Szacunek religijny

Pytania i odpowiedzi na temat wiary, moralności oraz etyki.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Szacunek religijny

Post autor: Aniijjaa » 25 sie 2007, 18:24

Kleopatra pisze:nie poszłam do tego głupiego kościoła...bo to co wysłuchałam w samochodzie było gorsze od kazania...

Patryśka napisał/a:

Co do tej komorki..Nie przekonasz mnie.

Nie mam takiego zamiaru...miałam do tego prawo...i nie szukam usprawiedliwienia...jestem z tego wręcz zadowolona...zrobiłam to przecież z premedytacją i specjalnie...
Kleopatro poruszyłaś bardzo delikatny temat, w którym wypowiadając się można z łatwością i zupełnie nieświadomie urazić czyjeś uczucia. Dla Ciebie głupi kościół a dla kogoś innego sens życia, więc byłabym wdzięczna abyś nie używała takich określeń na forum.
Sprawa komórki w kościele jako bunt całej sytuacji do której zostałaś po części zmuszona to nic innego jak brak szacunku dla osób, które przyszły do kościoła się modlić. Nie masz 10 lat aby w taki sposób wyrażać nie wiarę w Boga, kościól i wszystko co się z tym wiąrze, zwłaszcza że zostałaś wychowana w wierze katolickiej i rozumiesz te osoby, które tam się znajdują. No niestety nie można zapomnieć tego.
Można nie wierzyć, utracić wiarę, obrać inną drogę ale w tym wszystkim należy szanować też innych, tam nie było tylko Twojej rodziny. Przykre jest to, że Twoje, Wasze problemy rodzinne związane z Twoją utratą wiary muszą odbywać się w miejscach, gdzie nie powinny. Napisałąś, że miałaś do tego prawo. Wybacz ale taka postawa nie świadczy o kimś dobrze bez względu czy jest to w małej miejscowości czy największym mieście świata.
Dla rodziny Twojej, jest to bardzo trudne. Na podstawie tego co zamieściłaś w swoich postach sądzę, że byłaś bardzo religijną osobą więc rozumie ich postawę. Pewnie łudzą sie jeszcze, że zmienisz zdanie. Na to potrzeba czasu aby zrozumieli i zaczęli szanować Twoje zdanie, a osobiście wątpie w to i uważam, że zawsze będą z tym problemy.

Sprawa małych miejscowości i panujących pewnych zachowań tam to temat rzeka. To też i walka z waitrakami i dużo jeszcze upłynie czasu aby to się troszkę zmieniło. :roll:
Wielką sztuką jest umieć żyć z tym "prądem" w małych miejscowościach i zachować własną tożsamość i nikogo przy tym nie urazić.
Ostatnio zmieniony 25 sie 2007, 18:30 przez Aniijjaa, łącznie zmieniany 1 raz.
Aniijjaa

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Szacunek religijny

Post autor: kasinp » 25 sie 2007, 18:28

Aniijjaa pisze:Kleopatro poruszyłaś bardzo delikatny temat, w którym wypowiadając się można z łatwością i zupełnie nieświadomie urazić czyjeś uczucia. Dla Ciebie głupi kościół a dla kogoś innego sens życia, więc byłabym wdzięczna abyś nie używała takich określeń na forum.
Sprawa komórki w kościele jako bunt całej sytuacji do której zostałaś po części zmuszona to nic innego jak brak szacunku dla osób, które przyszły do kościoła się modlić. Nie masz 10 lat aby w taki sposób wyrażać nie wiarę w Boga, kościól i wszystko co się z tym wiąrze, zwłaszcza że zostałaś wychowana w wierze katolickiej i rozumiesz te osoby, które tam się znajdują. No niestety nie można zapomnieć tego.
Można nie wierzyć, utracić wiarę, obrać inną drogę ale w tym wszystkim należy szanować też innych, tam nie było tylko Twojej rodziny. Przykre jest to, że Twoje, Wasze problemy rodzinne związane z Twoją utratą wiary muszą odbywać się w miejscach, gdzie nie powinny. Napisałąś, że miałaś do tego prawo. Wybacz ale taka postawa nie świadczy o kimś dobrze bez względu czy jest to w małej miejscowości czy największym mieście świata.

