Przeprosiny

Forum poświęcone wszelkim innym tematom

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
dethleffs

Re: Przeprosiny

Post autor: dethleffs » 25 gru 2010, 17:33

moze Corleone jest na jakims trudnym etapie i musi sobie zweryfikować dotychczasowe poglądy. a ze jest to zajecie raczej samotne - zmusza także nas do zweryfikowania własnych - by nie czuc sie samotnym ?
Corleone, jesli piszesz, ze chcesz potwierdzic własne przekonania - bo nikt nie ma wystarczajacych kontrargumentow - to dla mnie jest to oznaka powątpiewania we własne racje. bo jesli bylbys pewnym swego - nie potzrebował bys takiego potwierdzenia - widzac jeszcze tymbardziej jak wszyscy sie denerwuja ?!
nie bedac pewnym swego - moge mniemac, ze z Twoja samoocena jest cos nie tak ?
rozumiem, ze zbierasz opinie innych po to by lepiej żyć - a nie potwierdzic jedynie swoj plan - skonczyc z zyciem - nie chcesz byc małym fiatem, ktory i tak ma popsuty silnik - a zee nie mozesz byc mercedesem - chcesz isc na złom ?
co do pracy - mozesz byc np parkingowym - bys chyba dał rade - ja widze u Ciebie dużo samozaparcia i woli walki :) i wcale nie jest tak, ze nikt Cie nie lubi - ja mam uczucia ambiwalentne :E awersja miesza sie z sympatią - masz swoj urok :) taki outsider jesteś - sory tom-as autsajder :E

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Przeprosiny

Post autor: Tomy » 25 gru 2010, 18:09

Corleone pisze:Co się takiego dzisiaj zmieniło, że ten mechanizm przestaje działać? Obserwacja ludzi wskazuje, że jednak działa tylko na innych zasadach. Biologicznie się nic nie zmieniło, zmienił się tylko wzorzec idealnego partnera.
Corleone udajesz, ze nie zauwazyles argumentu, ktory ci podalem. Mianowicie tego, ze wg. teorii, ktorej tak bardzo sie trzymasz, ten dobor naturalny ma sie odbywac podobno na poziomie podswiadomym. Ty chcesz sie, ze tak powiem, "dobierac" na poziomie swiadomym i to na dodatek wg. kryteriow tak bardzo wysrubowanych, ze az niemozliwych do spelnienia. Czyli postepujesz wbrew twojej teorii i wbrew logice. Stosujesz logike wybiorczo czy jak? Tylko wiesz, choc jeden argument poprosze :wink:

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Przeprosiny

Post autor: Mamcia » 25 gru 2010, 20:56

Tomy, logika jest najważniejszym miernikiem prawdy. Coś co jest nielogiczne nie ma prawa istnieć, są jedynie rzeczy, o których nie mamy pełnych informacji.
Och ta świąteczna nuda, pozwolę sobie odnieść się do powyższego cytatu
1. Logika nie jest żadnym miernikiem, ani prawdy, ani fałszu - jest nauką o przebiegu rozumowania.
2. Coś co jest nielogiczne nie ma prawa istnieć - ależ w naturze nie ma logiki jest przypadek, absolut - jak zwał tak zwał, który my przy użyciu niedoskonałych narzędzi (m. in) logiki staramy się zrozumieć.
3. Jest pewien paradoks - twierdzenia o niezupełności nazywane twierdzeniem Gödel'a, o którym na forum już kiedyś pisałam. Osoby, które zajmują się logiką lub matematyką powinny o nim przynajmniej słyszeć. Udowodnił on, że w ramach systemu aksjomatycznego, można sforsować takie twierdzenie, którego stosując zasady logiki nie da się ani obalić, ani udowodnić. Na marginesie Gödel miał RZS
W systemie aksjomatycznym mamy wszystko czego trzeba - pojęcia pierwotne, definicje i zasady wnioskowanie i d...a.
Co do zjawisk, które podlegają prawom statystyki, to jest to prawdziwe tak naprawdę tylko w przypadku wielkich liczb, natomiast nijak się mają do jednostki. Ktoś, komu spadła na głowę cegła z drewnianego dachu, ma w nosie, że zdarzenie to jest nieprawdopodobne.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

