Strona 6 z 9

Re: Boicie się wakacji?

: 08 lut 2010, 15:38
autor: norte
Bartek pisze: A teraz pomyśl co by było, gdyby zamiast zaparcia było coś wprost przeciwnego :wc:. Zatem więcej optymizmu, zawsze mogło być gorzej! :)
Akurat mam jakieś takie leniwe jelita, w każdym razie nie ganiam do wc, ale też nie czuję się całkiem komfortowo z tym bólem brzucha i podobnymi dolegliwościami.
Bartek pisze: A jak jesteś gdzieś dłużej? W sensie np. tydzień? I czy po powrocie do domu ból utrzymuje się przez jakiś czas?
Nie pytam z ciekawości, tylko dlatego, że może samochód Cię 'wytrzęsie' i z tego może coś masz... Wiem, że szalona teoria, ale cóż... :roll:.
Co do podróży samochodami to ogólnie ich nie lubię (też ze względu na przewód pokarmowy, i trochę na psychikę) i staram się unikać - zwykle jak gdzieś jadę to liczę na pociągi - akurat ich kołysanie i rytmiczny stukot jakoś działają na mnie dobrze :)

Re: Boicie się wakacji?

: 08 lut 2010, 17:04
autor: Bartek
norte pisze:zwykle jak gdzieś jadę to liczę na pociągi - akurat ich kołysanie i rytmiczny stukot jakoś działają na mnie dobrze :)
A to się rozumiemy :). Np. tego posta piszę z pociągu (relacji Zwardoń-Katowice) :roll:.
Zatem czy jeżeli pociągiem gdzieś jedziesz, to dolegliwości są podobne?

Re: Boicie się wakacji?

: 08 lut 2010, 23:51
autor: ewkunia
Uwielbiam wypady pociągami. Jelitka spokojne o byt:) Nie znoszę podróży samochodem z obcymi ludźmi, choć i tu zaczynam się przywyczajać. Remisja robi swoje.

Re: Boicie się wakacji?

: 09 lut 2010, 01:53
autor: Ania406
Moim zdaniem nie ma się czego bać- nakręcamy sobie ten stres przedwyjazdowy to i potem mamy efekty :roll: Oczywiście trzeba uważać na to co się szamie i pije, ale tez bez przesady. Brać leki, sprawdzić jak tam z opieką medyczną- ale to w koncu i zdrowi ludzie robią ;)
Ja niedawno zrobiłam miesięczny wypad po Europie z plecakiem i było super. Czechy, Austria, Węgry, Kreta i Grecja kontynetnalna. A wcześniej jeszcze Szwecja i Dania. I problem miałam w sumie raz, po gulaszu wegierskim :P Więc nie dziwota, że latałam do :wc: Poza tym- fantastyczna podróż i już się nie mogę doczekać następnej ;)

Re: Boicie się wakacji?

: 09 lut 2010, 09:11
autor: Natuśka
W czasie wakacji, gdziekolwiek pojadę zawsze, w każdym miejscu obczajam, gdzie jest kibelek :razz: Hmmmm... w nawyk mi to już weszło :wink:
A w zbliżające się wakacje mam praktyki w szpitalu i się zastanawiam jak to tam będzie :neutral:
:lol:

Re: Boicie się wakacji?

: 09 lut 2010, 09:34
autor: Bartek
Natuśka pisze:W czasie wakacji, gdziekolwiek pojadę zawsze, w każdym miejscu obczajam, gdzie jest kibelek :razz: Hmmmm... w nawyk mi to już weszło :wink:
Ja tak miałem jeszcze zanim zachorowałem :D. Nie wiem dlaczego ;). Widać to był znak-przepowiednia :mrgreen:.

Re: Boicie się wakacji?

: 09 lut 2010, 12:29
autor: norte
Widzę że myślicie podobnie w sprawie pociągów. :)

Co do pytania Bartka - podobnie się czuję bez względu na środek transportu, niestety.

