Strona 1 z 1

Artykuły i informacje na temat stomii

: 02 paź 2006, 17:09
autor: Mamcia
Artykuł w czasopiśmie "Rynek Medyczny"

Nie wysyłajmy młodych ludzi na rentę

Sabina Augustynowicz ("Rynek Zdrowia" nr 8/2006)
Słowa kluczowe : ileostomia - kolostomia

Kolostomia, jak i ileostomia, mają swoje powikłania, a ich przyczyną bywa najczęściej zła technika operacyjna

W Polsce liczbę osób z wyłonioną stomią szacuje się na ok. 20 tys. I choć nie ma dobrych statystyk, to wiadomo, że każdego roku w Polsce przeprowadza się ok. 4.000-5.000 nowych zabiegów wyłonienia stomii. To skutek w 80% przypadków zbierającego tragiczne żniwo raka jelita grubego.

W ostatnim 10-leciu stwierdzono wzrost zachorowalności na raka jelita grubego o 2,5% rocznie. Notuje się 11 tys. nowych zachorowań rocznie, z czego 4 tys. stanowi rak odbytnicy i 7 tys. okrężnicy. Nowotwór odbytnicy w 30% kończy się wytworzeniem stomii mówi prof. Krzysztof Bielecki z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Przewodu Pokarmowego w Szpitalu im. W. Orłowskiego w Warszawie.

Specjaliści twierdzą przy tym, że chociaż globalna liczba wykonywanych stomii (chirurgiczne wykonanie połączenia światła przewodu pokarmowego lub moczowego z powierzchnią skóry) nie zwiększa się, to dzięki zastosowaniu badań przesiewowych, coraz lepszej diagnostyce oraz skuteczniejszej terapii, nastąpił wzrost 5-letniego przeżycia i w konsekwencji rośnie liczba osób żyjących ze stomią (75-80% zabiegów przy tym stanowi kolostomia).

Przestrzegać zasad

Wyłonienie stomii ratuje życie i przynosi ulgę wielu osobom. Warunkiem powodzenia jednak jest przestrzeganie zasad wyłonienia tzw. dobrej stomii twierdzi profesor Krzysztof Bielecki. Musi być określona prawidłowa lokalizacja stomii, wykonany odpowiedni kanał w powłokach, przez który zostanie wyprowadzone jelito. Przetokę jelitową modeluje się od razu. Jest to postęp, który dokonał się w ciągu ostatnich 20-30 lat. Śluzówkę przyszywa się od razu do skóry i formuje dojrzałą stomię.

Stomia nie powinna znajdować się w okolicy kolców biodrowych, blizn pooperacyjnych, fałdów skórnych. Problem pojawia się u chorych bardzo otyłych najlepszym miejscem jest wówczas pępek, który się wycina i przez to miejsce wyprowadza stomię. Umiejscawia się ją indywidualnie, by pacjent mógł sam się pielęgnować.

Należy więc uwzględniać jego życzenia, przyzwyczajenia (nosi pasek czy szelki), wykonywany zawód i czy np. uprawia sport zaznacza prof. Bielecki. Problemem mogą być duże, wiszące piersi, wyznanie religijne. Mahometanie nie dotkną nieczystego miejsca prawą ręką.

Zarówno kolostomia, jak i ileostomia mają swoje powikłania, a ich przyczyną bywa najczęściej zła technika operacyjna lub niewłaściwa pielęgnacja. Chirurdzy muszą nauczyć się w sposób prawidłowy wykonywać stomię, z czym nadal są problemy. Wielu chirurgów uważa, że to bardzo proste. Nie, ja... Z 40-letnim doświadczeniem w przeprowadzaniu tych zabiegów, miewam nieraz kłopoty dodaje profesor.
Musimy więc cały czas uczyć się, bo od prawidłowo wykonanej pod względem techniczno-chirurgicznym stomii zależy późniejsze życie pacjenta i jego rehabilitacja.

Deprymująca kałuża

Pełnowartościowe życie stomikowi gwarantuje, poza techniką wykonywania zabiegu, właściwa edukacja i poradnictwo oraz dobry sprzęt stomijny.

Nie odbiegamy od Europy zarówno pod względem technik chirurgicznych, jak i oferowanego sprzętu dla stomików zapewnia prof. Bielecki.