dethleffs

Re: Przeprosiny

Post autor: dethleffs » 25 gru 2010, 22:43

Corleone pisze:dobór odbywa się na poziomie podświadomym u większości ludzi. Pod tym względem ja jestem zupełnie inny niż ta większość i to jest właściwie mój problem.
oddalaj takie myslenie - moze uparcie bedziesz sie trzymal przekonania o swojej wyjatkowosci, ale to przekonanie Cie gubi z gory przekreslasz samego siebie - to tak jakbys byl uprawniony do myslenia za siebie i za e druga osobe. nie wiedzac czego druga strona szuka - moze wlasnie Ciebie - moze wlasnie Cie uzupelni - moze wlasnie Ty jestes w stanie uzupelnic cos z czym ktos inny ma kłopot. ja na dzis wiem, ze nie mozna niczego zakladac -wzgledem chocby zwiazku - ze dopiero czyn weryfikuje trafnosc teorii. zwiazek - to ryzyku - ktorego nie potrafisz podjac zwiaek to rzucenie na szale swoje dotychczasoweg jestestwa w oczekiwaniu na akceptacje, poki go nie podejmiesz - mozesz dyskutowac w nieskonczonosc

dethleffs

Re: Przeprosiny

Post autor: dethleffs » 26 gru 2010, 00:11

no i tego sie trzymaj - nie ma chyba w tym nic dziwnego, ze nie chcesz byc z kims kto Ci sie nie podoba. duzo ludzi tkwi w zwiazkach z roznych powodow - najpierwszym z najpierwszych wedlug mnie ma byc milosc. sam zrezygnowalem ze zwiazku, ktorego jedynym spoiwem z mojej strony byl strach przed samotnoscia. jesli czegos sie nie czuje - pozostaje miec nadzieje. ze gdzies tam w swiecie jest ktos dla mnie, zycze tego Tobie, sobe i wszystkim

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Przeprosiny

Post autor: Miska Ryżu » 26 gru 2010, 17:30

przeczytałam dwie strony tego wątku, dalej nie jestem w stanie...
Smutno Ci? A może budyń? :)

dethleffs

Re: Przeprosiny

Post autor: dethleffs » 26 gru 2010, 17:32

takie jest zamierzenie autora.... co by sie wszyscy pogubili - czytaj Miska - nie daj sie ;)

Awatar użytkownika
CatAnn
Znawca ❃❃
Posty: 2318
Rejestracja: 20 sty 2009, 19:24
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Wejherowo
Kontakt:

Re: Przeprosiny

Post autor: CatAnn » 26 gru 2010, 17:43

Miska Ryżu pisze:dalej nie jestem w stanie...
Zaczęłam, ale nie byłam w stanie. Nic nie rozumiem ;)
Ulepimy dziś bałwana, Cudusiu...?
Rozpoznanie: czerwiec 2003 - CD. Stan: remisja, anemia, depresja, zab. adaptacyjne. Wzrost, waga: 166 cm, 52 kg. Leczenie: CSK MSW. Leki: adalimumab, mesalazyna, wenlafaksyna, lamotrygina.

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Przeprosiny

Post autor: Miska Ryżu » 26 gru 2010, 20:27

ten wątek jest bardzo męczący do czytania.
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Przeprosiny

Post autor: Ania406 » 26 gru 2010, 22:56

Corleone pisze: Można powiedzieć, że jesteś moją niewolnicą bo jak chcę wywołać w Tobie negatywną reakcję to wiem, że wystarczy wejść na forum :lol:
Sprawia Ci to przyjemność zdaje się. Sam sobie napisałeś definicję własnego trollowania.

