Wspólne odchudzanie ?

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Gottii » 02 maja 2011, 20:38

na zakwasy tylko piwko :)
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

mustafa
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 07 lip 2007, 20:03
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: mustafa » 03 maja 2011, 11:55

Skakanka wymiata :) Sam za pomocą skakanki i prostych ćwiczeń aerobowych z użyciem drążka <kijka / szczotki itp..> robiłem wakacyjną formę.

Gorąco polecam z wzrastającą intensywnością..jako dodatek to dres termo a jeśli owego brak to zwykły dres z zapięciami przy kostkach i nadgarstkach plus podkoszulka bawełniana. I będzie good.

Pamiętam, że była nawet pewna książka obierająca temat ćwiczeń na samej skakance, jakieś programy, charakterystyka intensywności itd.. Postaram się podesłać linka..
Instruktor Kulturystyki i Fitness

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Ala57 » 05 maja 2011, 07:16

No nareszcie udało mi się zbić rozpasanie świateczne mam -7kg od 17.03.Szkoda,ze nie mogę pochwalić się taką aktywnością fizyczną jak wy ale jestem zbyt leniwa i cały czas szukam wykrętów ,trochę mi wstyd .

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7788
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: obyty.z.cu » 07 maja 2011, 19:25

Ala57 pisze:7kg od 17.03.
czyli 1 kg w tydzień.. głodowałaś ?
choć z drugiej strony rozumiem... słonce ,plaża - kusi... a tam trzeba :wink: kusić :razz: ( :oops: )
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

fiesta
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 18 maja 2007, 10:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Chełm Śl.

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: fiesta » 07 maja 2011, 22:30

Witam wszystkich, polecam:
1. wyeliminować węglowodany (słodycze, pieczywo, owoce),zwłaszcza te przetworzone (wszelkie płatki,musli, otręby, ciasto, jogurty słodkie, desery itp) ,
2. zwiększyć ilość białka (mięso, nabiał- sery, jaja, ryby ale z umiarem) oraz
3. jeść tylko TŁUSZCZE pochodzenia zwierzęcego. Nie należy ograniczać tłuszczy bo one mają duży wpływ na gospodarkę hormonalną. Ale eliminujemy tłuszcze roślinne - oleje, oliwę, margarynę, tylko masło a najlepiej sklarowane, także do smażenia. 4. Warzywa są wskazane ale głównie zielone -bez ograniczeń a owoce, jako ochota na coś słodkiego bo zawierają cukier.
Jeść ok 5 małych porcji z czego ostatnia na ok 2 godz przed snem tylko białko. Nie wolno chodzić spać głodnym. Na noc magnez. Organizm powinien zareagować średnio w około 2 tygodnie i zacząć palić tkankę tłuszczową.
Proponuję osobom ćwiczącym nie sugerować się wagą ale zacząć mierzyć obwody ciała bo przy ćwiczeniach masa mięśniowa ulega zwiększeniu a waga może wprowadzić w błąd. Ponadto po treningu trzeba zjeść białko.
Sama nie wierzyłam takim wskazówkom ale uległam eksperymentowi i wraz ze wskazówkami pewnej osoby, dzięki której mam taką wiedzę, chudnę zdrowo i co najważniejsze tracę tłuszcz a nie mięśnie i nie osłabiam kośćca. Nie mizernieję i co najważniejsze nie grozi mi jojo.

Do wszystkich którzy Dukają.... przy naszych chorobach to jest nie wskazane !! Sama próbowałam i dopadł mnie nawrót choroby. Sugeruje nie brać też żadnych spalaczy bo to nie działa, to marketing i szkoda kasy - próbowałam.

A dla niedowiarków- jestem na tej diecie już miesiąc i postępy są, waga co prawda tylko 1 kg mniej ale zato brzuszek... leci w oczach. Zapomniałam dodać iż ćwiczę na orbitreku, co drugi dzień 20 min tzw. trening HIIT a nie żadne rowerki po 1,5 godz. które nie przynoszą pożądanych efektów. Trening aerobowy jest dla sportowców.

