Na wesoło 3

Jak nazwa wskazuje zamieszczamy tu kawały, dowcipy, anegdotki i śmieszne histroryjki obrazkowe

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Na wesoło 3

Post autor: Raysha » 09 paź 2009, 08:01

mocne :lol: hahaha :lol:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7788
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Na wesoło 3

Post autor: obyty.z.cu » 17 paź 2009, 22:02

moja wpadka w piatek.

Bylem w hurtowni kupic sloiki, na przetwory.
Kupilem i wychodze z 5 pakietami, czyli obie rece zajete,
a tu drzwi zamkniete , a na drzwiach napis "CIĄGNĄC",
wiec mowie glosno: prosze niech mi pani poćiągnie....
a ona w śmiech,
mloda dziewczyna obok spąsowiala...
a mi chwile przyszlo zanim zrozumialem co powiedzialem :oops:
slowem...samo życie. :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Na wesoło 3

Post autor: kasinp » 24 paź 2009, 13:39

Nietypowy przepis na kurczaka
Kurczaka bardzo starannie umytego ukladamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego.
Dodajemy gożdziki i cynamon, skrapiamy cytryną.
Tak przygotowanego kurczaka zalewamy szklanka wina bialego, szklanka wina czerwonego, dodajac 100 g ginu, 100 g koniaku, 200g Smirnoffa i 50 g rumu.
Potrawy nie musimy nawet poddawać obróbce cieplnej..
Kurczaka mozliwie jak najszybciej wyrzucamy , bo jest ch.....
Natomiast.............. Sos! Sos! Paluszki lizać!!!

PS. kurczak musi być martwy, bo inaczej bydle sos wychleje :)

[ Dodano: 24-10-2009 ]
nie moglam sie powstrzymac, źródlo poczekalnia demotywatory

[ Dodano: 30-10-2009 ]
hmm

[ Dodano: 31-10-2009 ]
co sądzicie o tym?
Załączniki
1256993942_by_innoceent_500.jpg
1256928374_by_starcu_500.jpg
niekt..jpg

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Na wesoło 3

Post autor: Raysha » 04 lis 2009, 14:42

rajan, dobreee :lol: :lol: :lol:

Maciek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 07 lut 2006, 20:16
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Na wesoło 3

Post autor: Maciek » 04 lis 2009, 19:53

Karnawał się zbliża... drogie dzieci....Małżeństwo (ze stażem) zostało zaproszone na balprzebierańców,jednak tego wieczora żonę rozbolała głowa i nalegała abyjej mąż poszedł sam.Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł.Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziłasię bez bólu głowy.Ponieważ jej mąż nie wiedział jaki strój kupiła sobiedokładnie, zdecydowała się pość na zabawę i go poszpiegować.Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimikobietami,całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko,podszczypywał, niby przypadkiemdotykał "tu i ówdzie".Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko zostałazauważonaprzez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca.Spodziewała
się niezłej zabawy,on przecież nie wiedział że podrywa własną żonę.Po paru tańcachzaproponował jej "zwiedzanie pięterka",ona się zgodziła bez oporu ( bo to przecież JEJ mąż!)Postawiła jednak warunek, żenie zdejmą masek z twarzy.Było im razem wspaniale,wręcz jak nigdy dotąd.Byli anonimowi względem siebie,więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukrytemarzenia erotyczne.Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu,żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań.Gdy już wrócił ona się go pyta(rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie ):- No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłeś?- Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko.Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów zestudiów i całą nocgraliśmy w pokera na pieniądze.Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostiumpodobno bawił się
:cenzura: .... ;-)))_


--------------------------------------------------------------------------------
czasowa kolostomia - 22.12.06-29.03.07, 8.05.07-23.01.08

Iluizjana
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 07 paź 2009, 14:09
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wiedeń

Re: Na wesoło 3

Post autor: Iluizjana » 04 lis 2009, 23:06

:lol: :lol: :lol: :lol: Super
Kiedyś walczyłam z jelitami teraz walczę z moją psychiką. Udaje się. Osiem lat spokoju.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Na wesoło 3

Post autor: tom-as » 05 lis 2009, 15:06

posta umieszczam w imieniu Maćka i Mamci

Obrazek

"Dla większości wybór - dla nas konieczność."

