Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: Alishia » 15 sty 2008, 11:00

Trudny moment fakt.W życiu miałam dwa poważne związki...już zakończone.Po pierwszym rozstaniu(była to moja miłość życia)próbowaliśmy jakoś utrzymywać znajomość.Nie wyszło.Nie miało to sensu.Fakt,że on poznawał kogoś(i ja kogoś)bolał nas nawzajem,spotykając się wspominaliśmy radosne wspólne chwile.Ta znajomość nie miała sensu-za bardzo bolała.
A jeśli chodzi o drugi związek-postanowiliśmy,że będziemy się przyjaźnić.Przyjaźniliśmy się przez 6 lat,nie chcieliśmy tego zepsuć.Od naszego rozstania minął już prawie rok.A my jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi...choć zachowujemy się jak para.Tyle,że nie jesteśmy po słowie.Dziwne relacje nas łączą...ale tak nam jest dobrze.Niby jesteśmy razem,ale nie do końca.
Myślę,że utrzymanie przyjaźni po rozstaniu jest bardzo dużym przedsięwzięciem.Ale da się.Choć przez pierwszy okres jest strasznie trudno.Ale myślę,że da się.Kto w końcu zna cię bardziej niż własny(były)partner?

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: doelli » 15 sty 2008, 11:53

Skoro taki układ Ci odpowiada...
Bo ja wolę konkret.
Zamęczyłby mnie taki układ na dwoje babka wróżyła....
Może jeszcze nie chcesz wejść w układ partner-przyjaciel-kumpel - kandydat na mężą i ojca Twoich dzieci, widocznie jeszcze takiego nie spotkałaś...
Na każdego przychodzi jakaś kryska albo krysek...
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Jędrek
Początkujący ✽✽
Posty: 197
Rejestracja: 03 lip 2007, 19:56
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: ITALIA

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: Jędrek » 16 sty 2008, 21:12

ja jeszcze nie miałem żadnego związku i cały czas czekam, co sie z tym łączy nie przeżywałem jeszcze takich problemów czyli czy można sie przyjaźnić po rozstaniu

Jędrek
Początkujący ✽✽
Posty: 197
Rejestracja: 03 lip 2007, 19:56
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: ITALIA

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: Jędrek » 18 sty 2008, 18:32

sylwusia4114 pisze:chłopie... z zycia korzystaj
sylwusia4114 pisze:chyba wolałabym się później dowiedzieć, jak to jest..
chyba sobie zaprzeczasz... :huh:

Jędrek
Początkujący ✽✽
Posty: 197
Rejestracja: 03 lip 2007, 19:56
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: ITALIA

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: Jędrek » 18 sty 2008, 19:06

to nie OT bo taki jest temat. czyli wychodzi na to że jak sie zakochiwać to już na zawsze i sie potem nie rozstawać (tak, domyslam sie ze to trudne) :lol:

fiesta
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 18 maja 2007, 10:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Chełm Śl.

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: fiesta » 18 sty 2008, 20:48

I ja się wypowiem. Przyjaźń tak - ale po czasie i to ewentualnie. Po rozstaniu, wszystko jest jeszcze zbyt świeże, widywanie się boli. Ja wiem, że tak nie idzie, że wymyśla się preteksty aby na chwile choć zobaczyć go, idzie się w te miejsca ważne dla nas albo przypadkiem spotyka na ulicy lub popatruje lub słucha wspólnych utworów ale to tylko pogarsza sytuację. Skoro się rozstaliście to coś wam nie pasowało.Kontynuować to na jakiś zasadach, układach ? Widzisz swojego ex ale nie możesz się przytulić, zwierzyć.. on już nie jest Twój.. to boli.
Hmm temat jest bardzo osobliwy bo na pewno wynika z inności charakteru każdej osoby oraz sytuacji. Powiem tak - mam i mogę mieć kontakt z facetami, których poznałam w przeszłości ale nie korzystam z tego, chyba, że muszę. Ale raczej nie muszę.Jednak ta możliwość powoduje, że mijając delikwenta na ulicy lub spotykając gdzieś, nie muszę odwracać wzroku ani czuć się spłoszona. Ale nie nastąpiło to od razu. Tylko po jakimś czasie.. "Zostańmy przyjaciółmi" to się nie sprawdza, bo nie da się zapomnieć minionych chwil ale z czasem można przestać nimi żyć i zamieniają się w piękne wspomnienie.

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: Behemot(ka) » 23 sty 2008, 23:08

Raz próbowałam "zostańmy przyjaciólmi" i skończyło się wystawaniem pod szkołą, nagabywaniem mojej rodziny, listami i "próbami samobójczymi". Dobrze, że od 6 lat mam tego samego chłopa, bo bym nie wyrobiła z tymi rozterkami.

