przemyśłenia emerytowanej psycholog

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: przemyśłenia emerytowanej psycholog

Post autor: Cinimini » 20 cze 2008, 13:54

Witajcie! Własnie wrociłam do domu i pierwsze co to siadam do kompa, bo musze podzielic sie z Wami czyms niezwyklym co spotkalo mnie w szpitalu. Trafilam na oddzial w srode i polozono mnie tam ze starsza pania...poczatkowo pomyslalam ..."ehe...zaraz zaczna sie opowiesci gdzie mnie boli, gdzie mnie strzyka..." Ku mojemu zdziwieniu okazalo sie , ze moja sasiadka z lozka obok ma wspamialy dar mowienia i opowiadania...po dluzszej wymianie zdan okazalo sie,ze ta Pani jest emerytowanym psychologiem z 45-cio letnim stazem ! Pomyslalam "zrzadzenie losu", przeciez tego wlasnie teraz szukalam, potrzebowalam...mialam w najblizszym czasie wybrac sie do specjalisty. A tymczasem, mialam darmowa dwodniowa terapie :) . Naprawde to bylo cos niezwyklego ... Ta Pani powiedziala mi, ze nie ma sensu chodzenie do psychologa, poki sama nie uwierze , ze chce stawic czola przeszlosci i chorobie i , ze w tym zaden psycholog mi nie pomoze ... A z kolei jesli juz sama do tego dojde to nie ma sensu chodzic na rozmowy i wydawac pieniadze. Najwieksza sila i chec zmiany musi byc we mnie, bo jesli jej nie bedzie to najlepszy specjalista mi nie pomoze. Duzo mi mowila tez o technice samouzdrawiania REIKI ... koniecznie musze tego sprobowac ... a jak sprobuje to zaloze nowy watek ;)
A Wiecie co bylo dla mnie najbardziej zdumiewajace, ta Pani dala mi ksiazke "Jak uzdrowic swoje zycie", i tam sa wyszczegolnione choroby oraz przyczyna "zyciowa" ktora ja wywoluje. I tak :
Choroby jelit ( wrzodziejace zapalenie jelita - jelito grube, stany zapalne jelit - jelito krete) - Obawa przed porzuceniem tego co stare i niepotrzebne. Nawarstwione pokłady starych, chaotycznych mysli zamykajacych kanal, usuwania tego co zbedne. NURZANIE SIE W LEPKIM BŁOCIE PRZESZŁOŚCI. Lęk, zmartwienie, poczucie, ze jest sie "NIE DOSC DOBRYM." - Czytalam i oczom nie wierzylam.

Dziekuje Pani Janino ... :)
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: przemyśłenia emerytowanej psycholog

Post autor: Aniijjaa » 20 cze 2008, 14:51

To bardzo mądra kobieta :roll:
siłę, wiarę i chęć do zmian musisz odnaleźć w sobie.
Słuachj, czytaj, patrz i dbaj o siebie........ :wink:
Aniijjaa

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: przemyśłenia emerytowanej psycholog

Post autor: Cinimini » 20 cze 2008, 15:34

Aniijjaa pisze:To bardzo mądra kobieta
siłę, wiarę i chęć do zmian musisz odnaleźć w sobie.
... tak , to fakt , ze ta Pani wiele madrych i trafnych uwag mi przekazala...ale juz gdzies wczesniej je slyszalam ;) ...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

mustafa
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 07 lip 2007, 20:03
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: przemyśłenia emerytowanej psycholog

Post autor: mustafa » 20 cze 2008, 17:44

Cinimini, bardzo mnie cieszy Twój powrót..

Zabawne ... leżałem wcześniej w tym samym szpitalu i również osobnikami w wieku starczym. Jednego miałem ochotę wywieź na korytarz..ale drugi skarb człowiek.
Pedagog - plastyk-artysta. Jego żona podobnie. Ale to co mnie zdumiało to ich ciekawy pogląd na życie i chorobę. Nie będę ukrywał że pomogli mi to jakoś poukładać i w sumie dzięki nim nie popadłem w depresje i wyszedłem z dołka. Wielotygodniowy pobyt w szpitalu mnie tak zdołował że ****..lecz dzięki nim zacząłem jakoś inaczej na to patrzeć. Ze stoickim spokojem przetrwaliśmy obaj..i też była mowa o wewnętrznej sile i spokoju.. i chyba to był klucz.
Instruktor Kulturystyki i Fitness

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: przemyśłenia emerytowanej psycholog

Post autor: Cinimini » 20 cze 2008, 19:21

A jak mnie cieszy mustafa, :) .
Zostalam wstepnie zakwalifikowana do udzialu w programie biologicznym ... tak sie ciesze :)... teraz jeszcze proby tuberkulinowe i czekam na decyzje z "gory" ...