A Ania406 mnie trochę podbudowała, bo znajomi właśnie wybierają się na podobny wypad w wakacje i się zastanawiam nad uczestnictwem...

Re: Boicie się wakacji?

: 09 lut 2010, 12:53
autor: Lena_25
Ja uwielbiam wszelkiego rodzaju środki transportu :) i ogólnie dużo czasu spędzam w aucie (czasem tylko stojąc w korkach ;))

Re: Boicie się wakacji?

: 10 lut 2010, 12:23
autor: funia
ja wakacji się nie boję

w koncu zawsze znajdzie się jakis kibelek, a to w restauracji (jesli to miasto), a to u dentysty (taak, tez tam weszlam w kryzysie;), a na lonie przyrody to wiadomo- zyc nie umierac:)

od 5 lat jak mam zdiagnozowaną chorobę zwiedzalam zarowno Europę, Azję i kraje arabskie i jakos dalam radę (przy cyzm w Azji i arabskich krajach dominowala biegunka, a w Europie spoko, tak jak w Polsce)

Nie wyobrazam sobie,żebym miala sie ograniczyć tym, że częściej korzystam z toalety i nie podrozowac.
Chociaz np przy typowych wakacjach lezenie plackiem na plazy nalegam na hotel przy plazy, zebym jakby co do kibelka miala blizej:)

Re: Boicie się wakacji?

: 17 lut 2010, 15:09
autor: Kotkaa
a ja jak byłam na wakacjach u rodzinki w Bydgoszczy nawet nie myślałam o toalecie(wypróżnienia mialam conajmiej 2razy w dniu albo i mniej ) oczywiście bez lekkiego zaostrzenia sie nie obyło bo mam je od 3.5lat no i nawet nie wiedziałam że takie problemy z kiblem mogą być :D po prostu nie myśl o tym powiedz sobie stanowczo ze zadnych problemów nie bedziesz miala nie wglębiaj się w to ja nawet nie myślałam o tej chorobie w ogóle po prostu pływałam chodziłam w różne miejsca i nic mi sie nie działo :razz: ;)

Re: Boicie się wakacji?

: 17 lut 2010, 23:36
autor: Lemoni
echh za czasów notorycznych zaparć lekko mnie "stresowały" wyjazdy, bo od stresu i zmiany lokum:D zaparcia się nasilały i lato, czas na sukieneczki, topiki, a ja z brzuchem w rozmiarze xxl...
teraz zaczynam się BARDZO obawiać wszelkich podróży. A jeszcze takich jak kiedyś - jechanie autobusem przed 20-3x godzin z kilkoma postojami i nieczynną toaletą autokarową? Raczej odpada :mad: :(

Re: Boicie się wakacji?

: 19 lut 2010, 23:14
autor: norte
Co do zaparć jeszcze (większość tu ma przeciwny problem, ale ja chciałam się podzielić "wrażeniami") - niby wszystko jest w porządku i na zewnątrz się wydaje że nic mi nie jest, a ja się cały czas czuję źle i ciężko mi w pełni korzystać z uroków wyjazdu i być tak aktywna jak cała reszta.
Może to rzeczywiście kwestia psychiki, ale generalnie jeżdżę w góry po to żeby się odstreswać, i zwykle szybko zapominam o wszystkim innym jak tam jestem, a jelitka jakby też brały sobie urlop...
Chyba na następną wycieczkę wezmę zapas suszonych śliwek;)

Re: Boicie się wakacji?

: 28 lut 2010, 10:08
autor: Agu
Ja wakacji się nie boję, wręcz czekam z utęsknieniem:) Może dlatego, że tam mogę robić co chcę, a jak siedzę na zajęciach, to jakoś trudniej mi wyjść 10 raz do wc;)

Re: Boicie się wakacji?

: 04 mar 2010, 21:17
autor: Justa1985
ja to wakacji się boje bardzo :cry:

Re: Boicie się wakacji?

: 04 mar 2010, 23:07
autor: leila
czekam na wakacje ,chciałabym do chorwacji a moze kiedys Egipt :roll: