Taki tam epizod..

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: Taki tam epizod..

Post autor: madziula » 09 sty 2009, 15:25

ja rowniez bardzo dobrze Cie rozumiem... takze mam czasem problemy z sama soba. wszystko biore do siebie, za bardzo sie przejmuje, mam zle mysli, leki, strach przed odrzuceniem... staram sie walczyc z sama soba, wmawiac sobie, ze czym jak sie w ogole przejmuje, skoro nie mam zadnych naprawde powaznych problemow? ze tak naprawde jestem szczesliwa!
tez uwazam, ze powinienies wyjechac. to dobry pomysl na zmiane... ja jestem od 7 miesiecy w Irlandii ;) pozdrawiam i zycze Nam wszystkim jak najwiecej optymizmu.
PS. czasem rozmowa z samym soba niz z psychologiem jest lepsza. zwlaszcza, ze trafic na naprawde pomocnego fachowce jest trudno...
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

Awatar użytkownika
HONIA
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 04 lis 2008, 17:18
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: kościerzyna
Kontakt:

Re: Taki tam epizod..

Post autor: HONIA » 09 sty 2009, 15:26

coż mogłabym dodać,moi przemówcy powiedzieli już chyba wszystko.Również namawiam do wyjazdu-zabierzesz mnie ze sobą? żartuje oczywiście,pozdrawiam i głowa do góry będzie dobrze.

Awatar użytkownika
Angelo
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 26 kwie 2007, 22:13
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów

Re: Taki tam epizod..

Post autor: Angelo » 09 sty 2009, 19:00

Hej dzięki wszystkim za pozytywne odpowiedzi ;) Słowa otuchy i konstruktywna krytyka jak najbardziej się przydały ;)

Co do tych psychologów, grup wsparcia - nawet jeśli nie pomogą to na pewno nie zaszkodzą więc warto by spróbować. Myślę, że w dużej mierze te wszystkie lęki zasiałem sam.. Potem siedząc w chałupie, pielęgnowałem je, podlewałem takim swoistym "sosem" fobicznym do tego stopnia, że w moich oczach z młodych pędów urosły do rangi sekwoi.. Teraz mi się ciężko z tym uporać bo nie dość, że zajmują sporo miejsca w moim życiu to nie mam pod ręką narzędzi by się ich pozbyć ;) Być może w Ameryce mają? ;-)

Pierwszy krok już jest - złożyłem wniosek i zadzwoniłem do ambasady - rozmowę mam na 16.01.

Aktualnie ożywiam się jedynie na myśl o tym wyjeździe - staram się myśleć pozytywnie - o podróży, o rozmowie z konsulem chociaż wiadomo, że wcale to łatwe nie jest.. Z drugiej strony nie mam jeszcze planu awaryjnego bo zdaje sobie sprawę, że wizy mogę nie dostać.. I tu się zaczną prawdziwe schody.

P.S Dziękuje Tom-As za tytuł który podałeś, coś takiego by mi się bardzo przydało. Warto dać szansę panu Normanowi ;)
Ad maiora natus sum.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Taki tam epizod..

Post autor: tom-as » 09 sty 2009, 19:11

Angelo pisze:P.S Dziękuje Tom-As za tytuł który podałeś, coś takiego by mi się bardzo przydało. Warto dać szansę panu Normanowi ;)
daj daj bo warto :-)
nawet była dodana do świątecznego wydanie Wprost (za 10 zeta)

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Taki tam epizod..

Post autor: Miska Ryżu » 10 sty 2009, 00:26

O wize do USA sie nie martw, trzeba mieć naprawde namieszane w papierach by jej nie dostać.
Rzeczywiscie jadac tam trzeba miec ze soba kartke od lekarza po angielsku z wyszczegolnieniem jakie leki ze sobą bierzesz.

Jadąc tam, uważaj na diete ;)
Ostatnio zmieniony 14 kwie 2013, 23:18 przez Miska Ryżu, łącznie zmieniany 1 raz.
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
Angelo
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 26 kwie 2007, 22:13
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów

Re: Taki tam epizod..

Post autor: Angelo » 10 sty 2009, 01:51

Dzięki "Miśko" :-) Trochę mnie uspokoiłaś bo przyznam szczerze że się na te Stany napaliłem.. Byle nie jak szczerbaty na suchary. Myśl, że coś mogło by pójść nie tak nie jest szczególnie optymistyczna no ale cóż.. Biorę to pod uwagę ;) Co do tej "informacji po angielsku" - oznacza to, że muszę się wybrać do rodzinnego ew. prowadzącego i poprosić by mi coś takiego w języku angielskim napisał czy jak? A co jeśli nie będzie znał angielskiego? Jak ro załatwić? Są jakieś gotowe formularze które on musi podbić/podpisać czy nie bardzo?
Ad maiora natus sum.

Awatar użytkownika
Angelo
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 26 kwie 2007, 22:13
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów

Re: Taki tam epizod..

Post autor: Angelo » 11 sty 2009, 02:33

Ja w Ciebie wierzę :)
haha dzięki wielkie, zawsze to lżej ze świadomością, że co by nie było człowiek nie jest sam. Jest do kogo gębę otworzyć gdyby coś poszło "nie tak" :razz:
Ad maiora natus sum.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Taki tam epizod..

Post autor: tom-as » 13 sty 2009, 21:30

a tak mi sie przypomniało ze jest coś co powinieneś zobaczyć

http://www.youtube.com/watch?v=JYT6TsLFwcM

potężne przesłanie płynie z tego filmu

Awatar użytkownika
Angelo
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 26 kwie 2007, 22:13
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów

Re: Taki tam epizod..

Post autor: Angelo » 14 sty 2009, 22:01

Piękne ;) Dziękuje Ci Tom-as ;] Świetna rzecz.. Sciągne to sobie na ipod i komórkę i będę tego słuchał tyle razy, aż nie zauważę, że stanie się częścią mojego życia ;-)

[ Dodano: 19-01-2009 ]
Chciałem tylko zaktualizować, że z Warszawy wróciłem w piątek wieczorem ;-)

Jestem już po. Wiza na 10 lat ;-) Cieszę się ogromnie, bilety już zamówiłem teraz tylko formalności i jakoś 19 lutego wyruszam. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie ;]
Ad maiora natus sum.

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”