Mięsowstręt

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Mięsowstręt

Post autor: Piciu » 12 lut 2012, 14:29

gabriella pisze:Ja mam nie tyle mięsowstręt, co szynkowstęt. Śmierdzi mi praktycznie każda wędlina. W ogóle mam strasznie wyostrzony węch, nie wiem, czy to normalne przy zaostrzeniu

To i ja się podłącze do tematu jako kiedyś zdeklarowany mięsożerca i było by tak dalej gdyby nie ohydztwa wędlino-podobne jakie się nam oferuje w sklepach.
Z łezką w oku wspominam dziecięce lata gdy jechałem do rodzinki na wieś gdzie właśnie było świniobicie. Ten smak suchej przepysznej szyneczki ,palce się oblizywało po kaszance i kiełbasie własnej roboty...
Obecnie trzoda chlewna ( ptactwo i bydło także ) pędzona na antybiotykach, w paszy zmielone kości, ości i inne dziadostwa o których lepiej aby człowiek nie wiedział...Często warunki w jakich przebywają i są hodowane zwierzęta są straszne, zwłaszcza w fermach i olbrzymich chlewniach. W mięsie tych zwierząt występują znaczne ilości hormonów stresu.
Kolejny etap, to przetwórstwo mięsne. Kiełbasa, ogólnie wędliny w których na dobrą sprawę jest 50 - 70% mięsa , reszta to woda ,solanki ,wypełniacze,stabilizatory , E--- itd.
Teraz nie ma co się dziwić , że człowiek nie chce tego brać do ust , że go mdli.
Generalnie ja radzę sobie w ten sposób, że kiedy najdzie mnie ochota na dobrą kiełbasę to kupuję ją od prywatnego i pewnego rzeźnika. Co prawda cena też jest odpowiednia ale przynajmniej wiem co jem.
Do gotowania i smażenia,duszenia mięsa używam sporej ilości przypraw (Curry, kurkuma, ziele angielskie,liść laurowy,kminek,pieprz, majeranek,bazylia,lubczyk- do każdego sposobu przygotowania mięsa inne zazwyczaj przyprawy) i warzyw( pietruszka,marchew,seler,cebula,pora )by zapach mięsa zabić,by było to zjadliwe i smaczne.

Awatar użytkownika
Missgrey
Początkujący ✽✽
Posty: 124
Rejestracja: 02 kwie 2010, 21:39
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Sulejówek

Re: Mięsowstręt

Post autor: Missgrey » 12 lut 2012, 15:39

Masz Piciu absolutną rację! Tylko góra ziół i przypraw pozwala wziąć toto do paszczy, jeżeli już. Na szczęście, jest coraz więcej możliwości kupowania od małych producentów. Fakt, trzeba trochę poszukać i więcej zapłacić, ale gra jest warta świeczki. U mnie w Sulejówku sprzedaje na bazarze chłopak, który ma maleńką hodowlę świnek, daje w ucho dwóm w tygodniu, na dni targowe, a od pewnego czasu robi też troszeczkę wędlin, parę pętek kiełbasy, kilka szynek i jest to coś, co dokładnie smakuje jak w dzieciństwie! Ja na razie jeszcze tego nie jem, ale mam nadzieję, że mi mięsowstręt przejdzie do Wielkanocy, bo biała kiełbaska od Andrzeja to poemat! Tylko trzeba go odpowiednio wcześnie zamówić, bo schodzi jak ciepłe bułki.

Awatar użytkownika
Krzysztof Ł
Początkujący ✽✽
Posty: 127
Rejestracja: 12 lut 2012, 18:59
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Mięsowstręt

Post autor: Krzysztof Ł » 13 lut 2012, 12:06

Natuśka pisze:No ja mam tak właśnie, że raz mogę jeść mięsko bez przeszkód, w różnych ilościach, a nieraz patrzeć na nie nie mogę i nie to, że mi się przejadło, tylko mam taki dziwny "mięsowstręt" jak to ładnie nazwała Missgrey :wink: I generalnie bardziej ciągnie mnie do warzyw niż do mięsa.
Nie umiem tego jakoś tak inaczej określić, zobrazować, bo dla mnie to jest takie dziwne :neutral:
Miałem tak w dzieciństwie, i miewam teraz.
Nie każde mięso.
Czasem mam wrażenie że głównie to "wypasione" na antybiotykach czy czymś co ma charakterystyczny, choć niezbyt przeraźliwy zapach.
Dodatkowo "ociekające" wędlinki wyczuwam z daleka i zmykam.
toleruję nieźle mięsko z piersi ale nie fermowych w sosie koperkowym, suche chude wędliny, lub co ciekawe konserwową szynkę.
Hepatolog mówiła mi o tej szynce że konserwant z niej konserwuje też wątrobę :):)
Ale ja wiem?

Zablokowany

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”