Progres i to bez lekow :)))

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Haniakrow
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 09 mar 2013, 22:37
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Nairobi, Kenia

Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Haniakrow » 14 mar 2013, 09:12

Hej :) chcialam sie pochwalic, ze udalo mi sie w wielkim stopniu opanowac zaostrzenie :) Jakis tydzien temu postanowilam wyeliminowac z diety wszystkie zlozone weglowodany, wszystkie ziarna (a jadlam duzo ryzu i roznych kasz), wszystkie produkty zawierajace duzo skrobii (ziemniaki, bataty, groszek, plantany itd), do tego zupelnie wyeliminowalam jakiekolwiek cukry (oprocz tych naturalnie wystepujacych w owocach), nie tykam nabialu, soi i kukurydzy. Zrobilam sobie testy na alergie pokarmowa i okazalo sie ze mam alergie na marchewki, jablka i wszystkie miesa oprocz indyka i krowy. Po wyeliminowaniu tego wszystkiego poczulam sie duzo lepiej! Przez ostatnie dwa dni pilam bardzo duzo rosolku wolowego, gotowanego prawie 40 godzin z duza iloscia kosci, selera naciowego, pora i pietruszki, odcedzonego dokladnie z usunietym calym tluszczem. Efekt jest niesamowity! Tydzien temu wstawalam w nocy do kibelka 15-20 razy, 3 noce temu 5 razy a zeszlej nocy wstalam tylko raz :) do tego wczoraj udalo mi sie pojechac na wyprawe do miasta uzywajac kenijskiej komunikacji publicznej (kto widzial ten wie, co to za sukces), w 30 stopniowym upale i ani razu nie musialam szukac toalety, a zajelo mi to 5 godzin :) a jeszcze tydzien temu bylam przywiazana do toalety :) z suplementow biore Quercetin + Bromelain i jem probiotyki, to wszystko. Wiec jestem mega zadowolona z postepow :)
ho

Awatar użytkownika
Osóbka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 692
Rejestracja: 16 lis 2011, 09:28
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Wwa

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Osóbka » 14 mar 2013, 09:49

Haniakrow, jesteś już kolejną osobą, która pisze o testach alergicznych i ich zbawiennym wpływie na modyfikację diety i uciszenie objawów choroby. Ja sama odkąd zaczęlam jeść inaczej odczuwam mniejsze dolegliwości, chociaż moja obecna dieta jest dość uboga - najzwyczajniej w świcie boję się wziąć do ust coś innego niż sprawdzone pieczywo, masło, chuda wędlina, przygotowane na parze mięso, czy zupy. Praktycznie nie tykam surowych owoców i warzyw, pomijając fakt, że zimą nie ma specjalnie czego żałować.
Myślę jednak, że takie testy alergiczne należałoby zrobić.
Cieszę się, że lepiej się czujesz. Oby tak dalej :roll:
Leczenie: CSK MSW

Główką do przodu!!!

Haniakrow
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 09 mar 2013, 22:37
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Nairobi, Kenia

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Haniakrow » 14 mar 2013, 10:09

Mysle, ze fakt wylaczenia z diety tych zlozonych weglowodanow byl tutaj rowniez kluczowy (w moim przypadku, bo kazdy jest inny oczywiscie). Zreszta okazalo sie ze mam nietolerancje nie tylko na pszenice, ale na wszystkie ziarna oprocz ryzu, no i ewidentnie ziemniaki mi nie sluzyly. A przez ostatnie tygodnie jadlam glownie roznego rodzaju ziarna i mnostwo ziemniakow, i caly czas nie wiedzialam, czemu nie ma postepu. Wiec radzilabym moim kochanym wspol- chorym kiedys na probe odstawic te zlozone weglowodany, tak na probe, na kilka dni, i zobaczyc co sie stanie :) ja sie nie spodziewalam, ziemniaki, ryz, kasza jaglana wydawaly mi sie najbezpieczniejszym mozliwym jedzeniem..l a tu taka niespodziewajka :)
ho

Awatar użytkownika
Osóbka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 692
Rejestracja: 16 lis 2011, 09:28
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Wwa

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Osóbka » 14 mar 2013, 10:14

Haniakrow pisze:ja sie nie spodziewalam, ziemniaki, ryz, kasza jaglana wydawaly mi sie najbezpieczniejszym mozliwym jedzeniem..l a tu taka niespodziewajka
O ziemniakach slyszalam, ale kaszę jaglaną wręcz niektórzy zalecają.. Natomiast ryż, tak jak i makaron mi osobiście szkodzi.
Leczenie: CSK MSW

Główką do przodu!!!

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4165
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Baby » 14 mar 2013, 13:00

Haniakrow, jakie testy robiłaś? Ja kiedyś poddałam się testom w Vimedzie (wyszło że jestem prawie na wszystko uczulona) i wcale nie pomogła zmiana diety wręcz rozkręciłam chorobę - mimo, że przez 2 miesiące jadłam tylko chyba 5 produktów (komosa ryżowa, amarantus, pomidory, cukinia i coś tam jeszcze). Najbardziej pomogło mi wyeliminowanie z diety glutenu w połączeniu z lekami na jelitka.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Haniakrow
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 09 mar 2013, 22:37
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Nairobi, Kenia

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Haniakrow » 14 mar 2013, 15:28

