Strona 1 z 1

The Curious Case of Benjamin Button

: 08 mar 2009, 10:21
autor: exa
nie znalazłam nic na ten temat, chyba że zbyt rano jest :smutny:

wczoraj obejrzałam ten film.....wow, zaparło mi dech...

cichy i kameralny, porusza sprawy, które nas nękają od zawsze....film o świadomości właśnie...
proste i trafione myśli, na które tak ciężko nam czasem wpaść...np, że wszyscy możemy się wściekać, ciskać, nie zgadzać się...ale kiedy przychodzi TA chwila, musisz się poddać...

film z tzw bebechów....
kolejny przykład na tak potępiane komercyjne, amerykańskie kino :mrgreen:

Re: The Curious Case of Benjamin Button

: 08 mar 2009, 10:23
autor: kasinp
smutny ten film jest , ostatnie sceny powodują u mnie morze lez

Re: The Curious Case of Benjamin Button

: 08 mar 2009, 10:31
autor: exa
bardzo, bo świadomość i smutna i bolesna jest...

Re: The Curious Case of Benjamin Button

: 08 mar 2009, 11:30
autor: kasieek99
film swietny i warty obejzenia. jak dla mnie mogłby trwac nawet 4 h :) bardzo fajnie pokazany motyw czasu. jego uplywu i ze nic nie mozemy na to poradzic. poza tym charakteryzacja Pitta :spoko:
ostatnia scena zrobila na mnie wrazenie ogromne. daje do myslenia.

Re: The Curious Case of Benjamin Button

: 08 mar 2009, 18:53
autor: Shadowka
oglądałam z koleżanką, fakt, że porusza wiele spraw, jednak zbytnio jak dla mnie się ciągnął, sama się troszkę gubiłam w tym ile to czasu upłyneło mi już na oglądaniu filmu zamiast zrobieniu czegoś z sobą.
Chwilami był dla mnie odrobinę nudnawy, szczególnie długie sceny tak naprawdę nic nie robienia przez bohaterów..sama najlepsza akcja miałam wrażenie rozegrała się w 20 ostatnich minut i równie dobrze, gdyby streścić wcześniejsze pare godzin do również 20 zrobiłby na mnie dużo większe wrażenie.
Szacun dla Pitta za tą rolę.

Re: The Curious Case of Benjamin Button

: 08 mar 2009, 21:29
autor: exa
Shadowka pisze:nic nie robienia przez bohaterów
a ja durna myślałam, ze to życie....
a mieli co robić?...pajacyki? :wink:

Re: The Curious Case of Benjamin Button

: 08 mar 2009, 22:24
autor: ewkunia
Moje odczucia podobne Za długi. Jednakże nie sposób poaptrzeć na film jak na pieknie opowiedzianą baśń:)

Re: The Curious Case of Benjamin Button

: 09 mar 2009, 10:18
autor: Shadowka
exa pisze:Shadowka napisał/a:
nic nie robienia przez bohaterów


a ja durna myślałam, ze to życie....
a mieli co robić?...pajacyki?
exa no jasne, że w zyciu tak bywa, ale w filmie trwającym 3 godziny 2 niekoniecznie musza pokazywać jak bardzo się w życiu nic nie robi :)
o takim stanie rzeczy to ja wiem i patrzenie na to jest po prostu nudnawe :)

Re: The Curious Case of Benjamin Button

: 09 mar 2009, 17:28
autor: exa
Shadowka pisze:o takim stanie rzeczy to ja wiem i patrzenie na to jest po prostu nudnawe
to sorry, bo mnie wciągnęły te nudy, po prostu.... :mrgreen:
widać jeszcze wielu rzeczy nie wiem jednak...

Re: The Curious Case of Benjamin Button

: 09 mar 2009, 22:45
autor: Shadowka
exa spoko ja po prostu zbyt roztrzepana jestem by wytrzymać tak wolną akcję, odrywa mnie to od monitora bo jakoś szukam sobie innego zajęcia jak się nic nie dzieje i trace wątek :D

Re: The Curious Case of Benjamin Button

: 10 mar 2009, 06:39
autor: exa
znaczy, Shadowka, Cię pyrga :wink:
ja chętnie wszelkie zajęcia odkładam na następny dzień i mam wtedy dwa dni wolne :wink: ...uwielbiam nic nie robić.....to lecznicze :wink:

Re: The Curious Case of Benjamin Button

: 10 mar 2009, 13:52
autor: obyty.z.cu
exa pisze:...uwielbiam nic nie robić.....to lecznicze
moi lekarze twierdza ze to dla mnie jedyna terapia :razz: niestety...zawsze mi cos w niej przeszkadza !