MAM DOść!!!!!!

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
darosz87
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 03 wrz 2007, 22:13
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lutynia
Kontakt:

MAM DOść!!!!!!

Post autor: darosz87 » 27 kwie 2008, 16:15

Witam wszystkich. Wiem że dawno mnie tu nie było i może nie powinienem sie nagle wypowiadać i w ogóle, ale stwierdziłem że muszę sie komuś wygadać bo inaczej coś sobie zrobię. Choruję już ponad 4 lata na CU chociaż ostatnio lekarka powiedziała że to może być crohn. Tylko że to już naprawdę niema dla mnie większego znaczenia! To cholerstwo powraca do mnie średnio co 5 miesięcy a ostatnio nawet szybciej. i nie miał bym żadnych pretensji gdyby nie to że robie na prawdę wszystko zgodnie z zaleceniami jem wszystko praktycznie bez
żadnych przypraw, często i małych ilościach. Tabletki biorę dokładnie nigdy7 o nich nie zapominam i nie spóźniam sie z terminem brania ich. Nie pije, nie pale, nie mam żadnych stresów w pracy anie w domu więc co jeszcze mam robić żeby moje jelita dały mi trochę spokoju. praktycznie nierobie już nic nie mam żadnych rozrywek ciągle tylko uwazam żeby czasem nie zrobić czegoś wbrew chorobie a to wszystko już jest i tak na marne bo ciągle wracam do szpitala. Czy ktoś z was ma podobny problem i czy może wiecie dlaczego tak sie dzieje jesli ktoś ma ochotę to niech mi zaświeci jakąś iskierkę nadzeji pozdrawiam i chyba mi troche ulżyło papa
:):):|:|:(:(:( :|:|:):) dziękuje wam :*

Awatar użytkownika
OLINA
Początkujący ✽✽
Posty: 56
Rejestracja: 03 kwie 2007, 19:09
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: OLINA » 27 kwie 2008, 21:04

darosz87 pisze:Czy ktoś z was ma podobny problem i czy może wiecie dlaczego tak sie dzieje jesli ktoś ma ochotę to niech mi zaświeci jakąś iskierkę nadzeji pozdrawiam i chyba mi troche ulżyło papa
Kupa ludzi czuje się wtedy tak samo jak Ty.Ja jestem zupełnym przeciwieństwem Ciebie.Czasami niestety zapominam, że choruję.Nie biorę tabletek. Imprezuje kiedy mogę. Co z tego jak to są krótkotrwałe przyjemności? Później przychodzi mi za nie zapłacić... Może masz pojęcie jak to jest zakosztować normalnego, codziennego życia i nagle wycofać się z niego. Najgorzej jest we wakacje. Wspólne wypady ze znajomym czy nawet z rodzinką stają się tragedia, bo brzuch woli zostać w domowym zaciszu toalety...Trzeba w tym wszystkim zobaczyć dobre strony- ja własnie ich szukam. Jak znajdę to dam znać :wink: pozdrawiam

Torvik -edit-
poprawiłem cytowanie
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2008, 21:35 przez OLINA, łącznie zmieniany 2 razy.
Do CU- To już koniec bejbe, skończyło się love story, jestem już zmęczona, wracam dziś do zdrowia...

Awatar użytkownika
niunia
Początkujący ✽✽
Posty: 366
Rejestracja: 27 cze 2006, 21:12
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Gostyń (Poznan)
Kontakt:

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: niunia » 28 kwie 2008, 09:42

No niestety ale ja mam tak samo jak ty... Co kilka miesięcy wraca do mnie zaostrzenie, ale niestety wiem, że to wszystko przez stres i przez to, że nie wierzę, że może być dobrze. Przekonałam się, że wiara w dobre samopoczucie bardzo pomaga, a myślenie o tym, że jesteśmy chorzy tylko pogarsza naszą sytuację!!! Ale niestety ja nie potrafię myśleć dobrze o sobie o życiu i wogóle, dlatego zgłosiłam się ostatnio do psychologa. Narazie byłam tylko na 1 spotkaniu, więc trudno cokolwiek powiedzieć, ale wierzę, że ona mi pomoże. Przecież nie można wiecznie się źle czuć!! Dlatego teraz mam zamiar czerpać z życia wszystko co najlepsze!!! I proponuję Ci zrobić to samo... w końcu jeszcze całe życie przed nami!!

