Jestem bardzo zmęczona...

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
barney
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 16 lut 2009, 14:29
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: ****
Kontakt:

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: barney » 09 sie 2010, 21:43

Nie ma recepty jednakowej dla kazdego,gdy dusza boli.
Ja od 10 lat zmagam się z tym choróbskiem,i to czego potrzebuję,
to coś mojego własnego,zainteresowania i pasje.
Odrywa to od monotonii,i daje zapomnienie.
Robię cokolwiek,w zależności od tego co sobie wymyślę.
Począwszy od pisarstwa,czy jak kto woli to nazwać grafomanii,
poprzez jazdę na rowerze(kilkadziesiąt kilmetrów dziennie),
lub zajmę się amatorsko spawaniem,wykonaniem pożytecznych rzeczy dla domu.
Wszystko zależy od tego,jak się aktualnie czuję,i co podpowiada mi fantazja.
Bywają okresy namiętnego czytelnictwa,lecz zawsze staram się urozmaicać
moje życie wewnętrzne.
Jeżeli nie chce mi się nic robić,to leżę i odpoczywam,a gdy mnie to zmęczy
ruszam znowu do działania. :P

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Coralie » 09 sie 2010, 21:45

Pasja to coś pięknego, najgorzej jednak kiedy choroba utrudnia albo uniemożliwia zajmowanie się nią, wiem coś o tym :(
New beginning :)

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Ania406 » 13 sie 2010, 09:19

...
Ostatnio zmieniony 19 lip 2013, 18:09 przez Ania406, łącznie zmieniany 1 raz.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Misia

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Misia » 13 sie 2010, 09:26

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Ania406 » 14 sie 2010, 11:37

..
Ostatnio zmieniony 19 lip 2013, 18:10 przez Ania406, łącznie zmieniany 1 raz.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Raysha » 14 sie 2010, 11:42

Ania406, teraz skoro nie możesz się przeciążać, to pooglądaj film, jaki dawno nie miałaś na to czasu, czy jakieś książki poczytaj...

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Ania406 » 14 sie 2010, 13:48

..
Ostatnio zmieniony 19 lip 2013, 18:10 przez Ania406, łącznie zmieniany 1 raz.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Raysha » 14 sie 2010, 19:35

Ania406, ja miałam pojechać na koncert AC/DC, tyle, że biletów nie kupiłam. Wiesz, ja się przyzwyczaiłam do tego, że choroba czasem rządzi i przypomina, kto potrafi zmienic plany. Jakbyś chciała pogadać tak wiesz, to możesz na GG napisać :)

Awatar użytkownika
Golfi
Doświadczony ❃
Posty: 1019
Rejestracja: 27 gru 2005, 22:41
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Golfi » 30 paź 2010, 16:20

no właśnie... szkoda jak nie można realizować swoich pasji..bo choroba na to nie pozwala...Jasne, są inne równie ciekawe zajęcia, ale szczerze mówiąc to na nic nie mam chęci,a jak już się wezmę za np. naukę języków to jest to trochę na siłę pomimo tego że lubię to zajęcie. Chyba dziś mam dzień z cyklu nie warto wstawać z łóżka:/ chyba bym tylko spał.. też tak macie czasem? ahh musze sobie jakoś humor poprawić , może coś wymyśle :)

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Coralie » 30 paź 2010, 22:57

Ja też. Tylko u mnie występują na zmianę z dobrym humorem. Zmiany nie zawsze mają jakiś widoczny powód. Natomiast energii brak permanentnie i boję się o swoje studia...
New beginning :)

dethleffs

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: dethleffs » 31 paź 2010, 00:01

zawsze byłem pełen energii i zarażałem optymizmem. dziś nadal mam dużo energii, ale jedynie w głowie i bardzo ubolewam, ze moje ciało szwankuje.
to tak jakby nalać paliwa lotniczego do czinkłeczento, owszem pojedzie jak rakieta, ale tylko kawałek :P
ciężko mi z tym :(

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: tom-as » 31 paź 2010, 06:52

Golfi pisze:Chyba dziś mam dzień z cyklu nie warto wstawać z łóżka:/ chyba bym tylko spał.. też tak macie czasem?
a i owszem bywa bywa. powoli się rozgryzam o co kaman. za dużo myśłi w głowie a za mało działania. potem przychodzi chwile w której uznaję, że jestem żałosnym kawałem marudy :mur: i powoli zaczynam coś robić. cokolwiek. przechodzi. sęk w tym, by to nie wracało. ale badania trwaja :zastanawia:

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: andzka » 31 paź 2010, 08:27

Też mam takie dni... Kiedyś byłam bardzo "nadpobudliwa", wszędzie mnie było pełno i mogłam załatwiać piętnaście spraw na raz.... Teraz jest inaczej, szybko się męczę, dużo planuję, malo realizuję, bo ochota gdzies mija bez powodu... Walczę z tym, czasami robię, to co zaplanowałam na siłę, zmuszam się... POtem czuję radość, że się nie poddałam... Teraz już wiem, że jest inaczej niż kiedyś ale trudno mi się z tym pogodzić... :(
Salofalk-wlewki, Asamax 500 - 3x2, remisja :)

Awatar użytkownika
Golfi
Doświadczony ❃
Posty: 1019
Rejestracja: 27 gru 2005, 22:41
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Golfi » 31 paź 2010, 11:03

no też często stwierdzam że brak mi mocy... planów w głowie wiele ale często im bliżej...np. jakiegoś koncertu na który już się umówiłem ... rezygnuje,coś w głowie mi mówi że się źle czuje ,że jestem chory , po co mam iść , lepiej zostać w domu... Dobrze że dziś godzina gratis bo znów ciężko było się zerwać z łóżka.

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Coralie » 31 paź 2010, 11:38

Golfi pisze:no też często stwierdzam że brak mi mocy... planów w głowie wiele ale często im bliżej...np. jakiegoś koncertu na który już się umówiłem ... rezygnuje,coś w głowie mi mówi że się źle czuje ,że jestem chory , po co mam iść , lepiej zostać w domu...
Jakbym czytała o sobie! :smutny:
Ale wg mnie czasami warto się zmusić do wyjścia, jeśli nasza "niemoc" jest tylko w głowie, zwykle wtedy się nie żałuje. Natomiast jak ja się zmuszę w momencie jak coś mnie mocno boli lub mam inne dolegliwości, to wiadomo, że będzie katastrofa i jedyne o czym będę myśleć, to jak stamtąd uciec.

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”