:-)

Maciek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 07 lut 2006, 20:16
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Na wesoło 3

Post autor: Maciek » 05 lis 2009, 16:53

Koleś poznał dziewcze w klubie,wylądowali u niego i wiadomo co dalej...
Laska po wszystkim mówi:
- Ale czad, jak ty to robisz? Możesz jeszce raz?
Koleś na to:
- No pewnie, ale musze sie zdrzemnąć 10 min, a Ty w tym czasie trzymaj
mnie obiema rękami za członka.
Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia - i co? Dasz radę? Koleś bez
problemu ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje etc.
Ona znowu:
- Możemy powtórzyć?
- Tak, tylko się przespię 10 min, a Ty trzymaj mnie za członka, tylko
obiema rękami.
No i znowu ogień i tak do rana.
Rano panna się pyta:
- Wiesz co, ale powiedz mi, o co chodzi z tymi rękami? W czym Ci pomaga
to trzymanie za członka?
On - W sumie bez tego też dałbym radę, ale wiesz, słabo Cię znam,
jeszcze byś mi chatę okradła...
czasowa kolostomia - 22.12.06-29.03.07, 8.05.07-23.01.08

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Na wesoło 3

Post autor: Natalka » 05 lis 2009, 17:55

kawały od Maćka są fajoskie :mrgreen:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Na wesoło 3

Post autor: CzarnaMamba » 06 lis 2009, 00:07

:lol: :lol: :lol: :cry: hhaaha ale sie usmialam!

Do baru wchodzi facet, siada i mówi do barmana:
- Zakładam się o stówę, że kiedy postawisz na drugim końcu lady szklanki, potrafię do nich nasikać stojąc na tym brzegu.
Barman się zastanawia - to łatwe pieniądze. Więc się zgadza. Facet wchodzi więc na bar i sika wszędzie, nawet na barmana. Ten się nie przejmuje, bo właśnie wygrał 100zł. Z radością prosi o swoje pieniądze. Facet wręcza mu je uszczęśliwiony, a barman pyta:
- Czemu się tak cieszysz?
Facet na to:
- Widzisz tego faceta po drugiej stronie baru? Założyłem się z nim o 1000zł, że nasikam na Ciebie, a Ty do tego będziesz uśmiechnięty.


Pewnego razu niewidomy postanowił odwiedzić Teksas. Wsiada do samolotu teksaskich linii lotniczych i zapada się w miękkim, dużym fotelu.
- Hej... - mówi niewidomy - ale duży fotel.
- W Teksasie wszystko jest większe, niż gdzie indziej - mówi siedzący obok pasażer.
Kiedy niewidomy wylądował w Teksasie, pierwsze kroki skierował do baru.
Dostał kufel, bada go dłońmi i mówi z podziwem:
- Ale duże kufle tu macie.
- W Teksasie wszystko jest większe niż gdzie indziej - mówi barman.
Po kilku piwach niewidomy pyta barmana, gdzie jest toaleta.
- Na drugim piętrze, trzecie drzwi po prawej - pada odpowiedź.
Niewidomy idzie, ale gubi drogę i zamiast do toalety, wchodzi do sali z basenem. Potyka się, wpada do wody i przerażony krzyczy:
- Nie spłukiwać! Nie spłukiwać!



Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się spać. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i wypełza z szafy. Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol!!
- A futro?!
- W domu sobie zjem!


W zakonie siostra przełożona zbiera wszystkie zakonnice i mówi:
- Wczoraj stało sie coś strasznego - na naszym terenie znaleziono prezerwatywę!
Wszystkie:
- O mój Boże!
A jedna:
- Hihihi.
Przełożona:
- Ale to jeszcze nie wszystko - ta prezerwatywa była zużyta!
Wszystkie:
- O mój Boże!
A jedna:
- Hihihi.
Przełożona:
- Ale teraz najgorsze - ta prezerwatywa była pęknięta!
Wszystkie:
- Hihihi.
A jedna:
- O mój Boże!
Obrazek

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: Na wesoło 3

Post autor: maggie0278 » 06 lis 2009, 09:47

Mąż pręży muskuły przed lustrem w sypialni i z zadowoleniem patrzy na swoje odbicie.

