izolacja

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1238
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

izolacja

Post autor: leila » 19 mar 2008, 12:46

ja przyznam sie ze izoluje sie od mezczyzn .nie jest to łatwe bo chciałabym zostac matka :smutny:

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1238
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: izolacja

Post autor: leila » 19 mar 2008, 13:01

biore codziennie tabletki i nie jestem do konca pewna czy zdrowy facet to zaakceptuje.faceci nie zawsze chca miec kobiete z obciazeniami w postaci choroby.

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1238
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: izolacja

Post autor: leila » 19 mar 2008, 13:18

jedno teraz wiem przynajmniej na poczatku znajomosci nie bede mówic o chorobie
nie warto byc za szczerym do faceta przekonałam sie w zeszłym roku

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: izolacja

Post autor: Alishia » 19 mar 2008, 13:38

Chyba nie myślisz,że tylko Ty bierzesz tabletki i tylko Ty jesteś chora,co?:)Nie bądź taką samolubą;)hehe.
Słuchaj...ja też jestem chora,też biorę tabletki.Jestem w drugim związku(poważnym)w swoim życiu.Mój pierwszy facet pielęgnował mnie po operacjach...Rozstaliśmy się..bo miłość się skończyła.Drugi też mnie pielęgnuje po operacjach.Przypomina o tabletkach,pyta codziennie czy się dobrze czuję.I myślę,że takich osób jak ja,którzy żyją szczęśliwie w związkach jest więcej na tym forum!
Zaakceptuj siebie i swoją chorobę.Wtedy nie będziesz mieć problemów z facetami.Jeśli jakiś ucieknie gdy usłyszy,że chorujesz to znaczy,że był to jakiś niedojrzały palant.Ludzie w gorszej sytuacji zdrowotnej mają swoje drugie połówki.Czemu więc i nie Ty?
I warto być szczerym!Po co budować związek na nie-szczerości.To chyba nie ma sensu,co?Nikt Ci nie każe mówić o chorobie czy swoich wadach na pierwszej randce.Alenie mów też za późno!!To ważne by facet wiedział na czym stoi.Wczuj się w jego sytuację.
A to,że się przejechałaś na facecie?Nie Ty pierwsza i nie ostatnia.Więc nie żyj tamtym związkiem(czy też nie-związkiem)i głowa do góry!

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: izolacja

Post autor: jaryszek » 20 mar 2008, 19:54

Myślę że tabletki nie mają tu nic do rzeczy jak trafisz na normalnego faceta :) Po prostu bądz sobą i jak mu się spodobasz to żadna głupia choroba nie przeszkodzi mu żeby Cię pokochał :)

I nie skrywaj za długo tego faktu , że masz problemy z jelitkami, bo im dłużej z tym zwlekasz, tym większa szansa że kogoś tym zrazisz. Niech lepiej wiedzą na czym stoją od samego początku :)
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: izolacja

Post autor: doelli » 20 mar 2008, 22:55

Dziewczyno szkoda czasu! Życie tak szybko mija...Wiesz mi z powodu kilku tabletek rezygnować lub, jak Ty, to nazywasz izolować się od facetów, to głupota. A kiedy masz zamiar mieć dzieci? Nie zwlekaj i nie przeciągaj, bo dopiero będzie koszmarnie, jak się obudzisz po pięćdziesiątce sama tylko z tabletkami....
Nie możesz zostawiać wychowywania dzieci na później, bo niestety z roku na rok będziesz mieć coraz mniej siły...
Musisz wyjść z tego kokonu, który sobie utkałaś, samo pragnienie posiadania dzieci nie uczyni z Ciebie matki..., a zastanawianie się czy powiedzieć czy nie o chorobie, to strata czasu, jak kogoś poznasz i będzie mu zależeć na tobie, to nie będzie patrzył na ilość zażywanych przez Ciebie tabletek. Zachowuj się naturalnie, bądź sobą, a jak już znajdziesz odpowiedniego człowieka, to nie myśl wtedy o ilości połykanych tabletek tylko o tym, że nie jesteś już sama, a wtedy choroba nie będzie takim strachem z wielkimi oczami...
A, jak spotkasz takiego, co ucieknie na pierwsze wspomnienie tabletek, to się ciesz, że tak szybko, to zrobił, przynajmniej nie zmarnowałaś dużo swojego czasu . Szkoda czasu dla takiego.
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Deniro_RS

