Strona 2 z 2

Re: sterydy a początek zaostrzenia

: 03 mar 2011, 12:01
autor: alla84
Mikrusia, obiektywnie uważam ( ponieważ mam wykształcenie farmaceutyczne), że mesalazyna we wlewce nie zaszkodzi osobie cierpiącej na CU. A sformułowanie typu: "zachęcanie do spróbowania na własną rękę czegoś nie bardzo mnie się to widzi" przy wlewkach jest jakieś nie do końca sprawiedliwe. Poza tym w pierwszej swojej odpowiedzi napisalam - marsz do lekarza.
Niech nasze odpowiedzi służą autorce postu. Dla spokoju naszych i jej jelit.
Pozdrawiam serdecznie :roll:

Re: sterydy a początek zaostrzenia

: 03 mar 2011, 12:24
autor: Raysha
odpowiedzi napisalam - marsz do lekarza.
Wybacz moje niedopatrzenie. Nie twierdzę, że mesalazyna jest zła. Zresztą, ja sie na tym nie znam - nie potrzebnie sie wypowiadałam :)

Re: sterydy a początek zaostrzenia

: 03 mar 2011, 12:40
autor: dariah4
Dobrze, przepraszam Mikrusia :roll:
Ja ze swiom lekarzem i tak się skontaktuje, ale moja pani doktor zawsze zapisywała mi wlewki przy zaostrzeniu więc teraz teraz mi nie zaszkodzą.

Re: sterydy a początek zaostrzenia

: 03 mar 2011, 13:01
autor: obyty.z.cu
dariah4 pisze:Od kilku dni pobolewa mnie brzuch i czuje w nim bulgotanie. biegunki nie mam, przynajmniej jeszcze nie. Oczywiście muszę zgłosić się jak najszybciej do lekarza, ale mam w związku z tym pytanie. Czy jeżeli to zaostrzenie i zaczełabym teraz brać sterydy to biegunka by sie nie pojawiła? Może to głupie ale sama nie wiem co o tym myśleć.
alla84 pisze:Mikrusia, obiektywnie uważam ( ponieważ mam wykształcenie farmaceutyczne), że mesalazyna we wlewce nie zaszkodzi osobie cierpiącej na CU.
Mikrusia pisze:. Zresztą, ja sie na tym nie znam - nie potrzebnie sie wypowiadałam
Oj potrzebnie...i bardzo odpowiedzialnie.
W tym pierwszym poście naprawde nie widze podstaw do siegania po wlewki... tak "profilaktycznie" !!
alla84, z tego że masz wykształcenie farmaceutyczne tym bardziej powinno wynikać przestrzeganie przed niepotrzebnym braniem leków "na swoją odpowiedzialność".
Od przepisywania jest lekarz,a farmaceuta od wydawania lekow,nie ordynowania ich !!
Mikrusia pisze:Poza tym na publicznym forum takie zachęcanie do spróbowania na własną rękę czegoś nie bardzo mnie się to widzi. Oczywiście mogę się mylić, bo nie jestem specem w tej dziedzinie, wyrażam swoje zdanie, którym nie musisz się ze mną zgadzać.
i to jest odpowiedzialne !!

Nie można brać leków na zapas,bo nam się wydaje ,że nadchodzi zaostrzenie.

Re: sterydy a początek zaostrzenia

: 03 mar 2011, 13:10
autor: dariah4
Może racja, że nie powinno się ich brać na zapas, ale 2 miesiące temu miałam zaostrzenia i nie chce mieć kolejnego. Panicznie się tego boję. Nienawidzę tej choroby i strasznie się jej boję. :smutny:

Re: sterydy a początek zaostrzenia

: 03 mar 2011, 13:20
autor: obyty.z.cu
dariah4 pisze:2 miesiące temu miałam zaostrzenia i nie chce mieć kolejnego
nikt nie chce,ale żeby go nie było,to trzeba wszcząć :wink: procedure zapobiegawczą,
czyli dieta,oszczędniejszy tryb działania,mniej używek itd...
To wiecej zdziała,niż te wlewki brane na zapas.
Jeśli je wezmiesz za wcześnie,to co zrobisz,gdy naprawdę zrobi się zle ?
dariah4 pisze:Nienawidzę tej choroby i strasznie się jej boję
i to wszyscy rozumiemy,też to przechodzimy...
poszukaj działu o psychice,tam wiele jest o tym napisane.

Re: sterydy a początek zaostrzenia

: 03 mar 2011, 13:26
autor: dariah4
Tylko że jak ostatnio miałam zaostrzenie też się tak zaczynało, od bulgotania w brzuchu. Nie chcę czekać aż będzie naprawdę źle i nie będę miała siły wstać z łóżka.

Re: sterydy a początek zaostrzenia

: 03 mar 2011, 13:47
autor: alla84
Ehh, już nic nie powiem. Uważam jedynie, że wlewka by nie zaszkodziła, a czasem psychicznie by pomogła (sami sobie często wkręcamy). I tak jak pisałam, marsz do lekarza. Każdy z nas dobrze wie, kiedy zaostrzenie pojawia się ( a się tak zrymowało).
Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Re: sterydy a początek zaostrzenia

: 03 mar 2011, 13:58
autor: Natalka
alla84 pisze:Ehh, już nic nie powiem.
oj nie mów tak :wink:
ja uważam podobnie jak Ty w tym przypadku. Skoro dariah4 zna już na tyle swój organizm i chorobę i lekarz w takiej sytuacji zawsze przypisuje jej wlewki z Pentasy i POMAGAJĄ to po co czekać, aż się zaostrzenie bardziej rozhula?
obyty.z.cu i kto to mówi? :wink: sam nieraz pisałeś o zwiększaniu dawek tzw. kartofli, więc? :wink:

Re: sterydy a początek zaostrzenia

: 03 mar 2011, 14:09
autor: Raysha
Okej to wyjaśnię może o co mi chodziło.
Nie wiedziałam, że autorka tematu ma spore doświadczenie za sobą odnośnie choroby i zna aż tak swój organizm, dlatego przestrzegałam przed takim doradzeniem, bo osoby początkujące nie siedzące w tym temacie mogłyby się pogubić i zaszkodzić. Tylko o to mi chodziło, by osoby początkujące nie myślały, że zwiększenie dawki zastępuję wizytę u lekarza.

Dobrze, że tyle osób się wypowiada na ten temat, bo przynajmniej można wysnuć swoje wnioski na podstawie różnych wypowiedzi.

Przepraszam za zamieszanie.

Re: sterydy a początek zaostrzenia

: 03 mar 2011, 14:21
autor: Mamcia
Moim zdaniem chory, który zna swoją rekcję może stosować leki jakie stosował wcześniej, jeśli jest to leczenie op niewielkich działaniach niepożądanych, a tak jest w przypadku leczenia miejscowego - czyli wlewek nawet sterydowych (budesonid w piance, czy hydrokortyzon doodbytniczo). Wiele osób nim dostanie się do lekarza zwiększa doustne dawki mesalazyny i to też nie zaszkodzi. Natomiast odradzałabym eksperymentowanie ze sterydami doustnymi na własna rękę.