- Wiesz kochanie, gdybym był o 3 cm wyższy to byłbym Apollo - mówi do żony.
- Tak mężu. A gdybyś miał o 3 cm krótszego, to byłbyś Wenus....


Kłótnia małżeńska :

- Chciałabym umrzeć !- wykrzykuje teatralnie żona.
- Ja też ! - odpowiada mąż.
- No to ja już nie - mówi żona patrząc na niego z nadzieją.


- Hallo ! Proszę pani, pani pies goni jakiegoś człowieka na rowerze !
- To z pewnością nie jest mój pies. On nie umie jeżdzić na rowerze .
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Maciek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 07 lut 2006, 20:16
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Na wesoło 3

Post autor: Maciek » 09 lis 2009, 07:07

Komentarze sportowe :)

1.Biegnie Smolarek lewą stroną, po prawej puszcza Bąka.
2. Adam Małysz skoczył 125 metrów . Czy Janne Ahonen go przeleci?
3. Jadą! Całym peletonem. Kierownica obok kierownicy, pedał obok pedała.
4. Trener Włoch rozkłada ręce, trzymając się za głowę.
5. "Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzeba nazwać tych
dżentelmenów".
6. "Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorki filmów porno w
dialogi"- Jerzy Kulej.
7. Mecz zaczyna się za 15 minut, a wynik ciągle jest ten sam.
8. Podczas meczu piłkarskiego nad stadion opada gęsta mgła.
Sprawozdawca telewizyjny komentuje: - Jak państwo widzą, zawodników już
nie widać!
9. "Ta radość jest niesamowita. Ludzie się bawią, tańczą
się.."-Tomaszewski
10. "Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzeszą urodą" -
Andrzej Zydorowicz
11. Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz, więc możemy
spokojnie we dwójkę oglądać mecz.
12. "Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej."
13. "Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie ostatnie
noce spędziła poza wioską."
14. "Na trybunach nie ma żony Michała Bąkiewicza. Może dlatego, że nie
jest żonaty."
15. "Zawodniczka nawiązała łączność z koniem."
16. "Siatkarze plażowi są często samotni, bo nie mają czasu na założenie
rodziny. Ale są za to bardzo rodzinni."
17. "Obrona Mike'a coraz bardziej śmierdzi. Jak dworcowa knajpa."
18. "Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonych spodenkach."
19. "Szurkowski, cudowne dziecko dwóch pedałów."
20. "Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi - wszyscy stoją."
21. "Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty."
22. "Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie."
23. "Teraz widać, ile kręci się tu dziwnych owadów podobnych do
nietoperzy."
24. "Jeśli Tyson podniesie się po tym ciosie, to będzie największy cud
od zmartwychwstania Łazarza"

Spotykają się dwa psy i jeden mówi:
- Wiesz, szcze,kałem...
Na to drugi odpowiada:
- A ja szczę moczem.

Dwóch narkomanów gotuje kompot. Jeden z nich energicznie miesza w kotle chochlą. Obserwując to ów drugi narkoman zadaje mu pytanie:
-Słuchaj a jak ja bym ten garnek na raz sobie zarzucił, to co by było??
-No wiesz, zaczęła by Ci się krew lać z uszu, oczu oraz nosa a także pojawiłyby Ci się na całym ciele krwawe sińce.
-No co Ty gadasz, to to aż taki mocny towar ??
-Nie, po prostu tak bym ci przypier.... tą chochlą

Piraci zdobyli i zatopili na pełnym morzu statek pasażerski. Pasażerów przenieśli na swój okręt i ustawili kobiety przy lewej burcie, a mężczyzn przy prawej. Po godzinie wyszedł na mostek pijany kapitan korsarzy i powiedział :
- Kobiety za burtę, a mężczyzn wyruchamy.
- Ale mężczyzn się nie rucha - krzyknęły chórem kobiety
- Rucha się rucha - krzyknęli chórem mężczyźni.

