Strona 4 z 5

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 21 maja 2012, 10:05
autor: Baby
Z tego co wiem przy NZJ powinno się stosować tylko hormony pozajelitowe (krążki, plastry). Szczerze mówiąc każde antykoncepcyjne leki mają informację, że przeciwwskazaniem jest NZJ. Możliwe, że to kwestia hormonu jakie w ten czy inny sposób jest dostarczany do naszego organizmu. Duży plus to taki, że pozajelitowe hormony nie obciążają wątroby. Ja sama nie mogę się przekonać do krążków. Boję się stanów zapalnych, reakcji alergicznych itd.

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 21 maja 2012, 11:30
autor: Baby
Ja biorę plastry na PCOS które leczę od 15 roku życia. U mnie PCOS ma postać ciężką, bolesną. Najlepsze jest to że albo mam krwotoki albo nie miesiączkuje i teraz już mimo brania hormonów. Kiedyś regulowały miesiączki tylko ból miałam okropny podczas ich trwania a teraz już na to nawet nie działają. Zmieniali mi chyba już na wszystkie możliwe ale doustne nie tylko nie dawały efektu ale także podrażniały jelita.. No nic 25 kolejna wizyta u endoktynologa-ginekologa znów badania, pewnie biopsja itd.

Co do krążków jedne ginekolog mówił, że one są najlepsze. Opowiadał o mechaniźmie działania, porównywał na wykresach do działania tabletek a o plastrach nie chciał słyszeć nie wiem czemu. Jego córka ma CU i tylko krążki stosuje (bardzo je sobie chwali). Ja nadal mam obawy.

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 29 maja 2012, 11:06
autor: MartynaT
Po konsultacji z ginekologiem dowiedziałam się, że NR jest najbezpieczniejszy dla CUdaków bo podobno najmniej obciąża układ krwionośny i wątrobę. Mam się zgłosić dopiero kiedy będzie jakieś maksymalnie wielkie zaostrzenie albo będzie mi groziła jakaś operacja, więc póki co, spokojnie dalej będę się chronić krążkiem ;)

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 03 cze 2012, 13:45
autor: Baby
martita, i jakie masz odczucia :)

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 03 cze 2012, 13:55
autor: Baby
martita żadnej przyjemności, ech ;) A nic Cię nie uczula? Ciekawa jestem jakie odczucia mają panowie, czy im nie przeszkadza? Wyjmujecie krążek przed bara bara czy nie?

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 03 cze 2012, 14:44
autor: MartynaT
Ha, właśnie wczoraj rozmawiałam o tym z moim. Powiedział, że go czuje, ale że mu to nie przeszkadza, więc nie ma potrzeby żeby go wyciągać.
Ciekawa jestem Martita, jak będziesz reagowała na hormony. Ja w sumie nie źle, nawilżenia nie mam takiego jakbym chciała i rozchwianie nastrojów też jakieś jest, ale nie takie jak przy tabletkach :)

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 03 cze 2012, 20:16
autor: subzero
o Martuś widzę, że zainstalowałaś Obcego :D
napisz po jakimś czasie jak Ci się go użytkuje.
Powiem wam dziewczyny, ze jesli mialabym brac hormony to wolalabym wlasnie w taki sposob (krążek ewentualnie plaster) żeby jelit nie wkurzać dodatkowymi pigułami.

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 30 sie 2012, 22:14
autor: ewkunia
No dobra, ja też się zdecyduję. Byłam u dwóch gine, i dwóch mówiło, że to najlepsza forma antyk. Na wszelki wypadek wzięłam receptę na tabsy, gdybym jednak spanikowała;p

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 04 wrz 2012, 23:43
autor: del
Stosuję Nuva Ring od czerwca, czyli obecnie mam założony czwarty krążek.
Ogólnie jestem zadowolona z niego, nie wypada, nie czuję go. Mój facet mówi, że go czuje, ale nie przeszkadza mu, więc nie wyjmuję podczas stosunku.
W pierwszym miesiącu stosowania występowały u mnie plamienia, po założeniu drugiego krążka ustąpiły. Ze strony jelit ok, piersi urosły, raczej nie przytyłam, chociaż się nie ważyłam, więc dokładnie nie wiem.

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 11 lut 2013, 15:04
autor: Natalka
_Ray_ pisze:w kadym razie- odczucie dziwne...bo nie czuje go, nie wiem czy jest czy nie
:wink: ja na początku sprawdzałam codziennie, czy se gdzieś nie wypadł.
podczas stosowania tamponów trzeba uważać, żeby go razem z tamponem nie usunąć niechcący.

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 12 lut 2013, 09:01
autor: MartynaT
Natalka pisze:trzeba uważać, żeby go razem z tamponem nie usunąć niechcący.
no ja już kiedyś łowiłam ;)

poprawiłam cytowanie

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 22 maja 2013, 18:54
autor: Elaine
Dwie ginekolożki mnie zachęcały do tego ustrojstwa surowo zabraniając tabletek. No i się zdecydowałam. W poniedziałek pierwszy krążek. Do dziś (środa) - super.. A dziś...ech.... no wysuwa się, wysuwa jak diabli... Wypadać nie wypada, ale jest dyskomfort. Fizyczny i psychiczny. Co pół godziny lecę sprawdzać i poprawiać... Teoria, że źle włożyłam nie przekonuje mnie = przez dwa dni było ok...
Jeszcze się trochę pomęczę, ale jeśli to ma tak wyglądać, to dziękuję :( Choć liczę, że jednak jakimś cudem będzie ok. bo ta forma antykoncepcji bardzo by mi odpowiadała....

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 22 maja 2013, 22:57
autor: Natuśka
Elaine, ale to chyba musi być coś z zakładaniem krążka. Ja osobiście tego nie stosowałam, ale dziewczyny u mnie na roku są bardzo zadowolone, pacjentki też nie narzekają. Mówiły, że na początku nie wyobrażały sobie jak to jest, że to tam "siedzi" i nie wypada, ale po zastosowaniu było ok :wink:

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 22 maja 2013, 23:43
autor: Natalka
I mnie też się wydaje, że to coś z zakładaniem nie bardzo,
od kilku miesięcy używam i zapominam, że go mam :wink:

Re: Nuva Ring! Nareszcie coś dla nas?

: 23 maja 2013, 19:46
autor: Elaine
Dzięki za odpowiedzi....

Wczoraj wyjęłam krążek, wymyłam i ponownie umieściłam, gdzie trzeba. I był spokój, aż do dzisiejszego wieczora, gdy poczułam, że sytuacja się ponawia....
Kurcze, no sama nie wiem... Może to ma związek z moją budową? Każdy ginekolog przy badaniu mówi, że jestem wąsko zbudowana i będę miała kiedyś problemy z porodem.

Uparłam się jednak, że przejdę cały cykl i będę najwyżej ćwiczyć codziennie aplikowanie ustrojstwa, bo bardzo, ale to bardzo zależy mi na tej formie antykoncepcji ...

Tabletek nie pozwalają mi brać, bo wątroba i jelita, do plastrów jestem anty, bo przy mojej formie aktywności nie jest to dobra metoda, spirala to nie najlepszy pomysł, jak jeszcze nie rodziłam - zresztą nie podoba mi się ta forma, prezerwatywy wywołują sprzeciw mojego partnera (mój też), w ciążę nie pozwala mi zajść moja pani gastrolog,w metody naturalne nie wierzę, pozostaje ten krążek lub abstynencja... Znaczy, to MUSI być ten krążek :)