Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Arabella
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 15 lut 2009, 11:25
Choroba: IBS
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: małe misteczko :)

Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: Arabella » 22 wrz 2009, 23:30

Zbliża się jesień i oczywiście nadchodzi depresja. Piszę na forum, bo nikt nikt oprócz ludzi tutaj nie traktuje mnie poważnie :( Nie mam się komu wyżalić, bo koleżankom wstydzę się powiedzieć o IBS, a rodzice chyba nie do końca zdaja sobie sprawę z tego problemu. Ciągle się zastanawiam dlaczego to akurat mnie spotkało, bo jeszcze rok temu byłam zdrową, szczęśliwą dziewczyną, a biegunki nigdy mnie nie dotyczyły. Wiele osób ma tu gorszą sytuację, bo mają Cu i CD (pojecia poznalam na forum :)), ale jednak mam 15 lat i juz zniszczone życie osoiste. Nie mogę wyjść z domu, bo od razu biegunka, szkoła to horror i ni ma minuty, żebym nie myślała o brzuchu. Jelita zniszczyły mi życie i to jest straszne. Boje się każdego dnia i ranka, ciągle leje się ze mnie jakiś śluz. Zawsze byłam taka zimna, nie płakałam, nie zaliłam, a teraz wszystko się zmienilo i płaczę w kółko, bo jelita nie chcą dac mi spokoju. Napisałam, żeby się wyżalić i dziękuje osobom z forum, bo może nie jestem bardzo aktywna, ale czytam temat codziennie i potraficie podnieść na duchu.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: exa » 23 wrz 2009, 07:15

Arabella.....życie to sobie zniszczysz sama, jeśli w ten sposób będziesz myślała....
masz dwie ręce, dwie nogi....widzące oczy i słyszące uszy, mówisz, masz serducho, które bije i włosy na głowie.....zrób z tego użytek, bo raptem latasz tylko parę razy do wc...
Arabella pisze:Ciągle się zastanawiam dlaczego to akurat mnie spotkało, bo jeszcze rok temu byłam zdrową, szczęśliwą dziewczyną,
wiele osób na świecie zadaje sobie takie pytanie....czasem to IBS, a czasem stracili bliskich w wyniku różnych splotów okoliczności....
a szczęśliwą nadal być możesz, jak przestaniesz tak myśleć....to akurat zależy tylko od ciebie....

człowiek może czerpać radość życia z różnych rzeczy, czasem bardzo drobnych, niepozornych........tym się zajmij,....uczmy się pokory wobec nieszczęść tego świata...

tak, wiem, każdy ma jedno życie i chce być szczęśliwy, zdrowy i mieć ogromna fortunę....ale w bardzo dużym stopniu zależy to od nas samych...

do dzieła Arabello! :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Misia

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: Misia » 23 wrz 2009, 07:26

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
makika83
Początkujący ✽✽
Posty: 309
Rejestracja: 26 sie 2008, 15:35
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Świecie
Kontakt:

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: makika83 » 23 wrz 2009, 11:16

każdy z nas ma gorsze chwile, kiedy czuje, że przegrywa z chorobą. to zupełnie naturalne, nawet jeśli nie chodzi o chorobę, a po prostu - o codzienne sprawy.

spróbuj potraktować chorobę jak rywala w drodze do spokojnego życia - pokaż, że nie jest silniejsza od Ciebie, ignoruj ją, bądź dla niej dobra i ugłaszcz - zagłaskać można na śmierć :) popatrz na innych - jak wiele potrzeba im by poczuli się szczęśliwi, a jak niewiele Tobie (chociażby dzień bez biegunki)? A co do strachu - Ty przynajmniej znasz swojego wroga, inni nie.

na chorobę nie ma dobrej, lepszej i gorszej, pory - zawsze jest niespodziewana, niechciana i nie w czasie. tak samo jak nie ma osób, które nie pytałyby "dlaczego ja?" - trzeba szybko machnąć ręką i zaakceptować fakt jej istnienia. i żyć dalej, z nowym towarzyszem. fakt, że choroba fizycznie Ciebie ogranicza nie może sprawić, że przestaniesz aktywnie żyć. jesteś przecież silna! silniejsza niż dziś może się Tobie wydawać! naprawdę!

