko jest zapisane". taka osobista zagwozdka ;]

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 29 kwie 2009, 09:44
autor: obyty.z.cu
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
z calego tamtego wpisu, wycialem te 4 jako najbardziej do mnie przemawiajace i z ktorymi raczej sie zgadzam.
Z zastrzezeniem jak wczesniej, choroba i cierpienie to jedno....wiara to drugie.
Polaczenie jednego z drugim jest mozliwe, czesto celowe i pozadane.
Jednak to musi wynikac z potrzeby danej osoby, jego doswiadczen zyciowych,przemyslen, tradycji wychowania,wogole jakiegos ogladu swiata.
Nie moze to jednak byc narzucone przez kogokolwiek i cokolwiek.
Bardzo potrzebne sa autorytety i wiara, jako wskazniki postepowania, pokazywanie roznych wartosci, ale czlowiek sam zdecyduje o sobie i swoim zyciu, choc jak wczesniej pisalem....zycie toczy sie swoim kolem,jako nastepstwo wczesniejszych zdarzen,
rodzimy sie bo zostalismy splodzeni, chodzimy do szkoly i uczymy sie, niemamy wplywu na to jacy sa nauczyciele,idziemy do pracy a nie na studia, bo brakuje nam dostepnosci np. kasy na studiowanie itp....
Poza tematem pozostawiam "wolnosc", to juz zupelnie inne pojecie, choc bardzo powiazane z cierpieniem, niektorzy cierpia bo chca.

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 29 kwie 2009, 10:50
autor: makika83
do "pięknie" dodałabym dojrzale i mądrze (niby to samo, ale...)

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 29 kwie 2009, 12:48
autor: naomi
Grzyb333 pisze: I to jest znakomity przykład na arogancję naszego gatunku,

Naomi, przeczytaj czasem to co napisałaś przed wysłaniem bo wychodzisz na fanatyczkę nękającą bez mrugnięcia okiem biedne zwierzątka.
wszystko, co pisałam powyżej o zwierzętach nie zostało wymyślone przeze mnie. Podkreślam, że nie narzucam nikomu tego toku myślenia. Każdy ma własny rozum.
Odpowiedź na powyższe uzasadnię cytatem:
"A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka a Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!
(...)
I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu zwierzęciu polnemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny." Rdz 1,26 oraz Rdz 2,18-20



Juz tutaj w tym opisie stworzenia świata możemy wyraźnie stwierdzić, ze najwyższa istota stworzona przez Boga jest człowiek. To ze jesteśmy najwyższymi z istot, nie znaczy jednak ze mamy się wywyższać.
Proszę zatem wskazać gdzie ten fanatyzm...

[ Dodano: 29-04-2009 ]
magda281 pisze:no mam wiedzę dobrą i mam kolegę księdza!
:lol: też mnie nieźle rozbawiłaś :D

[ Dodano: 29-04-2009 ]
tom-as pisze: a ja wiele razy słyszałem, że "wszystko jest zapisane". taka osobista zagwozdka ;]
i bardzo dobrze słyszałeś:) to, że coś jest zapisane (dajmy na to cierpienie) nie znaczy, że jest od razu czyimś przeznaczeniem:]
i bardzo chętnie poszłabym z Tobą podyskutować o tym z kimś kto ma autorytet:) polecam szczególnie głównego opiekuna w opolskim Seminarium Duchownym, doktora w zakresie nauk teologicznych :)

[ Dodano: 29-04-2009 ]
obyty.z.cu pisze: Z zastrzezeniem jak wczesniej, choroba i cierpienie to jedno....wiara to drugie.
Polaczenie jednego z drugim jest mozliwe, czesto celowe i pozadane.
Jednak to musi wynikac z potrzeby danej osoby, jego doswiadczen zyciowych,przemyslen, tradycji wychowania,wogole jakiegos ogladu swiata.
Nie moze to jednak byc narzucone przez kogokolwiek i cokolwiek.
Bardzo potrzebne sa autorytety i wiara, jako wskazniki postepowania, pokazywanie roznych wartosci, ale czlowiek sam zdecyduje o sobie i swoim zyciu,
to się nazywa znaleźć złoty środek. Wilk jest syty, a owca cała:) jak najbardziej zgadzam się z powyższym.