Problemem obecnie jest edukacja pacjenta, przygotowanie go do tzw. samoopieki, samokontroli stomii. Pacjent musi potrafić sam zmieniać sobie sprzęt i prawidłowo pielęgnować swoją stomię. Bo przecież nie ma nic bardziej deprymującego, jak przebudzenie w nocy w kałuży własnego stolca mówi prof. Bielecki. W przypadku problemów powinien mieć możliwość dotarcia do poradni stomijnych, gdzie znalazłby fachową pomoc wyspecjalizowanej pielęgniarki. Specjalistyczne poradnie stomijne zostały jednak zlikwidowane, a procedury opieki nad pacjentami stomijnymi nie są już finansowane przez NFZ.

Jeszcze kilka lat temu mieliśmy znakomity system opieki. Funkcjonowało 17 regionalnych poradni specjalistycznych w miastach wojewódzkich przy akademiach medycznych oraz ponad 40 poradni terenowych. Miał kto leczyć, edukować, uczyć samoopieki. Brak środków na finansowanie poradnictwa stomijnego sprawił, że system przestał funkcjonować. Obecnie NFZ nie chce płacić za porady udzielane pacjentom ze stomią. Trafiają więc oni do zwykłych poradni chirurgicznych konkluduje profesor.

Łagodzić następstwa choroby

Specjaliści obawiają się, że w Polsce, w związku z tym, że istnieją tak liczne utrudnienia w dostępie do profesjonalnej opieki, sytuacja stomików będzie się pogarszała.

Maria Kózka, doktor nauk humanistycznych i magister pielęgniarstwa, prezes Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Stomijnych, mówi, że obecnie pacjenci ze stomią objęci są głównie opieką w ramach poradni chirurgicznych, w których nie ma odpowiednio przeszkolonych pielęgniarek

Chorym ze stomią powinna zajmować się pielęgniarka, która ukończyła kurs specjalistyczny z tego zakresu. Nie wystarczy umieć dobrze zaopatrzyć stomię. Trzeba objąć pacjenta i jego rodzinę całościową opieką podkreśla Maria Kózka. W ramach opieki całościowej należy uwzględnić następstwa psychospołeczne, wynikające z faktu wyłonienia stomii. Pacjent po wyłonieniu stomii zazwyczaj ma problemy z akceptacją siebie, wstydzi się stomii, ponieważ jesteśmy społeczeństwem, w którym wydalanie i seks nadal stanowią tematy tabu.

Następstwa choroby i jej leczenia, doprowadzające do zmiany wyglądu ciała oraz utraty kontroli nad wydalaniem, są sprawą bardzo indywidualną i zależą m.in. od wieku pacjenta i jego osobowości. W Polsce często obserwowane jest zjawisko wysyłania młodych, pracujących ludzi po wyłonieniu stomii na rentę. Tymczasem kryzys po zabiegu trwa średnio pół roku. Potem kryzys mija, a oni nie mają gdzie wrócić i pozostają na marginesie życia społecznego. Ludzie starsi natomiast nie radzą sobie ze stomią z powodu wieku i ograniczeń, jakie ze sobą niesie starość.

Innym problemem jest wyłonienie stomii u dziecka. Matki mają poczucie winy, że urodziły dziecko z defektem, więc stają się nadopiekuńcze. Natomiast u ojców tych dzieci nierzadko pojawia się mechanizm ucieczki przed problemami, które pojawiają się wraz z dzieckiem ze stomią mówi Maria Kózka. Wszyscy, bez względu na wiek i cechy osobowościowe, potrzebują pomocy specjalistów.

Zdaniem psychologa

Obserwacje Marii Kózki potwierdza Maria Malmurowicz psycholog z wieloletnim doświadczeniem w pracy z pacjentami ze stomią, która uważa, że bez wsparcia psychicznego powrót pacjenta do normalnego życia jest bardzo trudny. Przypomina, że jeszcze niedawno stomicy byli skazani na dom i rentę. To niedaleka całkiem przeszłość, gdy byli wyposażeni w tzw. pas krakowski, tragicznie twardą pelotę i zwykłe plastikowe torebki. Z powodu tego sprzętu nie mieli szans na powrót do normalnego życia.

