Jestem bardzo zmęczona...

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Justa1985
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 09 lut 2010, 20:22
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tuszyn
Kontakt:

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Justa1985 » 04 mar 2010, 21:28

Ja to podłamki łapię powoli coraz bardziej, zawsze mnie było pełno usmiechnięta z imprezy na imprezę, studia, praca, dopóki w grudniu nie zaczęło sie ze mna coś dziać dziwnego,a od lutego mimo,ze diagnozy jeszcze nie mam psychicznie sie przygotowuję,że jestem skazana na kibelek :cry: często sobie zadaje pytanie: dlaczego ja? widocznie tak musiało być,ale jak na razie nie oswoiłam się z tym wcale;/ sa dni lepsze, ale coraz mniej, stałam się cicha, imprezy się skończyły już nie wspomne o diecie, ciągłe pilnowanie siebie, do tego mam strasznie bolesne menstruacje jak do ego dochodzi gorszy dzień z jelitem to mam jazde na maxa, ostatnio z bólu myślałam,że po ścianach będe chodzić :lol: :cry: cały czas siedzi mi to w głowie dlaczego ja ? ciągle zmęczona słaba maruda, nie wiem jak mój facet ze mna wytrzymuje,ale na szczescie mam oparcie :mrgreen: prawda jest taka,ze nigdy nie trzymam niczego w sobie mam oparcie w bliskich,ale wypłakanie się pomaga jdynie na chwilę,wiem,ze psychika jest ważna,ale ja ostatnio samej siebie nie poznaję,sorka za ględzenie,ale musze sobie pomarudzić,może ktoś z Was mnie zrozumie,a napewno tak jest, po prostu bezpiecznie czuje sie w domu, a wiem,ze z tego domu nalezy wychodzić,ale czasem tak trudo....

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Natuśka » 04 mar 2010, 22:24

Justa1985 pisze:często sobie zadaje pytanie: dlaczego ja?
W ten sposób zadręczałam się zaraz po badaniach. Nie umiałam sobie z tym poradzić do tego stopnia, że raz mi się zdarzyło pić w samotności. <największe głupstwo, które zrobiłam z pełną świadomością... :oops:> Godzinę potem była rozmowa z lekarzem i przemawianie mi do mojego ograniczonego mózgu. Nie powiem, bo dał radę- tak mną potrząsnął, że mi jeszcze rezerwa została :wink:

Justa1985 pisze:wypłakanie się pomaga jdynie na chwilę,
Teraz, gdy studiuję, rodzina daleko to powiernikiem moich smutków i żali jest akademikowy prysznic... Dziewczyn z pokoju nie chcę tak obciążać, bo wiem, że chcąc nie chcąc, muszą znosić moje 'umieranie' w czasie zaostrzeń, wiecznie niedomykające się drzwi na korytarz i dźwięk urywanego papieru toaletowego. A pod prysznicem nikt nie widzi, nikt nie słyszy, a ze mnie się wszelka żałość wyleje, złe emocje nagromadzone i tłumione przez dłuższy czas. Zawsze sobie wtedy mówię: Głowa do góry, sama nie jesteś. Często sobie nawet o Szanownym Gronie Forumowiczów pomyślę :razz:


Sama po sobie widzę, że choroba mnie trochę zmieniła. Kiedyś byłam bardziej frywolna, wszystko mi wisiało, beztrosko życie mijało, śmigałam, gdzie tylko wiatr zawiał.
Przyznam, że przez to moje stonowanie straciłam wielu starych znajomych, bo nie mogli pojąć, że czas moich szaleństw minął. Trzeba było się opamiętać i wziąć za siebie :wink:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1239
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: leila » 04 mar 2010, 23:03

ja mam podobnie ,prowadze stonowane życie ,ludzie na zewnatrz ,czy z pracy nie wiedza i słysze potem ze brakuje mi szaleństwa :smutny:
zepchnac chorobe na dalszy plan
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
CatAnn
Znawca ❃❃
Posty: 2318
Rejestracja: 20 sty 2009, 19:24
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Wejherowo
Kontakt:

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: CatAnn » 06 mar 2010, 16:07

Natuśka pisze:Sama po sobie widzę, że choroba mnie trochę zmieniła. Kiedyś byłam bardziej frywolna, wszystko mi wisiało, beztrosko życie mijało, śmigałam, gdzie tylko wiatr zawiał.
Ha, ja niewiele pamiętam z czasów sprzed choroby, poza tym nie daje mi ona aż tak bardzo w kość. Czasami tylko przychodzą chwile - zwłaszcza kiedy dojdzie stres, spowodowany na przykład kłótnią - że mam dość i popłaczę sobie trochę w poduszkę. Ale i moja rodzina, i koledzy czy koleżanki, i nauczyciele - oni wszyscy mnie rozumieją tak, jak umieją.
Pomaga mi układanie sobie wszystkiego w formie "notki". Prowadzę bloga i często piszę tam "co takiego we mnie siedzi". A jeśli nawet nie mam dostępu do komputera czy coś takiego - wyobrażam sobie, że właśnie wszystko opisuję. Pomaga...
Ulepimy dziś bałwana, Cudusiu...?
Rozpoznanie: czerwiec 2003 - CD. Stan: remisja, anemia, depresja, zab. adaptacyjne. Wzrost, waga: 166 cm, 52 kg. Leczenie: CSK MSW. Leki: adalimumab, mesalazyna, wenlafaksyna, lamotrygina.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: obyty.z.cu » 15 maja 2010, 13:26

exa pisze:nie da się zapanować nad wszystkim, wystarczy, że zapanujesz nad swoim życiem...
musialem sobie dzis to przypomniec..
czas na motywacje !
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Ania406 » 28 lip 2010, 19:38

