Strona 1 z 4

Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 14 maja 2015, 12:52
autor: michal_mg
Patrząc na forum to są dwa skrajne "działy", które mocno kolidują ze sobą. Jest dział gdzie testowane i propagowane są najróżniejsze diety - z różnymi skutkami, ale jest też temat grzeszków, na co sobie pozwalacie i temat typu co jadłeś na obiad... No i dział różnych diet nie bardzo idzie w parze z tymi drugimi :D

Jak długo jesteście w stanie trzymać się restrykcyjnie zaleceń diety? - kiedy i co kusi i skłania do tego żeby się wyłożyć.

Wszyscy mamy wgrane w głowę zalecenia i co te zalecenia nam dają - zapewniają jako taki przyzwoity komfort. Jedzenie czegoś z działu ZAKAZANE to z premedytacją proszenie się o komplikacje. Co nas skłania do tego, że przekraczamy tą granice znając konsekwencje? - a może wmawiamy sobie, że takie "małe" coś to nic....

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 14 maja 2015, 13:43
autor: kalka_96
michal_mg pisze:Co nas skłania do tego, że przekraczamy tą granice znając konsekwencje?
mnie skłania to, że choruję już prawie 5 lat i z obserwacji swojego organizmu wiem, że jak mam zaostrzenie i zjem to, co jest zalecane to i tak źle się czuję. czasem wolę zjeść (w rozsądnych ilościach) coś, co jest zakazane, a przynajmniej zjeść ze smakiem. często zdarza się tak, że po złamaniu diety czuję się lepiej, niż kiedy jej restrykcyjnie przestrzegam.

ale ja ogólnie jem bardzo malutko z racji żd. to nie jestem 'wiarygodna' :p

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 14 maja 2015, 21:23
autor: cordo
michal_mg pisze:jedzenie czegoś z działu ZAKAZANE to z premedytacją proszenie się o komplikacje.
Nie zawsze...
michal_mg pisze:Jak długo jesteście w stanie trzymać się restrykcyjnie zaleceń diety?
diety trzymam się głównie w okresie zaostrzenia, bo potem jak jestem w remisji to nie ma znaczenia co jem.
michal_mg pisze:Co nas skłania do tego, że przekraczamy tą granice znając konsekwencje?
To, że jesteśmy ludzcy, nie jesteśmy robotami, którzy mają zaprogramowane co jeść, a co nie jeść. Czasami mamy na coś po prostu niesłychaną ochotę

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 14 maja 2015, 21:59
autor: patkaas
cordo pisze:To, że jesteśmy ludzcy, nie jesteśmy robotami, którzy mają zaprogramowane co jeść, a co nie jeść. Czasami mamy na coś po prostu niesłychaną ochotę
Też jestem tego zdania. Jeśli nie jestem na żadnej restrykcyjnej diecie, to dla spokoju w głowie nawet kosztem kiblowania wolę sobie coś takiego zjeść. Smak na coś przychodzi nieoczekiwanie i nie ma na to raczej reguły.

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 14 maja 2015, 23:26
autor: withapain
Zaostrzenia powstają mi niezależnie od tego co jem, przynajmniej po 4 latach nie zauważyłem ŻADNYCH zależności. Mogę jeść warzywa, wypić mleko, jeść wszystkie błonnikowe rzeczy, jeść fast foody. No, może te ostatnie jak jadłbym z 3 dni z rzędu, to czułbym się gorzej, ale to chyba jak i zdrowy człowiek.
Paradoksalnie mimo tego trzymam się diety bez cukrów, bez tłuszczu, bez smażenia, prawie bez przypraw, z małą ilością soli i tylko domowej roboty.

Brak jakichkolwiek limitów może wydawać się błogosławieństwem, ale najsmutniejsze jest to, że ja nie mam problemu z przestrzeganiem diety w 100% i gdyby mój organizm dawał mi jakiekolwiek sygnały "odrzuć to, to będziesz zdrowszy", to podążyłbym za jego znakami jak za nowym prorokiem.