[ Dodano: 09-11-2009 ]
> Po pracowitej nocy zmęczona Komarzyca wracała do domu na drzewie. Marzyła
> tylko o jednym: przysiąść w spokoju i przetrawić krwistą kolację, za którą musiała się tyle nalatać.
> Tuż pod jej domem pracowity Kornik rył kolejne tunele, które drążył cały dzień. Zleceń napływało mnóstwo, nie miał nawet chwili wytchnienia. Postanowił zrobić sobie przerwę na papierosa i wyszedł na zewnątrz. I wtedy się spotkali. Kornik patrzył na ponętne ciało Komarzycy, a ta, obrzucała zaciekawionym spojrzeniem jego muskularne ciało.
> - Bzzz bzzz... - szepnęła Komarzyca
> - Bezy bezy... - odparł Kornik.
> To była miłość od pierwszego bzyknięcia. Kochali się jak szaleni, nie przejmując się niczym.
> Jednak plotka z szybkością błyskawicy rozeszła się po łące. I wtedy zaczęły się trudności. Świat stanął im naprzeciw. Postanowili zalegalizować związek.
> Rodziny odwróciły się od nich, a znajomi nie chcieli już ich znać. Zostali wyklęci, odrzuceni od reszty społeczeństwa.
> Niedługo później urodziło się dziecko.... Potwór zrodzony z krwiopijcy Komarzycy i niestrudzonego drążyciela Kornika. Poczwara, przed którą wszyscy będą uciekać.
> Dziecko, które tylko rodzice będą kochać... Z kołyski swymi złośliwymi oczkami spoglądał na rodziców... Tak narodził się...
>
> KOMORNIK...
>

[ Dodano: 09-11-2009 ]
Profesor z anatomii mówi do studentów:

- Proszę państwa. Kiedy przyjdziecie do mnie na egzamin to proszę
dokładnie dobierać słowa w swojej wypowiedzi. Gdy w zeszłym roku zapytałem
pewną studentkę o budowę prącia ona zasmucona odpowiedziała: "Panie
Profesorze. Wszystko inne umiem bardzo dobrze, ale prącie niestety tylko
liznęłam..."


W markecie facet kupuje kurczaka, idzie do kasy,kładzie na taśmie.
Kurczak jest mokry, trochę obcieka, więc kasjerka krzyczy do
koleżanki: Dorota podaj szmatę, bo panu z ptaka kapie...


Mąż wraca o 4 rano do domu.. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z
wyrzutem:
- No gdzie byłeś?
- Na rybach, kochanie - odpowiada mąż.
- I złapałeś coś - znów pyta żona, na co mąż po krótkim
zastanowieniu mówi: Nieeee, mam nadzieję, że nie...


Trzy fazy otyłości męskiej:
a) nie widać, jak wisi;
b) nie widać, jak stoi;
c) nie widać kto ciągnie.


-


- Co może być gorszego od kamyczka w bucie?
- Ziarenko piasku w prezerwatywie.


Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.




- Sąsiedzie, czemu pańska żona tak w nocy płakała? Czyżby pan się
z nią źle obszedł?
- Wręcz przeciwnie, obszedłem się bez niej!




Adam i Ewa spacerują po raju
- Adam, kochasz mnie?
- A kogo mam kochać...


Dzisiaj rano jechałem jak zwykle do pracy Trasa Łazienkowska.
Przede mną, lewym pasem nowiusieńkim BMW jechała blondynka... Przy prędkości
130 km/h.... siedziała z twarzą tuż przy lusterku i malowała sobie rzęsy.
Ledwie na moment odwróciłem głowę, a kiedy spojrzałem znowu na BMW
oczywiście okazało się, że blondynka (wciąż zajęta makijażem!!!) już jest
połową auta na moim pasie! I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak
się przestraszyłem, że i golarka i kanapka wypadły mi z rąk. Kiedy
próbowałem kolanami opanować kierownicę tak, aby wrócić na swój pas ruchu
komórka wyleciała mi akurat prosto do kubka z gorącą kawą, który trzymałem
między nogami. Kawa naturalnie się wylała, poparzyła moja męskość,
zrujnowała mój telefon i przerwała bardzo ważną rozmowę!!! Jak ja k...wa
nienawidzę kobiet za kierownica.....







