The Curious Case of Benjamin Button

Filmy, seriale, programy - wszelkiego rodzaju i gatunku - lubiane i nie, najchętniej oglądane i godne polecenia oraz te, których oglądanie to strata czasu

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

The Curious Case of Benjamin Button

Post autor: exa » 08 mar 2009, 10:21

nie znalazłam nic na ten temat, chyba że zbyt rano jest :smutny:

wczoraj obejrzałam ten film.....wow, zaparło mi dech...

cichy i kameralny, porusza sprawy, które nas nękają od zawsze....film o świadomości właśnie...
proste i trafione myśli, na które tak ciężko nam czasem wpaść...np, że wszyscy możemy się wściekać, ciskać, nie zgadzać się...ale kiedy przychodzi TA chwila, musisz się poddać...

film z tzw bebechów....
kolejny przykład na tak potępiane komercyjne, amerykańskie kino :mrgreen:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: The Curious Case of Benjamin Button

Post autor: kasinp » 08 mar 2009, 10:23

smutny ten film jest , ostatnie sceny powodują u mnie morze lez
Ostatnio zmieniony 08 mar 2009, 10:33 przez kasinp, łącznie zmieniany 1 raz.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: The Curious Case of Benjamin Button

Post autor: exa » 08 mar 2009, 10:31

bardzo, bo świadomość i smutna i bolesna jest...
Ostatnio zmieniony 08 mar 2009, 11:41 przez exa, łącznie zmieniany 1 raz.
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
kasieek99
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 06 paź 2007, 14:57
Choroba: IBS
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Słupsk
Kontakt:

Re: The Curious Case of Benjamin Button

Post autor: kasieek99 » 08 mar 2009, 11:30

film swietny i warty obejzenia. jak dla mnie mogłby trwac nawet 4 h :) bardzo fajnie pokazany motyw czasu. jego uplywu i ze nic nie mozemy na to poradzic. poza tym charakteryzacja Pitta :spoko:
ostatnia scena zrobila na mnie wrazenie ogromne. daje do myslenia.
"Życie dając jednocześnie też odbiera każdemu..."

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: The Curious Case of Benjamin Button

Post autor: Shadowka » 08 mar 2009, 18:53

oglądałam z koleżanką, fakt, że porusza wiele spraw, jednak zbytnio jak dla mnie się ciągnął, sama się troszkę gubiłam w tym ile to czasu upłyneło mi już na oglądaniu filmu zamiast zrobieniu czegoś z sobą.
Chwilami był dla mnie odrobinę nudnawy, szczególnie długie sceny tak naprawdę nic nie robienia przez bohaterów..sama najlepsza akcja miałam wrażenie rozegrała się w 20 ostatnich minut i równie dobrze, gdyby streścić wcześniejsze pare godzin do również 20 zrobiłby na mnie dużo większe wrażenie.
Szacun dla Pitta za tą rolę.
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: The Curious Case of Benjamin Button

Post autor: exa » 08 mar 2009, 21:29

Shadowka pisze:nic nie robienia przez bohaterów
a ja durna myślałam, ze to życie....
a mieli co robić?...pajacyki? :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: The Curious Case of Benjamin Button

Post autor: ewkunia » 08 mar 2009, 22:24

Moje odczucia podobne Za długi. Jednakże nie sposób poaptrzeć na film jak na pieknie opowiedzianą baśń:)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: The Curious Case of Benjamin Button

Post autor: Shadowka » 09 mar 2009, 10:18

exa pisze:Shadowka napisał/a:
nic nie robienia przez bohaterów


a ja durna myślałam, ze to życie....
a mieli co robić?...pajacyki?
exa no jasne, że w zyciu tak bywa, ale w filmie trwającym 3 godziny 2 niekoniecznie musza pokazywać jak bardzo się w życiu nic nie robi :)
o takim stanie rzeczy to ja wiem i patrzenie na to jest po prostu nudnawe :)
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: The Curious Case of Benjamin Button

Post autor: exa » 09 mar 2009, 17:28

Shadowka pisze:o takim stanie rzeczy to ja wiem i patrzenie na to jest po prostu nudnawe
to sorry, bo mnie wciągnęły te nudy, po prostu.... :mrgreen:
widać jeszcze wielu rzeczy nie wiem jednak...
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: The Curious Case of Benjamin Button

Post autor: Shadowka » 09 mar 2009, 22:45

exa spoko ja po prostu zbyt roztrzepana jestem by wytrzymać tak wolną akcję, odrywa mnie to od monitora bo jakoś szukam sobie innego zajęcia jak się nic nie dzieje i trace wątek :D
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: The Curious Case of Benjamin Button

Post autor: exa » 10 mar 2009, 06:39

znaczy, Shadowka, Cię pyrga :wink:
ja chętnie wszelkie zajęcia odkładam na następny dzień i mam wtedy dwa dni wolne :wink: ...uwielbiam nic nie robić.....to lecznicze :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7786
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: The Curious Case of Benjamin Button

Post autor: obyty.z.cu » 10 mar 2009, 13:52

exa pisze:...uwielbiam nic nie robić.....to lecznicze
moi lekarze twierdza ze to dla mnie jedyna terapia :razz: niestety...zawsze mi cos w niej przeszkadza !
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Zablokowany

Wróć do „Film i Telewizja”