Ale wracajac do "przemyslen emerytowanej psycholog" ;) to odradzila mi wizyte u specjalisty stwierdzajac "powiem Pani cos czego mowic nie powinnam jako psycholog, ale powiem to jakbym powiedziala swojej corce - bajera pol sukcesu - mysli Pani, ze my sie przejmujemy kazdym pacjentem? Poruszamy sie schematami, a to czy pacjent uwierzy, ze ja mu pomagam to jest moj sukces, a jego sila... Wiec moze warto stanac przed lustrem powiedziec sobie jestem wartosciowa, piekna, inteligentana kobieta, zaczac w to wierzyc i nie wyrzucac pieniadzy na terapie...w ktorej i tak wszystko zalezy od Pani..."
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: przemyśłenia emerytowanej psycholog

Post autor: Natalka » 20 cze 2008, 23:16

Cinimini pisze:mysli Pani, ze my sie przejmujemy kazdym pacjentem? Poruszamy sie schematami, a to czy pacjent uwierzy, ze ja mu pomagam to jest moj sukces, a jego sila...
no ja myślę, że długo by nie pociągnęli, jakby się tak każdym pacjentem przejmowali, nie?

Cinimini miałaś farta że tą babkę spotkałaś :]

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: przemyśłenia emerytowanej psycholog

Post autor: Cinimini » 20 cze 2008, 23:27

Natalka pisze:Cinimini miałaś farta że tą babkę spotkałaś
Naprawde...to jakies zrzadzenie losu ...bo pojawila sie w takim momencie mojego zeycia, kiedy tego naprawde potrzebowalam.. Gdy wychodzilam podziekowalam jej za te rozmowy, a on powiedziala, ze kochha mlodziez i swoja prace i jesli bede jeszcze chciala porozmawiac to, to jest jej nr ,.. Powiem Wam, ze az "zaluje" ze tak krotko bylam w szpitalu ;) .
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: przemyśłenia emerytowanej psycholog

Post autor: tom-as » 20 cze 2008, 23:31

na klawiaturę ciśnie mi się powiedzenie:

"nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło"

;-)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: przemyśłenia emerytowanej psycholog

Post autor: Cinimini » 22 cze 2008, 23:30

Zenobius pisze:a jak ma sie kogos bliskiego pod reka, to w ogole bez problemu
A jak ma sie takie forum...i takich wspaniałych "wspieraczy" to juz pol sukcesu ... druga połowa (ta trudniejsza) jest juz w moich rekach...ale jestem pełna wiary, ze dam sobie rade ... - afirmacje ;) ...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: przemyśłenia emerytowanej psycholog

Post autor: doelli » 23 cze 2008, 12:20

Bardzo dobrze, że miałaś okazję spotkać kogoś takiego w życiu, to prawda, że jeżeli sami nie weźmiemy sie za siebie, to żaden psycholog nie pomoże, jednak jako osoby społeczne potrzebujemy wsparcia, obecności innych... I koło się zamyka! Trzeba korzystać z doświadczeń tych, którzy już sporo przeżyli, widzieli i mają tzw. życiowe doświadczenie... Jak idzie się do psychologa, to nie powinno się wszystkiego z siebie wyrzucać, a swoją drogą czyż wizyta u psychologa w obecnej dobie nie zajmuje miejsca po spowiedzi, straciliśmy zaufanie do księży, szukamy więc, gdzie indziej pomocy, więc idziemy do psychologa i tu opowiadamy o tym, co dobre i złe w naszym życiu. Pozytywne myślenie, bo o to chodzi przy terapii psychologicznej, a w wypadku spowiedzi aspekt przebaczenia i zachęta do pracy nad sobą. Dawniej, jak nie było psychologów, szło się do księdza, ojca duchowego, który Cię znał i wiedział, jak ci pomóc. Wiadomo musi, to być autorytet i człowiek boży, bo inaczej nie będzie się chciało poprawiać i zmieniać naszego życia na lepsze. Wskazane jest, żeby z taką osobą nie być w dużej zażyłości, bo utrudnia to obiektywne podejście do problemu. Kto wie, jak byś zareagowała na te słowa, jakby wypowiedziała je Twoja babcia, ciocia czy znajoma, może nie zwróciłabyś większej uwagi, lub pomyślała znowu coś wymyśla... Najważniejsze jest pozytywne myślenie i otaczanie się ludźmi, którzy mają pozytywną energię..., bo wtedy jest łatwiej pokonywać trudności...
Pozytywne myślenie, pozytywni ludzie i zdrowy rozsądek...!
Głowa do góry!
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

fiesta
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 18 maja 2007, 10:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Chełm Śl.

Re: przemyśłenia emerytowanej psycholog

Post autor: fiesta » 26 cze 2008, 11:21

Cini, czy możesz napisać tytuł oraz autora tej książki? Będę wdzięczna. Może serio warto ją przeczytać jako formę terapii. W końcu tutaj wymieniamy się tyloma doświadczeniami i poradami od specjalistycznych do paramedycznych że może akurat komuś taka książka pomoże się odnaleźć w trudnym położeniu albo zaakceptować chorobę?
Ostatnio zmieniony 26 cze 2008, 20:49 przez fiesta, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: przemyśłenia emerytowanej psycholog

Post autor: Cinimini » 27 cze 2008, 19:23

fiesta, prosze bardzo :
Louise L.Hay "Mozesz uzdrowic swoje zycie"
cos z tej samej polki - Carolle Isabel "Uzdrawiajaca samoakceptacja", oraz odnosnie metody samouzdrawiania REIKI - Brigitte Muller, Horst H.Gunther "Wyleczyc sie Reiki".
a to w kwestii przyblizenia metody - http://www.reikimaster.pl/
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”