Strona 1 z 3

Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 17 paź 2007, 21:52
autor: Aniijjaa
Usłyszałam takie zdanie "on chce być po 5 letnim związku kumplem..."
i co dalej?

Rozstali się z jednego powodu, nie pasują do siebie charakterami mimo, że jakieś uczucia się jeszcze pojawiają...nie znam dokładniejszych szczegułów.
Moje zdanie i rada dla tej osoby są jednoznaczne- nie wierzę w takie koleżeństwo a tym bardziej w przyjaźń.
Ale chciałabym też poznać Wasze opinie :razz:

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 17 paź 2007, 22:10
autor: Jolcia
Przyjaźń, "kumplostwo" bo tak długim czasie "bycia razem" chyba raczej by bolało i raniło obie strony niż było prawdziwymi odczuciami przyjacielskimi; czasem lepiej definitywnie zakończyć znajomość niż przy każdym ewentualnym spotkaniu czy rozmowie budzić na nowo uczucie tęsknoty a może nawet poczucie pustki?!
Prawdę powiedziawszy kłębią mi się tysiące myśli w tej kwestii bo jeszcze nie tak dawno sama taką sprawę w swoim życiu rozważałam ..... mogłabym tu elaborat napisać ale chyba nie w tym rzecz. Myślę jednak, że próby utrzymania znajomości po zakończeniu związku wiążą się z bólem i wzmożonym poczuciem pustki czyli braku tej drugiej, niegdyś bardzo bliskiej osoby. A czy takie chwiejne stany emocjonalne mogą prowadzić do pogodzenia się ze stanem rzeczy .... czy może jest to zwykłe robienie sobie zbędnej nadziei?

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 18 paź 2007, 08:31
autor: aleksandra12
U mnie sprawa jest liniowa.

Rozstanie - wkurzanie - niewidzenie - spokój i stosunki poprawne - koleżaństwo - przyjaźń (ten punkt to tylko z jednym osobnikiem)

W zależności od zaangażowania, charakteru etc etc trwa to kilka lat.

Ale z jednym moim eks jestem w tak dobrych stosunkach teraz, że w sobotę idę na jego ślub, chodzimy na piwo i rozmawiamy bardzo osobiście.

Nie ma przyjaźni od początku op zerwaniu wg mnie. Ale potem... why not?

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 21 paź 2007, 20:06
autor: Aniijjaa
Dziękuje Wam za wypowiedzi.
Dziewczyna zmieniła numer telefonu a w przyszłym tygodniu wyjeżdża z kraju :roll:

Chyba los troszkę Jej dopomógł, mam przynajmniej taką nadzieję :roll:

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 27 paź 2007, 16:49
autor: Angels1979
Przyjaźń po rozstaniu? :idea: Uważam, że nie istnieje. Może są, ale wyjątki. W zależności od powodu rozstania ludzie powoli coraz mniejsze mają ze sobą kontakty. Nazywają je przyjaźnią (choć wg mnie daleko im do niej). Następnie wygląda to jak znajomość. Czasami oboje stwierdzają, że już nie chcą mieć kontaktu ze sobą, czasami jedno z nich. Zerwanie kontaktu zupełnie lub kontakt tylko raz na kiedyś zależy od tego czy i jaką mają potrzebę na kontakt ze sobą, czy ulegają presji nowego partnera aby zerwali wszelkie stosunki, a może sami taką decyzję podejmują bo mają kogoś. Ot takie życie. :neutral:

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 27 paź 2007, 17:49
autor: jaryszek
przyjazn to mocne slowo choc ja z byla dziewczyna dalej utrzymuje znajomosc i to w dobrych stosunkach chcoiaz kazdy ma kogos juz innego :)

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 27 paź 2007, 20:55
autor: Patryśka
Ja mysle przynajmniej po swoich "doswiadczeniach" ze przyjazn nie jest mozliwa...Znajomosc dobra lub mniej tak ale nie wyobrazam sobie zebym miala sie mu zwierzac ze swoich problemow np z aktualnym partnerem jak np jakiej swojej przyjaciolce.

