Strona 1 z 1

Budenofalk w piance na chorego kikuta?

: 07 sie 2014, 12:45
autor: Mala_Mi
We wtorek kupiłam budenofalk w piance, w sumie ostatnia moja deska ratunku żeby zaleczyć kikuta, bo inne metody niestety zawodziły (czopki pentasa, czopki salofalk, wlewki salofalk, czopki z hydrocortyzonem, czopki z metronizadolem <te na chwile pomogly>).
Jednak zastanawiam się, czy takie jedno "psiknięcie" doodbytniczo to nie za duża dawka jak na mój malutki kikut (ok. 6 cm) ?
Będę wdzięczna za jakieś wskazówki.

Re: Budenofalk w piance na chorego kikuta?

: 07 sie 2014, 19:48
autor: Mamcia
To działa miejscowo, więc raczej nie zaszkodzi. Problemem jednak są finanse. Nie używała, więc nie wiem czy da się zrobić półpsik.

Re: Budenofalk w piance na chorego kikuta?

: 09 sie 2014, 18:03
autor: ranka
a wlasnie: dla zainteresowanych --- jest dostepny Budenofalk w doz

Re: Budenofalk w piance na chorego kikuta?

: 09 sie 2014, 21:44
autor: Mamcia
Dzięki za info. Tylko ta cena dobija. To co prawda dużo mniej niż płaciłam paręnaście lat temu za kapsułki e Niemczech i mniej niż kosztuje budenofalk MMX, ale nie jest to na kieszeń normalnego człowieka. Jak znam firmę, to na refundację trudno liczyć, bo nie zgłosili nawet budenofalku dojelitowego. Niestety Polska procedura refundacyjna to jest droga zabawka.
Pozostają wlewki z hydrokortyzonu.