Co do picia na gorąco?

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Gosieńka
Początkujący ✽✽
Posty: 329
Rejestracja: 21 lut 2012, 19:58
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: nibylandia

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: Gosieńka » 17 mar 2015, 12:50

Ja lubię pić herbatę z miodem lub z cytryną :) Dawniej piłam albo z cukrem albo po prostu gorzką. Lubię też robić sobie kompoty owocowe :) Woda mineralna jak już coś to tylko niegazowana, bo po gazowanej nie za dobrze się czuję. Jeśli chodzi o soki z kartonów to rzadko pijam, bo nie specjalnie przepadam za nimi. Pełno tam różnych dodatków chemicznych itp.

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: kalka_96 » 17 mar 2015, 13:08

wątek idealny dla mnie na teraz :D bo mogę tylko pić :oops:
właśnie kończę herbatkę z miodem i cytryną.
ale zaraz idę do sklepu po zapas herbat, ziółek i innych składników do picia :p

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: Maatylda » 17 mar 2015, 18:51

herbatka (zielona, biała, owocowa) lekiem na całe zło.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: patkaas » 18 mar 2015, 10:31

kompoty są super! np. jabłkowy lub jak nadejdzie sezon maliny, porzeczki i co tylko :roll: Z soków to popijam sobie czasem Vitaminkę lub Kubusia - są przecierowe i mają w miarę normalny skład :) czasem ewentualnie Bobofrut dla dzieci jak jest na promo, jest taki dobryyyy :dzizys:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: michal_mg » 18 mar 2015, 13:19

ja będę polecał yerba-mate. Smak nie osłodzonej yerby jest zbliżony do niektórych gatunków zielonej herbaty - również nie osłodzonej.
Co tam owijać w bawełne - jeśli ktoś jest z Łodzi i chce spróbować to prosze o pw. Jeśli kotś nie jest w stanie przyjechać to ja mogę - ale w gre wchodzą okolice Łodzi.
Yerb jest wiele gatunków, tradycyjnych, smakowych (owocowych i ziołowych) a i podsypanie cukrem wchodzi w gre.
Czemu akurat ona? - ma wiele minerałów i związków chemicznych sprzyjających zdrowiu - z antyoxydantami na czele, a potasem i magnezem na końcu.
Czy jest rakotwórcza? - to częste zestawienie z tym napojem. Odpowiedź: zależnie od gatunku, jednak uwarunkowane jest to technologią obróbki. Suszona dymem ma zwiąki z dymu - związki, które w odpowiedniej ilości mogą być rakotwórcze, jednak nie bardziej od kawy, której to ziarna poddawane są paleniu i związków tych kawa ma o wiele więcej od yerba-mate.

Do tego polecam rooibos - źródło łatwo przyswajalnego żelaza, który również mogę zapodać.
Obrazek

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: michal_mg » 18 mar 2015, 13:20

ja będę polecał yerba-mate. Smak nie osłodzonej yerby jest zbliżony do niektórych gatunków zielonej herbaty - również nie osłodzonej.
Co tam owijać w bawełne - jeśli ktoś jest z Łodzi i chce spróbować to prosze o pw. Jeśli kotś nie jest w stanie przyjechać to ja mogę - ale w gre wchodzą okolice Łodzi.
Yerb jest wiele gatunków, tradycyjnych, smakowych (owocowych i ziołowych) a i podsypanie cukrem wchodzi w gre.
Czemu akurat ona? - ma wiele minerałów i związków chemicznych sprzyjających zdrowiu - z antyoxydantami na czele, a potasem i magnezem na końcu.
Czy jest rakotwórcza? - to częste zestawienie z tym napojem. Odpowiedź: zależnie od gatunku, jednak uwarunkowane jest to technologią obróbki. Suszona dymem ma zwiąki z dymu - związki, które w odpowiedniej ilości mogą być rakotwórcze, jednak nie bardziej od kawy, której to ziarna poddawane są paleniu i związków tych kawa ma o wiele więcej od yerba-mate. Są jednak również gatunki nie suszone dymem i wolne od tych związków.

Do tego polecam rooibos - źródło łatwo przyswajalnego żelaza, który również mogę zapodać.
Obrazek

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: patkaas » 18 mar 2015, 13:25

Rooibos też pijam i lubię :) Żelazo mam poniżej normy, więc chyba zacznę wlewać w siebie litry :mrgreen:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: chrzanovy » 19 mar 2015, 08:52

pewnei już o tym było, ale zapytam ja pije strasznie dużo czarnej herbaty , jak to jest z tym parzeniem, ona niemoze być mocna tak? czyli parzona jakies 3 minuty ok?
i cytryna dobrze czy źle?
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: michal_mg » 19 mar 2015, 12:42

chrzanovy, tutaj podaje Ci namiary na filmik znawcy herbat https://www.youtube.com/watch?v=Sr68el1tRPw wszystko co powinno się wiedzieć o oznaczeniach na pudełkach, rodzajach itp.

Z tego co pamiętam to na moc ma znaczenie ilość suszu, a nie długość parzenia. Krótko parzona ma więcej kofeiny - polecana na rano, parzona dłużej ma więcej garbników, a ilość kofeiny mniejsza lub wogóle (długie parzenie) bo jest zneutralizowana przez garbniki zdaje się.
Smakosze oczywiście piją bez cukru - ja jednak przez długoletnie picie nie jestem w stanie dopić się smaków. Kolejne nowe napoje piję już bez cukru i problemów już nie mam.
Główne zalecenia co do parzenia to woda 95C (zaraz po zagotowaniu) i parzenie od 3 do 5 minut. Dłuższe parzenie może sprawić już negatywniejsze wrażenia, bo herbata przeparza się. No i dłuższe parzenie wydziela większą ilość garbników - tanin - a przez to dostaje goryczki.

A dodatki to już wedle uznania. Co kto lubi - cytryna też, ale dodawana po zaparzeniu, bo po wrzuceniu cytryny herbata już więcej się nie zaparzy.
Ten "znawca" podaje fajny przepis na domowe "ajsti". Wieczorem do dzbanka wrzucasz troche fusów i zalewasz ZIMNĄ wodą i do lodówki. Rano odcedzasz fusy od napoju i gotowe :D
Obrazek

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: chrzanovy » 19 mar 2015, 13:30

michal_mg pisze:Krótko parzona ma więcej kofeiny - polecana na rano, parzona dłużej ma więcej garbników, a ilość kofeiny mniejsza lub wogóle (długie parzenie) bo jest zneutralizowana przez garbniki zdaje się.
dzieki oglądne, ale tutaj to chyba przejęzyczenie, ....wiemy o co chodzi ale w herbacie to chyba Teina jest? a w Kawie Kofeina, jak zwał tak zwał nei za mocna
michal_mg pisze:parzenie od 3 do 5
tak mi napisała dietetyczka w szpitalu i właśnie zastanawiałem się czy to jest jakaś dziwna sprawa czy tego sie raczej trzymać, wychodzi mi teraz że to ma sens
michal_mg pisze:A dodatki to już wedle uznania. Co kto lubi - cytryna też, ale dodawana po zaparzeniu, bo po wrzuceniu cytryny herbata już więcej się nie zaparzy.
Ten "znawca" podaje fajny przepis na domowe "ajsti". Wiec
o o cytryne tez chcialem zapytać dokładniej bo ja to normalnie jestem uzależniony chyba od herbaty i pije w takich mega kubantach bo misie neichce 2 razy chodzic. No iz cukrem który zredykowałem, ale jednak z. Oraz chętnie z cytryną. Ale taka ciekawostka jak po basenie zapomnialem ze nie powinienem sie odsłaniać na słońce bo Aze łykam i wywaliło mi całe nogi na czerwono , to ten foto-efekt czy jak to sie tam nazywa. To mi lekarka powiedziala wtedy zebym tez odstawił cytryne? dziwne to bylo,
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: Lemoni » 19 mar 2015, 14:51

patkaas pisze:kompoty są super! np. jabłkowy lub jak nadejdzie sezon maliny, porzeczki i co tylko :roll: Z soków to popijam sobie czasem Vitaminkę lub Kubusia - są przecierowe i mają w miarę normalny skład :) czasem ewentualnie Bobofrut dla dzieci jak jest na promo, jest taki dobryyyy :dzizys:
Moim zdaniem właśnie mają kiepski skład ;) (tzn. można znaleźć lepszy w tej samej cenie). Ostatnio mam ciągle smaka na soczek marchewkowy i szukam takich bez dodatku cukru/syropu glukozowo-fruktozowego ;). Tymbark ma sok 100% jabłkowo-marchewkowy, a Fortuna 3 miksy marchewkowo-owocowe. I te soki u mnie królują ;).
Chociaż trochę mnie po sokach wzdyma :smutny:

A na gorąco, to piję wszystko - kawę normalną, kawę zbożową, herbatki czarne, zielone, rooibosy, ziołowe, tylko za owocowymi nie przepadam (chyba, że boli mnie gardło). No i mam to szczęście, że mogę pić mleko :). Zdarza mi się je dodać nawet do herbaty :wink:
Ostatnio zmieniony 19 mar 2015, 14:56 przez Lemoni, łącznie zmieniany 1 raz.

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: kalka_96 » 19 mar 2015, 14:56

jak marchewka to tylko marwit :D

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: Lemoni » 19 mar 2015, 14:58

Ja jednak nie lubię samej marchewki, marvity bywają dla mnie za gorzkie ;).

Poza tym zapominałam wypić i mi się psuły w lodówce :oops:

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: chrzanovy » 19 mar 2015, 16:13

Lemoni pisze:że mogę pić mleko . Zdarza mi się je dodać nawet do herbaty
no to jak w UK. a tam sie dziwili jak piłem z cytryną, łota lajf!
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Co do picia na gorąco?

Post autor: patkaas » 19 mar 2015, 19:48

chrzanovy, mocna herbata może działać przeczyszczająco przy naszych jelitach, dlatego zaleca się picie słabej. ja parzę tak z minutkę i mi wystarcza, mocnej to ja nawet nie lubię. o herbacie fajnie jest napisane w Poradniku żywieniowym str. 53-54 :) jeśli chodzi o cytrynę, to nie powinno dawać się jej do wrzątku, bo podobno wydzielają się wtedy jakieś toksyczne związki, aczkolwiek zdecydowana większość Polaków i tak to robi i nikt jeszcze od tego nie umarł :mrgreen: no i faktem też jest, żeby nie wrzucać jej zanim się herbata nie zaparzy, bo się wtedy rzeczywiście nie zaparzy.

Lemoni, o a wydawało mi się, że Vitaminka ma spoko skład :D spróbuję tych, co wymieniasz. Marwit ma bardzo dobre jakościowo produkty. Ten słynny marchewkowy jednodniowy kiedyś sobie spróbowałam i bleeee, smakował jak błoto! Jednak muszę mieć jakiś dodatek w postaci owocu :mrgreen: Ale za to te pomarańczowe czy jabłkowe są super, tylko że one są świeże i niepasteryzowane, więc przy naszych problemach mogą działać przeczyszczająco.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

ODPOWIEDZ

Wróć do „Napoje”