Wiem, że to co pisze wydaje się dziwne i wbrew ogólnie przyjętym zasadom ale to działa,mimo grzeszków w postaci czekolady - 2 kawałeczki co 2 dzień :lol: i raz po raz węglowodanów, bo jednak psychika walczy o stare przyzwyczajenia.

A dla tych najbardziej zdziwionych dodam, iż mam także niedoczynność tarczycy, co dodatkowo powoduje, że chudnięcie jest trudniejsze. Tarczyca jednak musi być ustabilizowana, bo inaczej walka z wagą się nie uda.

Pewnie teraz odezwą się sądy ale śmiało:) wiem co piszę, bo jestem przykładem że to działa.

Dla zainteresowanych polecam lekturę tego artykułu oraz całego bloga autora.
http://kuracjeodchudzajace.com.pl/2011/ ... amow-cz-1/
http://kuracjeodchudzajace.com.pl/2011/ ... amow-cz-2/

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Baby » 09 maja 2011, 20:10

fiesta pisze:Witam wszystkich, polecam:
1. wyeliminować węglowodany (słodycze, pieczywo, owoce),zwłaszcza te przetworzone (wszelkie płatki,musli, otręby, ciasto, jogurty słodkie, desery itp) ,
2. zwiększyć ilość białka (mięso, nabiał- sery, jaja, ryby ale z umiarem) oraz
3. jeść tylko TŁUSZCZE pochodzenia zwierzęcego. Nie należy ograniczać tłuszczy bo one mają duży wpływ na gospodarkę hormonalną. Ale eliminujemy tłuszcze roślinne - oleje, oliwę, margarynę, tylko masło a najlepiej sklarowane, także do smażenia. 4. Warzywa są wskazane ale głównie zielone -bez ograniczeń a owoce, jako ochota na coś słodkiego bo zawierają cukier.
Jeść ok 5 małych porcji z czego ostatnia na ok 2 godz przed snem tylko białko. Nie wolno chodzić spać głodnym. Na noc magnez. Organizm powinien zareagować średnio w około 2 tygodnie i zacząć palić tkankę tłuszczową.
Proponuję osobom ćwiczącym nie sugerować się wagą ale zacząć mierzyć obwody ciała bo przy ćwiczeniach masa mięśniowa ulega zwiększeniu a waga może wprowadzić w błąd. Ponadto po treningu trzeba zjeść białko.


Sama nie wierzyłam takim wskazówkom ale uległam eksperymentowi i wraz ze wskazówkami pewnej osoby, dzięki której mam taką wiedzę, chudnę zdrowo i co najważniejsze tracę tłuszcz a nie mięśnie i nie osłabiam kośćca. Nie mizernieję i co najważniejsze nie grozi mi jojo.

Do wszystkich którzy Dukają.... przy naszych chorobach to jest nie wskazane !! Sama próbowałam i dopadł mnie nawrót choroby. Sugeruje nie brać też żadnych spalaczy bo to nie działa, to marketing i szkoda kasy - próbowałam.

A dla niedowiarków- jestem na tej diecie już miesiąc i postępy są, waga co prawda tylko 1 kg mniej ale zato brzuszek... leci w oczach. Zapomniałam dodać iż ćwiczę na orbitreku, co drugi dzień 20 min tzw. trening HIIT a nie żadne rowerki po 1,5 godz. które nie przynoszą pożądanych efektów. Trening aerobowy jest dla sportowców.

Wiem, że to co pisze wydaje się dziwne i wbrew ogólnie przyjętym zasadom ale to działa,mimo grzeszków w postaci czekolady - 2 kawałeczki co 2 dzień :lol: i raz po raz węglowodanów, bo jednak psychika walczy o stare przyzwyczajenia.