Parka w łóżku: On do niej:
- Kochanie moze dzisiaj na jeźdźca?
- Jaki najeźdźca??
- Germański :cenzura: ! Oprawca!!




Prosty człowiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja, ścisła
dieta, kroplówka trzy dni, potem kleik - dopadł go straszny głód. Wchodzi
pielęgniarka i pyta:
- Podać Panu kaczkę?
- O tak, kochaniutka i od ch..ja frytek!



15 lipca1410 roku. Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz. Poranny
posiłek, modlitwa. Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o
przybyciu posłów krzyżackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrik von Jungingen, proponuje, by zamiast
toczyć tu krwawą bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z
każdej ze stron. Niech oni stoczą pojednek, a który z nich zwycięży,
tego strona uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie.
Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło
podążył do namiotów rycerzy..
- Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć o
wygraną bitwę ?
- No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś nie dam rady.
Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... Po prostu nie dam rady...
Król udał się więc do kolejnego rycerza:
- Powała, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygraną bitwę ?
- Sorki Władek, wczoraj byla imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i
wiesz.... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady....
Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę ?
- Królu złoty, nie dam rady. Była imprezka ...
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był ?
- No chyba wszyscy...
- Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem..
Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw król.
- Słuchajcie, bedzie pojedynek o wygraną bitwę.. Czy ktoś z was jest w
stanie stanać do niego ?
Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali..
Nikt nie chce ... Nagle slychać:
- Ja ! Ja ! Ja chce !!! Ja pójde !!!
Rozglądają się i widzą - stary dziad z brodą do pasa, ubrany w jakiś
taki jutowy worek, łachmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego ????
No i nikogo innego nie bylo.
Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz.
Idzie dziadek przez pole, miecza nie dał rady dźwignać więc ciagnie go
za sobą .... Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu
wielkim jak stodoła zakuty cały w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz.
Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:
- Dziaaaadeeeeek !!! W nooooogiiiiii !!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!
Rycerz niemiecki jednak juz ruszyl, dopadl dziadka który wogóle nie
zamierzal uciekać, podniósl sie tuman kurzu. Nic nie widać tylko jakieś
takie jeki slychać. Po chwili wiatr oczyscil pole z pylu. Patrza Polacy,
A tam koń bez nóg, krzyżak bez nóg, a dziadek stoi i trzesącą sie reka
trzyma miecz na gardle Niemca. I mówi:
- Masz szczescie :cenzura: , ze krzyczeli "w nogi", bo bym ci łebupierdolił!!

[ Dodano: 09-11-2009 ]
A priest and a rabbi were sitting next to each other on an airplane.
After a while, the priest turned to the rabbi and asked, 'Is it still a requirement of your faith that you not eat pork?'
The rabbi responded, 'Yes, that is still one of our laws.'
The priest then asked, 'Have you ever eaten pork?'
To which the rabbi replied, 'Yes, on one occasion I did succumb to temptation and tasted a ham sandwich.'
The priest nodded in understanding and went on with his reading.
A while later, the rabbi spoke up and asked the priest, 'Father, is it still a requirement of your church that you remain celibate?'
The priest replied, 'Yes, that is still very much a part of our faith.'
The rabbi then asked him, 'Father, have you ever fallen to the temptations of the flesh?'
The priest replied, 'Yes, rabbi, on one occasion I was weak and broke my Faith.'
The rabbi nodded understandingly and remained silent, thinking, for about five minutes.
Finally, the rabbi said, 'Beats the shit out of a ham sandwich, doesn't it?