:brawo: ŚWIETE SŁOWA...musialam to wykrzyczec (sorki)

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Szacunek religijny

Post autor: kasinp » 25 sie 2007, 18:34

Ale odpowiadając na tego typu teksty jeszcze bardziej nakręcamy taką osobę więc lepiej dać sobie spokoj

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Szacunek religijny

Post autor: ranka » 25 sie 2007, 18:36

Dla mnie to jak stwierdzenie "jestem wegetarianką, ale w czwartki jem bitki wołowe, a w sobotę kurczaka"
heh,niekoniecznie,ja to inaczej troche rozumiem.Bog jest tez poza murami Kosciola..
oj Torvik,nie uwazales na religii :wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
Kleopatra
Początkujący ✽✽
Posty: 99
Rejestracja: 27 cze 2007, 00:16
Choroba: CU u partnera
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Szacunek religijny

Post autor: Kleopatra » 25 sie 2007, 18:41

Zenobius pisze:
Aniijjaa pisze:Dla rodziny Twojej, jest to bardzo trudne.
Dla ludzi ktorzy sie "przeciwstawiaja" i maja wlasne zdanie, tez jest to trudne. Nie wiem czemu to ktos ma uwazac na uczucia rodziny, a nie rodzina na czyjes [ tak generalizujac takie przypadki, bo mysle, ze nie tylko Kleopatra tak miala ].
Kleopatro poruszyłaś bardzo delikatny temat, w którym wypowiadając się można z łatwością i zupełnie nieświadomie urazić czyjeś uczucia. Dla Ciebie głupi kościół a dla kogoś innego sens życia, więc byłabym wdzięczna abyś nie używała takich określeń na forum.
U nas na forum nie ma obowiazku wierzenia. Gdyby ktos napisal "glupi ateista", to nie sadze, zeby ktos mial do tej osoby pretensje, bo to jej prywatne zdanie. Jak ktos przegnie, to z pewnoscia zareagujemy.
A poki co prosze nie popadac w skrajnosci.
Cóż...Zeno napisał to co ja bym napisała...
O to właśnie cały czas mi chodzi...że osoba wierzaca wymaga szacunku dla siebie i swojej wiary...a dla moich przekonań tego szacunku już nie ma...

Szanuję Twoje zdanie Aniijjaa i jeśli uraziłam Cię słowem 'głupi' to przepraszam...
Tylko że nie napisałam 'głupi katolik'...'głupi wierzący' tylko 'głupi kościół'...jako o instytucji...nie mniej jednak przepraszam...

Kasinp ja się nie nakręcam..forum to takie miejsce gdzie każdy może napisać co mysli...Moje posty nie są złośliwe...piszę to co myśle i co uważam..i mam do tego prawo..
Tak jak napisał Zeno..jeśli moje posty bądz tematy w jakikolwiek sposób byłyby wbrew regulaminowi to by zareagował...Troche więcej tolerancji
<b>Jestem szczęśliwa</b>
Spełniają się moje marzenia...

<b>Starosta roku!!!</b>
Studentka...pedagogiki o specjalizacji resocjalizacja z profilaktyką społeczną..

Obrazek - Zobacz mnie na GoldenLine

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Szacunek religijny

Post autor: Aniijjaa » 25 sie 2007, 18:53

no właśnie delikatny temat......(gdyby ktoś napisał "głupie forum" w swoich wypowiedziach jaka byłaby reakcja- bez komentarza). Dla mnie tego typu teksty są obraźliwe, może jestem jakaś dziwna ale trudno.

Trudne jest to dla obydwu stron. Uważam, że Kleoptara długo w swoich przemyśleniach i analizach toczyła boje aby przestać wierzyć w Boga. Dla rodziny, która widzi sens życia w Kościele i Bogu, wychowuje też w takiej wierze swoje dzieci, widzi jak dorastają w niej i nie wie, że ich dziecko myśli i czuje inaczej to napewno bardzo trudne. Tym bardziej, że w wieku dorastania przeżywa się wiele rozterek i buntu. Dletego trudne jest akceptowanie decyzji dziecka (dorosłego dziecka) i rozumie również rodzinę Kleopatry.
Nie pochwalam zachowania i przymuszania Jej rodziny aby uczestniczyła w mszach ale nie pochwalam również zachowania Kleopatry. Tyle z mojej strony.

Przeprosiny przyjęte.
Aniijjaa

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Szacunek religijny

Post autor: kasinp » 25 sie 2007, 19:04

Kleopatra pisze:Kasinp ja się nie nakręcam..forum to takie miejsce gdzie każdy może napisać co mysli...Moje posty nie są złośliwe...piszę to co myśle i co uważam..i mam do tego prawo..
...tez mam do tego prawo..chyba ze uwazasz inaczej , ze tylko ty to prawo posiadasz ..i moje posty tez nie sa zlosliwe jak twoje ....
Kleopatra pisze:O to właśnie cały czas mi chodzi...że osoba wierzaca wymaga szacunku dla siebie i swojej wiary...a dla moich przekonań tego szacunku już nie ma...