A dla tych najbardziej zdziwionych dodam, iż mam także niedoczynność tarczycy, co dodatkowo powoduje, że chudnięcie jest trudniejsze. Tarczyca jednak musi być ustabilizowana, bo inaczej walka z wagą się nie uda.

Pewnie teraz odezwą się sądy ale śmiało:) wiem co piszę, bo jestem przykładem że to działa.

Dla zainteresowanych polecam lekturę tego artykułu oraz całego bloga autora.
http://kuracjeodchudzajace.com.pl/2011/ ... amow-cz-1/
http://kuracjeodchudzajace.com.pl/2011/ ... amow-cz-2/

Zgadzam się w 100%. Mnie też Dukan szkodził. Teraz jestem na diecie którą ułożyłam w oparciu o porady dietetyka i diabetologa. W 7 dni -1,5 kg. Pofolgowałam 2-3 dni i waga wzrosła +0,6 kg ale powrót do diety i 2 dni znów ważę tyle co wcześniej czyli -1,5 kg.

Jem 6 posiłków dziennie. Nieraz mam nerwice bo dopada mnie ochota na słodycze i jestem rozdrażniona ale to na początku normalne. Mój cel - trzymać tak dalej ale nie podjadać słodkości bo na razie się zdarza. Skoro podjadam a waga spada to jaki super efekt będzie bez podjadania i z dołączonymi ćwiczeniami. Teraz próbuje ćwiczyć na rowerku i steperze. Włączyłam codziennie 1 godzinę spaceru z psem ale czasem to olewam. A przecież ważna jest systematyczność.

Od przyszłego miesiąca ponownie wznowiłam kartę multisport i ruszam na ćwiczenia z mężem, który mnie wspiera.

Dodatkowo motywuje mnie fakt, że w lipcu lub sierpniu mam mieć operację więc muszę a raczej powinnam schudnąć min. 10 kg.

Trzymajcie kciuki.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Ala57 » 10 maja 2011, 07:12

Mam nadzieję,ze mi Dukan nie zaszkodzi.Po m-cu zrobiłam wyniki i wszystko jest ok.Wiem ,ze nie jest bez wad ale jest skuteczny a w sytuacji kiedy zbyt późno do mnie dotarło ,ze nie zdążę schudnąć tyle by było to zauważalne okazał się jedyny.Przy moim trybie życia no i charakterze, diety narzucające ilości posiłków,odległości czasowe miedzy nimi są dość trudne do wykonania.

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Ala57 » 10 maja 2011, 21:51

elwirka, pewnie od czerwca też tak zrobię tzn.dieta nżd pójdzie w ruch,bo przestanie mi zależeć na czasie.Dzisiaj próbowałam kupić cos na poprawiny i to jest koszmar.Jeszcze nie jestem ta puszysta i już nie jestem ta "normalna".Przymierzyłam kilka sukienek bo wyboru nie ma a lustra w sklepie są nieubłagane.Złapałam takiego doła,że jeść mi się odechciało :smutny: ciucha nie kupilam ehhh szkoda gadać

Awatar użytkownika
Agu
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 23 wrz 2009, 23:43
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Dęblin
Kontakt:

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Agu » 10 maja 2011, 23:44

Zenobius pisze:A ja bym sie przeszedl do dietetyka w sumie. Ale i tak zawsze by mi kazal zrobic badania krwii, a to u mnie odpada ;-)

A ja chce po prostu porad dostosowanych do mojego trybu zycia ;-)
Ha ha, dobre:D Ten styl życia to- jem co chcę i kiedy chcę??:P Bo ja tak mam i niestety dietetyk na to nie pomaga, tylko silna wola (której mi brak;p)
Dzięki temu + zbyt długiemu siedzeniu w domu przez ostatnie 2 miesiące= 2kilo do przodu:D
A po jesieni zeszłego roku jeszcze 3, bo choroba odpuściła i jakoś samo wróciło :neutral:
Jednym słowem teraz już 5 kg do przodu,ale nadal mam nadzieję, że z tym wygram :razz:
Obrazek