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Awatar użytkownika
izyda
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 07 gru 2007, 15:57
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: izyda » 05 cze 2008, 12:34

ja teraz tez jestem po rozstaniu sama jestem zaskoczona ze tak wyszlo?! poznalam go nagle bylismy razem 3 tyg bylo cudownie on po zwiazku mial przerwy pol roku...ale chyba za malo bo teraz chce byc sam...niestety mieszka z byla juz niedlugo ale ja sie zakochalam i teraz gadamy czasami na gg to jeszcze swieza sprawa jego byla go nie chce bo to ona odeszla a on napisal mi ze jeszce cos do niej czuje jak myslicie mam jakos szanse???? :cry: rozumiem go na dodatek bo wiem co to znaczy kochac kiedy druga polowa mowi bye a najlepsze w tym wszystkim jest to ze jestesmy bardzo podobni do siebie jesli chodzi o charakter i wiem co przezywa przepraszal mnie bardzo ze tak wyszlo ...moze ona cos pogmatwala nic nie wiem niestety co sie dokladnie stalo bo on nagle sie odseparowal ode mnie i myslal tydzien bo mial straszny metlik reasumujac wybral samotnosc! napiszcie co o tym sadzicie?
choć życie ciąży
psychika siada
ja się nie poddam
to ma zasada!:)

natalia20
Początkujący ✽✽
Posty: 55
Rejestracja: 29 maja 2008, 18:00
Choroba: IBS
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: natalia20 » 05 cze 2008, 12:50

wybrał samotność.. poprostu musi sobie to wszystko poukładać w główce i myślę, że narazie nie ma co próbować.. bądź dla niego przyjacielem, doceni to napewno, może bardziej niż byś chciała:)

Mnie chłopak po 1,5 roku zwiazku zostawił bez podania konkretnej przyczyny.. tzn powiedział, że już mnie nie kocha (głupszej wymówki nie słyszałam). Świat się zawalił, rzuciłam studia, odechciało mi sie żyć. Śmieszne? Możliwe.. Ale kochałam go tak bardzo, że bez niego wszystko straciło sens. Do dziś sie ogarniam, a mija już 8 miesiąc od tamtego dnia. Czasem płacze, bo wspomnienia wracają, ale zdarza mi sie to coraz rzadziej. Zerwałam z nim kontakt i nie chce go znać. Co nie znaczy, że traktuję go jak wroga. Wiem, że teraz ma inna dziewczynę. I życzę mu by był z nią szczęśliwy :wink: Każdy zasługuje na szczęście:)

Awatar użytkownika
izyda
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 07 gru 2007, 15:57
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: izyda » 05 cze 2008, 12:57

dzieki mnie tez jest trudno bo od tego czasu minelo moze trzy tygodnie i najgorsze jest to ze takiego faceta szuakalam cale zycie odpowiada mi przede wszystkim jego charakter ale coz nie zmusze go do milosci.... :mrgreen:
choć życie ciąży
psychika siada
ja się nie poddam
to ma zasada!:)

natalia20
Początkujący ✽✽
Posty: 55
Rejestracja: 29 maja 2008, 18:00
Choroba: IBS
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: natalia20 » 05 cze 2008, 13:01

mi ten tez odpowiadal, chociaz musialam sie zawsze przy nim czuc gruba i brzydka :razz: ale i tak go kochalam i bylam gotowa zniesc wszystko byleby ze mna byl, tym bardziej ze obiecywal ze NIGDY mnie nie zostawi itp, bla bla bla :razz: baby to sa glupie i wierza w takie bajeczki (ja sie dalam nabrac) :razz:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: Natalka » 05 cze 2008, 13:08

izyda, może jeszcze nie wszystko stracone :roll:
jak piszesz, minęło dopiero 3 tyg, a skoro tamta dziewczyna go nie chce, to on jej przecież nie zmusi do uczucia, poczekaj trochę, bądź z nim w kontakcie, ale takim koleżeńskim, rozmawiaj z nim, czasem bywa tak że zaczyna się od przyjaźni a kończy na miłości :smile:

Awatar użytkownika
izyda
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 07 gru 2007, 15:57
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: izyda » 05 cze 2008, 13:23

moze...kumpel mi jednak powiedzial ze on mnie po prostu wykorzystal i tyle ale ja wiem co mi mowil wiem ze cierpial po tamtym zwiazku i napisal mi ze sie zgubil w tym swiecie i wiem ze nie bylam dla niego przygoda bo oboje zbyt powaznie traktujemy milosc....nie uzalam sie nad soba jestem pomimo wszystko realistka i spotykam sie z innymi facetami nie zamierzam czekac ale mam taki niedosyt w sobie...i jestem niecierpliwa wszystko co chce badz na czym mi zalezy chce miec od razu bo zycie jest zbyt krotkie... :razz:
choć życie ciąży
psychika siada
ja się nie poddam
to ma zasada!:)

natalia20
Początkujący ✽✽
Posty: 55
Rejestracja: 29 maja 2008, 18:00
Choroba: IBS
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: natalia20 » 05 cze 2008, 15:35

Zenobius pisze:W zwiazku trzeba sie czuc sie dobrze - jak sie czlowiek czuje zle, to nie ma sie co poswiecac - cale zycie tak sie zyc nie da.
teraz juz to wiem :smile:

Awatar użytkownika
izyda
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 07 gru 2007, 15:57
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rozstanie- koleżeństwo, przyjaźń czy wrogowie?

Post autor: izyda » 06 cze 2008, 08:06

zgadzam sie zycie jest i tak ciezkie i trzeba sobie znalezc partnera,ktory bedzie przyjacielem i udzieli rady badz wsparcia kiedy bedzie to potrzebne i bedzie cie akceptowal taka jaka jestes z wadami i zaletami :razz:
choć życie ciąży
psychika siada
ja się nie poddam
to ma zasada!:)

Zablokowany

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”