Strona 2 z 2

Re: Uzależnienie od internetu

: 25 lis 2012, 12:13
autor: LoneWolf
Nie usuniesz komputera z życia, możesz go co najwyżej ograniczyć.

To w jakim jesteś stanie to wynik braku kontaktów z ludźmi - dostatecznych, dopasowanych do twojej osoby. W internecie nie czujemy się samotnie, dlatego tak kusi. Pora znaleźć jakieś aktywne hobby/partnera/grono osób, które okażą się lepsze niż komputer - wiadomo o co chodzi.

Ja np. zauważyłem, że komputer jest przyciągaczem naszej uwagi o stopniu przyciągania = najwyższy. To znaczy, że gdy mamy komputer w pokoju, to właśnie do niego sięgniemy i otworzymy to okno na świat. Obecnie od jakichś kilku dni mam w domu 1 komputer na 2 osoby i uważam, że taki stan rzeczy jest lepszy niźli mieć 1 komputer na głowę. Zawsze muszę w końcu wpuścić brata a sam zająć się czymś innym - poanalizowac książki, właczyć discovery albo history, przespać się, posprzątać coś itd. Gdybym miał komputer w pokoju - NIE zrobiłbym tego - siedziałbym i robił coś na kompie.

Żyjemy w kulturze web 2.0 - kulturze internetu i portali społecznościowych, jak powiedział jeden badacz - kto nie zrobił filmiku i nie wrzucił do neta - nie jest członkiem obecnej kultury. Kultura web 2.0 to kultura uczestnictwa, każdy z internautów jest elementem większego konstruktu i internet to coś co łączy ludzi. Przebywanie na internecie nie jest marnowaniem, traceniem czasu, nie jest on gorszym, wirtualnym co jest właśnie synonimem czegoś o niepełnej wartości. Internet to pełnoprawny świat tu i teraz, dotyczy realności więc jest pełnoprawną częścią życia. Jeżeli chcesz mieć czas na inne rzeczy to należy po prostu zrobić czystki.

Po pierwsze - jeden mail, inne wywalić, sprawdzać rano i wieczorem, nie mieć ciągle otwarty i odświeżać lub czekać na 'pinga'. Druga sprawa to 1 forma porozumiewania z innymi - FB, wywalić gg, gtalki i inne, FB ma każdy kto istnieje więc to najważniejsze okno na świat, inne są nieistotne, ale 0 gier fejsbukowych - null. Następnie usunąć z zakładek wszystko co jest niepotrzebne np. skupić się tylko na kwejku i wiocha.pl a wszystkie inne podobne shity wywalić. Jeśli masz jakieś strony do poznawania ludzi to tak samo ograniczyć się do 1-2 resztę wywalić. Wywalić wszelkie strony forów, które nie są niezbędne, wszelkie linki do YT, które są niepotrzebne, wszelkie strony 18+. Jeżeli widzimy jakieś hiperłącze na naszym pulpicie to szansa, że wejdziemy jest wprost proporcjonalna do tego, że widząc otwartą czekoladę na stole, weźmiemy sobie jej kawałek - pokusy trzeba chować przed wzrokiem. Jeżeli czegoś nie widać to już jest okej, trzeba tylko o tym nie myśleć - dać sobie czas na inne zajęcia, które masz. Kolejna ważna rzecz - chodzić spać o północy, przyzwyczaić się do tego, wręcz ZMUSIĆ, to dobre dla zdrowia i ma się więcej siły. Wstając rano, nie włączać komputera przed szkołą/studiami/pracą. Aby nie myśleć o komputerze, trzeba też jak najwięcej wychodzić. Pewnie czegoś zapomniałem, no ale to są sprawdzone metody.

I najważniejsze - UZALEŻNIENIE od komputera jest wtedy, gdy komputer staje się ważniejszy od wszystkiego innego, będziesz uzależniona, gdy - nie pójdziesz do szkoły bo chcesz grać, nie będziesz spać bo wolisz oglądać strony, nie będzie ci się chciało iść zrobić jedzenie, bo z kimś rozmawiasz, nie spotkasz się z kimś bo wolisz czytać informacje, gdy zepsuje ci się komputer, będziesz biegać po znajomych lub do kafejki, żeby tam siedzieć i coś na nim robić. Nie jesteś uzależniona, jesteś typową osobą nadmiernie korzystająca z internetu, jakich są miliony. Problem leży w twojej psychice, która wie, że lepsze dla niej było by coś innego - proste.

