Strona 4 z 4

Re: testy na nietolarancję

: 15 lut 2015, 22:15
autor: Mamcia
Przede wszystkim to, że komuś nie chciało się wypisać wszystkich informacji na stronie internetowej nie znaczy, że telefonicznie nie można dowiedzieć się czegoś wiecej. To się akurat tyczy ogłoszeń w każdej dziedzinie.
No chyba zadzwonię i zobaczę czego się dowiem. Doniosę.
To w takim razie zapytam, czy jest jakieś pewne, sprawdzone, podpisane i opieczętowane przez kogoś z tytułami naukowymi badanie, które może stwierdzić nietolerancje organizmu na dany pokarm?
Nie do końca. Na pewne substancje tak, a na inne nie. Wiele daje obserwacja swojego organizmu, umiejętna eliminacja. natomiast już testy obciążeniowe nie zawsze.

Re: testy na nietolarancję

: 15 lut 2015, 22:27
autor: Slip
Tak myślałem, że dostanę odpowiedź w stylu obserwacji. Jednak produktów, które jem jest wiele, do wykluczenia niektórych ciężko mi się zebrać, kiepkso się czuję, kończy mi się wybór leków i mam czasochłonną pracę. Bardzo chętnie wykonałbym badanie, które dałoby jakiś punkt zaczepienia odnośnie unikania pewnych pokarmów.

Re: testy na nietolarancję

: 15 lut 2015, 22:52
autor: obyty.z.cu
Slip pisze: kończy mi się wybór leków i mam czasochłonną pracę.
takim myśleniem daleko nie zajedziesz.
Z czasem dojdziesz do wniosku że nic nie jest warte Twojego zdrowia.Tego nie zastąpisz i nie kupisz.
Jeśli nie poznasz swojego "organizmu" to żadne testy i diety nie pomogą.
Nie da się kupić odpowiedzi,trzeba ją samemu znaleźć.

Pracę musiałem odstawić,zmienić,na końcu założyłem swoją aby pracować tylko wtedy kiedy się da...a i tak CU w jelicie rozrabiało.
Tu trzeba konkretnie wziąć się za siebie,a nie szukać w necie odpowiedzi.
Swoją drogą ta "czasochłonna praca" ma się nijak do jedzenia.Nikt nie każde jeść na mieście.Można jeść to co się w domu przygotuje.
Teraz masz jeszcze czas na zmiany,za chwile już może go zabraknąć.
Możesz teraz sam,a po testach to już będzie cacy i spoko ?

Testy to tylko może być jakieś dodatkowe sprawdzenie,ale nie sposób na chorobę.
Slip pisze:Tak myślałem, że dostanę odpowiedź w stylu obserwacji.
tylko Ty możesz znaleźć swoją drogę,inni będą tylko podpowiadać.
Konsekwencje i tak poniesiesz Ty.
Slip pisze:Bardzo chętnie wykonałbym badanie, które dałoby jakiś punkt zaczepienia odnośnie unikania pewnych pokarmów.
to takie szukanie ,a raczej unikanie ,albo "niech inni zdecydują"-ja się dostosuję".

Re: testy na nietolarancję

: 16 lut 2015, 13:55
autor: michal_mg
Slip, przede wszystkim w podjęciu decyzji nie sugeruj się zdaniem osób, które są nastawione na anty do czegoś, bo podtekst wypowiedzi tej osoby ma za zadanie jedynie zniechęcić. Przyznaj, że wypowiedź w stylu:
Mamcia pisze:A może to jakieś labludziki reklamują te kosztowne badania?? Czy wykonuje się również testy tolerancji na głupotę??
zawiera same argumenty, które są w stanie przekonać każdego... tylko ja nabieram przekonania jedynie o potrzebie zrobienia tego testu, przez autora tej wypowiedzi. Jak można w ogóle wypisywać opinię o czymś z czym się ktoś nie zaznajomił nawet?
Ale widzę, że już odpowiedziałaś na ten pusty post - pusty, bo bez treści.... Żeby coś działało nie zawsze musi być poparte badaniami.

My z żonką robiliśmy ten test obecna cena to 459 pln . Materiał jak pisałem można pobrać w gabinecie i przesłać.
Tego z podanego linku nie znam i możesz się dopytać o forme wyniku - tzn najważniejsze jak wyskalowany jest wynik - dokładność ilości przeciwciał i jakim odczynnikiem to sprawdzają. Weszły bowiem jakieś niemieckie odczynniki, które pokazują ilość przeciwciał dopiero powyżej 50-ciu co jest nie warte pieniędzy. My mamy bowiem na wiele rzeczy przeciwciała w mniejszej ilości i niewyeliminowanie tych produktów nie dałoby efektów.
W tym teście można czepiać się zbyt małej ilości produktów - jednak pomimo eliminacji można przygotowywać sobie posiłki i da się żyć. Zasada jest taka, że te co się nie robiło trzeba sprawdzać, czy nie należą do rodziny podobnych produktów, czytać etykiety itp. Ścisła dieta wg tylko tych produktów to 3 mc a potem można wprowadzać to na co się nie robiło i obserwować reakcje.
Proponowana eliminacja na własną rękę nie ma sensu, bo jak masz nietolerancję na kilka rzeczy to niby od czego zaczniesz? od wody? - są dwie osoby na świecie mające nietolerancję pokarmową na wodę... jak widzisz czasem "dobre rady" podyktowane sknerością można sobie wsadzić.... Masz do wyboru - słuchać ich i dalej żyć jak się żyło, albo zrobić porządnie to badanie i cieszyć się komfortem - jednak poprzez trzymania się reguł diety.
Mamcia pisze:Czytając Was mam ochotę założyć firmę i robić jakiekolwiek badania bez naukowej podstawy.
nie trudź się. To Ty chcesz do wszystkiego BADANIA, bo bez nich nawet nie poszłabyś do WC gdyby badania nie wykazały, że chodzenie do kibla ma pozytywny wpływ na zdrowie.
Tylko jak bez badań wytłumaczyć ustąpienie mojej alergii, mojej żonki, jak i ustąpienia bóli reumatycznych, astmy - na razie tylko poprawa ( TYLKO !! ), a i ustąpienie jakichkolwiek dolegliwości ze strony CU nie będąc na żadnych lekach - mi powiewają wyniki badań w tej kwestii i liczy się efekt.