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 28 paź 2007, 12:13
autor: jaryszek
Patryśka pisze:Ja mysle przynajmniej po swoich "doswiadczeniach" ze przyjazn nie jest mozliwa...Znajomosc dobra lub mniej tak ale nie wyobrazam sobie zebym miala sie mu zwierzac ze swoich problemow np z aktualnym partnerem jak np jakiej swojej przyjaciolce.
Kurcze a ja to jestem czasami zbytnio szczery i sie zwierzam :P

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 28 paź 2007, 12:39
autor: artur
IMHO coś takiego nie istnieje
Za duzo wspomnień i nie można tak poprostu się przestawić na koleżeństwo
Jak już się skończyło to po co do tego wracać.Koniec i już, mało to ludzi nas otacza?

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 28 paź 2007, 17:37
autor: Raysha
A moim zdaniem to zalezy w jakich okolicznościach partnerzy się rozstali i co było powodem. Można się ugodowo rozstać i można zostać kumplami/kolegami, a można się rozstac wywołując mega awanture i byc najgorszymi wrogami.

W sumie to zalezy od nas samych

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 28 paź 2007, 17:45
autor: Mamcia
Mikrusia, mimo, że taka młoda ma zdrowe podejście. Maciek ze swoją pierwszą dziewczyną przyjaźni się do dziś, a wśród znajomych ma ksywkę Narzeczona. Jak ją komuś przedstawiam to mówię narzeczona mojego męża. Czasem ludzie mają głupie miny. Ta przyjaźń trwa już prawie 30 lat. ja też wiem że na moich byłych mogę liczyć, nawet jak obecnie kontakty nie sa zbyt częste. Działa to również w drugą stronę.

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 28 paź 2007, 20:46
autor: jaryszek
no ja bylem na baletach ze swoja byla wczoraj i bylo fajnie , pogadalem, potanczylem, mysle ze utrzymywanie takiej znajomosci naprawde nie jest problemem jak obie strony chca, po prostu milo jest ze mozna sie spotkac juz nie jaka para lecz jako dobrzy znajomi :)

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 02 lis 2007, 18:01
autor: Kleopatra
Powiem tak....

Teoretycznie: chciałabym zapomnieć,odciąć się,wymazać wszystkie chwile z pamięci,chciałabym żeby przestało boleć...

Praktycznie: jako głupie stworzenie o romantycznych ideałach miałabym ciągle nadzieję że wróci...ze będziemy jeszcze razem,że może jest szansa...chciałabym być blisko Niego,widywać się z Nim,chociażby pod przykrywką przyjaźni...

Co jednocześnie łączy się z bólem,On poznawałby nowe kobiety,opowiadał o nowych związkach,przeżyciaż...Masochizm jak się patrzy...

Ale taka jestem... :lol:

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 07 sty 2008, 21:16
autor: ulusiek17
Zależy jakie to było rozstanie.. Jedna ze stron zostawiła czy za porozmieniem, bo to naparwde dużo wyjaśnia. Mianowicie po 5latach jakies uczucie jest napewno, więc nie zapomni się o drugiej połówce, więc w takim przypadku moim zdaniem koleżeństwo nigdy nie przyjaźń ;) Zresztą do tego trzeba samemu dojść porozmawiać, spytać czego chce ale nie można nic na siłe......

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

: 15 sty 2008, 00:06
autor: doelli
Z perspektywy tych paru lat, co żyję to stwierdzam, że to sprawa indywidualna, ale dla mnie to bez sensu włazić sobie w drogę z hasłem jestem twoim kumplem, jak podobno rozeszło się z powodu tzw. niedopasowania i różnicy charakteru, nie wiem na ile, to był silny związek, ale rozstanie i wchodzenie sobie w drogę, nawet na zasadzie cześć, to ja twój kumpel czy kumpela, kiedy się ze sobą żyło i współżyło, to nielogiczne, paradoksalne. Ja jestem zwolenniczką prostych cięć. Koniec, kropka, masz wtedy miejsce na nową miłość, a wracanie do tego typu znajomości mija się z celem, chyba, że ktoś lubi być masochistą. Tylko, to musi być zrobione z głową i potrzeba na to czasu.
Sama to przerabiałam, nic nie daje bycie przyjacielem, bo wciąż przypomina ci, że było coś więcej. A jak pozostawi się to i nie wraca się do tego, to jest czas na poznanie kogoś nowego.
Szczerze, to nie chciałabym mieć takiego kumpla...