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: Alishia » 28 kwie 2008, 10:30

Myślę,że każdy z nas ma chwile,kiedy ma dość.I jest to może nie ,że normalne,ale jednak nie kiedy trudno tego uniknąć.Każdy ma prawo do chwili słabości.
Myślę,że i tak masz dużo szczęścia,że choroba wraca do Ciebie po aż 5 miesiącach.Ja na przykład od Świąt Wielkiej Nocy zmagam się ciągle z chorobą(bóle,biegunki),ale nie poddaję się.Bo poddać się nie można.
Ja nie biorę tabletek,jem na co mam tylko ochotę(czasem tylko,gdy choroba mnie już za bardzo męczy zmniejszam ilość niezdrowego dla nas żarcia).I po prostu-pogodziłam się z chorobą,może dlatego takich chwil załamania mam bardzo mało.Ważniejsze od choroby jest dla mnie po prostu życie.
I Tobie radzę byś też przestał ciągle myśleć o chorobie,o tym,że jest Ci źle,że coś Cię boli i że musisz sobie czegoś odmawiać.Zacznij żyć normalnie.Żyj nie pod chorobę-pamiętaj o niej,ale choroba to nie jest najważniejsze co może spotkać Cię w życiu.
P.S.Myślę,że wypowiadać się możesz kiedy tylko chcesz:)
Dużo pozytywnych myśli życzę!Bo tak naprawdę one są najlepszym lekarstwem na wszystkie troski-na chorobę też.

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: Shadowka » 28 kwie 2008, 17:08

Moim zdaniem najważniejsze jest to by przestać ciągle myślec o tym, że jest się chorym. Zauważyłam to ostatnio w pracy, mam bóle, biegam jak oszalała do toalety a powinnam pracować. Ale poza tym, jak już wrócę z toalety, staram się skupić na tym co mam zrobić i mimo,że nadal boli po prostu wszystkie moje myśli są nakierowane na co innego.
Fakt, faktem, że jak strasznie boli nie da się na niczym innym skupić, ale przecież nie zawsze tak boli. Gdyby bolało aż tak nie poszedłbyś do pracy.
Dużo piszę i jakoś dziwnie, ale chodzi o to by robić jakieś przyjemne rzeczy ,żeby odwrócić myśli, a w pracy starać się poświęcić jej 100% uwagi i świat stanie się lepszy.
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

darosz87
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 03 wrz 2007, 22:13
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lutynia
Kontakt:

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: darosz87 » 28 kwie 2008, 17:38

hmm Chyba dostałem masę dobrych rad są oczywiście różne ale każda z nich do zastrzyk pozytywnej energii. I wiecie co że myśl że jednak nie jestem sam z tymi swoimi problemami podnosi mnie. Z resztą ja jeszcze nigdy sie nie poddałem gdyby tak było to pewnie "olał" bym wszystko i szalał bym aż bym sie stoczył. Natomiast ta moja wczorajsza wypowiedz to chyba moment w którym mój wykres emocji osiągną wartość poniżej kreski ale dziś zobaczyłem to czego wcześniej nie widziałem :roll: Jeszcze dziś zrobię coś dla siebie żeby poczuć że żyję a wam dziekuję z całego serca. Bo może chwilami poczułem sie jak bym czytał uwagę w dzienniku to wyciągam szybko wnioski i zaczynam dalej nieść swój krzyż ale tym razem z uśmiechem na ustach. ps: dobrze że mam uszy bo gdyby nie one to śmiał bym sie dookoła głowy :P Poztrawiam sciskam i całuję Darek papa( teraz będę tu częściej zaglądał :)
:):):|:|:(:(:( :|:|:):) dziękuje wam :*

Awatar użytkownika
MackZ
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 16 kwie 2008, 11:29
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: ja mam to wiedzieć

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: MackZ » 28 kwie 2008, 21:47

:] Życie ma się jedno, jeśli poddasz się nie "chwytając dnia" nie mogąc na końcu życia wspomnieć wspaniałych chwil życia to czym było to życie ? Oczywiście nie wolno folgować za dużo ale na zwariowane chwile warto czasem przestać myśleć i da się ponieść emocją. :] Ja dobiero zaczynam życie z chorobą, a raczej ostatnio mi ją pokazano bo wiem o niej od 1,5 roku. Będzie co ma być, życie bez celu traci cel. A skoro traci cel trzeba szukać tego celu, znajdować go w każdej najmniejszej chwili. Wiem puste gadanie, ale jak tak się zastanowić to co pozostało ? Chłopie na dwór wyjdź do znajomych. A jak brak to wsiądź "do pociągu byle jakiego ..." i do kumpla z internetu za przyjedź. Do odważnych świat należy. Trzeba robić wszystko by po naszej śmierci innym zrobiło się smutno.(nie okraść bank i dobrze schować pieniądze) :P
Człowiek jest zdrowy póki nie dowie się na co choruje --- Mua :]