Re: testy na nietolarancję

: 16 lut 2015, 19:06
autor: Slip
Dobra, z tą czasochłonną pracą przesadziłem. Po prostu, przez jakie 3-4 lata od diagnozy było spoko, a od ostatniego roku jest kiepsko i nie bardzo wiem dlaczego. Zwyczajnie chciałbym sprawdzić czy mam nietolerancję jakiegoś pokarmu. Jeśli jest taka możliwość to dlaczego nie ogarnąć tego w kilkanaście dni, zamiast stosować metodę prób i błędów. Nie wiedziałem jednak, że wiążę się to ze znacznymi kosztami oraz tak skrajnie różnymi opiniami odnośnie skuteczności.

Re: testy na nietolarancję

: 16 lut 2015, 19:17
autor: Mamcia
Każdy ma wolną wolę i może wierzyć w co chce i wyrzucać pieniądze na co chce. Według mojej etyki polecanie niesprawdzonych testów, leków, diet itp musi być opatrzone zastrzeżeniem jakie są podstawy. Czy jest to podparte badaniami, eksperyment, czy raczej próba wyłudzenia kasy.
Nie wiem także na jakiej podstawie Pan michal_mg wie o tym kiedy chodzę do WC. Może nie chodzę wcale uważając, że najzdrowsza jest pozycja kuczna za stodołą.
Slip możesz sobie zrobić testy na wszystko i stosować nawet dietę bez wody, skore jej nietolerancję też można mieć. Nie wiem natomiast jak to przekłada na zdrowie.

Re: testy na nietolarancję

: 16 lut 2015, 21:25
autor: michal_mg
Mamcia, to czym wytłumaczysz poprawę zdrowia, którą opisałem? - oczywiście zawężę to tylko do osoby mojej i żony, bo to informacje przekazane bez pośredników... To, że na coś nie ma badań to nie znaczy zaraz, że jest to tylko kwestia wiary....

Re: testy na nietolarancję

: 20 lut 2015, 19:48
autor: Mamba
Hm,
Ja mam takie pytanie do Mamci - w takim razie będąc u alergologa na wizycie i dokonując testów skórnych (np. Prick) na dane alergeny np. białko jaja kurzego i jeśli wyjdzie reakcja uczuleniowa - to niby co znaczy, że lekarz sprzedaje mi tani bajer?
Rozwinę swoje zdanie po otrzymaniu odpowiedzi.

Re: testy na nietolarancję

: 20 lut 2015, 23:30
autor: michal_mg
Mamba, test skórny daje Ci tylko tyle, że na dany alergen masz reakcję, ale to nie musi równać się z alergią - to po pierwsze, a po drugie Ty piszesz o testach skórnych, a ten temat tyczy się przeciwciał IGG.

Re: Testy na nietolerancję

: 11 cze 2020, 22:39
autor: notepad
Hej. Chciałem się podzielić własnym doświadczeniem. Wykonałem testy IGG (te z objawami zapalnymi) jakieś 10 dni temu otrzymałem wyniki - mocna nietolerancja na kazeine oraz średnia nie pszenicę. Zdaje sobie sprawę, że te badania są w środowisku medycznym średnio poważane. Natomiast do badań skłonił mnie scenariusz powtarzający się co rok :(
Szpital - sterydy - kilka miesięcy całkowitej remisji i w okresie maj-czerwiec nagły powrót choroby. Sterydy w tabletkach nie działają. Immunopresywne środki również. Dlatego na własną rękę zacząłem szukać jakiegoś bodźca, który akurat w tym okresie wywoływał powrót choroby... I tak skojarzyłem sobie fakty, że zawsze na wiosnę trochę zmieniam dietę, myśląc - że jem zdrowo - codziennie na śniadanie duży jogurt naturalny z musli, miodem, owocami - brzoskwinie, banan. Biorąc pod uwagę wyniki badań - po konsultacji z dietetykiem wykluczyłem ze swojej diety kazeiny, czyli dieta bezmleczna. Jogurtów jadłem na potęgę wcześniej. Zminimalizowałem również spożycie pszenicy do minimum. Po dwóch dniach była znaczna poprawa mojego stanu zdrowia...nawet krwawienie znikło. Tak przez 6-7 dni z niewielką ilością krwi zazwyczaj tylko rano. Generalnie poprawę oceniłbym na jakieś 60%. Niestety wczoraj było załamanie, atak CU dosyć mocny - ubikacja 6-7 razy, dużo krwi. Dziś znów spokój, 2 wizyty - jedna z krwią. Dziwne wahania... Oczywiście czekam na wizytę u lekarza, przez pandemię wszystko odciąga się w czasie. Zażywam tylko asamax dużo prebiotyków, witaminy.... Zobaczymy jak to dalej będzie z tą dietą i co mój lekarz powie na te wyniki badań na nietolerancję. Natomiast ta reakcja organizmu na zmianę ewidentnie była. Przez myśl mi przeszła hipoteza, że może Cu jest aktywowane faktycznie przez składniki odżywcze z którymi nasz organizm sobie nie radzi? Oczywiście wiem, że gdyby to było takie proste, już dawno książkowa medycyna by o tym informowała :)