ktoś mądry napisał kiedyś, że nie należy oczekiwać od życia pewnych rzeczy, bo ono ma dla nas plan i nasze chęci niekoniecznie się z nimi pokrywają - należy po prostu w oparciu o to, co nam dane układać sobie życie. i już. nie ze wszystkim można i nie ze wszystkim należy walczyć.
dla każdego życie ma co innego

Asamax 3x 1000mg

Awatar użytkownika
Jacquelina
Początkujący ✽✽
Posty: 262
Rejestracja: 28 mar 2009, 22:48
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: Jacquelina » 23 wrz 2009, 16:28

Arabella, w sumie jak czytam twój wpis to tak jak bym słyszała siebie. Fakt, jelita potrafą zniszczyć pewne plany czy marzenia, a do tego sa powrotnym utrudnieniem >.<
szkoła to też był dla mnie dramat(wkurzała mnie głośna praca żołądka i jelit, ból, oraz to ze cały czas byłam głodna ^^)
dokładnie rozumiem co czujesz, dlatego trzymaj się mocno i nie dołuj się bo będziesz sie czuć gorzej. Trzymaj się :wink:
leki:Salofalk 2*2/controloc/ azathiopiryne 1*2/
_______________________

Awatar użytkownika
Jacquelina
Początkujący ✽✽
Posty: 262
Rejestracja: 28 mar 2009, 22:48
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: Jacquelina » 23 wrz 2009, 16:43

tola pisze:...ale któregoś pięknego dnia powiedziałam sobie:"do jasnej anielki,nie mogę ciągle biadolić" to do niczego dobrego nie prowadzi.
masz racje.najtrudniejsze w tym wszystkim jest własne dojść do tego wniosku i trzymać się tego
leki:Salofalk 2*2/controloc/ azathiopiryne 1*2/
_______________________

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7790
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: obyty.z.cu » 23 wrz 2009, 20:08

Tak po prawdzie...temat jest jeden, jesli ktos jest chory musi sie leczyc !
Leczenie to formakologia,to wsparcie psychologiczne, to zrozumienie najblizszych,
a przede wszystkim, odpuszczenie sobie.
Musisz jednak sobie dac szanse na zrozumienie choroby i dopasowanie jej do swojego
zycia.
Musisz jednak tez zdac sobie sprawe, ze zycie to nie jest
bajka.
Zeby zyc naturalnie, cieszyc sie zyciem, musisz normalnie podchodzic do niego, choroba musi pozostac z boku,pewnie ze czasem sie upomi o pierwszenstwo, ale wtedy, bedac przygotowana...powiesz jej...musze zyc,,,na Ciebie sa sposoby !!

Tak poza tematem, mecze sie z CU duzo lat,...ale teraz mi dopiekla...ale wiem, ze bedzie lepiej,tak czy inaczej, bedzie lepiej.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1240
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: leila » 23 wrz 2009, 20:33

j a bym tylko chciała zeby udało mi sie załozyc rodzine to wtedy nie bede narzekac na chorobę :razz:
zepchnac chorobe na dalszy plan
Obrazek
Obrazek

Misia

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: Misia » 23 wrz 2009, 22:18

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: Alishia » 27 wrz 2009, 13:37

