Dylemat z jedzeniem

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Rafal
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 06 lip 2014, 16:47
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: Rafal » 08 lip 2014, 14:34

Póki co ostatnie 2 tygodnie od kolonoskopii i diagnozy miałem takie "ujowe" że nawet nie mam ochoty na piwko / wódeczke i inne używki, ale wole wysondować przyszłościowo :-)

Cripple
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 07 lis 2011, 15:59
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: Cripple » 08 lip 2014, 22:09

I tutaj znowu moge tylko powiedziec jak moj organizm reaguje.
Z alkoholem zadnych problemow, tak samo nic mi nie bylo po gazowanych napojach, chociaz te akurat odstawilem calkowicie bo brzuszek zaczynal sie robic ;)

Jak dostawałem wypis ze szpitala to lekarz powiedzial, w remisji moze pan jesc co chce, poki nie szkodzi. Wiadomo ze jak swiezo po szpitalu to ostroznie.
Remisja od 11.2011

Awatar użytkownika
kalatos
Aktywny ✽✽✽
Posty: 599
Rejestracja: 20 cze 2013, 13:45
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Żyrardów
Kontakt:

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: kalatos » 08 lip 2014, 22:30

W remisji pewno tak... Nie wyobrażam sobie natomiast, żeby jelito częstować alkoholem kiedy jest w zaostrzeniu...
Asamax, Sulfasalazin EN, Azatropine, VSL#3

Lepiej dziesięć razy ciężko chorować niż raz lekko umrzeć...

Fotografia okolicznościowa:
Obrazek.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: Jacekx » 10 lip 2014, 19:27

W zaostrzeniu wódce mówię nie :vampir: a

piwo
wino
szampany

wykreśliłem na wsze czasy z menu i jak na razie po 10 latach z CU ta decyzja jest popierana przez moje kichy :brawo: .

Poza zaostrzeniem 50 do 250 ml ( czyl ćwiartuchnę eksperymentowałem) :wink:
no jasne , że nie codziennie ale urodziny czy imieniny :aniolek2:

A propo jestem kilka dni po weselu mojego dziecka i jest OK :friends: a też eksperymentowałem


ps. Mamcia kazała ograniczać emotki więc ograniczam :wink:
Ostatnio zmieniony 13 lip 2014, 16:24 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kalatos
Aktywny ✽✽✽
Posty: 599
Rejestracja: 20 cze 2013, 13:45
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Żyrardów
Kontakt:

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: kalatos » 10 lip 2014, 22:42

Kurde może i ja mogę raz na jakiś czas buteleczkę jak za dawnych czasów :)
Asamax, Sulfasalazin EN, Azatropine, VSL#3

Lepiej dziesięć razy ciężko chorować niż raz lekko umrzeć...

Fotografia okolicznościowa:
Obrazek.

Awatar użytkownika
kaskaaa1502
Aktywny ✽✽✽
Posty: 622
Rejestracja: 13 maja 2014, 19:50
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: kaskaaa1502 » 11 lip 2014, 08:50

na początku chorowania, kiedy spytałam co mam jeść a co nie lekarz powiedział mi, ze nie ma jednej skutecznej diety przy NZJ. Ze każdy organizm jest inny i każdy musi poeksperymentować, żeby wiedzieć co dla niego dobre, a co wykluczyć.
A jak się przewrócę, to się podniosę. A jak się nie podniosę to sobie poleżę i ...uj :P

Rafal
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 06 lip 2014, 16:47
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: Rafal » 13 lip 2014, 20:23

w weekend walnąłem sobie drina z wódeczką dla testu i git :-) jeden ok, ale po drugim już mnie ciut w środku piekło więc dałem na luz :P

z eksperymentów na najbliższy tydzień to mam :
- konserwy rybne w puszce (w sosie pomidorowym)
- gulasz angielski z krakusa (jest tam sporo % mięsa)
- ser żółty np: królewski

nie wiem czy to zdrowe :P

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: kalka_96 » 13 lip 2014, 20:40

Rafal pisze:- konserwy rybne w puszce (w sosie pomidorowym)
mnie akurat nic po nich nie jest, ale nie jem ich zbyt często

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: Tubisia » 13 lip 2014, 22:35

Rafal, lepszy jest tuńczyk w sosie własnym z puszki (sama dietetyk mi proponowała w diecie) niż eksperymenty z gotowymi sosami, zwłaszcza doprawionymi. Z serów żółtych polecam Dziurawca i Goudę z mlekowity.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: Jacekx » 13 lip 2014, 23:46

Rafal ja pisałem o czystej wódce Wyborowej, Filandii czy Smirnoffie

a nie drinkach :wink: Oczywiście w sytuacji braku zaostrzenia

W końcu lekarstwa też bywają na spirytusie :idea:

Dzięciolinka
Początkujący ✽✽
Posty: 53
Rejestracja: 17 wrz 2012, 22:37
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Tłuszcz
Kontakt:

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: Dzięciolinka » 14 lip 2014, 01:24

W remisji jedz i pij wszystko:) Ale jak tylko coś cię zaboli, będzie krew, bądź biegunka lepiej przejdź na dietę inaczej przejdziesz do stanu masakrycznego.