Awatar użytkownika
eni80
Aktywny ✽✽✽
Posty: 525
Rejestracja: 28 lis 2010, 13:31
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: eni80 » 12 maja 2011, 08:26

Ja protestuje nie mieszcze się w nic.... Najgorsze jest to , że brak mi silnej woli, Jak sobie pomóc ? :neutral:
eni :serce: :serce: :serce:

Awatar użytkownika
Agu
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 23 wrz 2009, 23:43
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Dęblin
Kontakt:

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Agu » 12 maja 2011, 08:43

Ehh, mam ten sam problem :smutny: I właśnie silna wola to mój problem ostatnio, straszliwie się rozpuściłam :neutral: Moim sposobem zawsze było wprowadzenie 5 małych posiłków regularnie co 2,5 h, z zegarkiem w ręku- naprawdę działało. A, oczywiście podstawa to były warzywa, owoce i chudy nabiał (czy mięso, jak ktoś je). Ale teraz nie mogę się do tego zebrać, bo mam beznadziejny zwyczaj picia rano najpierw kawy :lol: I dopiero jak zwalczę ten wstrętny nałóg to będę mogła wprowadzić zmiany na lepsze:) A na razie odchudzam się "źle", czyli jedząc mniej, a to co lubię (czyli słodycze + warzywa;p)- Boże chroń mój organizm :wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
eni80
Aktywny ✽✽✽
Posty: 525
Rejestracja: 28 lis 2010, 13:31
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: eni80 » 12 maja 2011, 09:41

Agu pisze:Ale teraz nie mogę się do tego zebrać, bo mam beznadziejny zwyczaj picia rano najpierw kawy :lol:
Mam dokładnie to samo . :lol: A wieczorem najlepiej się mi szama . Czuje się jak słoniątko , ciężko mi i w ogóle :wink: Postanowiłam , że od dzisiaj zaczynam się odchudzać , musze zrzucić jakieś 5 kg ,żebym dobrze się czuła w swoim ciele . Ciekawe czy mi się uda . Wiem ,że węglowodany mi szkodzaą (i nie tylko mnie ) ogólnie przyczyniają się do tego , że się tyje . Waga początkowa 53kg. Cel 48 :neutral:
eni :serce: :serce: :serce:

fiesta
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 18 maja 2007, 10:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Chełm Śl.

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: fiesta » 12 maja 2011, 10:02

Nie rozumiem was dlaczego tak się męczycie. Zaproponowałam dietę, gdzie nie potrzeba liczyć kalorii a silna wola ma dotyczyć tylko słodyczy i węglowodanów a i tak można sobie pozwolić na podjadanie co kilka dni? Dietetyk? Dukan? to dopiero stres. Jeść pod dyktando? Na mnie to nie działało. Wytrzymywałam kilka dni a potem jojo.

Jest udowodnione, że spożywanie węglowodanów (cukry proste i złożone oraz produkty mączne) powoduje wyrzut w organizmie insuliny. Każdy endokrynolog wam to potwierdzi. Insulina magazynuje nadmiar energii niewykorzystanej z węglowodanów właśnie w tkance tłuszczowej. To bardzo prosta zależność. To dlatego ludzie chorujący na cukrzyce insulinozależną, są zwykle otyli, bo przyjmują ten hormon w sposób ciągły.
Dietetyk i kardiolog będzie się kierował poglądem, że trzeba jeść chudo bo nadmiar tłuszczu "odkłada " się w żyłach! Błąd, tłuszcze zwierzęce są potrzebne do prawidłowego działania układu hormonalnego. Co innego roślinne, nie są tak zdrowe jak nam się mówi. Ale to inny temat. Zainteresowanych odsyłam do artykułu