Re: Uzależnienie od internetu

: 25 lis 2012, 13:56
autor: LoneWolf
Jeśli chodzi o naukę i komputer to najlepszy pomysł to połączenie tych dwóch rzeczy. Jeżeli tylko gramy to mamy poczucie, że zawalany naukę, jeżeli uczymy się to jesteśmy zniecierpliwieni i chcemy czym prędzej dostać się na kompa. Ja robię tak, że uczę się jednego działu, przechodzę jakąś część gry, potem kolejna porcja nauki i kolejna część gry, trzeba tylko odpowiednio dawkować. Poza tym - uczyć się lub czytać w czasie pozornie bezproduktywnym - autobus, przystanek, pociąg, przerwa między zajęciami - ja dzięki takiemu gospodarowaniu czasu przeczytałem przez ostatni rok, tyle co przez resztę życia.

Re: Uzależnienie od internetu

: 25 lis 2012, 16:24
autor: taloca
Też miałam ten problem zmieniło to się gdy znalazłam coś co jest dla mnie ważniejsze niż komputer czy internet. Choć w sumie i tak dużo czasu spędzam przed komputerem ale znacznie mniej niż kiedyś. Robienie rano makijażu przed komputerem też chyba normalne nie jest :P CatAnn może spróbuj wyznaczać sobie cele ale nie takie duże jak zdanie matury czy dostanie się na studia raczej takie małe np. jeśli nauczę się tego i tego dopiero usiądę przed komputerem :) potraktuj internet jako nagrodę za zrealizowanie czegoś co sobie postanowiłaś :) tylko trzeba być konsekwentnym w tym niestety i mieć świadomość że jeśli osiągniesz założony na dzisiaj cel czeka Cię nagroda w postaci czasu spędzonego w internecie a jeśli nie zrobisz tego co miałaś bo myślałaś o komputerze czy czymkolwiek innym nie podchodzisz nawet do komputera. Może ktoś bliski by Ci w tym pomógł np. mama zabierając laptopa ;) i dając go dopiero w nagrodę.

Re: Uzależnienie od internetu

: 25 lis 2012, 17:42
autor: Raysha
Ja właśnie tak robię.
Porcja materiału i nagroda pod postacią komputera.

Poza tym zadaj sobie pytanie, czy jeśli masz możliwość spotkania się z ludźmi to wolisz siedzieć na komputerze, czy idziesz bez oporów na takie spotkanie? Bo jeśli to pierwsze, to jest wg mnie niepokojące. Uważam, że z tego co piszesz, to zastepujesz sobie brak kontaktów międyludzkich. Dla mnie to zrozumiałe, jestem na indywidualnym nauczaniu w domu, w mieście nie mam znajomych, jestem zdana na to co sama zorganizuje jakieś spotkania.

Zauważyłam też prawidłowośc, ze przy tendencji do depresji mam skłonność do zapominania sie przy komputerze, i szukania rozmów wśród znajomych, jako wsparcia. Lub też jako po prostu "nie chce mi sie" spowodowane brakiem celu życia, motywacji. Może spróbuj od mniejszych celów typu:
- Zdam klasę maturalną
- Będę mieć czwórki na koniec semestru z takiego i takiego przedmiotu (nie wiem co dla Ciebie jest priorytetem, ale podejrzewam, że biologia i chemia)

I słyszałam, że ucząc się godzine danego materiału należy zrobić przerwę pięć minut i potem uczyć się innego przedmiotu, by nasz mózg nie czuł przeciążenia. Generalnie polecam Ci jeśli chodzi o produktywność, stawianie sobie celów - Blog Bartka Popiela Mi osobiście to dużo pomogło.

Nadal uważam, że siedzę dużo przy komputerze, ale wg mnie nie tracę kontroli i ja potrzebuje kontaktów z ludźmi, a niestety nie posiadam nikogo. Z rodzicami nie będę na pewne tematy rozmawiać przecież. Generalnie Aniu, służę wsparciem na gadu (mogę Ci tam podać mój numer telefonu)
A jak będziesz chciała odstawić czy ograniczyć internet, i się będziesz denerwować, że go nie masz... podobno na takie irytacje pomagają ćwiczenia fizyczne...

I nie sądzę, byś była uzalezniona. Tylko zagubiona i łaknąca kontaktów międzyludzkich. Sądzę, że w głównej mierze brak Ci motywacji. Myslę, że tu psycholog ma dużą rolę do zrobienia, bo niby mówisz o tych studiach, alternatywach, ale... czy to napewno jest to co chcesz robić?