Mam wrażenie, że szukasz tu na forum tylko takich tematów, które są na tyle kontrowersyjne, żeby było o co się poszarpać. Np. "samobójstwo", "homoseksualizm", "tolerancja", nawet w temacie o szczepieniach zacząłeś od teori spiskowych, tylko chyba po to, żeby "jakaś dyskusja" się potoczyła- dopiero jak Mamcia Ci odpisała, to dodałeś jakikolwiek akapit o wartości merytorycznej- czemu od tego nie zacząłeś? Czekałeś cierpliwie, aż ktoś się z Tobą nie zgodzi i wtedy dopiero podałeś cokolwiek na poparcie swoich hipotez. Dla mnie to właśnie oznaki szukania "zadymy", a nie zaczątek do dyskusji.

Niewiele udzielasz się w wątkach o samej chorobie, poza kilkoma pierwszymi postami w sierpniu, w zasadzie jedyne co robisz- to zamieszanie w wątkach zupełnie nie związanych z chorobą. Nie wnosisz tutaj właściwie nic wartościowego, a dodajesz sporo niezdrowych emocji, co sprawia Ci wyraźną przyjemność.
Dlaczego uważam, że Cię to cieszy? Otóż kontynuujesz bezowocne dyskusje w agresywnym tonie, atakując i ośmieszając swoich rozmówców. Nie twierdzę, że co poniektórzy nie posuwają się za daleko - bo zdecydowanie emocje biorą górę. Ale Ty zamiast to przerwać, babrzesz się w tym z wielką ochotą i czy bedziesz używał argumentów czy nie, to na takim etapie "dyskusji", to już nie ma znaczenia - zwykła przepychanka w piaskownicy, jak już kiedyś napisałam. I to mi się np bardzo nie podoba. Uważam ponadto, że człowiek inteligentny, któremu zależy na dyskusji na poziomie - a na takiego się kreujesz- nie ciągnąłby tej słownej sraczki, tylko uprzejmie by zamilkł.
Tymczasem Ty nie tylko dolewasz oliwy do ognia, ale dorzucasz jeszcze trochę suszonego guano,pod postacią wyzłośliwiania się, po to tylko, żeby bardziej śmierdziało. Bo ja merytorycznych korzyści w tych "dyskusjach" nie widzę żadnej.

Ponadto, widzisz, że ludziom na tym forum nie sprzyja Twoja aura, że dyskusje nie prowadzą do niczego poza przepychankami, a z uporem maniakia je ciągniesz. To jak to jest w końcu? Szukasz odpowiadających Ci ludzi do dyskusji na poziomie, czy jednak tych wojen słownych, które poza smrodem niczego nie wnoszą? Ja cały czas mam wrażenie, że jednak szukasz tego drugiego.

Kolejny argument, który w moim mniemaniu przemawia za tym, że nie o dyskusję Ci chodzi, a o "wielkie aj waj", to nasz wymiana wiadomości na PW. Kiedy zacząłeś wątek o samobójstwie, zrobiło mi się Ciebie żal i napisałam, że chętnie porozmawiam, podzielę się swoim doświadczeniem, może coś poradzę. Napisałeś, że chętnie, po czym olałeś sprawę, bo w wątku już rozkreciła się soczysta awantura i mogłeś się powyżywać publicznie, tak, żeby wszyscy widzieli. Gdybyś chciał normalnej dyskusji, to myślę, że skorzystałbyś z propozycji wymiany zdań bez publiki.