..przepraszam ale czegos tu nie rozumiem ...miej szacunek takze ty do innych osob do ich wiary a uszanuja ciebie i twoje przekonania ,bo pokazalas jak dla mnie kompletny brak szacunku dla ludzi z ktoryumi mimo wszystko udalas sie do kosciola

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Szacunek religijny

Post autor: goniusia » 25 sie 2007, 19:06

ranka pisze:.Bog jest tez poza murami Kosciola
Ja Boga noszę w sercu a Kościół mi nie jest do tego potrzebny

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Szacunek religijny

Post autor: Aniijjaa » 25 sie 2007, 19:35

Można nosić Boga w srecu, można też nie wierzyć w Niego.
Można chodzic do kościoła a można też omijać wielkim kołem kościoły, cmentarze.

Ale nie powieszę na trąbie słonia swojej kurtki w miejscu, gdzie są osoby, które wierzą w słonia. Przepraszam za porównanie ale ....
rozumie czyjąś decyzję i szanuje. Nie toleruje braku szacunku w miejscach gdzie powinien być on zachowany z uwagi na kogoś drugiego, na powagę miejsca czy religii, historii z tym miejscem związanym. Wydawało mi się, że to jest oczywiste ale pomyliłam się.
Aniijjaa

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Szacunek religijny

Post autor: kasinp » 25 sie 2007, 19:53

Aniijjaa, to jest oczywiste .....jednakze nie dla wszystkich ......niestety :smutny:

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Szacunek religijny

Post autor: Aniijjaa » 26 sie 2007, 00:13

Wyraziliśmy swoje zdanie i niezadowolenie( napewno z mojej strony).
Dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia kto w co wierzy ale pewne zachowania powinny być przestrzegane z uwagi na uczucia innych osób. Bronić swoich racji nie musi być powiązane z podobnym zachowaniem rodziny, która nie szanuje Jej decyzji.
Jeżeli chodzi o dopieczenie rodzinie można w zupełnie inny sposób rozwiązać taki problem w pewnym wieku :roll: Mam tylko nadzieję, że Kleopatra dobierze inną taktykę przekonań dla swojej rodziny.
To wszystko z mojej strony po zrobieniu 2 kroków w tył :wink:

Poza tym nadal został problem jak Kleopatra może ten problem rozwiązać aby rodzinie uzmysłowić, że nie jest katoliczką, nie wierzy i nie będzie chodzić do kościoła w imię zasady "co sąsiedzi powiedzą"i "zostałaś tak wychowana i tak musi być".
Jak bronić swoich przekonań w domu, gdzie wszyscy wierzą w Boga?
Jak przy tym zachować twarz i nie stać się osobą, która nie wie co znaczy szacunek, kultura osobista?
Napewno lepiej nie iść do kościoła, nikt nie zaniesie Cię na rękach tam. To pierwszy krok na który trzeba się zdobyć. Nie będzie łatwo.
Cmentarze odwiedzają różne osoby i niekoniecznie wierzące.
Aniijjaa

Awatar użytkownika
Kleopatra
Początkujący ✽✽
Posty: 99
Rejestracja: 27 cze 2007, 00:16
Choroba: CU u partnera
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Szacunek religijny

Post autor: Kleopatra » 26 sie 2007, 01:31

magdalene pisze:
Intryguje mnie jeszcze to, po co Ty chodzisz na ten cmentarz. Czy to jest właśnie okazywanie pewnego stopnia szacunku i tolerancji dla tego, w co wierzy Twoja rodzina? Bo zakładam, że nie bawisz się telefonem, gdy oni się modlą...
To że nie wierzę w Boga i że nie chodzę do Kościoła nie oznacza że nie Kochałam Dziadka i że nie mogę iść do Niego na cmentarz zapalić znicza...Nie robie tego z żadnych religijnych pobódek...tylko dlatego że pamiętam...że Kochałam...że był w moim życiu kimś ważnym...nie mniej jednak nie robię z Jego grobu swoistego muzeum...Dziadek nie zyje i z tym trzeba się było pogodzić...

Telefonem się nie bawiłam i nie będę bawiła w momencie kiedy moja rodzina się modli...tak naprawdę był to jeden przypadek, kiedy podczas komunii (a właściwie na samym jej końcu ) wyjęłam telefon...W pozostałych przypadkach ściszałam głos i po prostu siedziałam...

Telefon nie był głównym tematem a wywołał największe zamieszanie...
Podkreślę jeszcze raz że moje zachowanie z telefonem było brakiem szacunku jako odwetem na brak szacunku...I to jest główny temat tego wątku....Szacunek religijny a nie telefon...

Aniijjaa czytaj dokładniej...napisałam wcześniej że sytuacja sama się rozwiązała po pewnym czasie a to co opisywałam to przeżycia które już miały miejsce na przełomie kwietnia 2006 roku...

Przestańcie już czepiać się tego telefonu...
Nie można po ludzku opisać własnych doswiadczeń w związku z wyborami życiowymi tylko musicie się uczepić jednego zdania ?
<b>Jestem szczęśliwa</b>
Spełniają się moje marzenia...