[ Dodano: 29-04-2009 ]
tom-as pisze: więc nie jesteś 100% katoliczka. Sorki - taka prawda.
A Twoje naomi wyjaśnienie skłania mnie do stwierdzenia, że jesteś katoliczka wybiórcza ;-)
fundamenty mojej wiary są w Piśmie Świętym, cała reszta to dopiski ludzkie. Nie ma w Piśmie fragmentu, którego nie akceptuję. Przykazania Kościelne były już nawet za mojego życia zmieniane! :)

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 29 kwie 2009, 13:33
autor: tom-as
naomi pisze:to, że coś jest zapisane (dajmy na to cierpienie) nie znaczy, że jest od razu czyimś przeznaczeniem:]
hymm.. to są 'napisane' jakieś sprawy ktore się dzieją podczas życia a to kim będziemy u jego schyłku to już o tym nie 'jest napisane'. wiesz.. tak pytam bo chcialbył abyśmy się dobrze rozumieli :-)
naomi pisze:fundamenty mojej wiary są w Piśmie Świętym, cała reszta to dopiski ludzkie. Nie ma w Piśmie fragmentu, którego nie akceptuję. Przykazania Kościelne były już nawet za mojego życia zmieniane! :)
a nieomylność papieża? ;> no wiesz... to samo może powiedzieć osoba która w ogóle nie chodzi do kościoła - że ona wierzy w boga, pismo, ale już nie w to co podaje kościół. Te zagadnienie tez bym chętnie poruszył podczas rozmowy z duchownym ;-)

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 29 kwie 2009, 14:45
autor: Mamcia
Pisałam, że Pandzia wkleja cudze teksty nie podając żródła, a potem obyty cytuje jako napisane przez nią. Proszę modów o ingerencję. bo to jest jawne pogwałcenie praw autorskich. Mimo mojej uwagi Pandzia nie wyedytowała swojego postu, a obyty cytował cytat jako słowa Pandzi. Brawo.

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 29 kwie 2009, 17:08
autor: magda281
naomi pisze:no mam wiedzę dobrą i mam kolegę księdza!


:lol: też mnie nieźle rozbawiłaś :D
Pijesz do mojej wiedzy? to że coś wiem i umiem nie oznacza że fanatycznie muszę się z tym zgadzać!!! Wiele zmian nastąpiło w kościele (internet,komórki itd) a ty jesteś daleko w tyle,wiele zmian w nauczaniu religii katolickiej-jeszcze raz proponuje rozmowę z księdzem,zapytaj go jak to się ma do dzisiejszej religii kościelnej. :wink:
I zamiast cytować pismo porozmawiaj o tym z osobą świecką :mrgreen:

[ Dodano: 29-04-2009 ]
i jeszcze jedno-tak to rozmawiają świadkowie jehowy -i twoje wypowiedzi wydają mi się zbliżone niestety :smutny: bez obrazy :wink:

Re: czy to w co wierzę wyjaśnia sens mojego cierpienia?

: 29 kwie 2009, 19:29
autor: naomi
magda281 pisze:
1. to że coś wiem i umiem nie oznacza że 2. fanatycznie muszę się z tym zgadzać!!! 3. Wiele zmian nastąpiło w kościele (internet,komórki itd) a ty jesteś daleko w tyle, 4. wiele zmian w nauczaniu religii katolickiej-5. jeszcze raz proponuje rozmowę z księdzem,zapytaj go jak to się ma do dzisiejszej religii kościelnej. :wink:
6.I zamiast cytować pismo porozmawiaj o tym z osobą świecką


i jeszcze jedno-tak to rozmawiają świadkowie jehowy -i twoje wypowiedzi wydają mi się zbliżone niestety :smutny: bez obrazy
1. masz rację 'coś wiesz' o religii i 'coś rozumiesz', twierdzisz nawet, że jesteś katoliczką, ale ta wiedza jest wysoce wątpliwa.

2. nie można 'fanatycznie się z czymś zgadzać'. Albo się z czymś zgadzam, albo nie. Prosiłam Cię o wskazanie dokładne moich słów które świadczą o nadinterpretacji Pisma Świętego, moim rzekomym fanatyzmie, nie zrobiłaś tego.

3. Podaj mi proszę jakie to rewolucyjne zmiany nastąpiły w kościele a zwłaszcza w interpretacji Księgi Rodzaju na którą się powołuję. I co ma do tego internet czy komórka?:D

4. oświeć mnie również jakie to zmiany w nauczaniu religii:)

5. a ja bardzo chętnie zaproponowałabym Tobie to co tom-as zaproponował mnie parę postów wyżej...sama miałam już wiele okazji do rozmów, ale widzę że Tobie wyraźnie potrzebna jest pomoc:)

6. przepraszam, że zapytam, a co ma piernik do wiatraka?:) co jest złego w tym, że cytuje Pismo? Nie rozumiesz tego fragmentu że każesz MNIE rozmawiać o nim z osobą i to w dodatku ŚWIECKĄ?

APEL- proszę Ciebie jak też inne osoby, które mają wątpliwości co do treści moich wypowiedzi o pisanie na PW, zwłaszcza jeśli tak jak teraz, posty zupełnie nie dotyczą tematu a bardziej przypominają atak niepoparty żadnymi sensownymi argumentami.