dieta a CU

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
deep navy
Aktywny ✽✽✽
Posty: 581
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:45
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: zza Buga

Re: dieta a CU

Post autor: deep navy » 18 mar 2009, 11:24

nie każdy tak ma
napisałem, że narażamy się na dłuższe pobyty w wc. Co nie oznacza, że te dłuższe pobyty w wc będą.
"Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie" J.Lennon

90Christin
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 21 sie 2008, 01:15
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: dieta a CU

Post autor: 90Christin » 18 mar 2009, 18:02

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

w takim razie czekam do remisji ^^ chodź właściwie odkąd sobie powiedziałam że napoje gazowane niet, to jakoś mnie nie ciągnie.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: dieta a CU

Post autor: obyty.z.cu » 18 mar 2009, 19:47

90Christin pisze:Kurcze, wczoraj byłam na wizycie u swojej gastro i powiedziała mi, że dieta nie ma żadnego kompletnie wpływu na zaostrzenia i stan choroby... moje pierwsze pytanie w głowie... JAKTO?
moj jedyny komentarz : zmien lekarza !
pisze to na podstawie wieloletniego leczenia.
Chyba ,ze podal jakies nowe argumenty mi nieznane,ale zycie pokazuje,co jejsc mozemy, a po czym mamy problemy.

[ Dodano: 18-03-2009 ]
[cytat usunięty na prośbę użytkownika][cytat usunięty na prośbę użytkownika]
pozwole sobie nie zgodzic z tym,najprostszy przyklad mleko, jednym nie szkodzi u innych to pewna biegunka ,ktora moze byc poczatkiem zaostrzenia.Podobnie surowe owoce, warzywa.Jak zawsze, kazdy ma inaczej, ale bez diety nie uda utrzymac remisji.
Pomijam wpisy typu : jem wszystko, pije piwo i nic mi nie jest- bo to wlasnie swiadczy o lekcewazeniu.Dieta nie zawsze znaczy odmawianie sobie wszystkiego, tylko znaczy jedzenie tego co nam nie szkodzi.

Z coca-cola jest roznie, generalnie nie pije gazowanych napojow, ale czasem kiedy jest wielka ochota to probuje,efekty sa rozne.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
deep navy
Aktywny ✽✽✽
Posty: 581
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:45
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: zza Buga

Re: dieta a CU

Post autor: deep navy » 18 mar 2009, 20:40

90Christin pisze:właściwie odkąd sobie powiedziałam że napoje gazowane niet, to jakoś mnie nie ciągnie
jeżeli masz ochotę na coś słodkiego i z bąbelkami to po posiłku możesz sobie na takie coś pozwolić (ale w małych ilościach i nie za często).
"Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie" J.Lennon

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: dieta a CU

Post autor: Mamcia » 18 mar 2009, 21:26

90Christin napisał/a:
Kurcze, wczoraj byłam na wizycie u swojej gastro i powiedziała mi, że dieta nie ma żadnego kompletnie wpływu na zaostrzenia i stan choroby... moje pierwsze pytanie w głowie... JAKTO?


moj jedyny komentarz : zmien lekarza !
Może lekarz został źle zrozumiany "dieta nie jest powodem zaostrzeń, ani tym bardziej na powstanie choroby". Co do diety to nie ma żadnej na diety ani na CU ani na CD. Każdy musi sobie wypracować to z czym mu najlepiej.
Ja rzygam po słodyczach i jaki stąd wniosek, że u osoby zdrowej trzeba stosować dietę bezcukrową, gdyż cukier powoduje torsje. Totalna bzdura, bo doświadczenie osobiste ma niewiele wspólnego z EBM czyli medycyną opartą na wiedzy.
Zamiast zmieniać lekarza lepiej słuchać go ze zrozumieniem i trochę poczytać.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: dieta a CU