Re: izolacja

Post autor: Deniro_RS » 21 mar 2008, 07:58

Ja to skwituję tak i proszę bez urazy :flowers: do pewnych życiowych kroków i decyzji trzeba dojzeć, dorosnąć, jak jednej, tak i drugiej stronie. Nie ma czegoś takiego ze leki, czy choroba, czy jeszcze inne przeszkody, są powodem do izolacji, aby nie układać sobie życia w jaki kolwiek sposób, z jakim kolwiek problemem, czy przeszkodą. Każdy ma prawo do wszystkiego co się zwie szczęściem miłością i nie tylko, jaka kolwiek forma by tego była, trzeba czasem powalczyć o nią a nie się odcinać, Problem tylko tkwi w tym aby był ambaras i oby obie strony chciały na raz :flowers:

slonko
Początkujący ✽✽
Posty: 123
Rejestracja: 08 lut 2008, 08:13
Choroba: CD
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Re: izolacja

Post autor: slonko » 21 mar 2008, 08:15

Ja tez uważam, że jeśli facet Cię pokocha to taką, jaka jesteś. Nie zamartwiaj się tym zawczasu, że na pewno mężczyzna nie zrozumie Twojej choroby. Myślę, że niejeden jest na tym świecie, dla którego możesz być ukochaną osóbką :roll: Trochę wiary potrzeba i .....daj szansę szczęściu.
Ważę: 50kg
Mierzę: 164 cm
Stan: remisja?
Biorę: asamax 500mg 3x2, azatiopryna 50mg 1x2

Kocham Was za to, że jesteście, dajecie mi siłę...

Wiola.

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: izolacja

Post autor: jaryszek » 21 mar 2008, 15:45

tola pisze:
jaryszek pisze:I nie skrywaj za długo tego faktu , że masz problemy z jelitkami, bo im dłużej z tym zwlekasz, tym większa szansa że kogoś tym zrazisz
z tym do końca nie mogę się zgodzić ,owszem nie można komuś po dwóch latach powiedzieć,że się jest chorym i ma się tego typu dolegliwości,ale na samym początku odrazu z czymś takim wyjechać to też nie jest dobrze.Myśle,że trzeba wyczuć odpowiedni moment.Będzie dobrze czego Ci z całego serca życzę :smile:
No tak , masz racje, nie powiesz na pierwszej rande, że masz te wszystkie problemy co jakis czas bo to mozna zrazic tez od razu :) Ale stopniowo bym o tym mowil i za dlugo nie ukrywal :)
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: izolacja

Post autor: Agikkus » 21 mar 2008, 16:12

Pomysl tylko ilu innych ludzi jest na swiecie lykajacych tabletki, robiacych sobie zastrzyki na codzien itp itd i zyja normalnie, maja partnerow, wielu przyjaciol wokol siebie i akurat to, jest najmniejsza przeszkoda w tym wszystkich...jesli w ogole jest przeszkoda. Przestan sie zamartwiac i wyjdz do ludzi. Jesli nie beda tego akceptowac to widocznie i nie beda warci przyjazni czy milosci, jaka chcesz ofiarowac. Glowa do gory i do przodu!

Kacper

Re: izolacja

Post autor: Kacper » 23 mar 2008, 08:39

hm.. mam podobne nastawienie - izolacja jest sposobem na ograniczeniu stresów związanych z odrzuceniem. Chcesz zostać Mamą - musisz to zmienić. We mnie instynkt ojcowski jakoś się nie załączył, więc nie odczuwam takich dylematów..

Co mogłabyś zrobić :?: Większość przedmówców zachęciła do wyjścia do ludzi. Facetów jest pełno - chociażby w pubach, gdzie nas pełno kiedy są rozgrywane ważne mecze kopanej :razz: Trzeba poznawać.. Z ilości wyniknie jakość.. Na pewno w okolicy krąży taka przyjazna Ci męska duszyczka, warto trochę się rozejrzeć :razz:

Co do mówienia o stanie zdrowia - sugerowałbym jednak przynajmniej przy kolejnym spotkaniu delikatnie napomknąć, że Ci troszkę daje popalić..