Rozumiem Cię,bo miałam niewiele więcej lat co Ty kiedy zachorowałam.Zaczęły się pisztala,z dala od domu,z dala od ukochanego taty.Do szkoły wróciłam po wielu miesiącach,kiedy już wiedziałam co mi jest,ale jeszcze nie umiałam nad tym zapanować.Miałam wielkie zaległości,ale udało mi się przejść do następnej klasy.
Klasa wiedziała,że coś musi mi być skoro tak długo mnie nie było.Tylko najbliższym opowiedziałam co jest mi dokładnie,a reszcie tylko,że mam chory brzuchol.Nigdy nie robiłam z tego tragedii,ani tajemnicy.Ale wiadomo-umiarkowanie.Wg. mnie nie ma ani czym się chwalić,ani niczego ukrywać.
Trzeba nauczyć się z tym żyć.Mnie też to zajęło parę miesięcy.Musiałam wypróbować jedzenie,co mi nie szkodzi,co trochę szkodzi itp.Jak bolały mnie jelita doszłam do tego,że szybką ulgą jest dla mnie położenie się na lewym boku i masowanie brzucha.
Potem zaczęłam co raz mnie o tym myśleć.Przecież w koło tyle się dzieje....
I tak o to teraz zapominam,że jestem chora.Parę dni temu miałam zabieg-kolejny ropień.Ale nie poddałam się,tylko jak wyszłam ze szpitala musiałam iść na spacer,byłam już na grzybach(marnie!),chodzę już na mecze hokejowe.
Po prostu nie myślę o chorobie.TO CHOROBA JEST WE MNIE,A NIE JA W CHOROBIE!
Wsłuchaj się w siebie!I zacznij żyć.Normalnie!

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1240
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: leila » 27 wrz 2009, 17:43

ja miałam rok w plecy ale udało mi sie nadrobic zdac mature zawod
jescze jak ułozy sie zycie prywatne to bedzie dobrze :razz:
zepchnac chorobe na dalszy plan
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Arabella
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 15 lut 2009, 11:25
Choroba: IBS
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: małe misteczko :)

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: Arabella » 28 wrz 2009, 00:09

Dzięki Wam wszystkim za to co piszecie, bo to podnosi na duchu. Rzeczywiscie życia nie niszczy tylko plany, tylko ja miałam je takie ambitne. Dobrze się uczę i chcę iść do dobrego liceum w innym mieście oddalonym o 30 km. Gdy to wszystko planowałam, byłam jeszcze "zdrowa", ale teraz nie wiem, jak to będzie. Ale nie mam zamiaru rezygować :wink: Najgorzej jest oczywiście w godzinach porannych. Wtedy bóle są okropne, a trzeba przejść długą drogę do szkoły. Na psychologa nie mam co liczyć. U mnie w mieście nie ma na NFZ, a prywatny bierze dużo kasy i mnie nie stać. Poza tym za bardzo nikt nie bierze moje schorzenia na poważnie. U lekarki usłyszałam wręcz opinię, że za bardzo się denerwuje wszystkim i dała mi do zrozumienia, iż uważa mnie za histeryczkę :roll: Dzięki za zrozumienie, bo tego mi najbardziej tutaj brakuje.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: exa » 28 wrz 2009, 05:01

Arabella pisze:tylko ja miałam je takie ambitne. Dobrze się uczę i chcę iść do dobrego liceum w innym mieście oddalonym o 30 km. Gdy to wszystko planowałam, byłam jeszcze "zdrowa", ale teraz nie wiem, jak to będzie. Ale nie mam zamiaru rezygować :wink:
a jak ma być?....zależy od ciebie....miej dalej ambitne, tylko wtedy zajmą ci głowę tak, że choroba zejdzie na drugi plan.......
Arabella pisze:Dzięki za zrozumienie, bo tego mi najbardziej tutaj brakuje.
nie oczekuj zrozumienia od wszystkich ludzi, oni mają swój świat i swoje problemy, po prostu żyj i rób swoje....
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7790
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Dlaczego jelita potrafią tak zniszczyć życie?

Post autor: obyty.z.cu » 28 wrz 2009, 12:37

exa pisze:nie oczekuj zrozumienia od wszystkich ludzi, oni mają swój świat i swoje problemy, po prostu żyj i rób swoje....
to akurat jest wielka prawda.
My nie jestesmy "pierwszymi" dla innych, kazdy ma swoje problemy, nie chce sie dac zawojowac innych problemami.
Jesli zamkniemy sie w sobie, bedziemi coraz mnie zrozumiali dla innych,staniemy sie dla nich takimi "obok".
Musze jednak przyznac,ze im dluzej sie choruje,tym bardziej "przesiaka sie" chorobowymi nawykami i myslami.
Czasem trudno nadazyc nam za innymi, czasem choroba jest takim tematem "zastepczym" dla naszego sumienia,ale tez i pewnie jest taka reakcja obronna,usprawiedliwieniem.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”