<b>Starosta roku!!!</b>
Studentka...pedagogiki o specjalizacji resocjalizacja z profilaktyką społeczną..

Obrazek - Zobacz mnie na GoldenLine

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Szacunek religijny

Post autor: Aniijjaa » 26 sie 2007, 03:33

Przeczytałam dokładniej, nie będe się powtarzać na temat reakcji braku szacunku jako odwetu na brak szacunku, pozostałą część mojej ostatniej wypowiedzi wypadałoby wykasować :wink:

Doświadczenia z mojego otoczenia bardzo bliskich mi osób( moich kolegów) w związku ze zmianą poglądów religijnych to coś zupełnie odmiennego od Twoich reakcji. Brak akceptacji rodziny doprowadził do wielu niepotrzebnych żałosnych scen w kościele, pod kościołem i na cmentarzu. Wtedy to byłi młodzi ludzie po 16-20 lat ale ich zachowania i demonstracje zupełnie nie przypominały walki o swoje poglądy a raczej zwrócenie na siebie uwagi w marnym, prostackim wykonaniu.
Tak się składa, że mimo wierzącej rodziny nikt z nas nie jest źle nastawiony do osób z rodziny, które przeszły na inną wiarę bądź stali się ateistami- ich sprawa. Jest inny problem.
Kuzyn usilnie chciałby przeciągnąć mnie i najmłodszych członków rodziny na swoją wiarę, pseudo"wujek", ateista nie potrafił nigdy uszanować świąt, naszego domu i tradycji naszych.
Lista jest długa.
Dlatego z tym brakiem szacunku bardzo różnie bywa i myślę, że można by tutaj brak tolerancji znaleźć w różnych sytuacjach i niekoniecznie osób wierzących.
Aniijjaa

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Szacunek religijny

Post autor: Feniks » 26 sie 2007, 04:42

Problem , który poruszyła Kleopatra jest rzeczywiście przekleństwem w mniejszych miejscowościach. Przed ludźmi niewierzącymi robi się niemalże znak krzyża. Wiara katolicka jest taka, że byłoby najlepiej, gdyby wszyscy wierzyli, w końcu o czymś mówią wszystkie krucjaty - zabijanie w imię Boga.

Zdziwiło mnie trochę jak wszyscy zamiast skupić się na problemie, rzucili się na to ,że biedna dziewczyna wyjęła sobie umierając z nudów telefon, no jasne, że powinno się okazywać szacunek, bo inni pragną skupić się na modlitwie itp. ,ale z reguły jak idziemy np. do meczetu to robimy to z własnej nieprzymuszonej woli,a w tym wypadku było nieco inaczej i zachowanie Kleopatry było w pewnym stopniu samoobroną. Nikt mi nie powie ,że siedząc na nudnym wykładzie nigdy nie zajął się czymś innym, a to przecież brak szacunku dla wykładowcy - ten sam mechanizm. Poza tym Jestem pewien ,że jak ktoś naprawdę idzie się modlić to niczyj telefon nie jest mu w stanie przeszkodzić, niestety z tego co pamiętam jak bywałem w kościele, ludzie bardziej zajmowali się obserwacją innych osób, niż "kontaktami" z Bogiem.

Osobiście nie miałem większych problemów z odmówieniem uczestnictwa w mszach, drogę utorowała mi siostra :) . Mam podobnie jak ranka, ale nie umiem dokładnie powiedzieć w co wierzę, Bóg to tylko i wyłącznie słowo, w każdym języku ( czy wyznianiu) brzmi inaczej, określa wszystko i nic.
W sumie to nie dziwię się , że ludzie w naszym kraju tracą wiarę, religia stała się niezłym biznesem i wielu dzięki niej robi fortuny - tak nie powinna wyglądać droga do zbawienia duszy i wiecznej szczęśliwości.

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Szacunek religijny

Post autor: Shima » 26 sie 2007, 08:05

To ja odejde od sprawy Kleopatry już całkiem.

W moim rodzinnym domu zawsze był szacunek religijny....ale może to dlatego że mój Tato był ateistą...mama nie.
Ja natomiast zostałam wychowana w wierze katolickiej bo tego chciałam..gdybym sie uparła że nie chcę najprawdopodobniej nie robiono by z tego problemu.

Moj Tato bywał w Kościele z uwagi na jakieś ważne wydarzenia rodzinne...nigdy jednak nie klękał,nie żegnał sie.Ale poprostu traktował to jako uczestnictwo w uroczystościach.
I chyba miał racje że właśnie tak do tego podchodził....bo dzieki temu nikt(nawet Babcia)nie awanturował sie o jego światopogląd.
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

ODPOWIEDZ

Wróć do „Etyka/Religia”