Toksyczni ludzie....

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Cinimini » 26 maja 2007, 16:39

zaczyna mnie opuszczac ta sila,odezwal sie a ja mimo,ze walczylam,aby mu nic nie odpisywac -odpisalam,wiem-zle,zle i jeszcze raz zle....bylam nawet u psychologa,ale babeczka nie wzbudzila mojego zaufania.Stwierdzila,ze nie widzi u mnie motywacji do pracy nad soba i leczenie w takiej sytuacji mija sie z celem...ja to wiem,czuje sie zagubiona,a samo moje przyjscie do niej swiadczy juz o tym,ze szukam pomocy i chce cos zmienic...Dla mnie to byl okropny stres tak otwierac sie przed kims zupelnie obcym,gadalam i plakalam przez godz.a on byla taka zimna,dziwnie i zle sie tam czulam,musze chyba poszukac kogos innego...Wychodzi na to,ze Wy jestescie lepszymi psychologami i znacznie sympatyczniejszymi...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Karaoke
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 25 mar 2007, 23:18
Choroba: CD u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Karaoke » 26 maja 2007, 17:20

Cinimini pisze:zaczyna mnie opuszczac ta sila,odezwal sie a ja mimo,ze walczylam,aby mu nic nie odpisywac -odpisalam
no to niefart.
Cóż mogę pwiedzieć. Wyjedź na urlop i zabaw się. A o tym "panu" zapomnij.
Zmień nr telefonu, albo pozbądź się go na jakiś czas. Znajdź zajęcie dla swojego umysłu: ksiąźka, praca, może pomaluj.... Cokolwiek, aby nie było miejsca dla twojego prześladowcy. On jest twoim nałogiem, a więc musisz z nim walczyć.
Tak czy inaczej powodzenia.
Obrazek
Rozlicz PIT z sercem - przekaż 1 % podatku na OPP

Aby nie było gorzej...
...to będzie lepiej...
Podobno ;-)

Obrazek
Podążaj za Pajacykiem...

Obrazek
Wspomóż WOŚP, wspomóż dzieciaki bez focha - 13 I 2019r

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: exa » 26 maja 2007, 17:49

nie rezygnuj Cinimini z szukania dobrego lekarza, ktory bedzie naprawdę z Tobą rozmawiał...
ale nie oczekuj też zbytniego zaangażowania, wystarczy zainteresowanie............trudno emocjonalnie sie angażowac w rozmowę z każdym pacjentem, tak podejrzewam.......
a na nas.....jak na Zawiszy :wink:
i nie walcz...tylko po prostu...nie odpisuj :wink: ...on nie jest Twoim powietrzem.....nie wmawiaj sobie tego....
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: ranka » 26 maja 2007, 18:39

widzisz Cini,teraz moze byc tak ze On zawsze bedzie pewny ze jestes obok.Ze zawsze bedziesz obok.Czasem dlatego ze po prostu taka ochota mu na to przyjdzie.A ty cierpisz.I bedziesz cierpiec.Tak sie fajnie mowi:zignoruj go,ale zanim wciagnie Ciebie w ta swoja zabawe,idz sobie od Niego.
Obrazek

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Aniijjaa » 26 maja 2007, 18:44

No cuż :roll: nic nie jest łatwe i nie jest proste.
Fajnie gdybyś zmieniła numer telefonu i nigdy więcej nie wracała do tego jaki masz obecnie.Wtedy mógłby sobie szukac wiatru w polu i chyba taki przydałby się jemu.
Też bym się skusiła na odzew :roll: gdyby do mnie ktos pisał, dzwonił. Trudno tak nie reagować, dlatego najlepiej byłoby zmienić ten numer albo powiedzieć mu to co powinnaś.
Jego miejsce jest przy innej dziewczynie, z inną spędza wolne chwile, dla innej oddaje siebie, z inna wychodzi do kina. Wszystko co robi jest dla innej, nie dla Ciebie.Przykre to jest ale tak jest. Nie możecie byc razem ale osobno on bawi się super.Ma prawo.
Ty jesteś i będziesz w coraz więkrzym dołku tak długo jak długo będziesz stawiała go obok siebie, takiego jakiego chciałabyś mieć obok siebie.
Sprubój zrobić coś co go zrani a zobaczysz jak on się zachowa, on nie będzie szukał wytłumaczenia i nie będzie pokorny jak Ty.
Postaraj się źle go potraktować( wymyśl coś), pokrzyżowac plany jemu a zobaczysz jego prawdziwe oblicze.Wybierz się tam gdzie spotyka się z kolegami o ile masz na tyle siły i odwagi, albo tam gdzie będzie przebywał ze swoją dziewczyną.
Pisałaś, że więkrzośc czasu spędzaliście w domu. On studiuje na Awf-ie nie jest to realne aby był domatorem i taki styl życia mu odpowiadał.Wszystko mi tutaj nie pasuje.Zacznij dostrzegać go takim jakim jest.To nie jest chłopak dla Ciebie.Taka zabawa może trwać latami a on będzie się bawił a Ty będziesz cierpieć i zamartwiac sie. Życie jest takie krótkie,korzystaj z niego rozsądnie i nie trać czasu na smutek i cierpienie , które możesz sama przerwać.
Aniijjaa

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Cinimini » 26 maja 2007, 19:20

