Strona 1 z 2

Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako leków?

: 15 maja 2008, 16:50
autor: Cogitus Nocens
Cześć

Przeczytawszy arta:

Ketamina skutecznym antydepresantem?

doszedlem do wniosku,że wartościowe i obiecujące substancje są wciąż poza zasięgiem naszych rąk, z powodu ciemnych uprzedzeń (praktycznie na całym świecie,nie tylko u nas, nawet w pseudo-światłej zachodniej Europie).

Np. podobno LSD, niewdzięczny wynalazek zacnego Szwajcara Hoffmanna, ma w minimalnych (nie-psychodelicznych) dawkach świetne działanie przeciwmigrenowe i przeciwmelancholijne. Dowiedziono tego. Ciekaw jestem,czy działa na układ odpornościowy- i czy by coś dało w naszym przypadku :mrgreen: :evil2: :wc2:

Ja jestem zdania,że każda substancja powinna być badana pod kątem użyteczności leczniczej. I że płytkie uprzedzenia i stereotypy nie powinny mieć tutaj nic do gadania,dobro pacjentów celem najwyższym :/

Obrzydliwe jest dla mnie, że tyle otacza nas sexu w mediach. Media aż kipią sexem. W czym pornografia jest gorsza od wielu tzw. "narkotyków"? Jak ja bym był rządzącym,to bym prędzej pornografię zdelegalizowal a nie jakieś niewinne psychodeliczne środki :twisted:

Może kiedyś nadejdą czasy zdrowego rozsądku... :smutny:

Ech,to tylko mrzonki :evil: :razz:

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako leków?

: 15 maja 2008, 19:36
autor: tom-as
Cogitus Nocens pisze:Ketamina skutecznym antydepresantem?
hmm... tak a pro po antydepresantów... to jak mozna przeczytac ... dotyk jest w tym dobry :-)

przeczytaj od początku http://img397.imageshack.us/my.php?imag ... niemp5.jpg

:-)

ale to tak w ramach ciekawostki

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako le

: 19 maja 2008, 08:48
autor: Yaseck
Cogitus Nocens pisze:
Obrzydliwe jest dla mnie, że tyle otacza nas sexu w mediach. Media aż kipią sexem. W czym pornografia jest gorsza od wielu tzw. "narkotyków"? Jak ja bym był rządzącym,to bym prędzej pornografię zdelegalizowal a nie jakieś niewinne psychodeliczne środki :twisted:

Może kiedyś nadejdą czasy zdrowego rozsądku... :smutny:
I Ty to nazywasz zdrowym rozsądkiem? W czym Ci przeszkadza pornografia? Nie chcesz, nie oglądaj. Wyczuwam tu mocno prawicowe myślenie...

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako le

: 19 maja 2008, 10:42
autor: Nautylus
Kompletnie zgadzam się z kol. Shisho w tym zakresie :]

Jak ktoś nie jest podatny, to go nawet morfina nie uzależni.
P,,,,,,,nie o Chopinie, jak to się ładnie mówi :twisted:

A nikotynę zaliczyłbym do narkotyków prędzej jak marihuanę! :!:
Yaseck pisze:W czym Ci przeszkadza pornografia? Nie chcesz, nie oglądaj. Wyczuwam tu mocno prawicowe myślenie...
Czemu używasz określenia "prawicowe" w charakterze pejoratywnym? :?: Dla mnie prawicowość kojarzy się wybitnie pozytywnie :wink:

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako le

: 19 maja 2008, 12:46
autor: Yaseck
Nautylus pisze:Czemu używasz określenia "prawicowe" w charakterze pejoratywnym? :?: Dla mnie prawicowość kojarzy się wybitnie pozytywnie :wink:
Taką mamy niestety prawicę w Polsce.

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako leków?