[ Dodano: 09-11-2009 ]
Z PAMIĘTNIKA PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY
PIĄTEK 19.06.
Obudziłem się z nagle z przeświadczeniem, że odkryłem coś epokowego. No, może nie na
miarę Nagrody Nobla, ale przynajmniej na jakieś porządne wyróżnienie bym zasłużył.
Rzekomo najlepsze pomysły wpadają do głowy podczas snu. Postanowiłem pisać
pamiętnik i przyśniło mi się, że kobieta jest jak automatyczna pralka. Każdą da się
odpowiednio zaprogramować i będzie działa zgodnie z oczekiwaniami. Odpowiednie słowa,
trochę ciepła i czułości, kwiaty, miła kolacja itd. itp. i program działa. Zawsze wiadomo,
co, kiedy i jak się stanie, i na co i jak zareaguje. Pralka i kobieta są w swym działaniu
identyczne, z tą tylko różnicą, że pralki nie da się zapakować od tyłu.
SOBOTA 20.06.
Nie rozumiem dlaczego kobitom do seksu są potrzebne czułe słowa? Przecież gadanie
podczas seksu to zbędne marnowanie czasu. Słowa rozpraszają, przeszkadzają i zmuszają
do myślenia. A po cholerę przy seksie myśleć? Wczoraj kochałem się z żoną. Milczałem
jak zawsze, no bo o czym tu gadać? O Księdzu Rydzyku i jego finansach, czy o
fajansiarskiej polskiej piłce nożnej? O. Rydzyka nie lubię, a na piłce nożnej Stara się nie
zna. No to milczę. A ona do mnie:
-Wiesz kochanie – a ja ją bzykam od tyłu – w Tobie już nie ma takiej czułości jak dawniej.
Zaniedbujesz mnie. Mógłbyś chociaż czasami do mnie powiedzieć coś pieszczotliwie?
- Dupa wyżej KOCHANIE!!!
Lekarz powiedział, że szczęka może boleć jeszcze ze dwa tygodnie, ale złamania nie było.
PONIEDZIAŁEK 22.06.
Ja wciąż nie rozumiem kobiet, a swojej żony w szczególności mimo tylu lat małżeństwa.
Wiecznie narzekają na swój wygląd. Za te jej maseczki, szmineczki, kremiki, piźdzki, to
już bym sobie dawno mercedesa albo inne volvo kupił. Wczoraj narzekała, że ma małe
piersi. Mówię jej:
- Kobieto nie masz większych zmartwień?
A ona mi narzeka, że się źle czuje, że powinna mieć większe, że może dałbym jej na
silikony? Pojebało babę, jak nic. Więc jej mówię:
- Pocieraj sobie kilka razy dzienne papierem toaletowym między piersiami?
-A to pomoże? Będą większe?
- Dupie pomogło.
Dentysta powiedział, że tę jedynkę to da się wstawić, ale tylko na metalowym implancie.
Z dwójką nie będzie problemów, bo się tylko trochę uszczerbiła.
WTOREK 23.06.
Dziś rano córka przyszła, żebym jej pomógł zawiązać buciki. No, to wiążemy i wiążemy.
Uczę ją o zajączkach i pętelkach, o motylkach zawiązujących skrzydełka, na kokardkę i
takich tam sznurówkowych historyjkach, a ona mnie nagle pyta:
- Tato!! A dlaczego dziewczynki mają mniejsze stópki od chłopców?
- Aby w przyszłości mogły stać bliżej zlewu.
Chłopakom w pracy powiedziałem, że mi szczapa przy rąbaniu drewna odbiła. Swoją
drogą widać, że to mamy córcia – ma to pierdolnięcie gówniara.
PIĄTEK 24. 07
Kochany Pamiętniczku, przepraszam, że mnie tu tak długo nie było.
Ale w niedzielę przy śniadaniu w zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z żoną na tematy
religijne. Żona twierdziła, że kobieta to lepszy „produkt” Boga niż mężczyzna. Więc jej