Teraz dostępność do bardzo dobrego sprzętu sprawia, że mogą żyć bardzo dobrze, jeśli przełamią opory psychiczne. Nasza psychika powoduje, że podchodzimy do stomii z tak ogromnym lękiem, obawą, a nawet agresją. Dlatego szalenie ważny jest pierwszy okres pooperacyjny i troska personelu medycznego oraz opieka psychologa, którego na oddziałach pooperacyjnych najczęściej nie ma ubolewa Maria Malmurowicz. Stomicy z powodu tzw. piętna okaleczenia przeżywają szok pooperacyjny, czego konsekwencją jest poczucie izolacji, które dotyka aż 90% spośród nich. Objawia się to odmową jakichkolwiek kontaktów z otoczeniem. Jeśli nie odzyska poczucia bezpieczeństwa, bo nie jest dobrze prowadzony, izolacja może trwać naprawdę długo.

Gdy pacjentowi pomoże się odzyskać wiarę w siebie, wraca do pracy i normalnego życia w rodzinie, a emeryt zostaje np. wolontariuszem w Pol-Ilko (Polskie Towarzystwo Opieki nad Chorymi ze Stomią) i pomaga, w ramach grup samowsparcia, tym, którzy jeszcze sobie nie radzą dodaje Maria Malmurowicz. Z moich doświadczeń wynika, że bez względu na sytuację rodzinną, stomikowi zawsze jest potrzebna fachowa pomoc i wsparcie psychiczne. Jeśli więc ma poczucie, że sam lub nawet z rodziną nie poradzi sobie z następstwami choroby, powinien szukać pomocy specjalistów.

Limity, limity...

Wszystkie osoby ze stomią, by normalnie funkcjonować, muszą mieć zapewnioną wystarczającą ilość sprzętu stomijnego. Na podstawie karty zaopatrzenia comiesięcznego oraz zlecenia lekarskiego osoba ze stomią udaje się po sprzęt do sklepu medycznego. W Polsce jest co prawda 100-procentowa refundacja na zakup płytek i woreczków do zaopatrzenia stomii, ale tylko teoretycznie, ponieważ obowiązują limity kwotowe. Niestety są one niewielkie i nie zmieniają się już od lat.

Limity te nie uległy zwiększeniu nawet wówczas, gdy Ministerstwo Finansów wprowadziło na sprzęt stomijny 7% podatek VAT po 1 maja 2004 roku. De facto więc w ramach przyznanych limitów kwotowych stomicy otrzymują teraz mniej sprzętu stomijnego niż kilka lat temu twierdzi Jerzy Kasprzak, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki nad Chorymi ze Stomią. Jeżeli stomik używa sprzętu dwuczęściowego, to zużywa przeciętnie 6-8 płytek w ciągu miesiąca. Powinien mieć dodatkowo przynajmniej 1-2 worki dziennie, czyli miesięcznie 30-60 worków. W workach tych zbiera się kał i powinny być one systematycznie zmieniane.

Prezes Kasprzak zaznacza, że obecne miesięczne limity wartościowe są za małe. Nawet jeżeli stomik wybierze sprzęt starszej generacji, to i tak nie starcza mu już limitu na otrzymanie niezbędnych środków do pielęgnacji skóry wokół stomii, takich jak specjalne pasty czy gaziki. Efektem tego są częste powikłania stomii i obniżona jakość życia. Stomicy to przeważnie emeryci i renciści średnia wieku wynosi 65 lat. Prawie nikt nie może pozwolić sobie na zakup woreczków za gotówkę zauważa Jerzy Kasprzak.

Dla osób po kolostomii przewidziano limit wartościowy do 300 złotych, po ileostomii 400, a po urostomii 480. To za mało. W krajach ościennych (np. Czechy, Węgry, Rosja etc.) pacjenci otrzymują o wiele więcej worków miesięcznie przeciętnie ponad dwa razy tyle co w Polsce! W krajach Europy Zachodniej nie ma żadnych limitów i pacjenci ze stomią otrzymują tyle sprzętu, ile potrzebują.

Nowo powstałe Polskie Towarzystwo Pielęgniarek Stomijnych uważa więc, że sytuację można byłoby poprawić, weryfikując obowiązujący obecnie system refundacji sprzętu stomijnego mówi Maria Kózka.

