Strona 1 z 1

sulfasalazyna vs. salofalk vs. asamax

: 26 lip 2011, 14:23
autor: simon
Najpierw brałem sulfasalazyne, ale lekarka zaczęła się martwić o moje potomstwo (czyli sulfa upośledza plemniki tak???) więc zmieniła mi na salofalk.

Od tego momentu jakby trochę gorzej się czuję, ale nie było mowy o zaostrzeniu. Brałem salofalk ze 3 miesiące. Jednak wybrałem się raz do apteki i powiedziano mi że jest tańszy zamiennik salofalku - Asamax.

No to kupuje teraz asamax i od ok 1,5 miesiąca mój stan się pogarszał i pogarszał (chociaż udało mi się w międzyczasie po raz drugi w życiu zejść z encortonu!!!) aż wreszcie mam zaostrzenie obecnie.

Za każdym razem brałem 2 tabl rano, 2 tabl do obiadu i 2tabl do kolacji i tak z każdym lekiem.

Generalnie to mam już mętlik w głowie i chyba w organizmie też. Totalnie nie wiem co z tymi lekami robić i czym się różnią i w ogóle...

I teraz wreszcie moje pytania :roll:

1. co lepiej na Was działało??? czuliście jakiekolwiek różnice między nimi????

2. czy rzeczywiście asamax to bezpieczny zamiennik salofalku??

3. czy są w ogóle jakiekolwiek różnice w ich składach???

4. nie brałem TYLKO pentasy (chociaż mam ją w czopencjach :razz: zawsze robi świetną robotę, jeden z lepszych dla mnie leków), czy warto jeszcze do tego spróbować pentasy w tabl????


dziękuję za uwagę

oraz proszę o opinie :razz:

i sorry ale jest już tyle tematów z tymi lekami że musiałbym przeczytać chyba cały dział żeby dojść do jakiegoś konsensusu... więc proszę tylko o krótką i konkretną odpowiedź żeby nikomu nie przeszkadzał kolejny podobny temat a ja sobie już wyciągnę wnioski.


a teraz wybaczcie, ale... :wc:

Re: sulfasalazyna vs. salofalk vs. asamax

: 26 lip 2011, 14:31
autor: simon
aleś szybka.... nawet zmodyfikować nie zdążyłem :lol:

powiedz mi jeszcze moja droga czym się w takim razie różni salofalk od asamaxu??????? i będe już wiedział co robić :twisted:

Re: sulfasalazyna vs. salofalk vs. asamax

: 26 lip 2011, 14:47
autor: Natalka
simon pisze:czym się w takim razie różni salofalk od asamaxu???????
po raz enty: w poradniku dla młodzieży i rodziców http://j-elita.org.pl/?pid=poradnik na stronie 41 jest wyjaśnione w której części układu pokarmowego jaki lek działa.
:twisted:

Re: sulfasalazyna vs. salofalk vs. asamax

: 26 lip 2011, 15:03
autor: simon
:!: :!: :!: :!: dziękuję :!: :!: :!: :!:

i sorry za zamieszanie :wink:

a teraz pędzę do apteki porozmawiać z Pania jakie głupoty mi tutaj wygaduje... no i wracam do salofalku :razz:

Re: sulfasalazyna vs. salofalk vs. asamax

: 26 lip 2011, 15:55
autor: Piciu
simon pisze:Najpierw brałem sulfasalazyne
,
simon pisze:Asamax
więc także zacząłem przygodę z Sulfasalizn EN i nadal ją biorę , gdyż po zmianie na asamax , bardzo szybko było pogorszenia :roll: Jednak to sprawa indywidualna organizmu jak zareaguje na dany lek.
Rozumiem że obecnie starasz się o potomka ? Wystarczy w danym okresie nie brać Sulfasalazyny , zamienić ją na inny lek, a gdy już będziecie spodziewać się dziecka można powrócić do Sulfasalazyny EN.

Przy Cu nie stosuje się Pentasy w tabletkach.

No i prosze tosować się do uwag Natalki :mrgreen:

Re: sulfasalazyna vs. salofalk vs. asamax

: 26 lip 2011, 16:39
autor: simon
Piciu pisze: Rozumiem że obecnie starasz się o potomka ?
co to to nie!!! po prostu lekarka zadecydowała za mnie hahaha

dzięki za info dla całej trójcy!!! :wink:

Re: sulfasalazyna vs. salofalk vs. asamax

: 26 lip 2011, 17:34
autor: maggie0278
Moja córka tez zaczynała od Salofalku i bardzo zle się po nim czuła - mdłości i bóle głowy były nie do zniesienia. Zamiana na Asamax też okazała się niewypałem, bo wyszła nietolerancja na składniki stabilizujące tegoż leku - dziecko wymiotowało a w wymiotach zawsze była obecna otoczka z Asamaxu.
I tak od 2008 roku bierze Pantasę, także jak widać nie zawsze ta sentencja się sprawdza :
Piciu pisze:Przy Cu nie stosuje się Pentasy w tabletkach.
bardziej słuszne jest to co Piciu wczesniej napisał :
Piciu pisze:to sprawa indywidualna organizmu jak zareaguje na dany lek.

Re: sulfasalazyna vs. salofalk vs. asamax

: 26 lip 2011, 23:26
autor: Natalka
simon pisze:i sorry za zamieszanie :wink:
nic się nie stanęło :wink: może więcej ludzi skorzysta z tej informacji,
i dzięki za punkta,
ja z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że biorąc sulfę nie miałam ubocznych efektów, ale szału raczej też nie było, na asamaxie było o.k.