Post autor: obyty.z.cu » 18 mar 2009, 21:47

piszemy to samo ale inaczej.
Nie wpisalem , ze dieta ma
Mamcia pisze:ani tym bardziej na powstanie choroby".
tego nie napisalem ani ja ani 90Christin.Choc, wszyscy tutaj wiemy, ze stres i ogolnie nazywajac "prowadzenie sie" jest wielkim przyczynkiem do choroby.
Nie pisalem o doswiadczeniach osob zdrowych, ale zdiagnozowanych., a to duza roznica.jesli zdiagnozowano u mnie cukrzyce to musze do niej dostosowac i leki i diete.
Jesli zdiagnozowano CU to tak samo.
Medycyna oparta na wiedzy zawsze polega na tym samym, przedewszystkim nie szkodzic.
Pomijam temat zrozumienia lekarza, tylko dlatego, ze jedni sa kontaktowi i komunikatywni, inni uwazaja , ze pacjent ma sluchac i wykonywac polecenia...
inna sprawa, ze to zawsze dla nich jest wytlumaczenie kiedy jest cos nie tak.
Mamcia pisze:nie ma żadnej na diety ani na CU ani na CD. Każdy musi sobie wypracować to z czym mu najlepiej.
wlasnie to napisalem i nic wiecej...(chyba).
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: dieta a CU

Post autor: Mamcia » 18 mar 2009, 21:55

Nie
Choc, wszyscy tutaj wiemy, ze stres i ogolnie nazywajac "prowadzenie sie" jest wielkim przyczynkiem do choroby.
na to nie ma dowodów, to są wasze odczucia, a nie wyniki badań. Co to jest "prowadzenie się"??
jesli zdiagnozowano u mnie cukrzyce to musze do niej dostosować i leki i diete.
Jesli zdiagnozowano CU to tak samo.
O ile istnieje pojęcie diety cukrzycowej, to nie ma pojęcia diety na nzj i to jest ta różnica.
Chorzy uważają, że stosując jakieś tam diety unikną zaostrzeń i się wyleczą, a to nie jest prawda.
Obyty pisz trochę precyzyjniej.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
deep navy
Aktywny ✽✽✽
Posty: 581
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:45
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: zza Buga

Re: dieta a CU

Post autor: deep navy » 18 mar 2009, 22:20

Chorzy uważają, że stosując jakieś tam diety unikną zaostrzeń i się wyleczą, a to nie jest prawda.
ja staram się stosować w miarę rozsądną dietę i uważam, że w dużym stopniu pomoże mi to utrzymać remisję.
Jeżeli machnę ręką na to co jem, to zapewne za dni kilka moje pobyty w wc będą się wydłużać.
Wiem, że żywnością nie da się wyleczyć Cu czy CD.
"Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie" J.Lennon

Joanna23
Doświadczony ❃
Posty: 1007
Rejestracja: 31 mar 2008, 08:27
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: bytom
Lokalizacja: Bytom

Re: dieta a CU

Post autor: Joanna23 » 18 mar 2009, 22:34

Ja uważam, że dieta jakaś która do każdej osoby jest dograna według siebie pomoże Nam nie zaliczać kilkanaście razy dziennie wc. Prawda Dieta nie pomoże wyleczyć CU czy CD, ale pomoże Nam nie doprowadzić do zaostrzeń.
Biorę: Asamax tabl 500mg 2-2-2-2, asamax czopek 0-0-1 ircolon 1-0-1, probiotyk, intesta, nospa. Stan: Zaostrzenie. Waga / Wzrost : 40,5 kg/ 158cm.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: dieta a CU

Post autor: obyty.z.cu » 18 mar 2009, 22:49

Mamcia pisze:Chorzy uważają, że stosując jakieś tam diety unikną zaostrzeń i się wyleczą, a to nie jest prawda.
Obyty pisz trochę precyzyjniej.
precyzyjniej,podobno wtedy jestem nieczytelny.
sorki.
Precyzyjniej moze bedzie tak, jesli ktos jest chory, ma zdiagnozowana chorobe, bierze leki zawsze -niema ze w remisji odpuszcza.
Jest swiadomy tego, ze choroba jest nieuleczalna.
Wszystko co moze zrobic, to postepowac wg wskazan i zalecen lekarskich.
One obejmuja leczenie farmakologiczne, kontrole lekarskie wg potrzeb i wskazan lekarskich, (tu pomine fakt roznego traktowania procedur NFZ od faktycznych potrzeb pacjenta).W kazdym okresie , czy to w remisji czy w zaostrzeniu, musi w swoim "jedzeniu" czyli diecie uwzgledniac - swoje osobiste predyspozycje, czyli co mu szkodzi, co lubi, itp..- co moze jejsc, by niepotrzebnie nie wywolac np. biegunek, krwawien, przyklad surowe owoce, chocby truskawki z ich pestkami i mozliwoscia "mechanicznego"podraznienia jelita.Mleko i laktoza itp...- inne przeciwskazania wynikajace z innych chorob, typu cukrzyca, nadcisnienie,miazdzyca itp..
Nikt z diagnoza CU chyba nieuwaza , ze sie wyleczy, to chyba jest jasne !
Pewnie, ze moze nasza nadwrazliwoscia jest zwracanie uwagi na to co jemy, ale to tylko dlatego, ze boimy sie nawrotow, ale tez, sami poznalismy swoje "reguly" ktore wywoluja (albo nam sie wydaje) zaostrzenie, jako efekt wywolanej biegunki, gazow, podraznien jelita itp.kazdy inaczej to odbiera, ma inna "osobowosc" zdrowotna (sorki, zabraklo slowa).