http://nowadebata.pl/wp-content/uploads ... ta.pl_.pdf


Najskuteczniejszą dietą, której sama jestem przykładem (a próbowałam wielu w tym dukana) jest:
1. spożywanie warzyw szczególnie zielonych na maksa, ile się chce ale nie w ostatnim posiłku przed snem.
2. Owoce sporadycznie, jako powiedzmy ochota na coś słodkiego bo zawierają cukry, szczególnie winogron, pomarańcze, im słodszy owoc, tym więcej ma cukru.
3. Duża ilość białka - mięso, jaja, sery, ryby, jogurty naturalne podzielone na 4-5 posiłków na dzień
4. Co 3 dzień np 2 kosteczki czekolady.
5. W każdym posiłku powinno być białko i ew. warzywo, nie powinno się jadać jako posiłek samych węglowodanów np. bułeczka z dżemem ;-) Dlaczego? bo podczas trawienia zachodzą inne procesy dla każdej z tych grup a zjedzone same węglowodany wspomniana wyżej insulina od razu przełoży na boczek.
6. Wszystkie produkty białkowe - koniecznie wysokotłuszczowe, ja jem np. serek mascarpone z rzodkiewką i serek wiejski piątnica, tłuszcze są potrzebne w podobne ilości co białko.

OSTATNI POSIŁEK TYLKO BIAŁKO.

Czas na przystosowanie organizmu do tej diety u mnie wyniósł 2 tygodnie, po tym czasie brzuch zaczął się zmniejszać, choć na wadze z powodu ćwiczeń nie ubyło nic.
Dziś jest już miesiąc jak tak chudnę i nauczyłam się że nie waga jest wyznacznikiem zdrowia a miara cm. Chudnięcie powyżej kg tygodniowo to najczęściej utrata wody i koszem mięśni. Wodę organizm zmagazynuje i tak ale mięśnie ciężko odbudować. Jak myślicie dlaczego anorektycy są tacy chodzi?- bo następuje u nich zanik mięśni....
Błagam was nie powielajcie schematów dietetycznych które zalewają nas wszem i wobec bo w art. który wyżej zamieściłam jest opisane skąd wziął się dogmat spożywania małej ilości tłuszczy i jakie są tego konsekwencje. Zresztą Dukan i dieta dr. Kwaśniewskiego trochę ocierają się o to co wyżej zaproponowałam ale dukan jest niezdrowy bo proponuje dużo białka ale odtłuszczonego i samego a to obciąża nerki. Kwaśniewski proponuje za to dużo tłuszczu. TO co ja opisałam a nie jest moim wynalazkiem to nie żadna dieta w sensie zdrowotnym ale dobrze zbilansowany sposób odżywiania, gdzie nastąpi utrata wagi, czy raczej tkanki tłuszczowej, w swoim czasie bez szkody dla kośćca, mięśni i gospodarki hormonalnej. Nie chodzi się przy tym głodnym, nie myśli wciąż o jedzeniu a psychika jest jak trzeba. [/u]

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Gottii » 12 maja 2011, 10:50

http://www.tvp.pl/gdansk/publicystyka/rozmowy-o-nadziei

materiał z dnia 06.05.2011 i 22.04.2011 dr Beata Matulaniec Zaręba
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspólne odchudzanie ?

Post autor: Baby » 12 maja 2011, 13:54

elwirka pisze:Zenobius, jest fajna pani dietetyk w MSWiA , ja z nią gadałam i dużo mi to dało :)

Mam gdzieś do niej numer mogę poszukać i Ci podesłać :)
Ja poproszę. Wzięłam nawet skierowanie do poradni dietetycznej podobno jest w MSWiA. Fajnie by było trafić do dobrej dietetyk która zechce poświęcić mi chwilę. Ostatnio jak leżałam w kwietniu to na oddziale zatrudniono dietetyka/żywieniowca. Bardzo miła Pani ale niestety zgubiłam do niej kontakt :(
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”