Strona 3 z 3

Re: wlewki z Corhydronu

: 15 sty 2014, 20:35
autor: Phobos2
W zasadzie 100ml to dużo, a w dodatku praktycznie woda, jak do lewatywy, jak u was z utrzymywaniem tego? :smutny:

Re: wlewki z Corhydronu

: 15 sty 2014, 22:09
autor: Cinimini
Phobos2 pisze:W zasadzie 100ml to dużo, a w dodatku praktycznie woda, jak do lewatywy, jak u was z utrzymywaniem tego? :smutny:
Daję radę, ale warunkiem jest podanie w pozycji leżącej i później już się nie ruszanie z wyrka.

Będziesz te wlewki robił sobie sam? Ja robiłam, jest to możliwe, bo cewnik jest długi także też powinieneś dać radę. Najwygodniej mi było jak leżałam na lewym boku, cewnik smarowałam maścią propolisową i baardzo wolniutko, wyczuwając ew. opory wsuwałam cewnik. Starałam się wprowadzić cewnik na 10-15 cm. Następnie wpuszczałam roztwór, również powolutku, jeśli zrobisz to za szybko to "zabuzuje" Ci w brzuchu i po sprawie. Przy wyjmowaniu cewnika, na końcówce, zaciskałam pośladki i tak leżałam kilka min. aż to pierwsze uczucie parcia ustąpi. Ja leżę przez pierwszych kilka min. na plecach, czuję jak płyn się "rozlewa" po jelicie, później jak ból/dyskomfort ustąpi to przekręcam się na lewy bok. Jak boli i mam uczucie parcia to zaczynam oddychać głęboko, spokojnie, zazwyczaj ustępuje. No, a jeśli jest nie do wytrzymania to trudno...biegiem do wc...

Re: wlewki z Corhydronu

: 15 sty 2014, 22:15
autor: Phobos2
Niestety źle wspominam wlewki z mesalazyny, jak również czopki, i chyba wszelkie leki podawane tą drogą nie sa tolerowane przeze mnie... Aczkolwiek Salofalk 60ml jakoś przetrwałem tydzień haha :p Nic, trza walczyć, :)

Re: wlewki z Corhydronu

: 15 sty 2014, 22:16
autor: Cinimini
Phobos2, warto, dla mnie to zawsze jest ostatnia deska ratunku, która stawia mnie na nogi.

Re: wlewki z Corhydronu

: 15 sty 2014, 22:26
autor: Phobos2
Dziękuję za dodanie otuchy i chęci do walki Cinimini ;) Zaopatrzyłem się w strzykawkę 100ml, cewnik, i będziem walczyć :p zobaczę jak długo wytrzymam, i co najważniejsze czy zadziała :)

Re: wlewki z Corhydronu

: 15 sty 2014, 23:47
autor: obyty.z.cu
tylko powolutku :wink:

Re: wlewki z Corhydronu

: 15 sty 2014, 23:57
autor: maggie0278
Po podaniu córce wlewki - czy to z Pentasy , czy też z Corhydronu - zawsze ściskałam jej pośladki, bo parcie było ogromne.
Gdy udało się przetrzymać krytyczną chwilę, to już nie było takiego parcia i z powodzeniem mogła utrzymać całą zawartość.

Ważne jest by podczas aplikacji leżeć na lewym boku a pod pośladkami mieć podłożoną poduszkę czy coś co pozwoli mieć lekko uniesioną pupę, by wlew z powodzeniem penetrował wyższe partie jelita.

Re: wlewki z Corhydronu

: 17 sty 2014, 19:18
autor: Phobos2
no i pierwsza dawka zakończona sukcesem. nawet łatwiej niż przy salofalku :)

Re: wlewki z Corhydronu

: 03 cze 2014, 23:11
autor: ranka
mam pytanie: czy ktos zamiast Corhydronu rozpuszczal tabletki z hydrokortyzonu?

Re: wlewki z Corhydronu

: 04 cze 2014, 19:29
autor: Mamcia
Rozpuszczałam budesonid, gdy nie było pianki. Szczerze nie widzę przeciwwskazań do zrobienie wlewki z rozpuszczonych tabletek. Sprawdziłabym tylko dokładnie właściwości substancji, aby się rozpuścił, bo chyba jest nierozpuszczalny w wodzie. Tu masz więcej http://omedicine.info/pl/hydrocortisone-4.html

Re: wlewki z Corhydronu

: 12 cze 2014, 20:09
autor: ranka
przyznaje ze glownie chodzi mi o cene.. :)dzieki

[ Dodano: 12-06-2014 ]
wczoraj po raz pierwszy zrobilam wlewke z Corhydronu. zmieszalam w 100 ml ale ostatecznie zuzylam na raz 50 ml bojac sie utraty :)
ale efekt.. piorunujacy. juz po pierwszym podaniu dzis nie ma krwi, nie ma bolesnych parc.

Re: wlewki z Corhydronu

: 12 cze 2014, 20:42
autor: Mamcia
Gratulacje. Potrzeba matką wynalazku.