Aniijjaa pisze:Wybierz się tam gdzie spotyka się z kolegami o ile masz na tyle siły i odwagi, albo tam gdzie będzie przebywał ze swoją dziewczyną.
To jest niemozliwe,bo ja mieszkam w Łodzi,a on w wawie...-gdzybym ich zobaczyla to bym chyba umarla.Ostatnio mi sie snila,byla taka sliczna...obudzilam sie i juz nie moglam zasnac,przez 3 dni chodzilam jak struta...
Aniijjaa pisze:Pisałaś, że więkrzośc czasu spędzaliście w domu. On studiuje na Awf-ie nie jest to realne aby był domatorem i taki styl życia mu odpowiadał.
Z tego co mi mowi to teraz chodzi po klubach,bawi sie...ze mna tego nie robil,bo twierdzil,ze jego kumple z awf-u to typowe tepaki z kupa miesni i nie chce,aby gapili sie na mnie i rzucali teksty w stylu"fajna dupa".
Aniijjaa pisze:Fajnie gdybyś zmieniła numer telefonu i nigdy więcej nie wracała do tego jaki masz obecnie.
Numeru nie chce zmieniac,bo mam go juz od 5 lat,tu juz nie chodzi o znajomych,ale ten nr.jest we wszystkich waznych papierach itd.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: exa » 26 maja 2007, 19:25

Cinimini pisze:Numeru nie chce zmieniac,bo mam go juz od 5 lat,tu juz nie chodzi o znajomych,ale ten nr.jest we wszystkich waznych papierach itd.
pewnie, że to bardzo ważny powód.....ale czy aż tak ważny?
we wszystkich ważnych papierach mają też to co naj..ważniejsze...twój adres, pod ktory zapewne jesli nie będa się mogli do Ciebie dodzwonic, to na bank napiszą...
do reszty można śmiało wysłac sms-y...oprócz jednej osoby...

boisz sie, ze już sie nie odezwie? :wink: ...nie szukaj kobiałko wymówek :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Cinimini » 26 maja 2007, 19:44

exa pisze:boisz sie, ze już sie nie odezwie? :wink: ...nie szukaj kobiałko wymówek :wink:
.....jest w tym racja,ale nie do konca,przeciez on tez ma moj adres....
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: exa » 26 maja 2007, 19:46

Cinimini pisze:.....jest w tym racja,ale nie do konca,przeciez on tez ma moj adres....
myslisz, ze zada sobie taką fatygę?...szczerze wątpię...a jesli nawet to mozna nie otwierac drzwi.....oj szukasz wymowek kobiałko :mad: :maruda: :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Cinimini » 26 maja 2007, 19:56

lubi listy pisac....
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: exa » 26 maja 2007, 19:57

Cinimini pisze:lubi listy pisac....
hehehe....
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Cinimini » 26 maja 2007, 20:16

Cholerka nie przegadam Was...AAAA!!!Wiem,ze macie racje..... :doh:
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Aniijjaa » 26 maja 2007, 21:14

Jak znowusz zastuka do Ciebie to poproś go o numer telefonu do jego panny :wink:

No przecierz drań nad draniami.Kiedys poznałam identyczną karykaturę człowieka.Odbiera Ci cząstkę Ciebie z każdym nowym dniem i każdą nową okazją jaką mu w prezencie ofairowujesz- w imię czego??
Będzie gryzł Cię tak długo , jak długo mu na to pozwolisz.Ty ucierpisz na tym najbardziej.
Paskuda straszna.No jak mozna zamknąć osobe, która się kocha przed światem!
Durne wymówki, zachowanie, podejście do drugiego człowieka, dziwadło i bardzo cwane, myśli o sobie, dba o siebie, jest mu dobrze, rani Ciebie, okłamuje inną dziewczynę, bajki opowiada Ci, żeruje na Tobie, bawi się uczuciami.
Zadbaj o siebie tak jak nigdy dotąd i zacznij się umawiac z normalnymi chłopakami.Rób cos dla siebie.Baw się życiem i nie pozwól aby któs Ci nazucał swoje grymasy i kłamstwa.Bądź sobą.Egoista i bardzo próżny.Nie mozna powiedziec że jest zazdrosny bo nie wierze w to, on kłamie!
Jesteś w naprawdę komfortowej sytuacji.Mieszkasz daleko od niego w dużym mieście.Masz takie możliwości aby się uwolnić od niego,że nie wiem jak możesz tego nie wykorzytsać.
Listy pisze, może ściąga z neta-ja bym mu napisała :wink: gawędziarz!

Ale mnie poniosło :roll: skubaniec jeden ma tupet i nie ma twarzy, to jest straszne.Aj daj sobie spokój z nim.
Aniijjaa

Awatar użytkownika
Karaoke
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 25 mar 2007, 23:18
Choroba: CD u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: Karaoke » 26 maja 2007, 22:16

Cinimini pisze:lubi listy pisac....
Napisz naa liście Adresat nieznany i do zwrotów.

A numer tel. trzeba zmienić. Ile wart jest twój spokój :?:
Kilkadziesiąt SMS z wizytówką załatwi sprawę.
Obrazek
Rozlicz PIT z sercem - przekaż 1 % podatku na OPP

Aby nie było gorzej...
...to będzie lepiej...
Podobno ;-)

Obrazek
Podążaj za Pajacykiem...

Obrazek
Wspomóż WOŚP, wspomóż dzieciaki bez focha - 13 I 2019r

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Toksyczni ludzie....

Post autor: exa » 27 maja 2007, 00:19

swietne...magdalene :wink:

widzisz tak trzymac...Cinimini.zadne tam pitu pitu.......bedziesz miala telefon ze sobą przecie....pomozemy ci sie pozbyc problemu :devil2:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”