Od stomii nie ma ucieczki mówi prof. Bielecki. Nadal będzie wykonywana z powodu wzrostu zachorowalności na raka jelita grubego. Co prawda wszyscy obecnie mają ambicję, żeby podczas operacji zachować zwieracze, czyli jak najniżej schodzić z zespoleniem, by nie robić klasycznej stomii, ale moim zdaniem nie jest to dobry kierunek. Niskie zespolenie, bez stomii, sprawia, że chorzy mają poważne problemy z trzymaniem stolca. Lepiej mieć przetokę kałową na brzuchu, dobrze zaopatrzoną niż zachowany odbyt, który jednak wymaga pampersów.

Wskazania

Stomia dzieli się ze względu na umiejscowienie oraz czas, na który ją się wyłania: na całe życie albo na 3 miesiące, pół roku czy rok tłumaczy prof. Krzysztof Bielecki.

Najczęstszymi wskazaniami do stomii są: nowotwory jelita grubego, wrzodziejące zapalenia jelita grubego i choroba Leśniowskiego-Crohna, a także przedziurawienie uchyłka, ropnie, zapalenie otrzewnej. Inne wskazania to: nisko umiejscowione gruczolaki typu gruczolaków kosmkowych (w 40% przechodzą w nowotwory) oraz powikłania choroby uchyłkowej. Niedokrwienne zapalenie jelita grubego, kiedy trzeba wyciąć część jelita z powodu martwicy, też kończy się stomią. Ponadto stomia jest często wybawieniem dla osób z porażeniem i niegojącymi się odleżynami.

Zabiegiem wyłonienia stomii często kończą się urazy odbytnicy. Bywają następstwem wypadków komunikacyjnych, ale również głupich żartów umieszczania ciał obcych w odbytnicy, podłączania np. sprężonego ciśnienia do odbytnicy, wbijania butelek. Na szczęście jest to margines przypadków. Większość to skutek stanów chorobowych.

Sabina Augustynowicz ("Rynek Zdrowia" nr 8/2006)


--------------------------------------------------------------------------------
Autor: Sabina Augustynowicz ("Rynek Zdrowia" nr 8/2006)
Data: 2006-09-20
Źródło: "RYNEK ZDROWIA"

O stomii w Internecie

: 03 paź 2006, 20:42
autor: doem76
Na stronie http://www.convatec.pl/index.php?action=home m. in. najczęściej zadawane pytania związane ze stomią, informacje na temat Poradni Stomijnych i Karta Praw Osoby ze Stomią oraz linki do innych stron o stomii http://www.convatec.pl/index.php?action=strony&sub=g01

Re: Artykuły i informacje na temat stomii

: 06 lip 2007, 12:30
autor: Mamcia
Oral Budesonide in the Treatment of Chronic Refractory Pouchitis
Posted 06/27/2007
P. Gionchetti; F. Rizzello; G. Poggioli; F. Pierangeli; S. Laureti; C. Morselli; R. Tambasco; C. Calabrese; M. Campieri
Author Information
Summary and Introduction
Summary
Background: Pouchitis is the major long-term complication after ileal-pouch nal anastomosis for ulcerative colitis. Ten to 15% of patients develop a chronic pouchitis, either treatment responsive or treatment refractory.
Aim: To evaluate the efficacy of oral budesonide in inducing remission and improving quality of life in patients with chronic refractory pouchitis.
Methods: Twenty consecutive patients with active pouchitis, not responding after 1 month of antibiotic treatment were treated with budesonide controlled ileal release 9 mg/day for 8 weeks. Symptomatic, endoscopic and histological evaluations were undertaken before and after treatment according to Pouchitis Disease Activity Index. Remission was defined as a combination of Pouchitis Disease Activity Index clinical score of ≤ 2, endoscopic score of ≤ 1 and total Pouchitis Disease Activity Index score of ≤ 4. The quality of life was assessed with the Inflammatory Bowel Disease Questionnaire.
Results: Fifteen of 20 patients (75%) achieved remission. The median total Pouchitis Disease Activity Index scores before and after therapy were, respectively, 14 (range 9-16) and 3 (range 2-10) (P < 0.001). The median Inflammatory Bowel Disease Questionnaire score also significantly improved from 105 (range 77-175) to 180 (range 85-220) (P < 0.001).
Conclusion: Eight-week treatment with oral budesonide appears effective in inducing remission in patients with active pouchitis refractory to antibiotic treatment in this open-label study.