"Prowadzenie sie" w tamtym poscie bylo skrotem myslowym, po prostu, nie wszyscy zachowuja "prawidlowa"zdrowa diete na codzien osoby zdrowej, naduzywaja uzywek, lekow,przepracowuja sie, przesilaja,przetrenowuja,zbyt wiele sie martwia itd..o takie "prowadzeniu" tam myslalem.
Czyli, nie zawsze zdrowe ...

Zupelnie inna sprawa jest to, czy trzymajac diete podtrzymujemy remisje (ja w to wierze),a zupelnie inna sprawa jest to, czy pozwalajac sobie na "wszystko" dzialamy w zgodzie z naszym zdrowiem, bo wtedy myslimy, po co sie oszczedzac jak choroba i tak wroci.
Ale w sumie moze i niemam racji...kazdy sobie rzepke skrobie.
Pozostaje uznaniowosc, jako , ze medycyna jakos jeszcze nie ustalila procedur wyzdrowiennia z CU czy CD.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
deep navy
Aktywny ✽✽✽
Posty: 581
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:45
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: zza Buga

Re: dieta a CU

Post autor: deep navy » 18 mar 2009, 22:55

licznie przeprowadzane badania w tym zakresie niestety nie potwierdzają jakoby stosowanie diety zapewniało utrzymanie remisji.
to mam się jutro wybrać do 'KFC'?
"Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie" J.Lennon

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: dieta a CU

Post autor: Natalka » 18 mar 2009, 22:57

bananek może poczytaj jakieś poradniki żywieniowe, zamiast zadawać głupie pytania, możesz się wybrać do KFC i zobaczysz jak na Ciebie działa.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
deep navy
Aktywny ✽✽✽
Posty: 581
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:45
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: zza Buga

Re: dieta a CU

Post autor: deep navy » 18 mar 2009, 23:09

Natalka pisze:bananek może poczytaj jakieś poradniki żywieniowe, zamiast zadawać głupie pytania, możesz się wybrać do KFC i zobaczysz jak na Ciebie działa.
nie chce iść do 'KFC', bo wiem czym się to dla mnie może skończyć. (wiem co dla mnie jest dobre a co nie). Wiem z własnego doświadczenia, że rozsądna dieta może tylko pozytywnie wpłynąć na moją remisję.
Moim zdaniem ktoś kto jest w remisji i pozwala sobie na wszystko popełniają błąd. (jest to moje zdanie i mam pełne do niego prawo).

'Natalko' nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
"Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie" J.Lennon

pistols30
Początkujący ✽✽
Posty: 335
Rejestracja: 13 cze 2008, 15:54
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: katowice
Kontakt:

Re: dieta a CU

Post autor: pistols30 » 18 mar 2009, 23:29

A ja dzis zjadlem pol pizzy :wink: A co mi tam........ :lol: Mysle,ze od czasu do czasu mozna(a nawet trzeba dla psychicznego odreagowania) pozwolic sobie na odrobine luksusu :wink:

Awatar użytkownika
ita71
Doświadczony ❃
Posty: 1885
Rejestracja: 28 sty 2009, 22:45
Choroba: CD u dziecka
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: dieta a CU

Post autor: ita71 » 18 mar 2009, 23:36

My tez nie odmawiamy sobie pizzy czy chamburgera,
co prawda bardzo rzadko ale "skutków ubocznych nie
ma" :razz:
Nigdy nie mów nigdy...

Zablokowany

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”