: 19 maja 2008, 19:35
autor: Krzycho
Mamy dwa rodzaje uzależnienia. Uzależnienie psychiczne i uzależnienie fizyczne. Psychicznie uzależnić się można od wszystkiego, nawet od czytania postów magdalene :wink: . Uzależnienie fizyczne natomiast jest to tzw. „głód narkotykowy”(chociaż nie tylko narkotykowy), czyli zespół objawów, bardzo nieprzyjemnych, po odstawieniu substancji uzależniającej. Bardzo często mamy do czynienia z jednoczesnym występowaniem tych uzależnień i jak przejdzie głód narkotykowy, to mamy do czynienia z tym psychicznym motywem.
Nazwa narkotyki”, w sensie ścisłym, odnosi się tylko do grupy opiatów i od nich się ona wzięła. Czyli w tym sensie LSD nie jest narkotykiem. Jednak powszechnie za narkotyki uważa się substancje psychoaktywne, które są zakazane przez prawo. Tak naprawdę alkohol i papierosy również należałoby uznać za narkotyki, ale traktuje się je jako oddzielną kategorię.
Ciekawy jestem bardzo jak zbadano, że marihuana 18 razy szybciej uzależnia psychicznie niż alkohol. Tak naprawdę marihuana jest uważana za narkotyk miękki i nie należy do substancji najmocniej i najszybciej uzależniających, ale trzeba powiedzieć, że jest niebezpieczna, szczególnie dla ludzi młodych, bo włośnie często się od tego zaczyna przygoda z narkotykami. Natomiast nie docenia się alkoholu, bo alkohol jest substancją bardzo szybko i mocno uzależniającą. Przynosi ogromne społeczne straty (np. wypadki drogowe), ale nie ma możliwości żeby go zakazać, bo tak łatwo go wyprodukować, że wszelkie próby od razu skazane są na porażkę.
Trzeba też zauważyć, że narkotyki wykorzystywane są w medycynie dość powszechnie. Nie jest prawdą, że jest jakiś zakaz stosowania narkotyków, bo to narkotyki. Natomiast zawsze jest to pod szczególną kontrolą, bo są to substancje szczególnie niebezpieczne. Są duże problemy obecnie z uzależnieniami lekowymi i nie sądzę żeby ktokolwiek się jeszcze pakował w eksperymenty z narkotykami, bo to oznacza dodatkowe kłopoty. Na pewno by się tacy znaleźli, którzy nie tylko brali by takie leki w celach terapeutycznych, ale także dla rozrywki.
Żadna substancja odurzająca nie prowadzi do niczego dobrego, chociaż często się je stosuje (szczególnie alkohol) żeby na chwilę wyrwać się z szarości dnia codziennego. Czasami się je stosuje na problemy, na śmiałość, na likwidację wewnętrznych oporów, dla rozrywki, poprawienie nastroju, ale bardzo często drogo się za to płaci. Dlatego należy pamiętać zawsze o konsekwencjach, bo gdy za daleko w to się zabrnie, to nie ma czasami odwrotu.
Pozdrawiam

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako leków?

: 19 maja 2008, 19:44
autor: Nautylus
Ja uważam, że jeszcze gorszy od alkoholu jest tytoń. W czym marihuana jest gorsza od tytoniu, a np. psychodeliki od alkoholu? :?: :evil: :ranting: :ranting:

A p. Hofmann (requiescat in pace) wynalazł LSD z nadzieją, że będzie stosowane jako lekarstwo. Czy ma ta nadzieja okazać się czczą? :cry: :cry: :cry: :smutny:

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako leków?

: 19 maja 2008, 20:10
autor: Nautylus
Masz może po części trochę racji Torvik, ale z Indianami i Aborygenami było tak, że oni mają inną zdolność do metabolizmu alkoholu. Im alko po prostu szkodzi, bo wytwarza się więcej acetaldehydu w ich wątrobach (kwestie genetyczne, zróżnicowanie ras ludzkich itd.). To kwestia metabolizmu, a nie tyle kultury (choć nieraz to też odegralo rolę) :cry:

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako leków?

: 19 maja 2008, 21:11
autor: misiek1
magdalene pisze:Z tym że alkohol nie uzależnia tak szybko jak narkotyki. I nie wywołuje już po pierwszym spożyciu takich reakcji jak one. Holandia to Holandia, Polska to Polska...

Alkohol w stosunku do THC uzależnia fizycznie i psychicznie bez porównania mocniej, w stosunku do innych (twardych) narkotyków za wyjątkiem mocno uzależniających opiatów jest podobnie.
magdalene pisze:-„Marihuana to nieszkodliwy narkotyk" - to pierwszy narkotyk w karierze
narkomana, uzależnia psychicznie 18 razy szybciej niż alkohol.
Bzdura, żadnego poparcia w badaniach, wyssane z palca istna propaganda rodem z radia maryja ;)
Torvik pisze: Kierując samochód po papierosie nie masz zwiększonej szansy spowodowania wypadku wypadku, a po skręcie już tak.
Palenie papierosa podczas jazdy nie raz było przyczyną wypadku, faktem jest że podczas badań nad THC stwierdzony trochę wolniejsze postrzeganie jednak prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu to 8,5 krotnie zwiększone ryzyko wypadku śmeirtelnego, po spożyciu marihuany dwukrotnie.
Badania w roku 2005 wykonane przez SAM na zlecenie ministerstwa zdrowia wykazały że wypadki po marihuanie są głownie spowodowane przez mężczyzn poniżej 25 roku życia, wiadomo i nie jest to żadną tajemnicą że w tym przedziale wiekowym najczęściej dochodzi do wypadków i prawdziwą przyczyną jest brawura młodych kierowców.