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 15 maja 2015, 10:24
autor: panbubka
z mojego doświadczenia życiowego wynika, że najlepiej jest jeśli moja dieta jest zbilżona do diety zdrowego dwulatka - wiadomo, delikatna ale bez przesady. I nie chodzi mi o to, że mam/nie mam zaostrzenie z tej racji ale jestem "lepiej odżywion" - czyli mam więcej energii, nie jestem skrajnie zmęczona itp. I duże znaczenie ma regularność życia :wink:

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 15 maja 2015, 12:51
autor: michal_mg
Dieta zdrowotna rządzi się jednak troche innymi prawami - tym bardziej jeśli bycie na niej nie daje "normalności". Wyskoki to chyba akt desperacji?... bo skoro nie jest lepiej to już zjem co lubię.
Haczyk jest jeszcze taki, że nie ma diety tutaj jednej dla wszystkich. Są co prawda produkty, które wiadomo, że szkodzą na flaka i można co prawda na niej być i trwać w psychicznym komforcie, że może się coś odbuduje/nie popsuje bardziej. Ale marna to pociecha.

Błędnie jest chyba porównywać to do diet odchudzających, bo wchodzenie na nią to dbanie o wage, a nie o życie. Wiem, że otyłość prowadzi również do chorób, ale nie to głównie jest celem kiedy zbija się 10 kilo. A wyskoki na takiej diecie to już chyba inna bajka...
cordo pisze:To, że jesteśmy ludzcy, nie jesteśmy robotami, którzy mają zaprogramowane co jeść, a co nie jeść. Czasami mamy na coś po prostu niesłychaną ochotę
robotami nie, ale jakby bycie na restrykcyjnej diecie dawało komfort, to byłbyś na niej za cene bycia robotem?

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 15 maja 2015, 13:27
autor: panbubka
hmmm..jeszcze mam takie jedno przemyslenie: po ciąży po prostu musiałam się odchudzić i dało mi to tę pewność, że ważna jest jakość jedzenia a także to, że generalizując - niejedzenie szkodzi najmniej:) nie opycham się, nie jem na zapas i irganizm ma łatwiejsze zadanie do wykonania, nie traci niepotrzebnie energii na recykling :roll:

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 15 maja 2015, 18:42
autor: michal_mg
Niejedzenie i niedojadanie również może być zbawienne. Kiedy źle się czuję to często nie robię nic lub śpię. Zapotrzebowanie energetyczne jest wtedy bardzo małe, więc zalecenia dietetyczne o 5-ciu posiłkach u nas nie bardzo mają racje bytu. Często niedojadałem, a przy dniu kiedy spałem często jadłem tylko jeden posiłek. Niech sobie gadają, że to niezdrowe - ale mi akurat zbawiennym było. Jednak z piciem już ograniczeń nie było. Przy okazji przeczyści się wszystko, a flaczek odpocznie.

Zalecenia dietetyczne trzeba stosować przez sito naszych dolegliwości. Częste jedzenie kiedy jest niedobrze równa się częste rzyganie.... samopoczucie reguluje na co ma się ochote.

Jest kilka potraw, które mogę ładować "pod korek", ale na szczęście rzadko się je robi :D ale kiedy samopoczucie szwankuje to i tak głodówka wygrywa. Jedynie trzeba się nauczyć życia na "głodzie" - ale nie mylić z cukrowym ssaniem, bo niedostatek cukrów nie jest wskazany....

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 15 maja 2015, 19:59
autor: obyty.z.cu
michal_mg pisze:więc zalecenia dietetyczne o 5-ciu posiłkach u nas nie bardzo mają racje bytu
każdy choruje " po swojemu",
ale opowieści "nie jem bo boli",albo nie jem bo szkodzi" to niedobra droga.
Jeść trzeba,bo inaczej "problem " spowoduje większe straty niż zyski.
Wtedy trzeba po prostu dostarczać odpowiednie składniki w dostępnej formie.
Ktoś kto chudł w tempie kilka kg w tydzień ten wie,co znaczy anemia itd...nie wspominając o "większych" problemach.
W szpitalach widziałem wielu ludzi,którzy na początku ograniczali jedzenie aby "zapanować" nad ciałem i stanem chorobowym.Czasami nie mogli już wrócić do normalności,a przynajmniej nie samodzielnie i nie tak szybko.
Niestety nie wszystkim się to udało.
michal_mg pisze:Niejedzenie i niedojadanie również może być zbawienne

to chyba nieprzemyślane stwierdzenie.