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: doelli » 29 kwie 2008, 17:08

darosz87,
Nie myśl bez przerwy o swojej chorobie, bo to nie pomaga, ciągły stres wpływa również źle.
Samo przestrzeganie zaleceń lekarzy, to nie wszystko, musisz zaakceptować swoją chorobę, a nie tylko ja leczyć... i nie myśl bez przerwy w tak restrykcyjnym wymiarze, musisz wyluzować, nauczyć się z tą chorobą po prostu żyć i przestań się katować, bo to jeszcze pogarsza. Ja jak zażyje leki, nie staram się myśleć o chorobie, mam tyle zajęć, że po prostu zapominam o niej... gorzej kiedy boli... jednak, jak przejdzie, to staram się żyć normalnie, jasne, że ma się lepsze i gorsze chwile, ale tak już w życiu jest. Głowa do góry, nie daj się zafiksować chorobie. U mnie od pierwszych objawów Crohna minie prawie dwadzieścia lat i jakoś współżyje z tą chorobą i choć bywa różnie, cieszę się, że to tylko Crohn...
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

darosz87
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 03 wrz 2007, 22:13
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lutynia
Kontakt:

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: darosz87 » 29 kwie 2008, 21:11

macie racje zawsze moze być gorzej a teraz zabieram sie za testy bo zapisałem sie na prawko na kategorie A i B ciekawe jak sobie poradze ale optymizmem sie od was zaraziłem i czuje że bedzie git :roll: :roll: :roll:
:):):|:|:(:(:( :|:|:):) dziękuje wam :*

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: doelli » 29 kwie 2008, 22:08

Powodzenia! :wink:
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: exa » 30 kwie 2008, 07:14

darosz87 pisze:ale optymizmem sie od was zaraziłem i czuje że bedzie git
:spoko: i to jedyna właściwa postawa :wink:
od umartwiania się bez przerwy może byc tylko gorzej :wink:

u mnie też był to ten tzw negatywny stres...miałam wtedy dwa lata zaostrzenia, z może miesięczna przerwą.....odkąd zmieniłam swoje podejście do wielu rzeczy...jestem szczęsliwa posiadaczką (odpukac) czteroletniej niemal remisji :mrgreen:

pozdr
s
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: Alishia » 30 kwie 2008, 08:59

Darosz o tak ma być kurna!Głowa w górze,bo życie jest jedno!
P.S.Ja właśnie kończę jazdy(kategoria ta normalna:P).Powodzenia życzę!

Awatar użytkownika
OLINA
Początkujący ✽✽
Posty: 56
Rejestracja: 03 kwie 2007, 19:09
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: OLINA » 01 maja 2008, 18:54

darosz87, napisałeś:
,ale optymizmem sie od was zaraziłem i czuje że bedzie git :roll: :roll: :roll:

coś takiego w tym forum jest ,że kiedy człowiek ma doła ,,i nawet kolejna para butów po przecenie nie pomaga" ,to wchodzi tutaj, żeby się wyżalić. Odpisują wtedy na to osoby zupełnie Ci obce, jednak z drugiej strony dziwnie bliskie... Wszyscy posiadamy coś, co Nas łączy- i to jest właśnie piękne... Dzielmy się dobrym słowem i pokażmy całemu światu, że właśnie ono najdłużej przetrwa

poprawiłam cytowanie
Ostatnio zmieniony 01 maja 2008, 18:58 przez OLINA, łącznie zmieniany 1 raz.
Do CU- To już koniec bejbe, skończyło się love story, jestem już zmęczona, wracam dziś do zdrowia...

Awatar użytkownika
milko
Początkujący ✽✽
Posty: 229
Rejestracja: 21 lut 2008, 12:56
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: milko » 02 maja 2008, 16:51

Może mam tutaj najmniejszy "staż" życia z Crohnem ale myślę że wszyscy w pewnym momencie przechodzimy przez to samo. Momenty zwątpienia zdarzają się wszystkim bo tak to już w życiu jest - raz na wozie, raz pod wozem. Grunt to się nie poddawać... a ograniczanie się na siłę do niczego nie prowadzi... :roll:
"Aby zrozumieć ludzi trzeba starać się usłyszeć to, czego nigdy nie mówią i być może nigdy nie powiedzieliby"

Awatar użytkownika
Yaseck
Początkujący ✽✽
Posty: 109
Rejestracja: 02 kwie 2008, 10:05
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: MAM DOść!!!!!!

Post autor: Yaseck » 09 maja 2008, 09:06

Czytając tutaj i w innych miejscach w sieci różne przypadki ludzi chorych na CU czy CD dochodzę do wniosku, że nie jest ze mną jeszcze tak źle. Czasami gdy czytam o bardzo drastycznych przypadkach nagle czuję się o niebo zdrowszy (najprawdopodobniej ze strachu). :-) Heh...

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”