Ja robilam sobie testy u mnie w Kenii u pewnej Brytyjki, ktora dziala jako firma Allergy Test UK Ltd. To taka maszyna, trzyma sie metalowa palke w jednej rece, a w palec drugiej reki jest sie klutym takim metalem, i on symuluje wprowadzanie do organizmu roznych produktow. To byl test na ponad 150 roznych substancji. Mi wyszla alergia na 18 produktow, wyszly w grupach- tzn wszystkie ziarna oprocz ryzu, wszystkie miesa oprocz krowy i indyka a do tego kilka pojedynczych. Mi to sie niesamowicie sprawdzilo, wiec jestem zadowolona. :)[/b]
ho

Haniakrow
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 09 mar 2013, 22:37
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Nairobi, Kenia

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Haniakrow » 14 mar 2013, 16:22

Haha, chcialabym jasniej ale nie wiem, czy umiem ;) lapiesz te metalowa palke w prawa reke, podsuwasz pani doktor lewa i ona trzyma Cie za srodkowy palec. W skrzyneczce ma 150 probowek, gdzie sa mikroskopijne esencje sprawdzanych produktow. Wklada poszczegolne probowki do takiego pojemniczka podlaczonego do tej duzej maszyny, przyciska metalowa koncowke do srodkowego palca (z boku obok paznokcia) i cialo dostaje sygnal taki, jakby np do organizmu byla wprowadzona marchewka. Jesli zle na to reagujesz, maszyna robi UUUUUuuuu... Jesli wszystko jest ok, to mowi IIIiiiiiiii!!!! I wiadomo juz co i jak :) jasniej nie umiem :D
ho

Anne
Początkujący ✽✽
Posty: 284
Rejestracja: 02 sty 2012, 20:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Anne » 14 mar 2013, 16:31

Hania, to może Ty nie miałaś dolegliwości z powodu choroby, a nietolerancji, dlatego dolegliwości ustały. Bo zaostrzenia CU samą dietą raczej nie wyleczysz. Może co najwyżej być cisza przed burzą (jak u mnie, zanim mnie zdiagnozowano). Odważna jesteś, rezygnując zupełnie z leków. A test na nietolerancję to bardzo dobry pomysł. Nie pomyślałam o tym. Może dlatego, że chyba nic mi nie szkodzi w remisji. Mogę nawet pić mleko. A w zaostrzeniu to szkodzi wszystko, chyba poza bananami.
Obecnie biorę: Asamax 2x2

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Natuśka » 14 mar 2013, 16:40

_Ray_ pisze:
To taka maszyna, trzyma sie metalowa palke w jednej rece, a w palec drugiej reki jest sie klutym takim metalem, i on symuluje wprowadzanie do organizmu roznych produktow.
eee...serio?:D

możesz jaśniej to opisać?
Standardowy BICOM- terapia biorezonansowa, medycyna alternatywna :neutral:
O proszę: http://www.palenie.com/alergia.html

Przerabiałam to. Wyszło to, co najbardziej MOGĘ jeść :p

Mojemu kuzynowi owsiki wyszły, ciotka ceregiele robiła, jego leczyła i całą rodzinę. W sumie wyszło, że owsików nie było. Robiła badania w laboratorium i nic. Po przeprowadzeniu leczenia aptecznymi lekami też nic się nie zmieniło. Ciotka odpadła :p
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Piciu » 14 mar 2013, 17:35

Haniakrow pisze:udalo mi sie pojechac na wyprawe do miasta uzywajac kenijskiej komunikacji publicznej (kto widzial ten wie, co to za sukces), w 30 stopniowym upale i ani razu nie musialam szukac toalety, a zajelo mi to 5 godzin
- 5 godzin...słowa uznania, nie wiem czy by mi psyche nie siadła :neutral:
:wink: Pomijam wygodę komunikacji, aczkolwiek wiem tylko ze słyszenia, ale za to wesoło ponoć w tak zwanym autobusie :razz:

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Mamcia » 14 mar 2013, 21:12

Dawno się tak nie ubawiłam.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Haniakrow
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 09 mar 2013, 22:37
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Nairobi, Kenia

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Haniakrow » 15 mar 2013, 17:45

Co Cie tak ubawilo? Milej byloby uslyszec 'Dawno sie tak nie ucieszylam', a nie 'dawno sie tak nie ubawilam' w odpowiedzi na to, ze ktos mniej cierpi, mniej go boli i nie spedza polowy dnia na klopie.
ho

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4165
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Baby » 15 mar 2013, 17:50

Haniakrow, najważniejsze ze sie dobrze czujesz i znalazłaś swój sposób na Colitiska :) Mam nadzieje, że moje maleństwo się uciszy na dobre i powrócę do pełni sił. Zdrówka Ci życzę :*
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Natuśka » 15 mar 2013, 18:06

Baby pisze:że moje maleństwo
Baby, jak słodko... : :zakochany:


Koniec OT :wink:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Haniakrow
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 09 mar 2013, 22:37
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Nairobi, Kenia

Re: Progres i to bez lekow :)))

Post autor: Haniakrow » 15 mar 2013, 18:36

Dziekuje bardzo za mile slowa, Baby :) Strasznie sie ciesze i wczoraj czulam sie tak dobrze, ze pojezdzilam konno, pierwszy raz od 2 miesiecy :) mam tez nowe suplementy- slippery elm (wiaz?), L-Glutamine, sok z aloesu i probiotyki i naprawde jest dobrze :) zeszlej nocy jedna wizyta w toalecie, w ciagu dnia dwie, nieduzo krwi i zero bolu. Czuje, ze zyje!!! :)
ho

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”