Taka opcja tylko pod kontrolą lekarza i ciągłych badań !!
Widziałem kobietę przed 40 ważącą około 35 kg i tulącego się do niej synka,a matka dalej odmawiała jedzenia i oszukiwała.
Bo chyba nie ma sensu wspominać zagłodzonego dziecka przez rodziców bo tak znachor mówił,że to dla zdrowia i leczenia.

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 15 maja 2015, 20:32
autor: karolek0303
obyty.z.cu, ja po szpitalu w przeciągu mniej więcej półtora tygodnia spadłem o jakieś 8kg. A tak się cieszyłem z lepszej wagi ;/

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 16 maja 2015, 12:19
autor: michal_mg
obyty.z.cu pisze:ale opowieści "nie jem bo boli",albo nie jem bo szkodzi" to niedobra droga
Nie jem bo mi się rzygać chce, albo nie jem, bo nie jestem głodny. O takich powodach piszę, o jedzeniu wedle zapotrzebowania - przesypiając cały dzień masz inne zapotrzebowanie energetyczne, a wytyczne dietetyków obejmują ludzi którzy funkcjonują normalnie chodząc do pracy. Poza tym nie piszę o diecie pt: nie jem, bo to jak sam napisałeś wyniszcza organizm. A jesteś na tyle wiekowy, że powinieneś pamiętać, że nawet w wojsku jeden dzień w miesiącu był "sanitarny" i posiłek całodzienny nie zaspokoiłby nawet 6-cio latka...
obyty.z.cu pisze:W szpitalach widziałem wielu ludzi,którzy na początku ograniczali jedzenie aby "zapanować" nad ciałem i stanem chorobowym.
nie miałem na myśli ludzi, którzy marzą o objęciu władzy nad ciałem przez niejedzenie - Ci najpierw powinni zgłosić się do psychiatry, bo to zaburzenia psychiczne :)

Zacytowany przez Ciebie mój drugi cytat rzeczywiście można błędnie zinterpretować, ale chodziło mi o jedzeniu w sposób uzupełnianiu potrzeb i robieniu jednodniowych odpoczynków dla ciała, a nie dożywotniej głodówce.

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 16 maja 2015, 22:06
autor: Mamcia
ale chodziło mi o jedzeniu w sposób uzupełnianiu potrzeb i robieniu jednodniowych odpoczynków dla ciała, a nie dożywotniej głodówce.
To mnie powaliło. Dożywotnia głodówka nie trwa zbyt długo. jak się pije wodę to dłużej. rzeczywiście można to różnie zrozumieć.
Po raz kolejny poruszasz temat diety, szkodliwości (czego???), grzechu jedzenia. Dla chorych na NZJ nie ma specjalnej diety i jakiś produktów szczególnie szkodliwych. To co dział to zdrowa zróżnicowana dieta i unikanie produktów, które temu konkretnemu choremu szkodzą - z uzupełnianiem niedoborów jeśli występują.

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 16 maja 2015, 22:14
autor: Anette28
michal_mg pisze:Co nas skłania do tego, że przekraczamy tą granice znając konsekwencje? - a może wmawiamy sobie, że takie "małe" coś to nic....
już kiedyś pisałam, że kocham jeść i jedzenie jest dla mnie bardzo ważne jak sobie przypomnę te głodówki szpitalne po 2 tygodnie, albo więcej to była największa męka, wszyscy w około jedzą, a ja nie mogę, dlatego potem grzeszę i jem niedozwolone produkt-tak jakby moja podświadomość mówiła zjedz bo potem nie będziesz mogła
Przez te szpitalne głodówki i okropne nutridrinki doceniam każde jedzenie i każdy kęs.
Co do wspaniałych nutri tylko czekoladowy mi smakuje, ale jak człowiek jest na głodzie i ma to pić to jak największa kara :bicz:

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 17 maja 2015, 14:58
autor: chrzanovy
Pandzia pisze: a ja nie mogę, dlatego potem grzeszę i jem niedozwolone produkt-tak jakby moja podświadomość mówiła zjedz bo potem nie będziesz mogła
Przez te szpitalne głodówki i okropne nutridrinki doceniam każde jedzenie i każdy kęs.
Co do wspaniałych nutri tylko czekoladowy mi smakuje, ale jak człowiek jest na głodzie i ma to pić to jak największa kara
podpisuje sie wrzystkimi ryncami i nogami + 8 łapami

dzisiaj pizza|!