przypomniałem, że to mężczyznę stworzył Bóg jako pierwszego. A ona mi na to:
- Taaa… bo musiał zacząć od zera.
No szlag mnie trafił na gadzinę jedną hodowaną na mym męskim łonie to jej
odszczeknąłem:
- Yhm. A jak chciał stworzyć kobietę to się potknął i powiedział „ :cenzura: ”. I słowo ciałem
się stało.
Na OIOM-ie trzymali mnie tylko przez tydzień. Chirurg szczękowy powiedział, że miałem
szczęści, że szczęka mi się w mózg nie wbiła. Mój wstrząs mózgu to byłby przy tym pikuś.
Dopiero wczoraj mnie wypisali.
SOBOTA 25.07.
Kobiety to zawsze mają jakieś pretensje. Wiecznie coś im się nie podoba i nie wiedzą
czego chcą. Pamiętam jak byłem przy urodzeniu córki. Żona darła się jak głupia:
- Zróbcie coś z tym. Dajcie mi jakieś lekki. Ratunku to boli!!! To Ty powinieneś tu leżeć za
mnie i skręcać się z bólu!!! To Ty mi to zrobiłeś!!!
Nie chciałem być niczemu winny jak zawsze, więc jej przypomniałem:
-Nie pamiętasz? Chciałem ci go wsadzić w pupę, ale powiedziałaś, że to będzie zbyt
bolesne.
Lekarz wylądował na urazówce. Mnie nie sięgnęła. Wróciłem po dwóch tygodniach, jak
wytrzeźwiałem, a ona się uspokoiła. Baby to zawsze zwalają winę na nas.
NIEDZIELA 26.07.
I niech mi ktoś powie, że kobiety nie myślą permanentnie, tak jak mężczyźni, o seksie.
Siedziałem wczoraj wieczorem w barze z kolegą i tłumaczyłem mu jak smakuje ogolona
cipka, bo on nigdy takiej nie miał szansy popróbować. Nie wiedziałem jak mu
wytłumaczyć więc mu mówię:
- Wyobraź sobie, ogoloną cipkę i różowego Chupa Chups.
- No i?
- Więc ogolona cipka smakuje, jak ten lizak.
- A jak smakuje owłosiona?
-Jak lizak spod szafy.
Chyba nie zrozumiał. Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do baru. Podchodzę i
zamawiam dwie szklanki Whisky. A barmanka do mnie:
- Z lodem czy bez?
- Bez loda. – odpowiedziałem – Kolega nie będzie czekał.
I co? Nawet barmance lody w głowie. I niech mi któraś teraz powie, że tylko faceci ciągle
myślą o seksie.
ŚRODA 29.07.
Po wczorajszej akcji poszedłem do pracy. Tym razem się udało. Miałem tylko pobite oko i
rozcięte usta. Nie chciałem znowu sprzedawać, że to od rąbania drewna, więc przyznałem
się, że to żona mnie pobiła. Chłopaki pytali: - Za co? No więc, powiedziałem im, że za to,
że podczas seksu powiedziałem, do niej na „Ty”. Nie uwierzyli.
A co? Miałem im powiedzieć, że w trakcie ona do mnie powiedziała: - No już ze trzy
miesiące się nie kochaliśmy. A ja jej odpowiedziałem: - Chyba Ty.
To i tak dobrze, że się skończyło, jak skończyło, a nie tak, jak wtedy, gdy wylądowałem
ze wstrząsem mózgu, gdy dostałem w ryja mrożonym kurczakiem. Kurde seksu mi się
zachciało wtedy przy lodówce. Przecież przy lodówce chyba każda lubi. Szkoda tylko, że
nie w Tesco.
PIĄTEK 31.07.
Kochany pamiętniczku dzisiaj robię eksperyment. Chcę sprawdzić kto jest moim
najlepszym przyjacielem: pies czy żona? Zamknę oboje na noc w bagażniku mojego
Zaporożca. Zobaczymy, kto się będzie cieszył rano, że mnie znowu widzi.
To był ostatni wpis w odnalezionym pamiętniku. Życie prawdziwego mężczyzny potrafi
być pełne niespodzianek.
czasowa kolostomia - 22.12.06-29.03.07, 8.05.07-23.01.08