Wg. mnie, są 2 rodzaje diety 1) ostra, jak ledwo zipiesz i wszystko cię boli....wtedy jedz dużo zupek i delikatnego jedzonka, pieczonego, duszonego, ogranicz białą mąkę i zrezygnuj ze smażonych potraw oraz surowych warzyw i owoców....

2) Umiarkowana, jeśli nie jesteś w remisji a nie możesz wytryzmac na diecie 1:P

Z twojej listy
- buraki (sałatka buraczana i zupa) - OK
- piwo lub wódeczka -piwo nie, bo gazowane i wzdyma nigdy nie wejdziesz w remisje pijąc piwo, a bedac w remisji pijąc piwo możesz wejść w zaostrzenie (chyba ze 1 szklanka na miesiąc przy dobyrm samopoczuciu:P) Wybrałabym wódeczkę, chcoiażby dla samego zdrowia, ale gdy kicha jest w miare w dobyrm stanie (nie można jej drażnić)

- marchewka surowa (raz na 1 miesiąc) lub gotowana ZAWSZE
- chrupkie pieczywo (WASA itp.) OK
- jagody, porzeczki, truskawki, ananas (ja bym wybrała tylko jagody, najmniej podrażniają przewód pokarowy)
- jogurt Jogobella (lepiej naturalny + banan lub inny owoc z blendera)
- smietanka w proszku (cremona)(śmietanka w proszu to chyba sama chemia? umiesz zrobić śmietankę w proszku w domu?:P)
- cukier biały (jako dodatek do kawy zbożowej czy herbaty) ogranicz cukier np. do 1 łyżeczki
- miód (na chleb lub do herbaty) OK
- spagetti OK
- grzyby (pieczarki lub jako sos, bo po innych to mnie brzuch boli) TYLKO PIECZARKI
- czy schab to chude mięso ? SCHAB MOŻE BYĆ, ALE NIE JEDZ ZBYT CZĘSTO SCHABOWEGO
- rolada drobiowa lub wieprzowa (z sosikiem) OK
- gołąbki (tam jest mało kapusty) OK

Ja osobiście nie polecam popcornu bo czuję po nim mega rewolucję...no i sprawdź jak się czujesz po nabiale..:) ja po 5 latach chorowania chyba wpędziłam się w zaostrzenie bo przez cały tydzień jadłam coś nabiałowego..:/

Życzę wytrrwałości!:D

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: Tubisia » 14 lip 2014, 02:42

Dzięciolinka, podajesz dietę, która dobra jest TYLKO dla Ciebie. Każdy do takiej listy musi dojść sam. Mój przykład: u mnie odpada marchewka w jakiejkolwiek wersji, bo jelita jej nie trawią, to samo z burakami i szpinakiem.Za to wlewać mogę w siebie hektolitry mleka i nic :) Każdemu możemy dawać rady co jest zdrowe i można jeść w zaostrzeniu czy remisji, ale każdy reaguje inaczej.Najlepszym wyjściem jest tzw. dziennik żywieniowy, czyli spisywanie reakcji po zjedzeniu pokarmu. Wtedy łatwo można wykluczyć co nam szkodzi :)
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Rafal
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 06 lip 2014, 16:47
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: Rafal » 14 lip 2014, 21:25

Nom właśnie zauważyłem że to co mi tutaj niektórzy podają jako szkodliwe to mi po tym nic nie jest, więc tak jak większość powtarza iż trzeba sprawdzać metodą prób i błędów .
Mi akurat bardzo smakują marchewki (i surowe i gotowane) i schab (gotowany) i jelitka mi od tego nie świrują . A jagody, truskawki i porzeczki to sobie odpuszczę nawet do eksperymentów ;-)
Ale ostatnio mnie naszła ochota na roladę (tylko żeby ją przyrządzić to trzeba lekko przysmażyć i dusić) i gołąbki (tutaj ta kapusta :-( ) - mam lęki bo lekarz mi kazał trzymać dietkę i nie wiem czy to nie przegięcie na takie dania. Po 3 miesiącach mogę niby lekko odpuścić ten rygor żywieniowy.
Ehhh bigos też bym se zjadł.....
Masakra jak człowiek kiedyś żarł to na co miał ochotę a teraz mogę tylko powąchać (bynajmniej przez te parę miesięcy)

lorema

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: lorema » 14 lip 2014, 21:52

Rafal pisze:ostatnio mnie naszła ochota na roladę
spróbuj opiec w piekarniku,
ja piekę mięso drobiowe i wieprzowe w piekarniku, nie używając tłuszczu (tłuszcz jest tylko z wypieczonego mięsa), w taki sposób robię też zrazy.
:)

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Dylemat z jedzeniem

Post autor: Tubisia » 14 lip 2014, 22:12

Rafal, roladę możesz zrobić w folii aluminiowej lub rękawie do pieczenia, co zresztą się zaleca do przygotowywania dla nas potraw.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”