Przykład z życia: Kiedyś będąc na jakimś wspólnym obiedzie z koleżanką, z którą spotkałem się po raz trzeci czy czwarty, przed posiłkiem wyciągnąłem bez żenady pudełeczko z tabletkami. Powiedziałem, że biorę stale leki i przed posiłkiem powinienem je zażyć. Dziewczyna zachowała się racjonalnie - do dziś się spotykany i nie przeszkadza jej fakt, że moje zdrowie jest jakie jest.. Ale kobiety bywają różne, tak jak i mężczyźni..

Co do mówienia o stanie zdrowia: jestem zwolennikiem oszczędzania czyjegoś jak i swojego czasu - po prostu w miarę szybko odkrywam karty na tym polu. Nie mówię o opowieściach z anatomiczną szczegółowością dolegliwości itd.. Po prostu powoli.. Przybliżyć drugiej osobie swoje problemy.

Życzę powodzenia i Dużo Zdrówka :mrgreen:

savi
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 18 mar 2008, 13:59
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Trzeba mówić ale tak jak z oderwaniem plasterka

Post autor: savi » 27 mar 2008, 20:01

Mi się wydaję że nie należy ukrywać takiej informacji, żeby sobie nie sprawić rozczarowania. Ale z drugiej strony nie robić wokół tego wielkiej otoczki jakbyśmy trzymali trupa w szafie. W końcu wszyscy jesteśmy ludżmi i każdy z nas jeśli nawet teraz jest zdrowy kiedyś może być chory. Zakładając że przed kimś wogóle jesteśmy w stanie to ukryć (czyli jesteśmy w remisji, gorzej jeśli się cały czas maskujemy z naszymi objawami) to chyba wynika z tego że prowadzimy normalne towarzyskie życie. A to że ktoś choruje od czasu do czasu to dotyczy każdego człowieka. Wskazane było by uprzedzenie że "czasem mnie boli brzuch" i taką mam urodę i czasem muszę troche odpoczywać. To neutralne informacje które kiedy wypowiedziane nie brzmią zbyt poważnie. A z czasem może sam zaobserwuje jakieś szczegóły. I wtedy najlepiej ocenić jakie ma podejście, czy jest troskliwy i wyrozumiały czy zamyka się na to. Jeśli się na to zamyka chyba lepiej powiedzieć pa, jeśli szukamy kogoś z kim będziemy się czuć bezpiecznie.

a co do leków to w dobie suplementów zawsze można powiedzieć że to własnie witaminki czy cos na poprawienie zdrowia.
Miłym rozwiązaniem są małe pudełeczka na porcje tabletek zamiast wyjmowania ich z tych hasasujących opakowań.
a niektórzy muszą nie tylko zażywać tabletki ale i jeżdzić na dializy.
Ja natomiast czasem widzę dziwne spojrzenia ludzi jak słyszą że chcę coś bez mąki do jedzenia. w tej kwestii w mojej znajomośći z takim adamem musiało wyjsc to już na pierwszym obiedzie.

no wiec życzę byś bardzo bezstresowo dawała informacje na raty :)

Awatar użytkownika
Jolcia
Początkujący ✽✽
Posty: 139
Rejestracja: 18 paź 2006, 19:26
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bieruń
Kontakt:

Re: izolacja

Post autor: Jolcia » 08 kwie 2008, 23:00

także jestem za dawkowaniem informacji na temat stanu zdrowia ..... bo uważam, że swego rodzaju "przygotowanie" drugiego człowieka nie musi odbywać się kosztem naszego i jego potwornego stresu; Bez sensu jest również denerwować sie "na zapas", czas pokaże i zweryfikuje "prawdziwe" uczucia..... napewno trudno jest powiedzieć prawdę ... ale się opłaca bez względu na jej konsekwencje: tak czy siak będą one dobre dla Ciebie; ja osobiście oprócz delikatnych napomknięć z czasem pokazuję linki do strony naszego forum no i do stronki J-ellity tam gdzie jest o CD.
Jednak pamiętaj nie "szarżuj" z informacjami bo sa różni ludzi i różną maja odporność psychiczną na trudne kwestie :) życzę powodzenia ale przede wszystkim odwagi i wiary nade wszystko w siebie samego/samej :)
Każdy może być szczęśliwy, tylko od niego to zależy

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”