Strona 1 z 2

Sulfalazyna łykanie tych okropnych pigulek

: 21 cze 2005, 11:26
autor: inkaska
czy mocno przestrzegacie a by o odpowiednich porach ?ykac te ceg?y???
i jakie dawki przyjmujecie w stanie moze nie remisji, ale tez nie zaostrzenia???
nie uwazacie ze te wszystkie tabletki sa troche duze do polkniecia????
ja np. mam trudnosci z polykaniem generalnie, a co gdy przychodzi mi walczyc z tymi ceglami...

zmiana tematu zg.z reg
Anette

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 21 cze 2005, 11:30
autor: Lawenda
Inkaska a co ty ?ykasz?

Ja wiedze u siebie, ?e przestrzeganie czasu ?ykania robi zdecydowanie dobrze robi - jak zaczynam si? zapomina? robi si? mniej ?miesznie - ma?o stabilnie si? robi.

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 21 cze 2005, 12:16
autor: inkaska
ja remisji tez nie mialam, ale niestety musze sie przyznac ze nie polykam regularnie ani stalej ilosci, po prostu jak sie "zatne" na jakiejs pigule, to nie da rady pozniej

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 21 cze 2005, 16:47
autor: Anna
Nawet w okresie remisji zalecana jest minimalna dawka leku. O?wieci? mnie mój lekarz ostatnio. :lol:

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 21 cze 2005, 22:06
autor: Gość
Czy przestrzeganie czasu w braniu tabletek oznacza, ?e nalezy je bra? zawsze o tych samych porach, czy musi by? zachowany konkretny odst?p mi?dzy kolejnymi dawkami ?(Sulfasalazyna)

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 22 cze 2005, 07:27
autor: Małgosia
Je?li chodzi o te "ceg?y" to pewnie macie na my?li Sulfasalazyn? - rzeczywi?cie tabletki s? ogromne i "t?pe" no i w sumie ci??kie do po?kni?cia. Ja na pocz?tku mojej choroby ?yka?am Sulfosalazyn? ale szybko przesz?am na Salofalk - lepiej na mnie dzia?a, a i forma tabletki du?o ?atwiejsza do po?kni?cia.
Co do godzin przyjmowania - to bior? zgodnie z zapisem w ulotce i zaleceniem mojej pani doktor - czyli na 1 godzin? przed jedzeniem.

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 22 cze 2005, 08:33
autor: inkaska
ja niestety z powodu tego polykania trudno przestrzegam nie tylko pory , ale tez i liczby tabletek, ?acznie z ich czasami pomijaniem.....
wiem...ze gdyby nie k?opoty z ich polykaniem to zdecydowanie regularnie bym je przyjmowala.....jedynie encorton perzyjmuje o stalej porze....

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 22 cze 2005, 10:08
autor: Lawenda
Hmmm, ja te? Sulfasalazyn? ?ykam. Po dwie na raz.... i jako? wchodz? bez k?opotu ;-)

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 22 cze 2005, 11:02
autor: Ania_Radom
Ja ?ykam po 2 pentazy 3 razy dziennie te? s? du?e ale nie mam k?opotów z ?ykaniem,godzin tak ca?kiem nie przestrzegam, chyba mam remisje ale czasem pokazuje si? krew, to bior? czopka salofag

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 23 cze 2005, 06:46
autor: Kinga
Biore Sulfosalazyne EN 2 razy dziennie po 2 tabl, rano i wieczorem. Bardziej przestrzegam odstepow pomiedzy dawkami niz godzin, staram sie lykac co 10-12 godzin.

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 23 cze 2005, 08:29
autor: inkaska
dzisiaj to w ogole zapomnialam zabrac leki z domu.....najwyzej wezme encorton po poludniu.....

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 23 cze 2005, 10:28
autor: Lawenda
ojojoj gapcia! Ja nosze leki w torebce i trzymam w szufladzie w pracy ?eby w?a?nie nie zapomina?...

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 24 cze 2005, 10:59
autor: cleo
Tak jak ja -nosz? ze sob? i salofalk i duspatalin na bóle-odpuka?. Ale sulfalazyn ?ykam na pó? godziny przed jedzeniem-ka?dyn - tabletki, niewskazanym-to ze 3-4 + espumisanek i duspatalin- jeden jak co? na mie?cie!

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 24 cze 2005, 11:04
autor: Adam
Ale macie problemy :D ja 10 tabletek naraz lykam...

Re: łykanie tych okropnych pigulek

: 24 cze 2005, 11:23
autor: inkaska
to rzeczywiscie szczesciarz z Ciebie.....pozdrawiam!