Nadzieja

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Jolcia
Początkujący ✽✽
Posty: 139
Rejestracja: 18 paź 2006, 19:26
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bieruń
Kontakt:

Nadzieja

Post autor: Jolcia » 22 mar 2008, 13:56

Hejka
Tak sobie myślę o tym, że łatwo starcić nadziję, że może sie wszystko poukładać, że dam radę chorobie, że nie będę w walce sama, że ktoś doceni moje starania, że na koniec życia będę mogła powiedzieć: TAK - żyłam dobrze.
Czasem jednak, chyba jak każdy, doświadczam nagromadzenia sytuacji trudnych i .... tracę nadzieję, tracę wiarę we własne siły a w efekcie tracę siły do codzienności...

Nadzieja .... jak ją odnaleźć...
Nadzieja..... jak ja zatrzymać...
Nadzieja.... jak sie nią dzielić.....

?????????
Każdy może być szczęśliwy, tylko od niego to zależy

KaSiA;)
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 06 gru 2006, 10:10
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Nadzieja

Post autor: KaSiA;) » 26 cze 2008, 10:35

Ja sądzę, że nadzieję tracimy wtedy kiedy ona jest nam najbardziej potrzebna tzn. kiedy się załamujemy, coś nam w życiu nie wychodzi, mamy wszytskiego dość. Ja zazwczyaj kiedy mnie spotka coś przykrego, albo jestem sfrustrowana to wszystko mam gdzieś, mam ochotę rzucić to co robiłam iść w ..... naszczęście na następny dzień, czy po chwili biorę sprawy w swoje ręce i staram się nie poddawać :) Nadzieja jest bardzo istotna w naszym życiu bo bez niej trudno byłoby nam wierzyć, że to co nam nie wychodzi w końcu się uda :)

fiesta
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 18 maja 2007, 10:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Chełm Śl.

Re: Nadzieja

Post autor: fiesta » 26 cze 2008, 11:14

Nadzieja..czym ona jest?
Celem do osiągnięcia?
Uczuciem?
Wiarą?
Podejściem do tematu,kłopotu, jakiejś sprawy, zagadnienia?
Sposobem przeczekania gorszych chwil?

Mówią, że jest matką głupców albo, że umiera ostatnia. A ja wierzę że ona jest w każdym z nas przez całe życie, tylko czasem jej nie słuchamy, zapominamy o niej, gdy smutek lub obawa przesłaniają naszą duszę.
Życie jest jak wykres sinusa- taka fala. Raz jest się na dole raz do góry. I chyba wszyscy tak mają. Nie ma w ludzi szczęścia, którym wszystko się układa i udaje a nie spotyka ich żaden kłopot ani złe chwile. To tylko odpowiednie podejście lub umiejętność zareagowania, odnalezienia, w trudnych chwilach pozwalają im wyjść z gorszych chwil i może jeszcze czegoś się nauczyć. Bo każdy sukces okupiony jest ciężka pracą, uporem, ambicją, wiarą i ..nadzieją że coś się nam uda.
Jolu, wiem, że jest ci ciężko. Wiem, że trudno Ci zaakceptować to, co los Ci niesie..
Ale może powinnaś poszukać w sobie wyciszenia. Porozmawiać ze sobą, zaakceptować to co los Ci zgotował, bo może w przyszłości, będziesz na górze tej sinusoidy? Może masz coś do zrobienia w życiu? Komuś pomożesz? Będziesz wsparciem? Pomyśl, że masz kochającą rodzinę, że są inni co mają gorzej.. A przede wszystkim uwierz że nie jesteś sama ;-)

Jak odnaleźć nadzieje?- poszukaj jej wśród planów i marzeń na przyszłość, które chcesz osiągnąć
Jak ją zatrzymać?- musisz wierzyć że będziesz miała to co chcesz i czego pragniesz
Jak się nią dzielić?- to najprostsze- wspieraj innych i podtrzymuj na duchu.

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”