W Kanadzie są programy w których wykorzystuje się medyczną marihuane w takich chorobach jak Crohn, SM czy Aids, stosowanie tego leku nie ma na celu leczenia choroby ale złagodzenie jej przebiegu.
Wystarczy wpisać w google marihuana+crohn ;)
Czy ktokolwiek zmarł po zażyciu marihuany ? a jak się to ma do alkoholu ;)
Bob Marley umarł młodo ale na raka skóry od palca u nogi.
Krzycho pisze:ale trzeba powiedzieć, że jest niebezpieczna, szczególnie dla ludzi młodych, bo włośnie często się od tego zaczyna przygoda z narkotykami.
Marihuana nie jest dla młodych ludzi to prawda jednak przygoda zaczyna się od alkoholu:D
Krzycho pisze:Dlatego należy pamiętać zawsze o konsekwencjach, bo gdy za daleko w to się zabrnie, to nie ma czasami odwrotu.
Póki żyjesz odwrót jest zawsze możliwy, wystarczy tylko chcieć, konsekwencje ponosi się zawsze.

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako leków?

: 19 maja 2008, 22:17
autor: misiek1
Żabusia nie pamiętasz mojego tematu o rzucaniu petów ? :D
Rzucałem już kilka nałogów i w kilku odniosłem sukces, wnioskuję z moich doświadczeń i obserwacji że kiedy się wystarczająco czegoś pragnie a zależy to tylko od nas samych, zawsze się udaje.

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako leków?

: 20 maja 2008, 08:18
autor: Alishia
W końcu małe dawki trucizny leczą.Tak samo jest pewnie z innymi substancjami.

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako leków?

: 20 maja 2008, 09:49
autor: dream_on
Co by ci dało zalegalizowanie narkotyków? Cały dzień byś nic innego nie robił tylko siedział przed kompem i ćpał, pogrążając się w jakieś dziwne stany, zamiast po prostu żyć normalnym życiem? Człowiek może osiągnąć stan szczęścia bez brania narkotyków. Ucieczka przed życiem w jakieś psychodeliki nie jest dobrym rozwiązaniem.

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako leków?

: 20 maja 2008, 12:50
autor: Nautylus
Nie, to nie jest tak jak piszesz dream_on. Psychodeliki mogłyby być rozrywką taką, jaką jest dziś ogólnodostępny alkohol. Odpowiedzialni ludzie potrafią sporadycznie trochę wypić i pozostają wartościowymi ludźmi. Tak samo będzie z większością innych "narkotyków" (alkohol też jest swego rodzaju narkotykiem BTW) - a fundamentalnym problemem jest to, że uprzedzenia wobec wspomnianych substancji skutkują ograniczeniem możliwości ludzi, którzy mogliby odpowiedzialnie eksplorować nowe możliwości czy też używać takich substancji jako leków. Dlaczego ci "na górze" muszą zawsze wiedzieć lepiej? :smutny:

Rozsądne partie nie są wybierane. Czemu? :evil:

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
- Kolejny dowód, że nikotyna to silniej uzależniający narkotyk jak czterohydrokanabinol (czy jak mu tam - THC w każdym razie :P) :!:

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako leków?

: 20 maja 2008, 13:04
autor: Natalka
Nautylus pisze:Odpowiedzialni ludzie potrafią sporadycznie trochę wypić i pozostają wartościowymi ludźmi. Tak samo będzie z większością innych "narkotyków"
a wiesz ilu jest niedpowiedzialnych, którzy się zapijają? i ilu byłoby zaćpanych gdyby zalegalizowano dragi? :neutral:

Re: Co sądzicie o używaniu psychodelików/dysocjantów jako leków?

: 20 maja 2008, 13:11
autor: Nautylus
Natalka, rozumując wg Twojej linii, należałoby wprowadzić prohibicję tak jak w Ameryce za czasów Ala Capone :smutny:

Przyrównywanie większości do mniejszości to działanie tragiczne :mad:
:wc: