Strona 1 z 1

Salazopiryn- czopki

: 17 lut 2007, 15:14
autor: muffinka
Witam, temat na forum przerabiany juz setki razy, ale mam do Was zapytanie..:) Otóż za waszą radą poszłam w końcu do irlandzkiego lekarza, powiedziałam mu, że nie toleruje sulfazalazyny w tabletkach, więc przepisałm mi czopki...salazopyrin 500 mg, biore 2x dziennie po 2 :smutny: drugi dzień, narazie z nudnościami jest ok, i mam nadzieje że tak zostanie :roll: ale, czy mieliście takie coś, że po jakiejś godzinie od wzięcia, a raczej wcisnięcia :wink: musicie leciec do ubikacji żeby pozbyć się części tego czopka, bo ja tak mam i latam po pare razy i za każdym razem leci mi trochę tego rozpuszczoneo czopka i boli mnie przy tym brzuch..czy to może być po prostu kwestia czasu zanim moje jelitko przyzwyczai się do czopków :?: :neutral: nigdy takowych nie brałam i nie wiem czy ta reakcja jest normalna, więc please, dajcie znać jak to było z wami na poczatku czopkowej przygody... :roll: :lol:
ps. jak leki to tylko w Irlandii, poszłam do apteki zapytać się ile mnie to wyniesie, taka ilość czopków, a Pani powiedziała, że...........NIC i są one za totalną DARMOCHĘ..masakra, jakbym miała krzesło to bym pewnie z niego spadła z wrażenia :razz:


zmiana tematu zg.z reg
Anette

Re: czopki raz jeszcze:):):

: 17 lut 2007, 15:30
autor: Patryśka
Ja na poczatku czopkow bieglam po kilku minutach i wylatywal caly potem jednak moze po minimalnej poprawie bylo coraz lepiej az uspokoilo sie calkiem.Bralam na noc zawsze a przed wzieciem staraam sie zalatwic wszystko zeby problemow nie bylo.

Re: czopki raz jeszcze:):):

: 17 lut 2007, 21:46
autor: Shima
Ja też brałam na noc czopki....aplikowałam je sobie juz na leżąco albo tuż obok łóżka.

No i jak najszybciej starałam sie usnąć i broń boshe nie wracałam do pozycji pionowej :)

Re: czopki raz jeszcze:):):

: 17 lut 2007, 22:31
autor: ranka
Ja tez raczej nie wedruje nigdzie z czopkiem tylko klade sie na brzuchu,po aplikacji.I to polecam :roll:

Re: czopki raz jeszcze:):):

: 17 lut 2007, 22:51
autor: sztaba
i ja podobnie. Czopek i spać. A że z zasypianiem nie mam problemó, to i czopki nie uciekają...

Re: czopki raz jeszcze:):):

: 18 lut 2007, 23:22
autor: muffinka
dzięki za odpowiedzi, ja niestety nawet jak zaaplikuje sobie na noc, to budze się w nocy, bo boli mnie od tego brzuch i koniecznie musze lecieć do kibelka :wc: w dzień jeste tak samo, bo mam je brac dwa rano i dwa wieczorem..latam do ubikacji dość często i w dodatku "oddaje" coś w stylu żółtego żelu - od koloru czopków..ale żel... :?: :?: dziena sprawa..no i te gazy :wink: :roll: ale jeszcze poczekam może się jakoś dp tego przyzwyczaje :neutral:

Re: czopki raz jeszcze:):):

: 19 lut 2007, 10:31
autor: Tomy
muffinka pisze:żyje tylko nadzieją, że w końcu się jakoś do nich przyzwyczaje..musze, bo sulfasarazyny w tabletkach nie toleruje wcale, a jeśli czopków tez nie, to chyba się zachlastam
Muffinka, jest jeszcze mesalazyna w czopkach lub wlewkach. Może jesteś uczulona na któryś składnik sulfasalazyny. A przecież lekarz zamienił Ci tylko ten sam lek, czyli Sulfę z tabletek na czopki. Jeżeli w Irlandii jest tak dobrze z dostępem do leków jak piszesz, to może udaj się ponownie do doktora i powiedz mu jakie masz problemy. Niech może zmieni na mesalazynę np. Pentasę. Weż od razu czopki i wlewki i wtedy możesz sprawdzić, który lek jest lepszy i jaka forma jego podania najbardziej Ci odpowiada. Bo po co się męczyć. Tak jak teraz, to większość tej Sulfy jest pewnie od razu wydalana i raczej niewiele może pomóc. A jeżeli jest to nietolerancja na Sulfę, to tylko podrażnia dodatkowo jelito.

Pozdrawiam
Tomy