Strona 20 z 23

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 29 gru 2013, 14:19
autor: deth
Moja waga też stoi w miejscu, tzn w łazience za rurami :mrgreen:

ale bez żartów, nic mi nie przybywa.

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 29 gru 2013, 14:49
autor: loczek
Ja w święta miałem niemiły epizod z kapustą/mięsem/czy czymś tam i schudłem dodatkowo :E

także chłopaki, piona.

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 29 gru 2013, 14:58
autor: deth
ja przed świętami epizod z grochówką, ktOrego skutki odczuwam do dziś :mrgreen:

:przybija:

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 29 gru 2013, 18:38
autor: Asiulka1989
kiniaB85 pisze:U mnie w ciągu 11 dni waga skoczyła o 1 kg w górę i obecnie ważę 46 kg przy 162 cm wzrostu :) Choć jest to naprawdę mało i wizualnie efektów nie da się jeszcze zobaczyć to i tak dla mnie jest to ogromny sukces, bo moją walkę o przytycie zaczęłam niecałe półtora tygodnia temu.

Momentami jest naprawdę ciężko, ale mam silną motywację. Musiałam wprowadzić sobie niesamowitą samodyscyplinę ;) Staram się jeść teraz możliwie często, nawet co 2 godziny. Wszystko co jem notuję sobie i w przybliżeniu oceniam kaloryczność. Możliwe, nawet że ją trochę zaniżam. Szacuję, że zjadam jakieś 500 kcal ponad moje dzienne zapotrzebowanie. Choć jest to mało to myślę, że jestem na dobrej drodze.

Mam nadzieję, że wytrwam w swojej walce o przytycie i za miesiąc, dwa będę mogła pochwalić się dużo większym sukcesem :) Trzymajcie kciuki ;)
500 kcal to idealna ilość żeby przytyć w miarę zdrowo. Pytanie jeszcze co jesz. Jeśli dieta jest pełnowartościowa i dobrze zbilansowana, powinnaś dać radę:)

Oj chłopaki;/ Po co jeść grochówę i kapustę skoro wiemy, że to nie nigdy dobrze nie kończy;p

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 29 gru 2013, 20:09
autor: deth
Asiulka1989 pisze:Po co jeść grochówę i kapustę skoro wiemy, że to nie nigdy dobrze nie kończy;p
bo jest dobre ? no i nie "nigdy" ,ale czasem :| a że dobre, warto ryzykować :roll:

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 29 gru 2013, 20:30
autor: szelest_świderków
mmmm... barszcz z uszkami i krokiety...
ciezko czasem samemu sobie odmowic :)

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 31 gru 2013, 01:49
autor: sofijka
Ja przez 7 miesięcy remisji przytyłam z 49 kg do 57 przy wzroście 176cm. Więcej nie zamierzam;)
Asiulka1989, właściwie mamy prawie identyczną proporcję wzrost -waga. W tej chwili ważę 53 kg i mam 173 cm wzrostu, ale chciałabym więcej. Moja mama jest dietetyczką, ale niestety jednak nie specjalizuje się w chorobach jelit za bardzo.
No generalnie bardzo ciężko jest przytyć.

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 24 sty 2014, 10:23
autor: Gosieńka
Czas się pochwalić malutkim sukcesem :roll: . Moja obecna waga 48 kg przy wzroście 162 cm :mrgreen:.

Strasznie wolno idzie mi to tycie, ale przynajmniej są jakieś malutkie efekty. Mam nadzieję, że w lutym dobiję do 50 kg :wink:

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 24 sty 2014, 10:30
autor: deth
brawo :-)
ja tez maly sukcesik ~ 71kg oł jes, oł gat :banan:

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 24 sty 2014, 14:32
autor: Gosieńka
Dziękuję deth :)

Ja również cieszę się z Twojego małego sukcesu :)

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 24 sty 2014, 20:20
autor: deth
Dziekuje :-) i trzymam kciuki za pięćdziesiiątkę ;-)

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 24 sty 2014, 21:12
autor: ulka1986
A mi spadło 2 kg :oops: czego nie rozumiem....mniej chodzę do wc jem bez opamiętania... A tu taka reakcja :mad:

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 24 sty 2014, 21:29
autor: obyty.z.cu
ulka1986 pisze:A mi spadło 2 kg czego nie rozumiem...
czasem w zimie tak jest,potrzeba wiekszej energii.
To tylko przykład że nic złego sie nie dzieje,potrzeba tylko więcej kalorii.

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 24 sty 2014, 21:42
autor: ulka1986
obyty.z.cu, dzięki :roll: choć pochłaniam ok 3.000 kcal dziennie dlatego się niepokoje :smutny: i to już łącznie ze słodyczami.... A nawet pizza .....oczywiscie robię ją sama a składniki są bezpieczne dla mnie :aniolek2:

Re: Wspólne nabieranie masy.

: 24 sty 2014, 22:03
autor: obyty.z.cu
ulka1986 pisze: choć pochłaniam ok 3.000 kcal dziennie dlatego się niepokoje i to już łącznie ze słodyczami....
to by wypadało troche inaczej policzyć,
znaczy przełożyć na składniki ,tłuszcz,węglowodany itd...
pewnie dietetyk by to ładnie wytłumaczył,
no ale trzeba by tez znać Twoje zapotrzebowanie,a i stan zdrowia sie liczy.
W zaostrzeniu np. trzeba wiecej kalorii.....
ale 3000 to dużo na kobiete,czyli w ramach potrzeb.
Organizm sam wie lepiej co chce.