Znam dobrze styl Twojego wypowiadania się - owszem podajesz argumenty, podpierasz się cytatami, jednak gdy ktoś się z Tobą nie zgadza, to przypuszczasz atak. Ośmieszasz ludzi, przypisując im cechy, których istnienia nie możesz potwierdzić. Odpowiadasz patrząc wyłacznie przes pryzmat swojej osoby - przypisujesz ludziom cechy, które być może sam posiadasz. Chociażby wspomniana już wcześniej zazdrość o wygląd. To nie jest żaden argument w dyskusji, a czysta złośliwość najgorszego formatu. Tak rozmawiają ludzie, którzy znajdują przyjemnośc w poniżaniu innych. I ja tak zaczynam Ciebie odbierać. Nawet sposób w jaki używasz emotów jest nieprzyjemny. Mogę to porównać do dyskusji na żywo, kiedy jedna z osób w rekacji na czyjąś opinię, zaczyna się szyderczo śmiać i ironizować na temat swego rozmówcy. Ty dokładnie to robisz, a przynajmniej ja to tak odbieram.

Szukasz taniej i szybkiej rozrywki? Nie masz znajomych, z którymi możesz porozmawiać w stylu, który Ci odpowiada? Skoro tu tego nie znajdujesz, to nie rozumiem po co w ogóle zaczynasz kolejne tematy? Liczysz na to, że ktoś Cię w końcu poprze, czy to zwykła radość z rozdrażnienia forumowiczów? Może mi to wyjaśnisz, bo nie rozumiem.

Widzisz- masz takie opinie, z którymi się niekiedy zgadzam, ale z reguły kiedy zaczynam czytać cały wątek, to docieram do momentu, gdzie już zaczyna się wojna, w której Ty z dziką rozkoszą uczestniczysz. I tracę jakąkolwiek chęć do dysputy z Tobą czy innymi forumowiczami. Nie dlatego, że uważam, że jesteś "gupi i się nie znasz", ale dlatego, że styl Twoich wypowiedzi jest dla mnie nie do zniesienia. Jak tu dyskutować? Gdzie tu konstruktywna wymiana opinii? Ja widzę poszukiwanie ociekających emocji.
I myślę, że o to własnie wielu osobom tu najbardziej chodzi. Co z resztą napisano już wiele razy.

Nie musisz rezygnować z posiadania swojego zdania, które wcale nie musi być takie jak większości. Powinieneś natomiast zrezygnować z szyderstwa, ciężkawej i nieśmiesznej ironii, unikać potyczek emocjonalnych i prywatnych wycieczek.

Spróbuj, jeśli faktycznie zależy Ci na wartościowej dyskusji.
Może wówczas i Ty i my odnajdziemy we wspólnym dyskursie to co lubimy i co wnosi w nasze życie trochę wiecej, niż tylko niezdrowe emocje.

Niektórym zaś forumowiczom, życzę odrobinę wstrzemięźliwości w wyrażaniu swoich opinii lub korzystanie z PW jeśli już bardzo chcą kogoś obrazić, bo "wkurza i w ogóle niech spada". Może to też coś da.

Wiele jest tu osób o bardzo twardych i indywidualnych poglądach, które często uznaje jedyne i ja też się w niektórych sytuacjach do takich osób zaliczam - o to nie powinnismy się moim zdaniem Corleone czepiać. Natomiast o styl dyskusji jak najbardziej.
Ponadto wyrażenie opinii, to jedno, przekonywanie na siłę do swoich poglądów- to drugie.
Ja się kiedyś dałam ponieść emocjom i zaczęłam być niemiła w stosunku do rozmówców tutaj, za co potem bardzo przeprosiłam - bo właśnie taki sposób rozmowy, wnosi tylko złość i nikt sie niczego nie uczy. A to jest chyba jednym z fajniejszych celów wspólnych tu rozmów.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Przeprosiny

Post autor: Alutka86 » 26 gru 2010, 23:09

Osobiście jestem pełna podziwu dla forumowiczów, że macie siłę i motywację, żeby pisać z Corleone,
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Przeprosiny

Post autor: Ania406 » 26 gru 2010, 23:27

Wnioskuję zatem o zamknięcie tego tematu. Pozdrawiam.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Zablokowany

Wróć do „Off Topic”