...
Ostatnio zmieniony 19 lip 2013, 18:05 przez Ania406, łącznie zmieniany 1 raz.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: obyty.z.cu » 28 lip 2010, 21:02

Ania406 pisze:Co jeszcze?!
Jak ja mam tego dość... Nie chce mi się już nic w tym momencie...
Kiedys moj kierownik na budowie mowil:
życie nie piesci, wiec sie nie poddawaj,walcz o swoje !
Zapamietalem to i kilka jego jeszcze "zlotych mysli" na cale zycie...
Tak juz jest z naszymi chorobami,ciagle cos sie przyplatuje,
a zyc trzeba dalej.
Cyste sie usunie i bedzie oki...
Ciesz sie ze to nie jakies nastepne "przewlekle" :wink:
bedzie dobrze :!:
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Zdiagnozowac przyczyne boli glowy jakos "moim" specjalistom sie nie udalo,
ale neurolog zapisala mi betaserc 24 mg,bierze to sie przez kilka miesiecy i naprawde mi pomaga,przynajmniej na pewne dokuczliwe bole,zawroty,szumy itd.
Te bole takie "ostre" i niewiadomo skad czasem niestety dalej sie plataja,
ale juz rzadko ostatnio.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Ania406 » 29 lip 2010, 19:24

...
Ostatnio zmieniony 19 lip 2013, 18:06 przez Ania406, łącznie zmieniany 1 raz.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Coralie » 30 lip 2010, 00:43

Ania, jesteś bardzo zmęczona, bo potrzebujesz odpoczynku... Twój organizm się dopomina o swoje tym wycieńczeniem. Trzymaj się :)
New beginning :)

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: exa » 30 lip 2010, 14:06

Ania406 pisze:eszcze nie wiadomo do końca co to jest. Pierwsze USG - torbiel, do dalszej diagnostyki i obserwacji. W poniedziałek mam kolejne badania.
nie ma się czym zamartwiać i zadawać sobie takich pytań.......bo jak tak usilnie będziesz los molestować - co jeszcze i co jeszcze, to niemal pewne, ze coś jeszcze dołoży...:)
ja tez sobie wyhodowałam i 2 m-ce obserwacji a ona rosła dalej...no to 3 dni pobytu w szpitalu i trochę odpoczynku - jakieś 2 tyg na zwolnieniu i po krzyku...:)

nie chcesz sama sobie dać odpocząć - organizm zmusi Cie do tego....:)
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Coralie » 30 lip 2010, 16:19

exa pisze:nie chcesz sama sobie dać odpocząć - organizm zmusi Cie do tego....:)
Dokładnie, niestety tak jest.
New beginning :)

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: tom-as » 30 lip 2010, 19:03

Ania406 pisze:Muszę kontrolować stan mojej tarczycy, bo jestem w grupie ryzyka, przeszłam szereg badań przez lata w celu zdiagnozowania moich chronicznych bólów głowy, oczy też do stałej kontroli, bo istnieje ryzyko jaskry. Mam już Crohna i teaz jeszcze torbiel. Co jeszcze?!
masz nas :-) damy rade ;-)

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: Ania406 » 30 lip 2010, 20:25

tom-as, masz nas :-) damy rade ;-)
Miło mi się zrobiło ^_^
Mam Was :)
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: magda281 » 30 lip 2010, 20:32

Aniu glowa do góry ja kiedyś miałam 2 torbielki i jakoś z pomocą leków się wchłonęły -moja siostra miała dużą w brzuchu po operacji i jej pękła i wszystko dobrze się skończyło,trzymam kciuki buziak :*
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

zsp
Debiutant ✽
Posty: 5
Rejestracja: 03 sie 2010, 15:04
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Jestem bardzo zmęczona...

Post autor: zsp » 09 sie 2010, 00:38

Zenit bezsiły i nieporadności ot to co trapi nas, gdy dowiadujemy się o czymś nowym ... To twój temat Aniu...
Czytam i uśmiecham się w duchu, bo póki co, przeszedłem podobną gehennę z samym sobą. co rok, dwa dowiadywałem się o nowych lokatorach w moim ciele. I nie największym problemem było to, że coś nowego, tylko sposób w jaki reagowałem na wieść o tym, że to zawał trzustki, że wątroba, że PSC, że coś tam jeszcze.
Uczę się ostatnio docenić każdą godzinę czasu i nie myślę o nowościach, bo te będą.Teraz od lekarza mam prognozę 10 lat na diecie, to może szybkiego przeszczepu nie będzie trzeba...
Rodzinka niestety nie pomaga, ani nie oszczędza nie rozumie tej choroby-nawet nie pyta. Myślę nie ma co czasu marnować na złości i nerwy. Zaklnę czasem pokrzyczę i dalej. Ot co.

Dziękuję Ci za temat ... Bo pomyślałem, żeby napisać o tym co mnie spotkało i spotykało w chorobie i przed nią. O tym kogo spotykałem i kogo moje Flaczki obchodziły :)
Trzymaj się i pisz na PW ;) Może uda mi się w jakiś skuteczny sposób poprawić nastrój...
Marcin / zsp /
================
Nic nie boli tak jak życie
===============================
Salofalk 500mg 2-0-2, Ursofalk 250mg 3-3-3, Acidum folicum 1-0-0

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”