Strona 2 z 2

Re: Kolęda

: 20 sty 2009, 20:00
autor: Shadowka
ja osobiście kolędy nie lubie , denerwuje mnie wielkie odwiedzanie parafian raz w roku i oczywiście przyjmowanie koperty, szczególnie jak krzywo się patrzy gdy nie dasz a sam ledwo wiązesz koniec z końcem... dużo bardziej podoba mi się niemiecka wizja rozmów z parafianami gdy ksiądz po mszy wychodzi przed kościół i kazdy może z nim porozmawiać.
Znienawidziłam kolędę po śmierci Taty, gdy ksiądz opryskliwie zapytał gdzie Głowa domu, a przecież mama musiała iśc i zgłosić do parafii, że taki Pan już nie żyje, Powiedziałam wtedy księdzu, że ma iść do parku (bo tak zaznaczane są cmentarze na mapie) na takiej i takiej ulicy i podejść pod taki i taki numer , ale tam koperty nie dostanie. Coprawda przeprosił, ale dla mnie był już przekreślony.
A gdy juz ksiądz slyszy odpowiedź na pytanie jak sie wiedzie, że różnie bo życie kosztuja a matka zarabia sama i bierze koperte to prawie ode mnie nie dostał kopniaka w dupę.
Lubię jak przychodzą jacyś zakonnicy którzy sa akurat w parafii albo inni ojcowie:) z nimi zawsze fajnie można porozmawiać, potrafią porozmawiać ludzko na tematy trudne dla kościoła. Ale w ciągu 24 lat jak żyję byli tylko dwa razy.

Re: Kolęda

: 20 sty 2009, 22:13
autor: podblond
A ja jednak byłam na kolędzie, bo mama mnie ładnie poprosiła... Co miałam robić... Zostałam. I w ogóle nie żałuję! Ksiądz był baaardzo sympatyczny! :) Moja mama oczywiście napomknęła, że córka troszkę choruje i tak od słowa do słowa wyszło, że ksiądz też ma CU! To sobie porozmawialiśmy o jego słabości do Pepsi :razz: Dałam mu poradnik i kwartalniki J-elity, nr mojej pani doktor. Słowem - REWELACJA :D
Dodam, że w ogóle nie rozmawialiśmy o kościele, mszach niedzielnych i innych tego typu...

Re: Kolęda

: 20 sty 2009, 22:16
autor: obyty.z.cu
:oops: a jutro u mnie koleda, pewnie znow sam go przyjme....

Re: Kolęda

: 21 sty 2009, 13:43
autor: obyty.z.cu
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
sam , bo dzieciaki juz poza domem,zona pracuje- choc na haslo koleda,powiedziala ze dzis wroci wyjatkowo pozno :lol:
ma uprzedzenie do naszego proboszcza, za numery ,ktore wyczynial przy slubie naszego dzieciaka..pokazal sie jako urzednik, a nie jako kaplan, choc podobno jest wybor kosciola.
Jestem nauczony przyjmowac kolede, niemam z tym problemow.
Choc mam nadzieje, ze dzis odwiedzi mnie inny ksiadz,ktory w swoim czasie wiele przezyl na roznych placowkach, jego wizyta zawsze jest mile widziana.
Oprocz "odwiedzin" potrafi wczuc sie w nastruj domu i "rozmawiac".
Taki ks.Tischner na miare naszej parafii :wink:

Re: Kolęda

: 26 sty 2009, 20:07
autor: kasieek99
tez naleze do osob, ktore koledy nie lubia. kompletnie nie rozumiem jej idei no chyba ze chodzi o kase to wszystko jasne. w zasadzie to nie pamietam kiedy ostatnio na niej bylam. od kiedy mieszkam z chlopakiem to jej nie przyjmuje - i tak nie po bozemu zyjemy. a nawet jak mieszkalam z rodzicami to przewaznie bylam na uczelni albo poza domem.