Brokeback Moutain

Filmy, seriale, programy - wszelkiego rodzaju i gatunku - lubiane i nie, najchętniej oglądane i godne polecenia oraz te, których oglądanie to strata czasu

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Brokeback Moutain

Post autor: CAMPARI34 » 02 lut 2009, 07:58

mi się podobał bardzo ale według mnie lepszy jest nasz polski PLAC ZBAWICIELA ten to mnie dopiero wzrusza :cry:
:D

Renusia
Początkujący ✽✽
Posty: 73
Rejestracja: 22 lut 2007, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Cannock uk
Kontakt:

Re: Brokeback Moutain

Post autor: Renusia » 05 lut 2009, 00:43

Oglądałam kilka razy. Świetny film, polecam.
Renusia

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Brokeback Moutain

Post autor: ewkunia » 05 lut 2009, 20:02

exa pisze:ja mam mieszane uczucia...świetnie zrobiony film, dobrze zagrany - dobrze, nie wybitnie jednak...
może chodziło o to, by patrzec na zwykłych ludzi....
film jest o emocjach - prawdziwych uczuciach - przyjaźni i miłości...
dlaczego między facetami?
bo inaczej wyszedłby banał...
może trzeba było wyczyścic fabułę ze wszystkich damsko-męskich gier i te emocje pokazac czyste i niezamazane...

dlatego chyba muszę go obejrzec raz jeszcze, bo jakieś braki mam...
dla mnie film wyszedl jakiś totalnie bezemocjonalny. tak, jakby pomyłka jakas zaszła między tym dwojgiem facetów,a nie nie uczucie. zabrakło mi schematu: przyczyna-skutek.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Brokeback Moutain

Post autor: exa » 06 lut 2009, 08:01

ewkunia....tam nie ma schematu, bo to nie emocje między kobietą a mężczyzną...tylko między dwoma facetami...to całkiem inaczej (panie mnie chyba nie zlinczują zaraz)...oni nawet nie byli homo...oni byli kimś więcej dla siebie....
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
deep navy
Aktywny ✽✽✽
Posty: 581
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:45
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: zza Buga

Re: Brokeback Moutain

Post autor: deep navy » 06 lut 2009, 14:58

exa pisze:oni nawet nie byli homo...oni byli kimś więcej dla siebie....
czytając to zastanawiam się jakie muszą być spełnione "parametry" aby kogoś "przyporządkować" do homo? Jeżeli jeden facet kocha drugiego i... ich związek zostaje "skonsumowany" to jak to nazwać?
"Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie" J.Lennon

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Brokeback Moutain

Post autor: ewkunia » 06 lut 2009, 17:01

hm mój zznajomiony gej zawsze mowi, gdy pytam czy ktoś jest gejem ' nie wiem, nie spalem z nim';p no ale można byc bi.

ps chyba to osobny temat , nie filmowy:)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Brokeback Moutain

Post autor: exa » 06 lut 2009, 19:19

tiaa.....nie ma parametrów domek, nie zastanawiaj się...
chodziło mi o to, że fizycznośc, czy konsumpcja, wynikała z uczucia a nie odwrotnie....
to film o miłości, nie o pedalstwie....

dlatego jak pisałam dużo wcześniej, mam do tego filmu mieszane uczucia...
jeśli film byłby o miłości kobiety i faceta, to wyszedł by zamazany uwarunkowaniami banał....dlatego w filmie dwóch facetów...homoseksualizm jest tutaj drugorzędny, jest tłem do owych uczuc...

co mnie tam czyjeś dziury, mnie o co innego chodziło...o czystośc emocji...

Awatar użytkownika
deep navy
Aktywny ✽✽✽
Posty: 581
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:45
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: zza Buga

Re: Brokeback Moutain

Post autor: deep navy » 06 lut 2009, 21:03

exa pisze:to film o miłości, nie o pedalstwie....
krótka i rzeczowa recenzja "Brokeback Mountain" :)
"Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie" J.Lennon

Zablokowany

Wróć do „Film i Telewizja”