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: Na wesoło 3

Post autor: maggie0278 » 09 lis 2009, 11:26

:lol: :lol: :lol:

dawno się tak nie uśmiałam, nie mogłam nawet telefonu odebrać !

Maciek, jesteś nie kwestionowanym królem dobrego humoru !

(coś tu skrobnę, żeby nie było tak całkiem OT)

Klient w sex-shopie chce kupić nadmuchiwaną lalkę.
- Czy w zeszłym tygodniu nie kupił już pan jednej ?
- Tamtej już nie kocham i z nią zerwałem.


- Jak powiedzieć zdrobniale : " Odprowadzę do domu Irenę "?
- Odprowadzę do domu Iruchnę.
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Awatar użytkownika
Klaudusia
Początkujący ✽✽
Posty: 82
Rejestracja: 25 cze 2009, 13:04
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Swarzędz/Poznań
Kontakt:

Re: Na wesoło 3

Post autor: Klaudusia » 09 lis 2009, 14:32

Słoń i mrówka bardzo dobrze bawią sie w chowanego.
pewnego razu , mrówka schowała się tak dobrze , że słoń nie mógł jej wgl znaleźć.
w pewnej chwil i mówi :
- Mam cię w dupie !
a mrówka na to :
- Z kąd wiedziałeś ?!

Awatar użytkownika
CatAnn
Znawca ❃❃
Posty: 2318
Rejestracja: 20 sty 2009, 19:24
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Wejherowo
Kontakt:

Re: Na wesoło 3

Post autor: CatAnn » 09 lis 2009, 20:58

Maciek, podziwiam Twoje dowcipy. Po prostu świetne!!! :)


Wygrzebane w różnych miejscach:

Przychodzą Boruc z Kuszczakiem do Mc'Donald'a i Boruc mówi:
- Dwa Wieśmacki
Sprzedawca na to:
- To widzę, ale co podać?

Wchodzi zakonnica do autobusu i mówi:
- Medaliki do kontroli.
Wszyscy ładnie wyjmują medaliki. Zakonnica podchodzi do jednego gostka, a ten wyjmuje byczy krzyż i mówi:
- Ja mam miesięczny.

- Co należy pokazać blondynce po dwóch latach bezwypadkowej jazdy samochodem?
- Drugi bieg...

Siedzą dwie blondynki przy kawie i plotkują.
- Wiesz kocham naturę - mówi jedna.
- Tak? To dziwne, szczególnie po tym co z tobą zrobiła...

-Neo skocz po piwo!
-Dlaczego zawsze ja?
-Bo ty jesteś wybrańcem.

Dlaczego mężczyźni wolą blondynki?
- Ponieważ lubią towarzystwo kobiet na swoim poziomie intelektualnym.

Pani odpytuje dzieci z "Pana Tadeusza".
- Jak miał na imię Wolski?
- Natenczas - odpowiada jeden z uczniów.

Jasiu bawi się swoją kolejką.
- :cenzura: wsiadać, :cenzura: wysiadać
tato usłyszał to z sąsiedniego pokoju
-Jasiu jeśli jeszcze raz przeklniesz przez godzinę zabiorę ci twoją kolejkę.
-5 minut nic
-10 minut nic
-20 minut nic
-40 minut nic
-60 minut nic
-60 minut i sekunda
:cenzura: wsiadać :cenzura: wysiadać bo przez tego :cenzura: mamy godzinę opóźnienia.

Nauczyciel na lekcji wf-u:
- prawa noga do góry!
- lewa noga do góry!
Jasiu na to:
- to co mam na :cenzura: stać??

Przychodzi Jasiu do domu i pyta tatę:
- Tato, umiesz się podpisywać z zamkniętymi oczami?
- A czemu pytasz? - pyta tato.
- Bo mam kilka ocen do podpisania.

Mama pyta Jasia:
- Jasiu, jak widzisz w nowych okularach?
- Dobrze, tato!
Ulepimy dziś bałwana, Cudusiu...?
Rozpoznanie: czerwiec 2003 - CD. Stan: remisja, anemia, depresja, zab. adaptacyjne. Wzrost, waga: 166 cm, 52 kg. Leczenie: CSK MSW. Leki: adalimumab, mesalazyna, wenlafaksyna, lamotrygina.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Na Wesoło”